Sigma 170-500mm 5-6.3 APO - Słabo działa Autofocus

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Halbot
    • 2025
    • 1

    #1

    Sigma 170-500mm 5-6.3 APO - Słabo działa Autofocus

    Witam
    Mam taki bardzo stary obiektyw (zapewne jeszcze z czasów analogowych) i niestety słabo działa AF.
    W trybie ręcznym pierścień ostrzenia ma spore luzy - ok 2 mm i chodzi ciężko.
    W trybie AF czasem silniczek robi swoje i wtedy obiektyw ładnie ostrzy, ale częściej nie działa poprawnie. To objawia się tym, że "nie ma siły" poruszyć mechanizmem - słychać tylko stukniecie. Gdy w tym czasie kręcę pierścieniem ostrzenia, to pracuje poprawnie. Czasem wystarczy tylko popchnąć i sam kręci dalej.
    Myślę, że problem jest w starym smarze, który utracił właściwości.
    Czy ktoś dysponuje jakimikolwiek materiałami / manualami czy wiedzą, jak rozebrać ten obiektyw?
    Nie chcę go "rozpoznawać bojem"
  • candar
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 3410

    #2
    Te obiektywu "chodzą" po 800 zł (w zależności od mocowania) i to w pełni oddaje ich "zalety" a bardziej ich brak.


    Głównym powodem, dla którego Sigma 170-500 mm f/5-6.3 APO DG działa ociężale, jest brak nowoczesnego napędu ultradźwiękowego typu HSM. Wewnątrz tego obiektywu znajduje się klasyczny, mechaniczny mikrosilnik połączony z układem zębatek, który musi fizycznie przesuwać potężne i ciężkie grupy soczewek. Ze względu na dużą bezwładność tych elementów oraz brak precyzyjnego sterowania magnetycznego, proces ustawiania ostrości przypomina przesuwanie ciężkich mebli – zanim mechanizm ruszy i wyhamuje w odpowiednim punkcie, mija czas, który w nowoczesnej fotografii uznajemy za wieczność.

    Kolejną barierą technologiczną jest fizyka światła i ograniczenia systemów AF w lustrzankach Canona. Większość korpusów z tamtego okresu (szczególnie serie amatorskie i półprofesjonalne) została zaprojektowana do pracy z obiektywami o jasności co najmniej f/5.6. Sigma na długim końcu osiąga f/6,3, co sprawia, że czujniki fazowe aparatu otrzymują zbyt mało światła, by działać precyzyjnie. W efekcie aparat „oszukuje” oprogramowanie, by w ogóle podjąć próbę ostrzenia, co skutkuje tzw. „huntingiem”, czyli nerwowym przeszukiwaniem całego zakresu od nieskończoności do minimalnej odległości ostrzenia bez możliwości zablokowania celu.

    Problemy z kompatybilnością wynikają również z faktu, że Sigma w tamtych latach nie korzystała z oficjalnej licencji protokołu komunikacji Canon EF, lecz odtwarzała go drogą inżynierii wstecznej. Algorytmy zapisane w starym chipie obiektywu często „nie rozumieją się” z nowoczesnymi procesorami obrazu w nowszych aparatach cyfrowych. Prowadzi to do błędów komunikacji, takich jak słynne Err 01 lub Err 99, szczególnie gdy aparat próbuje domknąć przysłonę podczas robienia zdjęcia. Dodatkowo, starsze powłoki optyczne i konstrukcja soczewek generują obraz o niższym mikrokontraście niż dzisiejsze standardy, co jeszcze bardziej utrudnia systemowi AF znalezienie krawędzi obiektu, na której mógłby się zahaczyć.
    Ostatnio edytowany przez candar; 18138.
    Dawniej A1, F1N, EOS 50, 5, 3, 10D, 7D, 5D MARK I i II i III , M DYNAX 505si , 7000 i 8000i , P K1000, ME SUPER, SUPER A , Fuji X-E1, X-T1, X-T2 , Nex5, A7 I ,II i III. Nikon F-601, 801s , Z6 obecnie: A7 IV , Nikon J1, Canon F1N , Kodak SIX20 , WELTI Ic i M42 moja strona II MM II IG II FB II 35photo II 500px II 1x.com

