kompozycja

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • marekb
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2273

    #1

    kompozycja

    nie wiem - nie znalazłem- czy był na tym forum wątek poświęcony tylko i wyłącznie zasadom kompozycji sposobom komponowania i ciekawych nietypowych...?? może ktoś by na początek coś wyskrobał a potem możnaby podyskutowac i ewentualne przykłady przytaczać...??
  • marekb
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2273

    #2
    no widzę że temat trudny lub banalny skoro cisza...?? A może podyskutować na temat jak często i kiedy używamy świadomie pewnej zasady a jak często eksperymentujemy, a jak często łapiemy na szybko chwilę a potem przekadrowujemy (np w sporcie) mnie kiedyś trójpodział wszedł tak głęboko w łeb że we wszystkim bym go stosował na szczęście próbuje mysleć czasem...

    Komentarz

    • iktorn92
      Uzależniony
      • 2007
      • 605

      #3
      Jak chcessz dyskutowac to prosze bardzo. Ja np. zasad uzywam tylko w portretach. Tak po za tym zasad nie uzywam bo zasady sa po to aby je łamać. Jak robię inne zdjęcia to tylko tak jak mi się podobaja. to chyba tyle a ty??????
      Flickr
      Portfolio Ślubne

      Komentarz

      • Kubaman
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 4709

        #4
        makerb, napisałeś posta w nocy i o siódmej rano się niecierpliwisz, że nikt nie odpisał Cierpliwości.

        Co do tematu - zasad jest sporo, wszystkie zacne i ważne, mądre.
        Ja jednak dostaję białej gorączki, jak mi ktoś pod moim (a czasami i pod cudzym) zdjęciem pisze, że niby ładne, że OK, ale kompozycja źle ustawiona. Bo mocne punkty nie są mocne, bo połowa kadru pusta, bo nie na jakiejś tam linii itd, itp.

        Kompozycja dla mnie ma balansować konkretne zdjęcie, lub tego balansu celowo pozbawiać. W ten sposób pejzaż będzie statyczny, potężny, przygniatający lub ostry uciekający, dynamiczny, dziki.

        Stosowanie książkowych regułek, ma sens jeśli jest świadome i wiadomo do czego służy. Ja na przykład celowo olewam takie zasady i komponuję zawsze podle mojego wyczucia i zmysłu estetyki. Każde zdjęcie w ten sposób próbuję podejść inaczej.
        www.jakubszyma.pl

        www.szyma.com

        Komentarz

        • michalab
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1580

          #5
          Te zasady nie wzięły się znikąd, większość wynika ze sposobu w jaki patrzymy na świat. Znakomita większość zdjęć będzie znacznie silniej oddziaływać na odbiorcę jeśli będzie się przestrzegać tych zasad. Łamanie zasad jest dla mistrzów, którzy potrafią wymyślać własne. Stosowanie klasycznych zasad w większości przypadków ma sens, łamanie ich ma sens gdy jest świadome i wiadomo do czego służy. Jeśli ktoś rozumie jakąś zasadę, a nie tylko jej się nauczył na pamięć, to stosowanie tej zasady zawsze będzie świadome.

          Zawsze gdy staram się łamać zasady to potem jestem rozczarowany nie zawsze od razu, czasem dopiero po jakimś czasie oglądania go (w miesiącach) i zdejmuję z tablicy.

          Polecam książkę "Teoria widzenia" - Władysława Strzemińskiego, nie jest to książka o fotografii, a właśnie o zasadach kompozycji, skąd wynikają kiedy pojawiły się w sztuce i w jaki sposób działają. Moim zdaniem to jest pozycja numer jeden jeśli chodzi o kompozycję.
          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
          Indywidualny zmysł estetyki oczywiście może podpowiadać to samo co zasady i tak często jest u osób, które już napatrzyły się na dzieła sztuki.
          Ostatnio edytowany przez michalab; 8064. Powód: Automerged Doublepost
          Zapraszam

