Szkła do krajobrazu

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • m_o_b_y
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1095

    #1

    Szkła do krajobrazu

    Ostatnio nabyłem "Krajobrazy. Bezcenne rady najlepszych fachowców".
    Zdjęcia znanych mistrzów zapierają dech w piersiach !!!

    Już na stronie numer 4 czekało mnie pierwsze zaskoczenie: książka została wydrukowana w Chinach !
    Ale najbardziej mnie zaskoczył dobór szkieł przez mistrzów krajobrazu.
    Spodziewałem się przewagi szerokiego kąta, ale nic z tych rzeczy.
    Okazało się, że zdecydowaną większość zdjęć mistrzowie wykonali szkłem 70-200 !
    Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się szkła 24-105 i 17-40.
    Inne obiektywy występują sporadycznie: 16-35, 100-400, 24-70, 24, ale i 300, i wiele innych.
    Również stosowane przysłony nieco mnie zaskoczyły, bo choć w przewadze było 22 i 16, to zdarzały się nawet przysłony 6.3.
    Czułość - to ISO 100, z bardzo małymi wyjątkami.
    No i aparaty prawie zawsze 1Ds, czasem 5D i tylko raz 40D.
    Ciekawią mnie opinie w kwestii szkieł naszych najlepszych pejzażystów, z Akustykiem i innymi specami na czele.

    Książka bardzo ciekawa, polecam.
    m_o_b_y
    --------------------------------------------------------
  • akustyk
    gajowy
    • 2004
    • 12226

    #2
    nie moge tej ksiazki znalezc przez www, zeby podejrzec. ale...

    ale to wszystko zalezy od preferencji. ja mam w domu ksiazke
    niezlego holenderskiego fotografa i u niego tez w zasadzie funkcjonuje
    albo bardzo szeroki kat (16 do 24mm) albo dlugie tele: 135mm, 200mm
    a potem to juz 300 do 600. praktycznie nie istnieja ogniskowe posrednie
    miedzy 28mm a 100mm.

    poniekad, wiele tez zalezy od tematu. przy niderlandzkich chmurach sieganie
    po dluzsze ogniskowe jest zwyczajnym marnotrawstwem zdjec
    natomiast w takiej Toskanii mozna ani przez chwile nie zdejmowac telezooma.
    www albo tez flickr

    Komentarz

    • m_o_b_y
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1095

      #3
      Zamieszczone przez akustyk
      nie moge tej znalezc przez www, zeby podejrzec. ale...

      ale to wszystko zalezy od preferencji. ja mam w domu
      niezlego holenderskiego fotografa i u niego tez w zasadzie funkcjonuje
      albo bardzo szeroki kat (16 do 24mm) albo dlugie tele: 135mm, 200mm
      a potem to juz 300 do 600. praktycznie nie istnieja ogniskowe posrednie
      miedzy 28mm a 100mm.

      poniekad, wiele tez zalezy od tematu. przy niderlandzkich chmurach sieganie
      po dluzsze ogniskowe jest zwyczajnym marnotrawstwem zdjec
      natomiast w takiej Toskanii mozna ani przez chwile nie zdejmowac telezooma.
      Piękne dzięki za opinię.

      Pełny tytuł :
      Lustrzanka cyfrowa bez tajemnic.
      Krajobrazy.
      Bezcenne rady najlepszych pejzażystów.

