Na via ferratach

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • christof
    Bywalec
    • 2007
    • 203

    #1

    Na via ferratach

    Czy ma ktoś doświadczenie w chodzeniu na tego typu drogach z lustrzanką? Mój zestaw, który zwykle zabieram w Tatry, czyli 30D + 10-22 w toploadzie z przodu, stwarza trochę problemów przy schodzeniu w dół, szczególnie jak trzeba tyłem - doświadczyłem tego na Orlej. Myślę, że sprzęt noszony w plecaku ma jeszcze mniej sensu, bo nie będzie jak i kiedy wyciągnąć. Coraz bardziej korci mnie żeby wziąć mikrusa (GF1 z 14-45) w małej biodrowej torebce, ale jakoś nie wyobrażam sobie Dolomitów bez szerokiego kąta (a nie mam takiego dla u43). Będę wdzięczny za rady i spostrzeżenia.
    plfoto|Makro na c-b |Krajobrazy na c-b
  • GrYzLy
    Dopiero zaczyna
    • 2009
    • 39

    #2
    A nie mozesz toploadera na boku trzymac?
    Galeria flickr.comA

    Komentarz

    • zaitsev
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1660

      #3
      Albo na plecach...

      Komentarz

      • christof
        Bywalec
        • 2007
        • 203

        #4
        Byliście, czy tak się wam wydaje? Bo na plecach to już sprawdzałem wiele razy i wiem, że to porażka.
        plfoto|Makro na c-b |Krajobrazy na c-b

        Komentarz

        • zaitsev
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 1660

          #5
          Tak mi się wydaje. Ja mam DIY pas biodrowy (który jest zwykłym pasem parcianym z metra) z dwoma Lens Case'ami i nie narzekam w górach, nie znalazłem lepszego rozwiązania póki co.

          Komentarz

          • latant
            Początki nałogu
            • 2009
            • 410

            #6
            Przerabiałem wariant na ferratach z toploaderem ... schowałem do plecaka, zwyczajnie przeszkadzał i zdjęcia robiłem gdy mogłem to ustrojstwo zdjąć z pleców, rewelacyjnie sprawdza się na zwykłych szlakach. Torba biodrowa wydaje się być niezłym pomysłem gdy trzeba się przytulić do ściany do przesuwa się na tył a gdy skorzystać z tyłka przesuwa się na przód ale ograniczając tym ruchy.
            Najlepsza okazała się "małpka" z ambicjami, lekka, poręczna i zawsze pod reką - umieszczona na pasie biodrowym plecaka, sprawdzone na Orlej Perci, Rysach, Zawracie - polecam taki wariant.

            Przy wyborze torby weź pod uwagę uprząż, czy korzystać będziesz tylko z biodrowej czy łącznie z piersiową.
            Ostatnio edytowany przez latant; 30384.
            CMEHA - reszta to upgrade

            Komentarz

            • Przemasl1985
              Coś już napisał
              • 2009
              • 93

              #7
              najlepiej chyba jednak lustrzankę schować do plecaka, a małpkę mieć w kieszeni (gdzieś pod ręką). Jesli chcemy zdjęcie o walorach innych niż czysta dokumentacja to i tak trzeba się zatrzymać, przemyslec kadr, ustawienia-w miedzyczasie wyciagamy sprzęt z plecaka i robimy zdjecie
              zdjęcia bez zatrzymywania w trasie robimy małpką, pamiatka jest, nie musi być super pieknie.

              Komentarz

              • jacek_73
                Pełne uzależnienie
                • 2010
                • 2587

                #8
                Nie wiem czy dobrze będzie widać - tutaj akurat na prostej ścieżce:


                Toploader przewieszony przez ramię i przymocowany pasem biodrowym plecaka. Ma jedną wadę - niby klocek waży niecałe 2kg ale po dniu noszenia ramię odczuwa ( a po 15 dniach to już w ogóle), u mnie się sprawdza.
                Jestę fotografę
                miszcz martwi się o podpis

                Komentarz

                • jac+
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 842

                  #9
                  Po mojemu: "klocek" w toploaderze w plecaku (na ewentualne postoje) + S95 na smyczy podpięty do górnej części plecaka i schowany w jego bocznej siatce lub w kieszeni.
                  Mała spiżarnia: duża puszka, mniejsza puszka, pudełko sardynek, 5 słoików i naleśnik na deser

