kościół, komunia itd

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Zigi
    Uzależniony
    • 2005
    • 532

    #46
    Ja tam sprzęt zabieram ale nie mam zamiaru przeszkadzać komuś kto został wynajęty. A właśnie się dziś dowiedziałem, iż ktoś taki będzie. Jeśli uda się z miejsca (kaplica przed ławkami dzieci) zrobić coś sensownego to nie ma problemu mam nadzieję iż sigmie światła starczy jeśli nie to trudno. Nie mam zamiaru biegać po całym kościele.
    40D, c10-22, c15-85, c50/1.4, 70-200L4, 400L5.6, RUP43, Sherpa 600R +inne graty...
    Moje wiekowe zdjątka na CB & na obiektywnych - zapraszam

    Komentarz

    • eMILz
      Bywalec
      • 2005
      • 210

      #47
      Ja też podziwiam tych którzy biorą zlecenia na komuniach, jest takie zamieszanie i anarchia, że nie ma gwarancji udanych zdjęć, ba często nie ma gwarancji jakichkolwiek zdjęć.
      Niemniej trafiła mi się rodzinna komunia i zaproponowałem, że spróbuję zrobić jakieś zdjęcia.

      proszę o krytykę - tak na przyszłość gdyby znowu trafiła się rodzinna komunia.

      edit: CBA hehe już zmieniam na inny serwer

      ISO 200 1/750 2.8 75mm



      ISO 1600 1/45 2.8 175mm



      ISO 3200 1/60 2.8 200mm



      ISO 400 1/750 2.8 170mm
      Ostatnio edytowany przez eMILz; 3345.

      Komentarz

      • arturs
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 4196

        #48
        Zamieszczone przez eMILz
        Ja też podziwiam tych którzy biorą zlecenia na komuniach, jest takie zamieszanie i anarchia, że nie ma gwarancji udanych zdjęć, ba często nie ma gwarancji jakichkolwiek zdjęć.
        Niemniej trafiła mi się rodzinna komunia i zaproponowałem, że spróbuję zrobić jakieś zdjęcia.

        proszę o krytykę - tak na przyszłość gdyby znowu trafiła się rodzinna komunia.
        Uwaga OT
        IMHO trzeba uważać co piszemy przy Tobie bo u mnie Twój post wygląda tak:


        Co w obecnych czasach jednoznacznie kojarzy mi się z tym że masz zdjęcia na serwerze Centralnego Biura Antykorupcyjnego
        a nie na www.imageshack.us jak wszyscy..

        Pozdr
        Artur
        5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

        Komentarz

        • bebesky
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1231

          #49
          aaa to takie tam minej spotykane (chyba) komunijne


          Komentarz

          • energia_ki
            Początki nałogu
            • 2007
            • 291

            #50
            bebesky, jestem za! :smile:

            oba ciekawe, niesztampowe, przytomnie uchwycone
            - szczegolnie to pierwsze z obcasem, układem sukienki i rączką
            zastanawiam sie tylko, czy nie lepiej byłoby je przerobic na cz-b, ponieważ ludzie tak się przyzwyczaili do tego, że kolorowe musi być ostre [z wyjątkiem zdjęć, gdzie rozmazanie jest celowe, by oddac ruch], ze wytkna Ci to poruszenie jako błąd i uznają zdjęcie za nieudane

            zdarzają się zdjęcia tak ciekawie złapane, że warto je ratować przed ewentualnymi zarzutami, uciekając sie do wszelkich możliwych sposobów [niektórzy pewnie powiedzieliby: trików]: cz-b lub bichromia, ziarno, selektywnie lub po całości podbite kontrasty [albo na odwrót - kontrast mocno obniżony], winiety, etc.

            - ta uwaga odnosi tylko do pierwszego, drugie jest piękne jako kolorowe, ta niebieskawo-różowa tonacja jest subtelna i znakomicie pasuje do tematu

            Komentarz

            • bebesky
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 1231

              #51
              Zamieszczone przez energia_ki
              - szczegolnie to pierwsze z obcasem, układem sukienki i rączką
              zastanawiam sie tylko, czy nie lepiej byłoby je przerobic na cz-b,
              - ta uwaga odnosi tylko do pierwszego, drugie jest piękne jako kolorowe, ta niebieskawo-różowa tonacja jest subtelna i znakomicie pasuje do tematu
              obrabiać mi się nie chciało - kiedyś z pewnością to zrobię (brak czasu)

              zdjęcia te są wynikiem zabawy (mojej) i można powiedzięc specjalnie wyczekane. Po kilkudziesięciu fotkach przód, bok góra dół czekałem żeby siostrzenica zrobiła coś innego w sumie kilka się udało. A jak dziecię szło to mnie pytali dlaczego zamiast robić niektróre zdjęcia z przodu to ja z uporem maniaka robię zdjęcia z tyłu
              jak kiedyś pooprawię to pokażę

              Komentarz

              • energia_ki
                Początki nałogu
                • 2007
                • 291