      Autorzy: Tom Mackie, William Neill, David Noton, Darwin Wiggett, Tony Worobiec

      Tłumaczenie: Marcin Bójko

      Wydawnictwo: Migut Media S.A. 2009
      m_o_b_y
      --------------------------------------------------------

      Komentarz

      • bebesky
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1231

        #4
        Zamieszczone przez m_o_b_y
        Ale najbardziej mnie zaskoczył dobór szkieł przez mistrzów krajobrazu.
        nic zaskakującego

        Mnie osobiście bardziej dziwią f22

        Komentarz

        • m_o_b_y
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 1095

          #5
          Zamieszczone przez bebesky
          nic zaskakującego

          Mnie osobiście bardziej dziwią f22

          Po prostu spodziewałem się zdecydowanej przewagi szerokiego kąta i stałek, a ulubionym szkłem okazało się 70-200.
          Używano również czasem szkieł TS.
          W dwóch przypadkach zastosowano nawet rybie oko (15).
          Przesłona 22 była najczęstszym wyborem, a na drugim miejscu 16.
          Pozdrówka
          Ostatnio edytowany przez m_o_b_y; 11536.
          m_o_b_y
          --------------------------------------------------------

          Komentarz

          • najeli
            Uzależniony
            • 2008
            • 992

            #6
            Zamieszczone przez akustyk
            natomiast w takiej Toskanii mozna ani przez chwile nie zdejmowac telezooma.

            uwielbiam Cię za to zdanie, bo do tej chwili nie mogłam się pogodzić, że nie stykło na 10-22 przed wyjazdem
            www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
            C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

            Komentarz

            • fret
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1503

              #7
              Zamieszczone przez bebesky
              nic zaskakującego

              Mnie osobiście bardziej dziwią f22
              Nie dziw się, na FF to nie to samo, co na cropie. Wpływ dyfrakcji też zależy od wielkości matrycy.

              Komentarz

              • akustyk
                gajowy
                • 2004
                • 12226

                #8
                Zamieszczone przez najeli

                uwielbiam Cię za to zdanie, bo do tej chwili nie mogłam się pogodzić, że nie stykło na 10-22 przed wyjazdem
                nie no... obiektywnie rzecz ujmujac, to 17-40 (w 5D) tez zrobilem kilka zdjec i to przy tym w szerszym kacie... ale tak ogolnie, to tam jest "dluga rurka all the way". wjezdzasz na droge z San Quirico do Pienzy i walisz... walisz... walisz...


                swoja droga... polecam w San Quirico wlezc do knajpy na rogu zaraz za kosciolem (patrzac od strony glownej ulicy) - tak dokladnie to rog via dante aligheri i via della piazolla:


                i zamowic "pici al agglio" (czy jak sie to tam po tubylczu pisze) plus do kompletu lokalnego czerwonego jabola (Quirico albo Montepulciano - to drugie lepsze). tak odlotowego zarcia jak zyje nie pamietam... :-D
                www albo tez flickr

                Komentarz

                • najeli
                  Uzależniony
                  • 2008
                  • 992

                  #9
                  @akustyk - dzięki! z tego co wiem (bo to moja przyszła teściowa organizuje tę wyprawę, a ja nie mam czasu wnikać) to będziemy trochę wyżej (Vinci), ale gdzieś na dół też mieliśmy jechać i w ogóle mam obiecane focenie krajobrazów ;-)

                  Mam nadzieję, że ich (a jedziemy łącznie w 5 osób) skuszę tym żarciem :>

                  PS. Masz jeszcze jakieś fotograficzne "must be there" z tych okolic?
                  www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
                  C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

                  Komentarz

                  • banan82
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 1165

                    #10
                    Najeli - to chyba nie watek pod tytulem - TOSKANIA
                    Wracajac do szkiel, tez uwazam ze albo bardzo szeroki kat albo tele czyli zestaw 17-40 + 70-200 (koniecznie ze swiatlem 4 ) i jest super. Wiem ze czesto pejzarzysci uzywaja bardzo duzych tele, fajnie mozna wylapac szczegoly w krajobrazie. Raczej nie slyszalem i nie spotkalem sie z tym zeby krajobrazy robic stalka, troche to bezsensu, zoomy sa teraz tak dobre, ze sciagajac nawet przeslone do f16 itp nie ma roznicy ze stalka a przynajmniej mozna sobie pozoomowac jak trzeba