                  Komentarz

                  • Fatamorgana
                    Początki nałogu
                    • 2011
                    • 401

                    #10
                    Zamieszczone przez christof
                    Czy ma ktoś doświadczenie w chodzeniu na tego typu drogach z lustrzanką? Mój zestaw, który zwykle zabieram w Tatry, czyli 30D + 10-22 w toploadzie z przodu, stwarza trochę problemów przy schodzeniu w dół, szczególnie jak trzeba tyłem - doświadczyłem tego na Orlej.
                    To zależy na jakie ferraty się wybierasz i ilu będzie na niej ludzi...to jeden z najważniejszych aspektów takiej fotografii.
                    Fotografować można wtedy, gdy są warunki, no chyba że chodziłoby Ci o ujęcia świeżego powietrza pod nogami lub to, co pod Tobą na drabinach.

                    W kolejce do drabin czy lin przy przepinaniu za wiele ciekawego się nie zrobi, chyba że jest duża półka (np. ferrata Lipella słynąca z powietrznych półek) albo załom w ścianie.
                    O ile nie wykonuje się zleceń dla reklamy itd, to moim zdaniem lepiej gdy jest nie za duże body i jeden sprawdzony, uniwersalny obiektyw, załadowane w sakwę/sztywny pokrowiec (niekoniecznie musi to być akurat "top loader"...:winkz możliwością przesuwania na pasie. Obok na pasie pokrowiec z drugim szkłem gdy zależy nam na różnych ujęciach.
                    Największą niedogodnością przy chodzeniu po ferratach jest albo rozmiar dodatkowych "bagaży" takich jak pokrowce na sprzęt foto czy mini plecaczki, lub.... ograniczone możliwości ich umieszczania na nas samych lub ich przemieszczenia. Miałem kiedyś takie coś jak szeroki pas (taśma nylonowa) który albo lądował z pokrowcem na biodrach albo na plecach przewieszony przez szyję i ramię i dopięty do ciała dodatkową taśmą paskiem, żeby to nie dyndało i nie latało na boki.
                    Było proste, poręczne i łatwe w "montażu".

                    Do dzisiaj uważam to za najpraktyczniejsze rozwiązanie.
                    Dzisiaj przy rozmaitych modelach pokrowców czasami brakuje im tego dodatkowego paska...ale to można sobie samemu zrobić.
                    Zamieszczone przez zaitsev
                    a mam DIY pas biodrowy (który jest zwykłym pasem parcianym z metra) z dwoma Lens Case'ami i nie narzekam w górach, nie znalazłem lepszego rozwiązania póki co.
                    Pozdr.
                    Ostatnio edytowany przez Fatamorgana; 43440.
                    Sympatyk Canona, użytkownik Sony, posiadacz Nikona.:smile:
                    3x body+16, 18-105, 20-35, 50, 70-200f4, 80-200f2.8, 300f4 + rozmaite foto klamoty

                    Komentarz

                    • christof
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 203

                      #11
                      Zamieszczone przez latant
                      Przerabiałem wariant na ferratach z toploaderem ... schowałem do plecaka, zwyczajnie przeszkadzał i zdjęcia robiłem gdy mogłem to ustrojstwo zdjąć z pleców
                      Zamieszczone przez Przemasl1985
                      najlepiej chyba jednak lustrzankę schować do plecaka, a małpkę mieć w kieszeni (gdzieś pod ręką).
                      Dzięki za odpowiedzi, widzę, że może faktycznie pod ręką w małej torebce - oczywiście odpowiednio przytroczone wezmę GF1 z zoomem 14-45, a gdzieś głębiej w plecaku schowam lustrzanke i tam gdzię będzie faktycznie okazja na chwilę na kadrowanie to będę wyciągał.

                      Zamieszczone przez Fatamorgana
                      To zależy na jakie ferraty się wybierasz i ilu będzie na niej ludzi...to jeden z najważniejszych aspektów takiej fotografii.
                      Wybieram się do Cortiny d'Ampezzo, tylko na początku sierpnia, więc pewnie będzie sporo ludzi, wtedy jakoś Włosi zaczynają urlopy.
                      plfoto|Makro na c-b |Krajobrazy na c-b

                      Komentarz

                      Pracuję...