ekhem. wybaczcie, ale musze zabrac glos w dyskusji. po kolei..
nie dalej niz 2 tygodnie temu sprzedalem pentacona 135/2.8 za 100zl. wiec jak sie chce to mozna w tej cenie znalezc.
co do body - sam mialem 50E, uzywalem dosc dlugo eye control, ale 3 punkty ostrosci to zdecydowanie za malo, przesiadlem sie na eos3 i dalej uzywam eye control. CASE, szanuje sposob w jaki sie bronisz, ale mysle, ze wiekszosc osob wie (mam taka nadzieje przynajmniej), ze focus srodkowym polem i przekadrowanie, to mozna sobie o kant **** rozbic (wez sobie szklo z ogniskowa 180mm i zrob zdjecie przy f/2.8, uprzedzam pytanie - szklo takie kosztuje 200zl). co nie zmienia faktu, ze 50e to bardzo dobre body i uwazam, ze kazdy amator fotografii analogowej przy obecnym stanie cen przygode powinien rozpoczynac od tego body (chyba, ze ma wiecej pieniazkow).
co do podejscia do fotografii, przepraszam, ze moge pisac nieskladnie, ale o 3 rano wyszedlem z ciemni. i wyobrazcie sobie np, ze robiac odbitki dopalalem dalsze plany. niesamowite, prawda? czyli robilem cos przez 15 minut, co moglem w szopie zrobic w 3. i jezeli mialbym to zdjecie w postaci cyfrowej to tak tez bym zrobil i nie widze w tym nic zdroznego! oczywiscie, sa pewne granice obrobki cyfrowej, ale nie nalezy jej w pelni negowac. no chyba, ze nie wiem sprzedajesz swoje prace kolekcjonerom, ale zapewnie wiesz, ze wtedy wiekszosc parametrow odnotowuje sie na rewersie odbitki.
w swojej szafie mam sporo sprzetu - sprzet tylko ulatwia osiagniecie celu, ale nie moze byc celem samym w sobie. robie zdjecia zarowno Lkami jak i aparatami, ktore maja po 45 lat (np srednioformatowy dalmierz iskra), a takze takimi ktore podwajaja swoja wartosc w momencie wlozenia do nich rolki filmu (agat18k, lubitel166b).
pozdrawiam.
p.s. ach, jesli zajdzie potrzeba moge pokazac moje zdjecia.
nie dalej niz 2 tygodnie temu sprzedalem pentacona 135/2.8 za 100zl. wiec jak sie chce to mozna w tej cenie znalezc.
co do body - sam mialem 50E, uzywalem dosc dlugo eye control, ale 3 punkty ostrosci to zdecydowanie za malo, przesiadlem sie na eos3 i dalej uzywam eye control. CASE, szanuje sposob w jaki sie bronisz, ale mysle, ze wiekszosc osob wie (mam taka nadzieje przynajmniej), ze focus srodkowym polem i przekadrowanie, to mozna sobie o kant **** rozbic (wez sobie szklo z ogniskowa 180mm i zrob zdjecie przy f/2.8, uprzedzam pytanie - szklo takie kosztuje 200zl). co nie zmienia faktu, ze 50e to bardzo dobre body i uwazam, ze kazdy amator fotografii analogowej przy obecnym stanie cen przygode powinien rozpoczynac od tego body (chyba, ze ma wiecej pieniazkow).
co do podejscia do fotografii, przepraszam, ze moge pisac nieskladnie, ale o 3 rano wyszedlem z ciemni. i wyobrazcie sobie np, ze robiac odbitki dopalalem dalsze plany. niesamowite, prawda? czyli robilem cos przez 15 minut, co moglem w szopie zrobic w 3. i jezeli mialbym to zdjecie w postaci cyfrowej to tak tez bym zrobil i nie widze w tym nic zdroznego! oczywiscie, sa pewne granice obrobki cyfrowej, ale nie nalezy jej w pelni negowac. no chyba, ze nie wiem sprzedajesz swoje prace kolekcjonerom, ale zapewnie wiesz, ze wtedy wiekszosc parametrow odnotowuje sie na rewersie odbitki.
w swojej szafie mam sporo sprzetu - sprzet tylko ulatwia osiagniecie celu, ale nie moze byc celem samym w sobie. robie zdjecia zarowno Lkami jak i aparatami, ktore maja po 45 lat (np srednioformatowy dalmierz iskra), a takze takimi ktore podwajaja swoja wartosc w momencie wlozenia do nich rolki filmu (agat18k, lubitel166b).
pozdrawiam.
p.s. ach, jesli zajdzie potrzeba moge pokazac moje zdjecia.
Komentarz