                    Co do f22 - porazka, totalna porazka, w wiekszosci gazet foto w UK jak czytam doradzaja zeby krajobrazy robic wlasnie na tej przeslone zeby wszystko bylo "pin sharp" - akurat.....
                    Najgorszy obraz daje nam f22 (wlasciwosci optyki) o czym wszyscy wiemy, juz na f10 wszystko jest pokryte duza glebia ostrosci wiec....po kiego grzyba niszczyc sobie jakosc zdjecia. Jak za duzo swiatla, zalozyc filter, ale na pewno nie zjezdzac ponizej f16.
                    5Dmk3 + 1Dsmk2 + Fuji X-T1
                    Crazy Apple Fanboy
                    Ex Linux User

                    Komentarz

                    • mssk
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 244

                      #11
                      Jak czytam o tym wyborze szkieł, to teraz już wiem, dlaczego rok temu będąc nad Bałtykiem używałem głównie 10-22 i 70-200 (czasami z TC1.4). W tym roku królowały 10-22 i 100-400.
                      Regulamin pkt 8.

                      Komentarz

                      • bebesky
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1231

                        #12
                        Zamieszczone przez banan82
                        Raczej nie slyszalem i nie spotkalem sie z tym zeby krajobrazy robic stalka, troche to bezsensu, zoomy sa teraz tak dobre, ze sciagajac nawet przeslone do f16 itp nie ma roznicy ze stalka a przynajmniej mozna sobie pozoomowac jak trzeba
                        Ja się spotkałem i nie uważam żeby było to bez sensu - wręcz przeciwnie

                        A co do jakości stałka v. zoom - wystarczy np. założyć zamiast 100-400 takie obiektywy jak choćby 100/2 lub 2,8, 200 lub 180, 300/2,8, 400/5,6 i porównać efekty. Wtedy różnice można zobaczyć

                        Przy krajobrazie zmiana szkieł nie jest problematyczna. Jedyny problem to tragarz, który będzie to nosił.

                        Komentarz

                        • akustyk
                          gajowy
                          • 2004
                          • 12226

                          #13
                          Zamieszczone przez bebesky
                          Ja się spotkałem i nie uważam żeby było to bez sensu - wręcz przeciwnie
                          jest sens uzywania stalek w szerokich katach, gdzie ostrosc rogow, winietowanie i znieksztalcenia horyzontu maja znaczenie. daleko nie szukajac, taki 17-40 nie jest asem w dziedzinie landszaftu. inna kwestia, ze jest zupelnie wystarczajacy

                          Zamieszczone przez bebesky
                          A co do jakości stałka v. zoom - wystarczy np. założyć zamiast 100-400 takie jak choćby 100/2 lub 2,8, 200 lub 180, 300/2,8, 400/5,6 i efekty. Wtedy różnice można zobaczyć
                          tak i nie. istotna roznice to robi, jak na zdjeciach cos ma byc nieostre i jakosc tej nieostrosci ma znaczenie. tu niewatpliwie stalki maja przewage.

                          kluczowe pytanie jak duzy to jest odsetek zdjec dla fotografa. u mnie bardzo maly.

                          Zamieszczone przez bebesky
                          Przy krajobrazie zmiana szkieł nie jest problematyczna. Jedyny problem to tragarz, który będzie to nosił.
                          tragarz na pewno. ale i z ta zmiana bywa roznie. jak robisz w deszczu czy mgle to przewalanie szkiel co kazde zdjecie nie jest najzdrowsze. jeszcze gorzej, kiedy pracujesz w duzym zapyleniu (wystarczy byle susza w lecie, nawet w polskim klimacie). no i oczywiscie tez jest problem zmieniajacych sie warunkow - w Polsce sie tego nie widzi, ale nad takim Morzem Polnocnym, gdzie wieje w diably niemal caly czas, swiatlo potrafi sie bardzo szybko zmieniac. zoom nie raz pozwolil mi zrobic od razu dwa ujecia i zwolnil od czekania 20 minut na kolejna przerwe miedzy chmurami

