Jak chronicie sprzęt przed kurzem?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • leonsio
    Dopiero zaczyna
    • 2011
    • 16

    #1

    Jak chronicie sprzęt przed kurzem?

    Ostatnio zauważyłem, że mój nowy obiektyw zassał odrobinę kurzu do środka. Bardzo zmartwił mnie ten fakt Sprzęt trzymam w plecaku w szafie w sypialni (niestety nie mam innej możliwości). Spanikowałem do tego stopnia, że kupiłem dzisiaj worki zamykane na strunę i pochowałem do nich sprzęt. Jak wy radzicie sobie z kurzem ?
    Canon 50D, Tamron 17-50mm f2,8 VC, CANON 70-200mm L f4 USM, Canon 50mm f1,8, SMC TAKUMAR 55m f1,8 .
  • Dranix
    Dopiero zaczyna
    • 2010
    • 39

    #2
    Nie pozwalam mu leżeć i kurzyć się...

    A tak poważnie, to wszystko trzymam w torbie, sprzęt czyszczę dokładnie i regularnie.
    Bardzo dobrze sprawdzają się wg mnie pędzelki ze sztucznego włosia, bo lepiej zbierają kurz i paprochy. Natomiast jak bardziej ryzykowny transport się szykuje, to też stosuję folie, ale niekoniecznie te strunowe. Być może to tylko szczęście, ale na razie paprochów nigdzie nie miałem, nawet w wiekowych szkłach na M42.
    Moja galeria na forum CB
    Na składzie: 30D + 350D + T28-75 + C90-300 + S18-50 + Helios 44-m4 i 6 + Jupiter 9 + Jupiter 37A

    Komentarz

    • Eberloth
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2663

      #3
      Zamieszczone przez leonsio
      kupiłem dzisiaj worki zamykane na strunę i pochowałem do nich sprzęt
      Nawet, jak fotografujesz, to nie wyciągaj gratów z tych worków
      W Tamronach kurz to normalka. W body zresztą również... Dmuchać gruchą i nie przejmować się, póki nie widać nic na fotach...
      Sprzęt - dekielek z przyległościami.
      Fumare humanum est!

      Komentarz

      • Goomis
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1893

        #4
        Zamieszczone przez leonsio
        Ostatnio zauważyłem, że mój nowy obiektyw zassał odrobinę kurzu do środka. Bardzo zmartwił mnie ten fakt Sprzęt trzymam w plecaku w szafie w sypialni (niestety nie mam innej możliwości). Spanikowałem do tego stopnia, że kupiłem dzisiaj worki zamykane na strunę i pochowałem do nich sprzęt. Jak wy radzicie sobie z kurzem ?
        WOW!

        Nie będziesz się teraz bał wyciągnąć żeby robić zdjęcia?
        5DmkIII + S14/2.8 + C35/1.4LmkII + C85/1.2LmkII + C70-200/2.8L + 600EX-RT & 580EXII + Think Tanki (Retro30, Shapeshifter, Skin Set v2) + NEC EA274WMi + Sandisk

        Komentarz

        • fotoG3
          Dopiero zaczyna
          • 2011
          • 28

          #5
          W normalnym użytkowaniu kurz nie jest groźny.
          Problemem jest piasek na plaży.
          Po każdej wizycie nad morzem spędzam sporo czasu przy czyszczeniu sprzętu, torby, statywu. Piasek jest zdradliwy. Też myślałem o workach strunowych, ale w praktyce nie da się tego stosować i jedyne czego pilnuję to dekielki na obiektywach.

          Komentarz

          • Bolek02
            Pełne uzależnienie
            • 2010
            • 3225

            #6
            Kurz jest wszechobecny i nie da sie go uniknąć. Normalnie mam w domu dwie torby - jedną zbiorczą i druga tzw. spacerową. W pierwszej magazynuję sprzęt wszelaki , żeby nie lezał na półkach. Druga służy do codziennego noszenia najpotrzebniejszego sprzętu.
            No i regularne czyszczenie... nic nie poradzisz
            Canon 6D i 5D2 + Canon 24-70L/4,0 + Canon 16-35L/4,0 + Canon 17-40L/4,0 + Canon 70-200L/4,0 + Canon 40/2,8 + szkła M42 i lampa EXII

            Komentarz

            • ulver
              Dopiero zaczyna
              • 2005
              • 29

              #7
              w plener i szukać kadrów a nie pyłków, bo tych znajomym i nam pokazywał nie będziesz

              Komentarz

              • mario_n
                Dopiero zaczyna
                • 2007
                • 29

                #8
                Gruszka, pędzel, obiektywy w torbie przechowywać z nałożonymi dekielkami, ale najważniejsze: robić zdjęcia i nie oglądać obiektywów pod światło

                Komentarz

                • Dranix
                  Dopiero zaczyna
                  • 2010
                  • 39