                #52
                Zamieszczone przez bebesky
                A jak dziecię szło to mnie pytali dlaczego zamiast robić niektróre zdjęcia z przodu to ja z uporem maniaka robię zdjęcia z tyłu
                jak kiedyś pooprawię to pokażę
                jak widać, upór maniaka popłaca :grin:

                koniecznie przysiądź kiedyś nad tym zdjęciem, bo jest tego warte

                Komentarz

                • maciegg
                  Dopiero zaczyna
                  • 2007
                  • 30

                  #53
                  U mnie było tak, że z tyłu - każdy sobie mógł strzelać fotki, natomiast do przodu - do właściwego fotografowania dzieciaków mógł wejść tylko jeden - wynajęty przez parafię gość. Jak za linkę wszedł jakiś wujek, czy dziadek - podchodził do niego ksiądz o wyglądzie ochroniarza i mówił NIE
                  Wszystko był oz góry tak ustawiane i było OK
                  Canon

                  Komentarz

                  • marekk_ok
                    Uzależniony
                    • 2007
                    • 821

                    #54
                    Bedac ostatnio na komunii jako gosc zrobilem kilka fotek m.in. w kosciele. Cala komunie obslugiwal "profesjonalista" wynajety przez rodzicow.

                    Bylem bardzo ciekaw wynikow jego pracy.

                    Kilka dni temu mialem okazje zobaczyc co on "zdziałał". I musze powiedziec ze zaskoczenie moje siegneło "zenitu". Jakosc, kadry, uchwycenie momentow to tragedia. Ja jestem tylko amatorem - lecz to co mi sie udało zrobic jest duzo lepsze (nie tylko moja opinia ale wszystkich ogladajacych).
                    Jak to jest ze takie gnioty robia zawodowcy?
                    Nie jest to jego pierwszy raz przeciez, zeby choc troche sie postarał?

                    Gdzie jest jego odpowiedzialnosc, prawdziwy profesjonalizm????

                    Bedac rodzicem poprosilbym o wczesniejsze probki jego prac - i tak chyba generalnie warto robic?

                    Czy liczy sie tylko ilosc, szybkosc, kasa?
                    Czy moze nikt nie zwrocil mu uwagi?

                    Z pewnoscia wielu rodzicow to zaakceptuje bo w koncu ich dziecko tam jest - lecz uwierzcie mi ze wyniki tych prac to tragedia.
                    Nie chce pisac kto i gdzie to robil - nie o to chodzi - lecz nadal nie moge jakos to wszystko pojąć?
                    Czy tez mieliscie takie "doswiadczenia" - jak unikacie takich sytuacji?

                    Komentarz

                    • Hubert01
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 182

                      #55
                      marekk_ok u mnie była podobna sytuacja. Siostra miała rok temu Komunie. Profi śmigał z fuji albo s7000 albo s5600. Nie pamiętam już. I miał jakaś lampę zamocowaną domowym sposobem i błyskał prosto w twarz. Ale nic, pomyślałem, że gostek wie co robi (facet ok 50tki) a sprzęt to nie wszystko. A jednak. Zdjęcia były BEZNADZIEJE!!! kolory, ostrość, poruszone... ehh. Szkoda gadać. Nawet rodzice zauważyli, że coś jest nie tak Ale nikt w tej sprawie nie zainterweniował i w tym roku wynajęli tego samego fotografa:/ Raczej się nie bali tylko wierzyli, że tak ma to wyglądać, że lepiej się nie da:/
                      Ludzie są ślepi i często zacofani:/ niestety.
                      Dobrze, że miałem już wtedy swój aparat. Mimo, że dopiero pierwszy dzień i nie wiedziałem co i jak ma ustawić to fotki, także te z Białego Tyg., wyszły bardzo fajnie.
                      5d mkII | 35L | C50mm 1.4 | C85mm 1.8 | 135L | Skyport | 2x580exII

                      Komentarz

                      • TomS
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 880

                        #56
                        Niestety ale bardzo często im ktoś mniej bierze tym ma więcej chętnych bo jest tani a jakoś to dla wielu mało istotny element.

                        Komentarz

                        • marekk_ok
                          Uzależniony
                          • 2007
                          • 821

                          #57
                          Zamieszczone przez TomS
                          Niestety ale bardzo często im ktoś mniej bierze tym ma więcej chętnych bo jest tani a jakoś to dla wielu mało istotny element.
                          Chyba masz racje ze dla wielu glownym parametrem to cena - chociaz przy imprezie tego typu to czy powinno miec znaczenie kilkanascie/kilkadziesiat PLN w te czy w druga strone - przeciez te zdjecia maja zostac na dluzej jako pamiatka?
                          Niemniej dziwi mnie nadal i nie moge sie z tym pogodzic ze zawodowiec robi takie gnioty - czy jemu samemu po prostu nie wstyd tych "prac"
                          Dodam jeszcze ze facet ma bardzo dobra opinie i obsługuje wiele imprez.

                          Podczas jego pracy troche sie dziwilem ze wali lampa prosto w oczy (nie raczyl nawet zalozyc dyfuzora) - ale stwierdzilem ze moze ma jakis swoj pomysl, sposob. Fotki sa bardzo bardzo zaszumione - chyba stosowal dosc wysokie ISO - lecz podczas obrobki to odszumiania to tam napewno nie bylo - efekt dla kogos z boku jest taki jakby zdjecia byly "brudne", niewyrazne - jak okreslila to znajoma.