                          tak ogolnie, to zgadzam sie z tym, ze stalki ogolnie sa sensowna alternatywa, ale z perspektywy wiecznie smaganego wiatrami kraju wiatrakow i tulipanow absolutnie nie wyobrazam sobie pracy bez zoomow. jak jestem w Polsce (pod Wroclawiem), gdzie rzadko kiedy powiewa cos, co zasluguje na okreslenie wiatr, to doba idzie na tyle powoli, ze mozna do oporu robic stalkami. ale w Holandii w zyciu bym sie na to nie odwazyl. tutaj w dobrym plenerze w jedna godzine mozna zrobic i 50 zroznicowanych fot, tyle sie na niebie dzieje. zabawa w wymiane obiektywow bylaby czystym marnotrawstem ujec
                          www albo tez flickr

                          Komentarz

                          • bebesky
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1231

                            #14
                            W sumie to się nie znam ale ja pierw szukam krajobrazu na ziemi - dopiero potem mając kadr gotowy czekam na wypełnienie tym co jest na niebie. Bardzo rzadko zdarza się odwrotnie.
                            No i osobiście nie spotkałem jeszcze takich warunków przy fotografii krajobrazu, które by uniemożliwiały wymianę obiektywu (nie boję się czyszczenia matrycy ) Choć nie wątpię że takie są - choćby oberwanie chmury - ale wtedy stanowczo wolę siedzieć na piwku niż ganiać po polach z aparatem.

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #15
                              Zamieszczone przez bebesky
                              W sumie to się nie znam ale ja pierw szukam krajobrazu na ziemi - dopiero potem mając kadr gotowy czekam na wypełnienie tym co jest na niebie. Bardzo rzadko zdarza się odwrotnie.
                              no wlasnie w kraju wiatrakow nie jest lekko, bo to co na ziemii jest w diably jedno podobne do drugiego. no dobra, napisy na halach fabrycznych w tle sie zmieniaja nawet wiatraki sa w wiekszosci 2-3 podstawowych typow, a tylko jeden z tych typow jest malowany na rozne kolory tak dla odmiany

                              i trzeba dziergac przez ladne niebo, bo z dolu to sie cudow nie zrobi
                              ale niebo... niebo jest w tym kraju odjazdowe. byle goraco nie bylo i wialo, to mozna w ciemno na zdjecia jechac i upajac sie chmurkami.

                              Zamieszczone przez bebesky
                              No i osobiście nie spotkałem jeszcze takich warunków przy krajobrazu, które by uniemożliwiały wymianę obiektywu (nie boję się czyszczenia )
                              odkad mam 5D to czyszczenie stalo sie zmora. przy f/11 i gladkim tle trzeba na zdjeciu i z 50 plam odczyscic. rzezba w g*, za przeproszeniem i dmuchanie grucha tego problemu nie rozwiazuje. mam magika z 10km od domu, ktory za 25 EUR robi z matrycy praktyczne nowke, ale raz, ze trzeba zaplacic, a dwa, ze tez przez pol miasta podjechac i poczekac.

                              Zamieszczone przez bebesky
                              Choć nie wątpię że takie są - choćby oberwanie chmury - ale wtedy stanowczo wolę siedzieć na piwku niż ganiać po polach z aparatem.
                              Holandia mnie nauczyla, ze im "gorsza" z polskiej definicji pogoda, tym wieksze szanse na fajne zdjecia. i ze dopiero jak wieje i sa chmury zaczyna sie zabawa w zdjecia. jak sie czlowiek przestawi z polskich przeswiadczen, to w 100% jasne staje sie, skad Anglicy maja taka wypasiona szkole krajobrazowcow. po prostu maja miejsca i swiatlo, zeby walczyc a do tego sa wytrzymali na warunki, w ktore w Polsce sie psa na dwor nie wypuszcza
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              Pracuję...