          Komentarz

          • Kubaman
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 4709

            #6
            problem w tym, że jeśli ktoś będzie podchodził do fotografii na zasadzie linijki i cyrkla przy komponowaniu kadru (nie ma żartów, tak czynili mistrzowie renesansu!) to po pierwsze ograniczymy swoje możliwości twórcze, po drugie wpadniemy w fatalną pętlę powtarzania ogranych tematów. Skoro wszyscy pojmują podobnie piękno, to spojrzenie nietypowe, może brzydkie, może zezowate - ma szansę się odróżnić, ma szansę coś wnieść. Oczywiście jeśli to ciekawe spojrzenie. Oczywiście nieustanne łamanie reguły jest regułą, nie o to mi chodzi, ale o patrzenie na zdjęcie jak na obraz oddziałujący na moją wyobraźnię, zmysły, a nie jak na szablon z wstawionym innym ale podobnym do wielu tematem.
            www.jakubszyma.pl

            www.szyma.com

            Komentarz

            • marekb
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 2273

              #7
              Zamieszczone przez michalab
              łamanie ich ma sens gdy jest świadome i wiadomo do czego służy. Jeśli ktoś rozumie jakąś zasadę, a nie tylko jej się nauczył na pamięć, to stosowanie tej zasady zawsze będzie świadome.
              ciekawe czy Michał Anioł był świadom i wiedział czemu tak a nie inaczej komponuje.

              Czasami próbowałem nie wgłębiać sie w zasady kompozycji siadając przed zwykłym domem z pustaka i próbowałem go pokazać kilkoma fotami w jak najciekawszy sposób... taki miniwarsztat. czasem sie udawało coś wymodzić ale to nie sztuka mi sie wydaje,że jest tylko jakies takie kombinacje - widać nie mam tego DARU...

              Komentarz

              • michalab
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1580

                #8
                Zamieszczone przez marekb
                ciekawe czy Michał Anioł był świadom i wiedział czemu tak a nie inaczej komponuje.
                Oczywiście, akurat on i jemu współcześni byli tego bardzo świadomi.

                Polecam też muzeum Picassa w Barcelonie, jest tam dużo mało znanych dzieł, z czasów kiedy był jeszcze bardzo młody (są nawet jego dzieła z czasów dzieciństwa). Jest też już z dorosłego okresu seria modyfikacji obrazu (Byłem tam dawno temu ale z tego co sobie przypominam to jest to "Las Meninas" Velasqueza), która świetnie pokazuje, jak Picasso patrzył na sztukę, jak doszedł do swojego stylu, jak łamiąc reguły tworzył nowe.

                Takich przykładów w tym muzeum jest więcej, świetnie pokazuje, że to nie są koncepty wzięte z sufitu ale wystudiowane. Tam naprawdę widać geniusz jak na dłoni, nawet jeśli komuś nie odpowiada jego twórczość.
                Ostatnio edytowany przez michalab; 8064.
                Zapraszam

                Komentarz

                • MMM
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 4250

                  #9
                  Ja mam niestety bardzo analityczny sposób myślenia i odkąd zacząłem się interesować fotografią to powoli zacząłem to wykorzeniać bo przeszkadza :-). To jest tak że po pewnym czasie patrząc w wizjer aparatu widzi się już "zdjęcie" a nie obraz w wizjerze (nie wiem czy jasno się wyrażam :-) ) tzn. nabiera się takiego czucia że najpierw się widzi czy kadr jest dobry, a dopiero potem zauważa że to dlatego że jest dobra kompozycja i ew. się ją lekko poprawia / modyfikuje.
                  Digart

                  Komentarz

                  • zonk
                    Bywalec
                    • 2007
                    • 203

                    #10
                    Stary temat, ale mało opisane zasady kompozycji. Wykopałem, bo może ktoś jeszcze dopisze coś fajnego?
                    Pozdrawiam
                    >>>--------> założyłem sobie bloga <--------<<<

                    Komentarz

                    • firley
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 135

                      #11
                      "Kompozycja obrazu fotograficznego" Paweł Wójcik
                      Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć...