                          Komentarz

                          • romko
                            Coś już napisał
                            • 2007
                            • 75

                            #58
                            Zamieszczone przez marekk_ok
                            Czy tez mieliscie takie "doswiadczenia" - jak unikacie takich sytuacji?
                            Miałem podobną "przyjemność" w tym roku, jako rodzic. Niestety specjaliści pracowali (a było ich dwóch) w podobnym stylu. Flesz na wprost z odległości metra, chyba że zdjęcie było grupowe to z dystansu. Zestaw 350D plus kit u jednego ( nie mam nic przeciwko temu duetowi, ale myślę, że profi mógłby coś lepszego spakować do torby). Efektów pracy wolałbym nie przedstawiać. Chłopcy mieli wyłączność na focenie, choć cieszę się, że brat zaopiekował się moim sprzętem w czasie mszy i coś uchwycił. Nawet nie przyszło mi do głowy, aby go o to prosić bo nie pomyślałem, że można odstawić taką prowizorkę, a sam starałem się skupić raczej na uroczystości. Cieszę się jednak, że tych kilka fotek mam. Przy tych grupowych po mszy to nawet dostąpiłem przywileju zrobienia kilku ujęć ramię w ramię z obsługą foto a to tylko dlatego, że nie miałem lampy na aparacie. Panowie stwierdzili, że ci z lampami nie mogą, a ja im nie będę przeszkadzał, po czym strzelili serię z fleszem po oczach z dwóch stron dając wszystkim fotoamatorom "gotowe światło zastane" Trochę szkoda, że nie pomyślałem wcześniej, by zapoznać się z dorobkiem artystycznym panów fotografów. Zaznaczę tylko, że osoby odpowiedzialne za zabezpieczenie tej sprawy gwarantowały wysoki poziom usług i ponoć ładne wykonawstwo w poprzednich latach. Jak widać różne są gusta, nie zawsze mamy wpływ na wybór, inne są też możliwości w większym mieście, a inne jak się mieszka w prowincjonalnej miejscowości. Jednak warto zainteresować się wcześniej: kto i jak wykonuje swoją pracę. Mądry po szkodzie, mam też film na pociechę (panowie mieli full serwis) i troszkę swoich fotek tych już po uroczystości. Na przyszłość (za 7 lat) poszukam i poproszę kogoś może z CB, bo u nas wyboru dużego nie ma:-(
                            5 gripped, Canon 5, lampka 430 EX, Canon 35, Canon 50 1.4, Canon 85 1.8, Canon 16-35/2,8 MK II, Canon 70-200/2.8, TC Kenko 2x, kilka szkiełek analogowych, dużo chęci i notorycznie mało czasu...
                            to tylko 1 %...

                            Komentarz

                            • Vitez
                              zło konieczne
                              • 2004
                              • 19804

                              #59
                              Zamieszczone przez marekk_ok
                              Czy liczy sie tylko ilosc, szybkosc, kasa?
                              Czy moze nikt nie zwrocil mu uwagi?
                              Najczęściej gdy jest fotografowanie "na wyłączność" to liczy się układ z proboszczem. Takiego 'profesjonalistę' podsuwają proboszczowi najaktywniejsi rodzice "bo jest taki super" a księdzu to na rękę że w czasie komunii kręci się tylko jeden a nie kilkudziesięciu fotografów stąd tak chętnie wprowadzają zakaz fotografowania na komunii przez innych niż wynajęty 'profi' , ale już efekty zdjęciowe tego 'profi' to niewiele księdza obchodzą.

                              Nieskromnie też udało mi się własną rodzinę zachwycić efektami zdjęciowymi mimo zakazu - robiłem zdjęcie przy kościele przed i po komunii oraz wyjątkowo ksiądz zgodził się bym zrobił grupowe zdjęcie z nim, po komunii, stojąc obok profi.

                              Profi walił jak głupi z jakiegoś Nikona i zewn lampy na wprost. To co widziałem na LCD wołało o pomstę do nieba, a kościół bardzo przyjemny i jasny - f4, 1/80, iso400.
                              Moje zdjęcia bardzo się rodzince spodobały, a na pytanie o zdjęcia 'profi' padła odpowiedź "lepiej nie mówić".
                              Jedno na plus akurat tych 'profi' którzy tam robili (był fotograf i kamerzysta) - byli lepiej ubrani ode mnie (full garnitury a ja tylko spodnie i koszula).

                              Komentarz

                              • marekk_ok
                                Uzależniony
                                • 2007
                                • 821

                                #60
                                Zamieszczone przez Vitez
                                Jedno na plus akurat tych 'profi' którzy tam robili (był fotograf i kamerzysta) - byli lepiej ubrani ode mnie (full garnitury a ja tylko spodnie i koszula).
                                "Profi" na komuni ktorej bylem nawet tego plusa nie miał

                                Komentarz

                                Pracuję...