Mierzyć czy nie mierzyć?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Maggot
    Początki nałogu
    • 2008
    • 286

    #16
    przy ostatnim pobycie u mnie o generator zagadnal, a swiatlomierz caly czas obok lezal
    po za tym nie dosc ze nikt nie mowil o tym, ze tyle wydatkow to tez nikt nie mowi o swiatlomierzach ktore same mierza stosunek swiatla blyskowego do ambientu ale to jeszcze wiecej $$$.
    pozdrawiam

    Komentarz

    • Dzygit-Dublin
      Uzależniony
      • 2005
      • 754

      #17
      witam
      ja używam amatorsko do focenia w nocy lub za dnia - przydatny jest szczególnie jak ma pw wyzwalacz.
      Kosztowna zabawka ale bardzo ułatwia prace/ zabawę - sa ludzie ze go nie potrzebują ale lepiej mieć nic nie mieć.
      Mialem taki sam dylemat jak czacha kupiłem pierwszy i leżał , sprzedałem ale jak pojawiły się lampy studyjne znowu go brakowało
      U nikoniarzy dział studio działa naprawdę dobrze i nikt nie przejmuje sie czym tylko jak i co z tego wyszło
      Darek
      pare sloikow i jedno body ......... ostatnio uzywane 9 lat temu czas nanowo zaczac przygode ....

      Komentarz

      • Nippy
        Coś już napisał
        • 2006
        • 89

        #18
        Zamieszczone przez krtk2
        Można ustawiać na oko i robić próby przy wprawie jest duża szansa na poprawność z tym że zajmuje to czas przy zmianie ustawień lamp. Dodatkowo pewność co do poprawności jest dopiero po zgraniu zdjęć i obejrzeniu na kompie. Wyświetlacz aparatu zawsze przekłamuje a i histogram nie zawsze jest wiarygodny bo nie kazda scena ma mieć prawidłowy histogram. Ze światłomierzem jest szybko i pewnie. Reasumując amatorsko niekoniecznie, profesjonalnie niezbędny.
        Zgadzam się w 100%. Od siebie dodam, że jak znasz swój sprzęt i wiesz jak posługiwać się światłomierzem, lampami i masz pojęcie o proporcjach światła, to pewność masz jeszcze przed wzięciem aparatu do ręki, w końcu od tego jest światłomierz

        Komentarz

        • emce
          • 2010
          • 1

          #19
          Ja sobie wykombinowałem tak, że kupiłem na ebay'u szarą kartę.

          Ustawiam przesłonę na aparacie np. f8 i pstrykam fotkę szarej karty ustawionej w takiej odległości od lampy jak będzie fotografowany obiekt. Robię tak żeby cały kadr wypełnić szarą kartą. Następnie na histogramie obserwuje słupek. Jak jest idealnie w połowie szerokości to znaczy, że jest dobrze naświetlone (tzn. mam taką samą rozpiętość w obie strony). Jak jest przesunięte w którąś stronę to reguluję mocą lampy.
          To samo powtarzam dla pozostałych lamp.

          To taka moja zastępcza metoda dla światłomierza, który i tak kiedyś zamierzam kupić.

          Komentarz

          • stormur
            Coś już napisał
            • 2009
            • 65

            #20
            Zamieszczone przez emce
            Ja sobie wykombinowałem tak, że kupiłem na ebay'u szarą kartę.

            Ustawiam przesłonę na aparacie np. f8 i pstrykam fotkę szarej karty ustawionej w takiej odległości od lampy jak będzie fotografowany obiekt. Robię tak żeby cały kadr wypełnić szarą kartą. Następnie na histogramie obserwuje słupek. Jak jest idealnie w połowie szerokości to znaczy, że jest dobrze naświetlone (tzn. mam taką samą rozpiętość w obie strony). Jak jest przesunięte w którąś stronę to reguluję mocą lampy.
            To samo powtarzam dla pozostałych lamp.

            To taka moja zastępcza metoda dla światłomierza, który i tak kiedyś zamierzam kupić.
            Tak okreslasz "poprawna" ekspozycje szarej karty. Nie ma to nic wspolnego z poprawnym naswietleniem fotografowanej sceny. Niestety. Tak samo jak swiatlomierz tego nie powie... . Poda tylko ilosc swiatla padajacego na ww scene.

            Dlatego uzywa sie i swiatlomierza i polaroida ( o! przepraszam : Fuji ) albo ekraniku/ monitora.

            Swiatlomierz ma dac OGOLNE pojecie o naswietleniu sceny ( zeby nie zaczynac np od +4 EV / choc z czasem przychodzi doswiadczenie i pomylki sa rzedu 1 EV /) i DOKLADNIE o ilosci swiatla z kazdej lampy. Im mniejsze przedmioty sa fotografowane, tym "moja" teoria sprawdza sie lepiej.