    Komentarz

    • candar
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 3410

      #3
      Zamieszczone przez Halbot
      Witam
      Mam taki bardzo stary obiektyw (zapewne jeszcze z czasów analogowych) i niestety słabo działa AF.
      W trybie ręcznym pierścień ostrzenia ma spore luzy - ok 2 mm i chodzi ciężko.
      W trybie AF czasem silniczek robi swoje i wtedy obiektyw ładnie ostrzy, ale częściej nie działa poprawnie. To objawia się tym, że "nie ma siły" poruszyć mechanizmem - słychać tylko stukniecie. Gdy w tym czasie kręcę pierścieniem ostrzenia, to pracuje poprawnie. Czasem wystarczy tylko popchnąć i sam kręci dalej.
      Myślę, że problem jest w starym smarze, który utracił właściwości.
      Czy ktoś dysponuje jakimikolwiek materiałami / manualami czy wiedzą, jak rozebrać ten obiektyw?
      Nie chcę go "rozpoznawać bojem"
      Nie rozbierać, tylko "złomować" , serio - wartość średnia to ca 800 zł i na dzień obecny to prehistoria fotografii.


      Głównym powodem, dla którego Sigma 170-500 mm f/5-6.3 APO DG działa ociężale, jest brak nowoczesnego napędu ultradźwiękowego typu HSM. Wewnątrz tego obiektywu znajduje się klasyczny, mechaniczny mikrosilnik połączony z układem zębatek, który musi fizycznie przesuwać potężne i ciężkie grupy soczewek. Ze względu na dużą bezwładność tych elementów oraz brak precyzyjnego sterowania magnetycznego, proces ustawiania ostrości przypomina przesuwanie ciężkich mebli – zanim mechanizm ruszy i wyhamuje w odpowiednim punkcie, mija czas, który w nowoczesnej fotografii uznajemy za wieczność.

      Kolejną barierą technologiczną jest fizyka światła i ograniczenia systemów AF w lustrzankach Canona. Większość korpusów z tamtego okresu (szczególnie serie amatorskie i półprofesjonalne) została zaprojektowana do pracy z obiektywami o jasności co najmniej f/5.6. Sigma na długim końcu osiąga f/6.3, co sprawia, że czujniki fazowe aparatu otrzymują zbyt mało światła, by działać precyzyjnie. W efekcie aparat „oszukuje” oprogramowanie, by w ogóle podjąć próbę ostrzenia, co skutkuje tzw. „huntingiem”, czyli nerwowym przeszukiwaniem całego zakresu od nieskończoności do minimalnej odległości ostrzenia bez możliwości zablokowania celu.

      Problemy z kompatybilnością wynikają również z faktu, że Sigma w tamtych latach nie korzystała z oficjalnej licencji protokołu komunikacji Canon EF, lecz odtwarzała go drogą inżynierii wstecznej. Algorytmy zapisane w starym chipie obiektywu często „nie rozumieją się” z nowoczesnymi procesorami obrazu w nowszych aparatach cyfrowych. Prowadzi to do błędów komunikacji, takich jak słynne Err 01 lub Err 99, szczególnie gdy aparat próbuje domknąć przysłonę podczas robienia zdjęcia. Dodatkowo, starsze powłoki optyczne i konstrukcja soczewek generują obraz o niższym mikrokontraście niż dzisiejsze standardy, co jeszcze bardziej utrudnia systemowi AF znalezienie krawędzi obiektu, na której mógłby się zahaczyć.
      Dawniej A1, F1N, EOS 50, 5, 3, 10D, 7D, 5D MARK I i II i III , M DYNAX 505si , 7000 i 8000i , P K1000, ME SUPER, SUPER A , Fuji X-E1, X-T1, X-T2 , Nex5, A7 I ,II i III. Nikon F-601, 801s , Z6 obecnie: A7 IV , Nikon J1, Canon F1N , Kodak SIX20 , WELTI Ic i M42 moja strona II MM II IG II FB II 35photo II 500px II 1x.com

      Komentarz

      Pracuję...