Doradźcie! 300D czy Nikon 8700?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jacam
    Bywalec
    • 2005
    • 202

    #16
    Tu masz test obiektywów większości kompaktów i kita z 300D
    http://www.dpreview.com/reviews/olym...0wz/page19.asp
    nie jest tak źle z tym kitem.
    Przesiadłem się z analogowego lustra na kompakta (G5), i jak tylko
    miałem kasę to wróciłem do lustrzanki.
    Głównie ze względu na szybkość działania AF i shutter lag, w większości kompaktów.
    AF nie będzie w stanie wyostrzyć na osobę wolno idącą w twoim kierunku.

    Jeśli nie będziesz zamierzał rozbudowywać systemu to wystarczy np. zakup sigmy
    18-125, pokryje zakres taki jak w kompaktach
    canon | tylko zdjęcia pamiątkowe

    Komentarz

    • KuchateK
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 4895

      #17
      Lustrzanka to zdecydowanie większa studnia na pieniądze... Ale wystarczy pare sytuacji gdzie kompakty wysiadają a "ty jeszcze możesz" i będziesz wiedział, że jednak chyba warto...
      Szybkość, ISO, GO... To najważniejsze... Zwłaszcza jak masz zamiar rozwijać umiejętności i experymentować... To, że nie ma odrazu dziesiąt razy zoom'a a jakiś mniejszy zakres to kwestia czasu i doinwestowania. Wcale tak wiele nie brakuje takiemu kitowemu zestawowi... Tanie tele za jakiś czas (święta będą czy mniej piwa ) i już mamy więcej.

      Jeśli jednak planujesz to jako zakup bardzo mocno jednorazowy i nie bardzo możesz w przyszłości dorzucic na akcesoria (lampa, obiektywy) to kompakt faktycznie może być lepszy. Daje minimalnie więcej na start minimalizując późniejsze wydatki... Przedewszystkim też nie kusi... W lustrach jest dużo możliwości dodatków i białych pokus...

      Aha... To że w kompaktach są jasne obiektywy to niestety taki pic na wode... Lustra mają więcej niskoszumnego ISO i jest na równo... Dwa... można dopiąć coś równie jasnego jak w kompakcie (albo i lepiej) i z tym ISO dopiero można poszaleć Kompakt moim zdaniem na start ma więcej wad i ograniczeń widocznych po czasie. To że ma jakieś tam bajery to raczej taki pic na wode i lep na muchy jak coś naprawdę potrzebnego. To ma robić zdjęcia. Lepiej mieć minimalnie mniej, ale lepsze. Nawet 300D można by w paru miejscach przyciąć A takie 350D polecane przez Vitez'a to klasa sama w sobie i zdecydowanie warto nawet przygiąć budżet... Chociaż sporo zauważa się dopiero po tym jak jest do czego porównać bezpośrednio...

      [ Dodano: 2005-04-04, 01:58 ]
      Nawet jeśli miał by to być goły kit to wole to... Mi bardziej leży szybkość AF'a i pierścien na obiektywie jak bzykanie zumem w kompakcie i lag przy strzale skutecznie blokujacy nawet dobry refleks. Lubie mocno "rozmazane" tło przy f1.8 z taniej piecdziesiatki i to, że z nia w nocy mam czasy jak koledzy w dzien Już się zresztą nauczyli, że to, że ja wyciągam aparat to nie znaczy że oni mogą
      ...

      Komentarz

      • ziemna
        Bywalec
        • 2005
        • 117

        #18
        Lustrzanka + obiektyw kitowy jest o wiele gorsza od dobrych kompaktow...
        Lepiej miec dobrego kompakta niz lustro jedynie z podstawowym szklem...
        Pozwolę sobie się z tym niezgodzić. Miałem do czynienia i z kompaktami (G5, 8700, A2) i z lustrzankami. To, co napisano powyżej na temat szybkości AF już samo by wystarczyło żeby wskazać na lustrzankę.