                      Komentarz

                      • pank
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 1502

                        #12
                        "Sztuka i percepcja wzrokowa. Psychologia twórczego oka" Rudolfa Arnheima, obowiązkowa lektura dla każdego twórcy, nie tylko fotografa. Książka bardzo trudna do zdobycia, pojawia się na allegro, może kosztować nawet 250 zł, ale warto.
                        Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                        Komentarz

                        • Soul_Man
                          Początki nałogu
                          • 2007
                          • 276

                          #13
                          Zamieszczone przez firley
                          "Kompozycja obrazu fotograficznego" Paweł Wójcik
                          Również zdecydowanie polecam.

                          Zamieszczone przez MMM
                          To jest tak że po pewnym czasie patrząc w wizjer aparatu widzi się już "zdjęcie" a nie obraz w wizjerze (nie wiem czy jasno się wyrażam :-) ) tzn. nabiera się takiego czucia że najpierw się widzi czy kadr jest dobry, a dopiero potem zauważa że to dlatego że jest dobra kompozycja i ew. się ją lekko poprawia / modyfikuje.
                          Dokładnie. Można w krótkim czasie przeczytać kilka książek o kompozycji, znać na pamięć regułki o liniach, punktach, plamach, ale...
                          - albo ma się dar/talent i stosuje się te reguły podświadomie z odpowiednim rezultatem
                          - albo praktyka - po zrobieniu X zdjęć, obejrzeniu Y galerii mistrzów w pewien sposób "zaprogramowujemy" w głowie co w kadrze jest ok, a co nie.

                          Zamieszczone przez zonk
                          Stary temat, ale mało opisane zasady kompozycji. Wykopałem, bo może ktoś jeszcze dopisze coś fajnego?
                          Pozdrawiam
                          Wydaje mi się, ze omawianie ogólnych zasad kompozycji nie ma specjalnie sensu, jest tego pełno w necie i wymienionych książkach. Moim zdaniem ciekawsze byłoby coś w stylu forumowych warsztatów, np chętni robią zdjęcia na zadany temat, a potem omawiane jest co jest ok a co można by poprawić (z naciskiem oczywiście na stronę techniczno-kompozycyjną).

                          Komentarz

                          • _igi
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2035

                            #14
                            Z tego co ja się orientuje, przynajmniej w materii malarsko-rzeźbiarskiej (ale to i tak wszystko to samo jest ) - odchodzi się od trójpodziałów, etc. Kompozycja to głównie równowaga, gdziekolwiek temat by nie był, ważne żeby reszta na niego w podobny sposób oddziaływała - żeby nic nie przeważało. Więc MZ, myśląc o kompozycji, warto pójść w tym kierunku.

                            Jest taka teoria a propos złotych punktów, że oko ludzie najpierw na nie patrzy. Ci którzy się na tym znają, faktycznie. Ci, którzy się nie znają patrzą się tam, gdzie silniejsze kontrasty. Bo wspomagać kompozycję można też regulując nasycenie przedmiotów. Dużo zależy od nas, od post-process'u. To tak tyle ode mnie
                            5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                            Komentarz

                            • lajf_entusiast
                              Coś już napisał
                              • 2009
                              • 73

                              #15
                              Jak dla mnie czytanie książek o kompozycji jest stratą czasu. W każdej piszą to samo, czyli, że zasada złotego punktu, że nie ucinamy kończyn w tych i tych miejscach, że architektury nie fotografujemy od dołu, że uważamy, żeby coś 'nie leciało' na lewo czy prawo... Wszędzie te same zasady...
                              Ja idę za instynktem i w każde umieszczam świadomie to, co wg mnie w danej chwili zasługuje na uwagę. Żadna ksiażka nie nauczy was wyczucia odpowiedniego kadru czy kompozycji - nauczą was tego tylko zdjęcia. Dlatego warto robić i oglądać ich jak najwięcej

                              Komentarz

                              Pracuję...