                  #9
                  Zamieszczone przez mario_n
                  Gruszka, pędzel, obiektywy w torbie przechowywać z nałożonymi dekielkami, ale najważniejsze: robić zdjęcia i nie oglądać obiektywów pod światło
                  Czyli parafrazując przysłowie: czego matryca nie widzi tego sercu nie zal... W sumie racja.
                  Kilka lat temu, po wakacjach nad morzem miałem w swoim Lumiksie tyle piachu, że silniczki trzeszczały przy zoomie, na szkle też były ze dwa paprochy, ale na zdjęciach nawet najmniejszych śladów po nich.
                  Jednakże uważam, że lepiej zapobiegać niż leczyć i obchodzę się ze wszystkim jak z jakiem
                  Moja galeria na forum CB
                  Na składzie: 30D + 350D + T28-75 + C90-300 + S18-50 + Helios 44-m4 i 6 + Jupiter 9 + Jupiter 37A

                  Komentarz

                  • kuzi4
                    Początki nałogu
                    • 2008
                    • 411

                    #10
                    Jak fotografuję rajd szutrowy i jest dużo kurzu i pyłu to używam pokrowców przeciwdeszczowych. Potem gruszka i pędzelek.
                    WWW.RSMP.PL
                    http://maciejko.net/cbsearch/ - przeszukaj CB
                    WWW.BEZPIECZNERAJDY.PL
                    www.rallynews.pl

                    Komentarz

                    • sprocket73
                      Początki nałogu
                      • 2008
                      • 489

                      #11
                      Moim zdaniem należy zachować zdrowy rozsądek.
                      Pakowanie obiektywów w szczelne worki aby je przechowyać w warunkach domowych jest bezcelowe, bo i tak sprzęt jest najbardziej narażony na kurz i pył w trakcie jego używania.
                      Pamietam taką jedną wycieczkę, w górach, z mocnym wiatrem w okresie intensywnego pylenia sosny... aparat był cały oblepiony żółtym pyłkiem, do obiektywu też się sporo dostało. W Chorwacji na półwyspie Kamienjak wiatr niósł ze sobą masę drobnego białego pyłu (jakby zmieloną kredę/mąkę), aparat był cały biały, ale zdjęcia robiłem. Sprzęt przeżył to wszystko i ciągle działa. Nigdy go jakoś specjalnie nie czyściłem, jedynie jak widzę plamki na zdjęciach to dmucham na matrycę, a jak nie pomaga to na mokro.
                      SPROCKET
                      80D | C10-22 | C15-85 | C24 stm | C60 macro | C70-300 is II| 3 x CPL Marumi
                      Moja wycieczkowa galeria

                      Komentarz

                      • _igi
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2035

                        #12
                        Jak nie używam sprzętu, to trzymam go w plecaku. Całkiem proste.
                        5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                        Komentarz

                        • fotoG3
                          Dopiero zaczyna
                          • 2011
                          • 28

                          #13
                          Merauder
                          Mojego EF10-22 mam już kilka lat. Kupiłem go od kolegi z filtrem UV Hoya, ale po paru miesiącach zdjąłem filtr i od kilku lat pracuję bez filtra.
                          Przed chwilą obejrzałem obiektyw pod światło i jest OK. Widać jakiś jeden paproszek, ale ogólnie jest bardzo czysto. Bezwzględnie przestrzegam zakładania dekielka na obiektyw gdy dłużej nie robię zdjęć, w torbie zawsze jest zabezpieczony deklami z dwóch stron.

                          sprocket73
                          EF15-85 przyciąga mnie jak magnes, stąd moje pytania.
                          Przydałby się spacer zoom na wyjścia.
                          Sporo robiłem EF17-85 i bardzo podobał mi się zakres ogniskowych, teraz EF15-85 ma jeszcze lepszy dół.
                          Czekam jeszcze na stałkę z zakresu 20-24mm, ale ze średniej półki cenowej. Canon nie lubi rozpieszczać nas tańszymi stałkami.
                          Wtedy nie musiałbym mieć zooma.

                          W czasach Praktiki większość zdjęć robiłem obiektywem 28mm.
                          Wracam do tematu pyłków
                          Wtedy zupełnie inaczej wyglądała walka z paprochami.
                          Nie miało dużego znaczenia co dzieje się w aparacie. Każdy negatyw to była nowa, czysta matryca. Natomiast do pasji doprowadzały mnie paprochy na czarno-białych odbitkach.
                          Nawet wróciłem w zeszłym roku na chwilę do analoga, ale walka z kurzem psuje urok tej zabawy - to czysta strata czasu i nerwów.

                          Komentarz

                          • Kolekcjoner
                            Obertroll
                            • 2006
                            • 18793

                            #14
                            Prosiłbym o trzymanie się tematu.
                            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                            Kapitan Wagner

                            Komentarz

                            • J.J.
                              Bywalec
                              • 2008
                              • 177

                              #15
                              Mój sprzęt leży sobie w szufladzie i ma się dobrze. Nie używam żadnych worków, pudełek i czego tam jeszcze. Istnieje takie coś jak pędzelek z dmuchawką lub podobne wynalazki. Gdybym się przejmował takimi pierdołami jak pyłki na obiektywie, to strach pomyśleć co robiłbym z moim autem. Pewnie w ogóle z garażu bym nim nie wyjeżdżał, bo się pobrudzi albo co gorsze, ktoś we mnie wjedzie.
                              moja strona

                              Komentarz

                              Pracuję...