nie chce mi sie odpowiadac cytatami na wasze posty.. bo duzo tego by bylo ;-)
powiem dosc prosto - tak jak Vitez uwaza moje "nie" dla RAW za cos dziwnego i chorego.. ja tak samo uwazam jego "tak" dla tego formatu zapisu. jest fanatykiem... i juz :P a z takimi sie nie dyskutuje ;-)
panowie.. male pytanie... czy robiac zdjecia na analogach wasze zdjecia byly w 100% wasze? a co z laborantami ktorzy wolali wasze filmy.. i to tylko i wylacznie od nich zalezalo to co pozniej bylo widac na zdjeciach.. kolorystyka.. ziarno... wszystko..
naprawde, ja wiem ze macie racje piszac ze RAW jest bezstratny.. ze to czysty obraz z matrycy... ale uwierzcie mi.. da sie bez niego zyc i osiagac rownie dobre efekty z JPEG'a... powiekszen wiekszych niz A3 nie robie, bo mam za slaby aparat... a nawet jesli.. to co ten raw zmieni???? do czego ten raw ma byc? chyba tylko do zabawy z ustawami kolorow.... a ja jestem daltonista.. wiec sie kolorami nie bawie...
juz powiedzialem... moge pokazac wam fotke.. i pozgadujecie.. z rawem czy bez.. chociaz to zbyt proste.. bo 50% szans na prawidlowa odpowiedz ;-)
jestes grafikiem uzywasz rawa... nie jestes - olewasz go... bo i tak nie zobaczysz praktycznie roznicy... chyba ze robisz zdjecia jeden z drugim zeby rajcowac sie tym ze sa w raw zapisane.. ;-)
meczy mnie taki onanizm pixelami i super-hiper-wiernym oddaniem barw... bo tak naprawde to gowno a nie wierne oddanie barw.. nawet w RAW.. bo specyfika kolorow zalezy od matrycy i softu aparatu.. wiec gdzie tu wasze 100% wiernosci? ;-) RAW przekaze to co widziala matryca.. ale kto powiedzial ze matryca widziala tak jak powinna? przeciez nawet taki slajd.. toc to jawne oszustwo... w zyciu nie zobaczysz takich kolorow jak na zdjeciu... wiec gdzie realizm?
.. dlatego prosze, wrzuccie na luz... uzywajcie rawa do woli... ale nie mowcie ze to jedyny sluszny system zapisu obrazu bo to smieszne ;-)
powiem dosc prosto - tak jak Vitez uwaza moje "nie" dla RAW za cos dziwnego i chorego.. ja tak samo uwazam jego "tak" dla tego formatu zapisu. jest fanatykiem... i juz :P a z takimi sie nie dyskutuje ;-)
panowie.. male pytanie... czy robiac zdjecia na analogach wasze zdjecia byly w 100% wasze? a co z laborantami ktorzy wolali wasze filmy.. i to tylko i wylacznie od nich zalezalo to co pozniej bylo widac na zdjeciach.. kolorystyka.. ziarno... wszystko..
naprawde, ja wiem ze macie racje piszac ze RAW jest bezstratny.. ze to czysty obraz z matrycy... ale uwierzcie mi.. da sie bez niego zyc i osiagac rownie dobre efekty z JPEG'a... powiekszen wiekszych niz A3 nie robie, bo mam za slaby aparat... a nawet jesli.. to co ten raw zmieni???? do czego ten raw ma byc? chyba tylko do zabawy z ustawami kolorow.... a ja jestem daltonista.. wiec sie kolorami nie bawie...
juz powiedzialem... moge pokazac wam fotke.. i pozgadujecie.. z rawem czy bez.. chociaz to zbyt proste.. bo 50% szans na prawidlowa odpowiedz ;-)
jestes grafikiem uzywasz rawa... nie jestes - olewasz go... bo i tak nie zobaczysz praktycznie roznicy... chyba ze robisz zdjecia jeden z drugim zeby rajcowac sie tym ze sa w raw zapisane.. ;-)
meczy mnie taki onanizm pixelami i super-hiper-wiernym oddaniem barw... bo tak naprawde to gowno a nie wierne oddanie barw.. nawet w RAW.. bo specyfika kolorow zalezy od matrycy i softu aparatu.. wiec gdzie tu wasze 100% wiernosci? ;-) RAW przekaze to co widziala matryca.. ale kto powiedzial ze matryca widziala tak jak powinna? przeciez nawet taki slajd.. toc to jawne oszustwo... w zyciu nie zobaczysz takich kolorow jak na zdjeciu... wiec gdzie realizm?
.. dlatego prosze, wrzuccie na luz... uzywajcie rawa do woli... ale nie mowcie ze to jedyny sluszny system zapisu obrazu bo to smieszne ;-)
Komentarz