No własnie, dlatego się dziwię. W innym wypadku na oświetlenie sceny powinna reagowac tęczówka, a z tego co mi sie wydaje, to tylko źrenica się zwęża/rozszerza. btw w tęczówce znajdują się chyba czopki odpowiedzialne za kolory.. ale nie chcę bzdur pisać
jest tu jakis optyk/okulista?
Problem czerwonych oczu Canon EOS 450D
Zwiń
X
-
-
Gwoli wyjaśnienia problemów okulistyczno-anatomiczno-fizjologiocznych:Zrenica jest to otwór w centrum gałki ocznej (dokładnie w jej przednim odcinku),czyli w normalnych warunkach czarna dziura,otoczona przez tęczówkę.Przez ten otwór światło pada na dno oka,które jest pokryte siatkówką,posiadającą właśnie czerwone zabarwienie,które obserwujemy na zdjęciach,gdy odbije sie od niej światło.Tęczówka,otaczajaca żrenicę oka posiada różne zabarwienie,odpowiedzialne za kolor oczu i nie mające w tym wypadku znaczenia (wyjątkiem mogą byą albinosi,u których brak jest barwnika,ale to rzadka sprawa).Tęczówka posiada również włókna mięśniowe,które kurcząc się ,zwężają żrenicę,tym samym zmniejszając ilość światła padajacego na siatkówkę.Jest to piękny wzór działania przysłony w aparacie.Skurcz mięśni i zwężenie otworu żrenicy odbywa się na zasadzie odruchowej reakcji na mocne światło i ma za zadanie chronić chronić wrażliwe włokna nerwu wzrokowego przewd uszkodzeniem nadmierna stymulacją.Każdy z nas doświadzcył pewnie chwilowych zaburzeń widzenia po nagłym zaświeceniu prosto w oko mocna latarką itp.Wszyskie więc metody reduckji efektu czerwonych oczu (czy to czerwona lampka,czy przedbłysk) polegają na zadziałaniu bodżca świetlnego przed głównym błyskiem,celem przymkniecia źrenicy.A efekty są zależne od różnych wymionionych wcześniej warunków (odległość,kąt padania światła itd) oraz od różnej u poszczególnych osób reakcji odruchowej na bodziec świetlny (jak choćby u znajomej Dzidka 75).Ja osobiście nie byłem nigdy w pełni zadowolony z redukcji efektu czerwonych oczu w żadnym z posiadanych aparatów,wliczając posiadany obecnie canon 450D.Canon EOS 450D+S10-20/4,5-5,6 + C15-85 IS USM+C50/1,8+C55-250 ISKomentarz
-
proponuję strzelać fotki z lampą ... z prostym petentem tj. odbijać światło od sufitu/ściany ....
nie dość że lepiej zdjęcia wyglądają ... (nie są przeraźliwie białe) to nie ma "czerwonych" oczu ...
sposób opisany jest w trikach .... wystarczy kawałek złotka albo nawet kawałek wizytówki ....
a najprostszym patentem jest zwykła gumka i wizytówka (to jest dostępne praktycznie wszędzie) .... - okręcić to wokół wbudowanej lampy z 450d (robi się prościutki dyfuzorek) ... i focić .... efekty są niezłe ....jak na poniesione kaszty
5D MK2, 450D, 10-22/3.5-4.5, 28/1.8, 50/1.4, 100 IS, 70-200/4 IS, 24-105/4 IS, 18-55 IS, Kenko 1,4x, Metz 58 AF-1 i inne
100 2.8 macro - sprzedam
Komentarz
-
Ja mam ten sam problem przy każdym portrecie z EF100/2.8 Macro USM z zapiętą lampą MR-14EX. Widocznie taka odległość sprzyja czerwonym oczom. Nie pomaga włączona opcja redukcji czerwonych oczu w aparacie ale zastępuję ją Channel Mixerem w Photoshopie.
Oczywiście z bliższej odległości ten problem nie występuje.
Komentarz
-
Efekt czerwonych oczu można zminimalizować odsuwając źródło światła (lampę błyskową) od osi obiektywu przez co zwiększy się kąt lampa>oko>obiektyw aparatu, doświetlając scenę wcześniej dodatkowym światłem stałym, przedbłyskiem itp
Moim zdaniem funkcja redukcji efektu czerwonych oczu w aparacie jest mało przydatna...
