Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jotes25
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 3609

    #16
    Odp: Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

    Zamieszczone przez bebesky
    Taka jest moja opinia, bardzo subiektywna.
    Degraduje obraz. O ile w przypadku "doskonałych" obiektywów (300/2,8, 500/4 itp) otrzymany obraz jest na wysokim poziomie, to im gorszy obiektyw tym bardziej widać pogorszenie obrazu. (300/4 doskonały nie jest) Przy braku kontrastów obraz nadaje się do pokazania, i może śmiało wygrywać konkurencję ze słabymi zoomami, ale gdy tylko pojawiają się duże kontrasty, światła - w mojej opinii zdjęcia nadają się tylko do kosza. W moim subiektywnym odczuciu zestaw 300/4+1,4 III (mam i nim fotografowałem) nie ma startu do 100-400 II (mam i fotografuję). Wydaje mi się że 300/4 +1,4III wypada gorzej niż 100-400 II +1,4III ustawione na 300 mm Oczywiście znam osoby które uważają obrazek z 300/4+1,4III za wystarczający, ale ja tak nie uważam. A zakup telekonwerterów uważam za najgłupszy w historii moich zakupów fotograficznych. Jedyne do czego mi się telekonwerter przydaje to do zdjęć dokumentacyjnych - ale wtedy nie zależy mi na jakości i nie podpinam 1,4 tylko x2. bo lepiej mieć 800 niż 560
    A używasz DLO podczas obróbki? Mógłbym polemizować w niektórych punktach, ale pewnie zrobiłby się duży off-top. Ogólnie jednak zgodzę się, że lepiej niż 300/4 zakupić 400/5.6 (lepszy obrazek za cenę słabszej uniwersalności), a jeszcze lepiej 100-400 II (wszystko lepsze za lepszą cenę ).

    Komentarz

    • bebesky
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1231

      #17
      Odp: Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

      Samo DLO nie załatwia sprawy. Jeżeli moje zdjęcie wymaga więcej obróbki niż wyostrzenie, skadrowanie, saturacja ewentualnie niewielkie korekty ekspozycji i kontrastu ląduje w koszu. Cały czas powtarzam - to są moje subiektywne odczucia. Ktoś inny może być zadowolony z efektów dopinania telekonwerterów - ja nie jestem. Zbyt wielu zdjęć zrobionych zestawem 300/4+1.4 żałuję bo mimo dobrego kadru leciały do kosza. Wielokrotnie przy fotografowaniu samolotów wolałem kadrować z gołego 300/4 niż ratować ujęcie z 300/4+1,4. Podkreślam to są moje subiektywne odczucia - można się z tym nie zgadzać.

      Komentarz

      • nutshell
        Dopiero zaczyna
        • 2005
        • 49

        #18
        Odp: Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

        michalab - no właśnie tego przekonania na razie mi brakuje, ale dzięki za konkretne argumenty. Średnica tego Tamrona to 95mm, także ewentualne filtry będę pioruńsko drogie, ale to na razie mniejszy problem.
        becekpl - dla mnie wybór jest trudny, bo nie ogranicza się jedynie do wyboru w rodzaju: obiektyw A czy obiektyw B, ale rozpatruję więcej możliwości (vide pierwszy post), ze zmianą systemu włącznie, stąd osobny wątek zamiast podpinanie się do istniejącego tematu.
        mkkaczy - raczej, że nie wejdę powyżej tego 400mm, bo nie podczołgam się/podejdę bezgłośnie, gdy mi ogniskowej zbraknie Ale wyobrażam sobie, że odwrotne sytuacje również mają miejsce, tj. zwierzak zaczyna za bardzo się zbliżać i w pewnej chwili wychodzi poza kadr. Wiesz, teoretyzować na temat potencjalnych sytuacji można długo, zoom na pewno rozwiązuje część z tych problemów, ale i tak najcenniejsze są dla mnie Wasze opinie wynikające z praktyki.
        Zakupu nie robię na dniach, dlatego póki co spokojnie zagłębiam się w testy i opinie z różnych źródeł. Z pierwotnego zestawu usunełabym teraz Sigmę, a dodałam C400mm i może drugą, nowszą wersję wspominanego Tamrona, jeśli pojawi się gdzieś w dobrej cenie. Wymiana body będzie z czasem nieunikniona, niestety budżet mnie ogranicza i nie mogę zrobić wszystkiego naraz.
        Jeżeli ktoś ma ochotę dodać coś jeszcze, co np.jeszcze bardziej namąci mi w głowie, to zapraszam ;-)
        footsteps.cba.pl

        Komentarz

        • Piotrus117
          Bywalec
          • 2012
          • 109

          #19
          Odp: Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

          Zamieszczone przez nutshell
          Jeżeli ktoś ma ochotę dodać coś jeszcze, co np.jeszcze bardziej namąci mi w głowie, to zapraszam ;-)

          Zamieszczone przez nutshell
          zwierzak zaczyna za bardzo się zbliżać
          W tym przypadku może najlepszy byłby jakiś pancerny obiektyw - do obrony
          To oczywiście żart i nie bierz tego za bardzo do serca.

          Komentarz

          • 7four
            Uzależniony
            • 2009
            • 850

            #20
            Odp: Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

            Właściwe pytanie to nie powinno być o obiektyw(y) tylko o metody robienia zdjęć przyrodniczych, czyt. budowanie czatowni, karmienie itp.
            Zapomnij o 400mm na FF w metodzie "na spacerze", oczywiście jest szansa, że przez przypadek coś tam pstrykniesz, zanim Tobie zwierzak nie zwieje z zasięgu.

            Komentarz

            • mcgyver
              Dopiero zaczyna
              • 2014
              • 15

              #21
              Odp: Obiektyw/zestaw do fotografii zwierząt - czyli dylemat na własne życzenie

              Nutshell wbrew pozorom 5d ciągle trzyma fason, Jakoś obrazu minimalnie odbiega od tego co daje np. 5dII. Zerknij sobie na to porównanie:
              https://www.dpreview.com/reviews/ima...88451684594258
              Jak dla mnie niecała działka różnicy między I i II.

              Ja mam podobny problem i zastanawiam się nad EF 100-400 jedynką tylko jak zdobyć egzemplarz bez paprochów i coby mieć pewność, że nie zawilgocony..?
              Ostatnio edytowany przez mcgyver; 53080.

              Komentarz

              Pracuję...