przepalenia

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mateuszw3
    Początki nałogu
    • 2009
    • 278

    #1

    przepalenia

    Witam
    Dużo czytałem na forum zwłaszcz na galeriach i spotkałem się z określeniem że zdjęcie jest "przepalone". Chodzi może o prześwietlenie czy że za dużo śwaitła na zdjęciu. Jeżeli się mylę to bardzo proszę o pomoc.
    Pozdrawiam Mateusz
    Konserwy: Canon 450D + Canon 70D i kilka słoiczków: Canon 28-70 + Canon 50 1.8 + Tokina 12-24 + Sigma 18-50 2.8
    www.wszedzieinigdzie.pl - blog podróżniczy, zapraszam
  • Sławek
    Uzależniony
    • 2008
    • 968

    #2
    Najczęściej używa się togo określenia jeśli na zdjęciu pojawią się obszary pozbawione szczegółów na skutek prześwietlenia. przyciemnianie nic już nie może pomóc gdyż w tych obszarach brak jakiejkolwiek informacji .
    www.fotokrajs.pl

    Komentarz

    • Pirx
      Początki nałogu
      • 2006
      • 485

      #3
      Chodzi o prześwietlenie.
      W dużym skrócie napiszę, że matryca rejestruje natężenie światła w rozbiciu na trzy składowe : R(ed), G(reen) , B(lue) w zakresie od 0 (głęboka czerń) do 255 (najjaśniejsza biel). Kombinacja tych trzech liczb, czyli jasności wszystkich trzech składowych pozwala aparatowi ustalić kolor i natężenie światła w danym punkcie.
      Jeżeli na zdjęciu pojawią się całe obszary pikseli dla których matryca zarejestrowała kombinację (255, 255, 255) oznacza to po prostu białą plamę beż żadnych zarejestrowanych szczegółów, czyli tzw. przepalenie.
      Pozdrawiam,
      Pirx

      Komentarz

      • mateuszw3
        Początki nałogu
        • 2009
        • 278

        #4
        dzieki
        Konserwy: Canon 450D + Canon 70D i kilka słoiczków: Canon 28-70 + Canon 50 1.8 + Tokina 12-24 + Sigma 18-50 2.8
        www.wszedzieinigdzie.pl - blog podróżniczy, zapraszam

        Komentarz

        • Mnemi
          Zablokowany
          • 2009
          • 11

          #5
          Ogólnie rzecz biorąc, jeśli zbyt długo naświetlasz, to zdjęcie wychodzi przepalone, albo całkiem spalone.

          Komentarz

          Pracuję...