Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • piotram
    • 2013
    • 6

    #1

    Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

    Niestety nadchodzi ten moment, kiedy kończy się pewna epoka - ostatni dobry analogowy minilab w Warszawie, w którym robię od dawna odbitki chce przestawić się na cyfrę. Chciałbym znaleźć kogoś, aby tą maszynę (Noritsu 2611) po prostu wziął do siebie za darmo i utrzymywał w sprawności. Byłoby wtedy miejsce gdzie nadal można by robić odbitki na analogu, bo teraz po prostu nie będzie gdzie. Gdzie kogoś takiego szukać - mam na myśli bardziej jakiegoś pasjonata fotografii analogowej, niż profesjonalne studio, bo one przecież nie po to się wyzbywają aby wracać do tego, albo może tu byłby ktoś chętny?
    A może ktoś zna miejsce lub kogoś kto aktualnie w województwie mazowieckim takie odbitki robi, ale nie "po prostu puszcza przez maszynę" bo takich jeszcze paru jest, tylko robi to dobrze i profesjonalnie?
    ps. tekst może wyglądać nieco marketingowo, ale tak naprawdę nie ma na celu żadnej transakcji finansowej, mam nadzieję że nie łamie to regulaminu.
  • adawro
    Pełne uzależnienie
    • 2011
    • 1109

    #2
    Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

    Lepiej poszukaj labu przyjmującego materiały wysyłkowo kurierem.
    R3 + RF85LDS

    Komentarz

    • Tom77
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2875

      #3
      Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

      Zamieszczone przez piotram
      Niestety nadchodzi ten moment, kiedy kończy się pewna epoka - ostatni dobry analogowy minilab w Warszawie, w którym robię od dawna odbitki chce przestawić się na cyfrę. Chciałbym znaleźć kogoś, aby tą maszynę (Noritsu 2611) po prostu wziął do siebie za darmo i utrzymywał w sprawności. Byłoby wtedy miejsce gdzie nadal można by robić odbitki na analogu, bo teraz po prostu nie będzie gdzie. Gdzie kogoś takiego szukać - mam na myśli bardziej jakiegoś pasjonata fotografii analogowej, niż profesjonalne studio, bo one przecież nie po to się wyzbywają aby wracać do tego, albo może tu byłby ktoś chętny?
      A może ktoś zna miejsce lub kogoś kto aktualnie w województwie mazowieckim takie odbitki robi, ale nie "po prostu puszcza przez maszynę" bo takich jeszcze paru jest, tylko robi to dobrze i profesjonalnie?
      ps. tekst może wyglądać nieco marketingowo, ale tak naprawdę nie ma na celu żadnej transakcji finansowej, mam nadzieję że nie łamie to regulaminu.
      Jaki jest roczny koszt utrzymania takiej maszyny w sprawności i gotowości ?

      Komentarz

      • piotram
        • 2013
        • 6

        #4
        Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

        Z tego co mi mówili to komplet chemikaliów kosztuje 800 zł i starcza jakoś na kilka miesięcy. Prądu podobno nie żre dużo. Z tym że maszyna musi chodzić przynajmniej raz na kilka dni, aby chemia pracowała - nie można jej wyłączyć na miesiąc z zalaną chemią.

        Komentarz

        • Tom77
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2875

          #5
          Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

          Zamieszczone przez piotram
          Z tego co mi mówili to komplet chemikaliów kosztuje 800 zł i starcza jakoś na kilka miesięcy. Prądu podobno nie żre dużo. Z tym że maszyna musi chodzić przynajmniej raz na kilka dni, aby chemia pracowała - nie można jej wyłączyć na miesiąc z zalaną chemią.
          Reasumując chemia 4 razy rocznie to 3200 + prąd zakładam 500zł, czyli 4 tys rocznie trzeba liczyć bez kosztów przechowywania maszyny. Żeby wyjść na zero trzeba by zrobić minimum 10 tys odbitek

          Komentarz

          • r_m
            Pełne uzależnienie
            • 2009
            • 2418

            #6
            Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

            Trzeba też coś wiedzieć o takim sprzęcie (obsługa, kontrola parametrów), lub mieć do tego zaufanych, sprawdzonych ludzi. To nie jest obiektyw używany dwa razy w roku przez babcię w kościele, ale sprzęt, który najczęściej pracował kilkanaście godzin dziennie przez długie lata, i ma w sobie całkiem sporo mechaniki. Warto pogadać z użytkownikami na temat "życia wewnętrznego" jakie można spotkać w maszynach (glony).
            Jak to wszystko się podsumuje, może się okazać, że albo kupujemy powiększalnik i procesor z rodziny Jobo lub Thermaphot (nieduże urządzonko, także w wersji "suche-suche" tzn. wywoływarka do papierów, wkładasz naświetlony, wyciągasz suchy), albo rezygnujemy z "analogowej" obróbki.