            / dla niedowiarkow : czarna czapka i biala czapka w tych samych warunkach - jak komus wyjdzie dobre naswietlenie i jednej i drugiej na swiatlomierz to.... /

            Czy mozna bez - jasne . Ale "z" latwiej i szybciej . I "lans" jest

            Choc nie w moim przypadku : mam stara Minolte ... Ale taki Sekonic z pomiarem proporcji zastanego do blysku za jednym strzalem.... kuszace . Teraz musze zapisywac do pamieci, zmieniac tryb ... ale da sie i tak... .

            Tak czy inaczej, swiatlomierz ma dac dane o okolicach poprawnej ekspozycji. To nie TTl, ze uzglednia jasnosc i "refleksyjnosc" sceny.
            Canon Elinchrom

            Komentarz

            • rOOmak
              Uzależniony
              • 2007
              • 617

              #21
              Mierzyć
              Ale trzeba pamiętać, że ani aparat, ani światłomierz nie wie co chcemy osiągnąć na zdjęciu. Przecież nie zawsze chcemy "poprawnie" naświetlić klatkę. Czasami chcemy trochę prześwietlić lub odwrotnie...
              Ogólnie bardzo przydatne narzędzie.
              Ja nie mierzę tylko gdy jest to niepraktyczne(reporterka,ślub itp).

              Czy da się błyskać bez światłomierza? Wszystko się "da" dla zabawy. Profesjonalnie? Nie.
              Bez pomiarów nie jesteś w stanie powtórzyć zdjęcia. Chyba że będziesz używać zawsze tych samych lamp i mierzył odległość lampy od obiektu...
              Nie mówiąc już o czasie potrzebnym na ustawienia lub na zmianę ustawień.
              Osobiście wszystkich bym zachęcał do zakupu światłomierza.
              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
              Zamieszczone przez stormur
              Tak czy inaczej, swiatlomierz ma dac dane o okolicach poprawnej ekspozycji. To nie TTl, ze uzglednia jasnosc i "refleksyjnosc" sceny.
              Pytanie mam bo nie mogę nigdzie znaleźć. Jak TTL uwzględnia "jasność i refleksyjność sceny"?
              Ostatnio edytowany przez rOOmak; 10592. Powód: Automerged Doublepost

              Komentarz

              • pkoprowski
                Bywalec
                • 2010
                • 154

                #22
                Zamieszczone przez dinderi
                Bardzo podobnie wyglądający (na oko tylko logo inne) w PL oferuje funsports:


                Tylko cena ciut inna, choć po doliczeniu przesyłki z US i haraczu na granicy, to pewnie na to samo wyjdzie...

                Komentarz

                • tomdz
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 637

                  #23
                  Szukajcie na ebay. Trafiają się czasem fajne okazje. Ja niedawno wyrwałem Sekonica l308s za 5 stówek. Praktycznie nówka sztuka i do tego z Europy. Jeszcze nie wiem, na ile mi się w praktyce przyda, ale żal było nie brać Z tego co widziałem to sporo Minolty krąży.
                  Body, stałki, zoomik

                  Komentarz

                  • Nippy
                    Coś już napisał
                    • 2006
                    • 89

                    #24
                    Zamieszczone przez rOOmak
                    Pytanie mam bo nie mogę nigdzie znaleźć. Jak TTL uwzględnia "jasność i refleksyjność sceny"?
                    Koledze pewnie chodziło o to, że refleksy lub np. jasne okna w tle są interpretowane przez pomiar TTL jako szarość, czego efektem są np. niedoświetlone zdjęcia (zakładając, że ślepo wierzymy takiemu pomiarowi, nie wprowadzając odpowiedniej korekcji).

                    Komentarz

                    • stormur
                      Coś już napisał
                      • 2009
                      • 65

                      #25
                      Zamieszczone przez rOOmak
                      Mierzyć

                      Pytanie mam bo nie mogę nigdzie znaleźć. Jak TTL uwzględnia "jasność i refleksyjność sceny"?
                      Pomiar TTL mierzy swiatlo odbite od fotografowanej sceny w kierunku obiektywu. Jasnosc sceny , kontrastowosc i typ ( obecnosc blyszczacych , silnie odbijajacych swiatlo, pochlaniajacych swiatlo , kolorystyka ) - to wszystko wplywa na wynik takiego pomiaru. Swiatlomierz zmierzy ILE SWIATLA PADA NA SCENE. I nie ma w tym zadnej filozofii.... Nie trzeba szukac, tylko fotografowac i wyciagac wnioski.
                      Canon Elinchrom

                      Komentarz

                      • rOOmak
                        Uzależniony
                        • 2007
                        • 617

                        #26
                        Tak tez myślałem ze źle sformułowałeś zdanie Ale wolałem się upewnić.
                        Pozdro.

                        Komentarz

                        • Czacha
                          fotograf
                          • 2004
                          • 4868

                          #27
                          Od kilku sesji działam ze światłomierzem i muszę powiedzieć, że fotografowanie bez niego było stratą czasu i klapnięć migawki. Oczywiście jest tak jak piszecie - sam pomiar to nie wszystko, trzeba go jeszcze zinterpretować... i tu zaczyna się zabawa
                          https://www.piotrczechowski.pl

                          Komentarz

                          Pracuję...