        Ja sam miałem kiedyś hybrydę analogową Ricoh Mirai (wtedy takie aparaty nazywano "brigde"). Bardzo fajny aparat, z zoomem do 105mm. I wszystko w jednym kawałku, więc wygoda. Ale... szybko okazało się, że to jednak za mało. Bo taki kompakt czy hybryda to jak jajko - możesz podziwiać jako takie albo stłuc. Zmienić się nie da. I przeszedłem szybko na lustro. I nie żałuję. Chciałbym, żeby mnie było stać na obiektywy klasy "L", ale i te które mam zapewniają mi bardzo przyzwoite wyniki, znacznie lepsze od tych, które moi znajomi osiagają kompaktami.

        IMHO - 350D (300D odradzam, choć tani, bo jednak 350D bardzo ulepszono). Obiektyw kitowy jest całkiem znośny, choć dosyć ciemny. Ale obraz daje zupełnie dobry. Za 300-400 zł dokupisz 50 1.8 II i masz już zupełnie fajny zestaw na początek. A kompletowanie go to właśnie cała przygoda...
        EOS 300D, EOS 300, 580EX, gripy, parę szkieł ale bez "L", + nostalgia: Zorkij, Zenit i parę szkieł M42

        Komentarz

        • Dorn
          Bywalec
          • 2005
          • 131

          #19
          Zamieszczone przez ziemna
          IMHO - 350D (300D odradzam, choć tani, bo jednak 350D bardzo ulepszono). Obiektyw kitowy jest całkiem znośny, choć dosyć ciemny. Ale obraz daje zupełnie dobry. Za 300-400 zł dokupisz 50 1.8 II i masz już zupełnie fajny zestaw na początek. A kompletowanie go to właśnie cała przygoda...
          A dlaczego Kolega odradza 300D (bo widze,ze Kolega takowy aparat posiada, wiec i na pewno doswiadczenie)?

          Ja raczej zdjec na wystawy robic nie bede, wiec 300D nie wystarczy? (Troche w automacie - zona i corka zawsze mi uciekaja albo sie denerwuja,ze cos tam nastawiam, jak inni juz pstrykneli, troche w polautomacie, troche w manualu)

          Szkla, filtry, lampy itp. to pewnie bede z czasem zmieniac (tak jak w obecnym analogu Minolta 500si Super) ale to wszystko do zastosowan rodzinno-domowo-hobbystycznych.
          40D | 17-40/4 | 70-200/4 | 50/1.8 | 420EX | ... I z tego wychodzi: www.kolec.cba.pl
          ---------------------
          Post ten wyraza opinie Autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym nastepujacym po nim dniu.
          Autor zastrzega sobie prawo do zmiany pogladów, bez podawania przyczyny.

          Komentarz

          • ziemna
            Bywalec
            • 2005
            • 117

            #20
            "Odradzam" to może za duże słowo. Mam i dosyć lubię, pomimo ograniczeń.

            Co lubię:
            1. Szybkość działania. To jest prawdziwa lustrzanka, z szybka migawką i natychmiastowym czasem reakcji.
            2. Z obiektywem "kitowym" zupełnie fajnie foci, a więc jako aparat dla "pstrykacza" nadaje się w zupełności.
            3. Ma "wszystko na miejscu" bo jestem przyzwyczajony od lat do EOSa 300.
            4. Pasują moje obiektywy z analoga i (z przejściówką) obiektywy od Zenita, na M42.
            5. Ma wszystkie funkcje manualne i jak się chce i umie, można z niego wyciągnąć naprawdę bardzo dużo.
            6. Pozwala zapisywać w trybie RAW. Bez tego to w ogóle nie wyobrażam sobie sensownego aparatu, bo każde zmodyfikowanie i ponowne zapisanie jpg-a powoduje wzrost zniekształceń wywołanych kompresją.
            7. Długo pracuje na baterii. Dwie baterie w gripie to jest aż nadto na wszelkie okazje.
            8. Spora matryca a więc mało szumi.
            9. 6.3 Mpix wystarcza, żeby dobrze wykadrować i nie stracić na jakości (chociaż tak naprawdę będę usatysfakcjonowany i porzucę analogowe body jak matryce będą miały ponad 64 Mpix - bo w fotografii niestudyjnej, niepozowanej, co chwila się zdarza że obiekt wygląda super tylko kadr jest beznadziejny. A wtedy dużej odbitki już się nie zrobi, nawet z 8 Mpix).
            10. + wszystkie plusy cyfry w stosunku do analoga: od razu widać rezultat, robisz 1.200 zdjęć w 6 dni i nie rujnujesz się na odbitki etc. etc.