            Komentarz

            • Tom77
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 2875

              #7
              Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

              Zamieszczone przez r_m
              Trzeba też coś wiedzieć o takim sprzęcie (obsługa, kontrola parametrów), lub mieć do tego zaufanych, sprawdzonych ludzi. To nie jest obiektyw używany dwa razy w roku przez babcię w kościele, ale sprzęt, który najczęściej pracował kilkanaście godzin dziennie przez długie lata, i ma w sobie całkiem sporo mechaniki. Warto pogadać z użytkownikami na temat "życia wewnętrznego" jakie można spotkać w maszynach (glony).
              Jak to wszystko się podsumuje, może się okazać, że albo kupujemy powiększalnik i procesor z rodziny Jobo lub Thermaphot (nieduże urządzonko, także w wersji "suche-suche" tzn. wywoływarka do papierów, wkładasz naświetlony, wyciągasz suchy), albo rezygnujemy z "analogowej" obróbki.
              Dokładnie. Obiektyw za 5 tys odłożymy na rok i nic nas nie kosztuje. Do moich 4 tys jak dodamy 500zł na miesiąc obsługi "fachowca" to zrobi się 10 tys rocznie no i mamy odpowiedź dlaczego maszyna za darmo może trafić w czyjeś ręce. Smutne to

              Komentarz

              • the.watcher
                Coś już napisał
                • 2009
                • 67

                #8
                Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

                Mieliśmy kilkanaście lat temu 2611, potem 2612 Hybryde, a teraz ostała się tylko cyfra 3300..

                Powiem Wam, że powyższe szacunki są mocno zaniżone. Części padają regularnie w staruszkach: wałki, raki, zębatki, czujniki, filtry chemii, grzałki itd. Maszyna prądu bierze całkiem sporo, uruchamia ją programator ok 2 godz przed otwarciem zakładu, żeby nagrzać chemię na czas. Na codzień pobiera tylko dawki regeneracyjne (kupuje się w Tetenalu), ale jeśli chemia za długo postoi trzeba kupić startery i zalać od nowa.
                Do tego ustawowo, zużytej chemii nie wolno zlewać do kanału, tylko zbiera się do beczek i zamawia utylizację, to też kosztuje.

                Zdjęć nie robi bez papieru (standardowe cztery szerokości 102, 127, 152, 202/210 dwa-trzy podłoża glossy, lustre, mat, zamawiając nawet po jednej rolce, to koszt 2-3tys + koszt kaset).

                And last but not least: serwis. Nie zdarza się żeby kosztował mniej jak 2tys za wizytę, a raz do roku bywa znacznie więcej.
                Zaczynając, robiliśmy dziennie 3-4 tysiące zdjęć na każdej maszynie, teraz stoi jedna i robi 200-1000 szt/dzień! Utrzymanie tego, nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego, w tych czasach.

                Komentarz

                • piotram
                  • 2013
                  • 6

                  #9
                  Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

                  Zamieszczone przez r_m
                  Jak to wszystko się podsumuje, może się okazać, że albo kupujemy powiększalnik i procesor z rodziny Jobo lub Thermaphot (nieduże urządzonko, także w wersji "suche-suche" tzn. wywoływarka do papierów, wkładasz naświetlony, wyciągasz suchy), albo rezygnujemy z "analogowej" obróbki.
                  A możesz napisać coś więcej na powyższy temat (jak to się robi, jakie efekty i możliwości), albo miejsce gdzie jest to przystępnie opisane?

                  Komentarz

                  • r_m
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 2418

                    #10
                    Odp: Analogowa maszyna do odbitek- czy taka niekomercyjna współpraca jest możliwa?

                    Ogólnie o stronie "chemicznej":
                    Procesy fotograficzne PROCES C – 41 Pierwszym etapem powstania gotowej odbitki jest wywołanie. Wywoływacz barwny (CD-4) jest to roztwór wodny substancji redukującej, konserwującej, antyzadymi…

                    Ogólnie "po całości":
                    RA-4 w domu - Fotografia tradycyjna - Forum fotograficzne ForumPhoto.pl
                    Przeglądnięcie googla na hasło "proces RA4" albo "odbitki kolorowe w domu" daje trochę linków do dyskusji na ten temat, także do wypowiedzi osób, które się tym zajmowały.

                    Komentarz

                    Pracuję...