Pośrednie rozwiązanie problemu czerwonych oczu znalazłem jak wyjaśniałem znajomemu dlaczego do wbudowanej lampy powinno się stosować "dyfuzor" w postaci wyrwanej chwilę temu z zeszytu cienkiej kartki papieru/pergaminu(a najlepiej mlecznego plastiku) przysłaniającej lampę*. Sytuacja 'dość ciemno w knajpie' jedno zdjęcie zrobiłem z 'dyfuzorem' drugie bez -zdjęcie zrobione z "dyfuzorem" było bardziej miękko oświetlone oraz prawie nie było widać efektu czerwonych oczu
*wiem, nie powinno się tak robić, tak jak nie powinno się używać wbudowanej w aparat lampy...
ps. mam nadzieję że niczego nie pochrzaniłem -aktualnie jestem w stanie wskazującym na grypę i z myśleniem u mnie kiepsko:/C 50D, C 350D, C 50E. Słoiki: kit, S 10-20 f/4-5,6, T 28-75 f/2.8, C 50mm f/1.8, C 85mm 1.8, Sigma 70-200 f/2.8, 580EX
Regulamin pkt 8.Komentarz
-
Oj bzdura to straszna! Musiałeś chyba sporo wagarów sobie na lekcjach biologii urządzać, co?
andrewjohn, bardzo dokładnie opisał sprawe, a gwoli ścisłości, czopki to receptory odpowiedzialne za widzenie tzw "dzienne" i rozpoznawanie kolorów. Znajdują się tak jak i pręciki (odpowiedzialne za widzenie "nocne") na siatkówce (wewnątrz oka i nie mają nic wspólnego z tęczówką i kolorem oczu) ok 5 st. nad osią optyczną oka, a ich największe skupisko nazywa się plamką żółtą. To by było na tyle jeśli chodzi o receptory w takim telegraficznym skrócie
P.S. Jestem na bieżąco, bo niebawem zaliczenie z optyki fotograficznej;-)20D+BG-E2 | 28-105/3.5-4.5 | 70-200/2.8 | 50/1.4 | 580EXII | EF-430 | Naneu | 600RKomentarz
-
są osoby na które ta funkcja w żaden sposób nie działa, lepiej ten bzdet wyłączyć a zewnętrzną lampę o ile nie jest to hala sportowa podnieść i odbić błysk od sufituKomentarz
-
20D+BG-E2 | 28-105/3.5-4.5 | 70-200/2.8 | 50/1.4 | 580EXII | EF-430 | Naneu | 600RKomentarz
-
Jako ciekawostkę do tematu czerwonych oczu dodam,że u zwierząt występują inne barwniki w komórkach światłoczułych siatkówki oka,a nie czerwona rodopsyna,jak u człowieka.Stąd u mojego kota często mam okazje obserwować efekt "seledynowo-niebieskich oczu".U psa z kolei zaobserwowałem kiedyś bardziej żółto-złoty odblask itd. ( nie posiadam psa,więc mam w tym temacie ograniczone doświadczenie). Kłopot wystepuje przy próbach pozbycia się tego efektu w programach edycyjnych, bo funkcja redukcji czerwonych oczu tutaj nie chce działać (oczy nie są faktycznie czerwone).Trzeba więc używać innych technik edycyjnych.Ostatnio edytowany przez andrewjohn; 19812.Canon EOS 450D+S10-20/4,5-5,6 + C15-85 IS USM+C50/1,8+C55-250 ISKomentarz
-
To już chyba wybiega od omawianego tematu o odbiciu swiatła od siatkówki oka, bo te odblaski o których wspominasz zależą od "koloru" światła. Np świacąc różnokolorowymi diodami, kolor oczu bedzie zmianiał się w analogiczny sposób. tak wynika z moich obserwacji, ale na jakiej zasadzie dokladnie to działa to tez nie powiem, bom wagarował na lekcjach biologii
uff.. Danke! czego to człowiek może się nauczyć..:wink:To by było na tyle jeśli chodzi o receptory w takim telegraficznym skrócie:cool:Komentarz
-
Jago to osobnicze cechy budowy oka u Twojej córy, moja ma tak samo. Jak okulista będzie jej przy badaniu rozszerzał atropina źrenice- to baaardzo długo nie będzie się potem zwężała.Mojej nawet próbowali jaskrę młodzieńczą rozpoznać. Nic z tego. Anatomia.:-DCanon EOS KissX2(450D) i kilka drobiazgów :razz:Komentarz

Komentarz