            Czego nie lubię:
            1. Długi czas startu od włączenia (albo od próby obudzenia). Przechodzenie w tryb uśpienia znakomicie oszczędza baterie, ale jak się chce coś szybko pstryknąć, trzeba poczekać jakieś 4 sekundy. Wtedy okazja może już minąć. 350D jest szybszy.
            2. Brak korekcji wbudowanego flesza (bez softu w wersji Wasi). Nie zawsze mam założony 580EX i czasem mi tego brakuje. Ale tak naprawdę, to łatwo przewidzieć kiedy będzie potrzebny flesz i po prostu go założyć. 350D już ma korekcję. Ale w zasadzie, robienie zdjęć osobom wbudowanym fleszem kończy się na ogół waleniem torebkami po głowie fotografa, więc z zasady używam 580EX i "walę" po sufitach i ścianach. Poza tym zewnętrzna lampa pozwala świecić na 2 kurtynę (w kompaktach chyba sie nie da).
            3. Crop obiektywów. Czekam na pełnowymiarowe matryce w amatorskich lustrzankach. I bardzo jestem ciekaw czy się doczekam.
            4. Słabo (w moim egzemplarzu) działa autofokus w złym oświetleniu (nocą, przy ognisku). Niby ma funkcje podświetlania fleszem, ale wali tym fleszem (wbudowanym) ile wlezie, a nie ostrzy. Problem załatwia zewnętrzna lampa, zarówno w trybie świecenia jak i tylko jako wspomaganie autofokusa.
            5. Kiepska matówka do ręcznego ustawiania ostrości (konieczne dla obiektywów M42)
            6. Brak USB 2.0. Chociaż, jak ściągasz z karty, nie ma to znaczenia.

            Dlatego mam 300D i na razie nie mam zamiaru się przesiadać na 350D (kasa!). Poczekam z rok albo dwa. Ale dlatego też raczej polecam 350D.
            EOS 300D, EOS 300, 580EX, gripy, parę szkieł ale bez "L", + nostalgia: Zorkij, Zenit i parę szkieł M42

            Komentarz

            • KuchateK
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 4895

              #21
              350D warto bo:
              E-TTL II No i czas startu... Szybkosc ogolna... Bufor... Pomiar swiatla... To ISO 1600 to wogole klasa sama w sobie... Cena nie jest tak wcale wiele wieksza... A jak nie masz nawykow z 300D czy starszego wiekszego modelu to nie zauwazysz ze jest maly, co niektorym "z nawykami" moze przeszkadzac... Lepszy automat... ktory jak widze planujesz...

              Mnie tam uciekaja okazje ktore mozna by przyfocic jak by nie to uspienie... Jak sie ma jedna baterie to problem nosic aparat pare godzin wlaczony... teraz juz nie wylaczam , ale i tak wole start za dotknieciem spustu...

              Pamietam swoja mine jak po ktoryms pierwszym macaniu 20D dotarlo do mnie w domu ze ten aparat sie uspil w sklepie kilka razy i wogole tego nie zauwazylem
              ...

              Komentarz

              • zabol
                Uzależniony
                • 2005
                • 643

                #22
                w Nikon 8700 nie wymienisz sobie szkła....

                Komentarz

                Pracuję...