Budujemy zestaw studyjno-plenerowy

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Sławek
    Uzależniony
    • 2008
    • 968

    #121
    I właśnie po to warto wyjść i popracować na sprzęcie przed jego zakupem. Ileż ja mam w domu różnego badziewia który w mojej wyobraźni sprawdzał się świetnie a w praktyce po jednym użyciu leży na półce i się kurzy.
    Uniknąłeś przynajmniej kaca pozakupowego !
    www.fotokrajs.pl

    Komentarz

    • Adso
      Początki nałogu
      • 2007
      • 310

      #122
      zapewne, zapewne na łące ale jak wleziesz w jakies ruiny albo w las? Słoneczko niewiele da...chyba
      galeria: http://adso.digart.pl/digarty/

      Komentarz

      • MatusP
        Początki nałogu
        • 2008
        • 442

        #123
        Zamieszczone przez Adso
        zapewne, zapewne na łące ale jak wleziesz w jakies ruiny albo w las? Słoneczko niewiele da...chyba
        Akurat w ruinach czy w lesie wystarczą systemówki (lub inne małe flashe, jak choćby yongnuo za grosze) - mamy możliwość otwarcia przysłony i/lub podbicia ISO, więc moc nie jest kwestią kluczową. Więc jeśli ktoś najczęściej pracuje właśnie w takich warunkach, to konieczność zakupu studyjnych ma z głowy. "Na zewnątrz" jednak, to rzeczywiście albo po południu, albo z czymś naprawdę mocnym (trochę generalizuję, bo sam czasem świecę reporterskimi w dzień, ale chyba wiadomo, o co chodzi).
        BLOG

        Komentarz

        • Sławek
          Uzależniony
          • 2008
          • 968

          #124
          Kiedyś widziałem filmik jak gosć na pustyni gdzieś świecił systemówkami spiętymi w jakąś choinkę. Jak znajdę to wrzucę.
          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
          Mam. Warto obejrzeć.

          Ostatnio edytowany przez Sławek; 16575. Powód: Automerged Doublepost
          www.fotokrajs.pl

          Komentarz

          • Canion
            Uzależniony
            • 2008
            • 551

            #125
            teraz przynajmniej wiesz co tu staraliśmy sie przekazać i przed czym ostrzec. zakup zestawu plenerowego ma w teorii pomóc rozwinąć skrzydła. w praktyce niestety często jest tak żę po pierwszych pozakupowych próbach cały ten sprzet jest niezbyt ochoczo targany w teren.za dużo tego i za ciezko poprostu do noszenia i montażu jest. Bez asystenta no nijak pracować nie idzie.
            Teraz wiesz dlaczego niektórzy wolą dopłacić do quadry i używać , niż kupić taniej i nie używąć co w praktyce ten drugi wariant czyni droższym niż quadra )

            Co dalej pytasz sie zapewne. ? przemyśl może ten najprostszy set quadry. aku + 1 glowica S. na kontry wspomożesz sie poki co jakimiś tanimi systemówkami a za rok jak sie odkujesz dokupisz resztę. Pewnie przy jakieś niewielkich przeróbkach da sie głowice quadry podpiąć pod te softboxy reporterskie z allegro. i masz na początek mega przenośny zestaw plenerowy. zmieści Ci sie w plecaku razem z aparatem. gdzieś wczęsniej dawałem link do zdjęcia zapakowanego zestawu. Fakt, moc 400Ws może nie powala ale to i tak moc czterech systemówek 580ex. Do wiekszości zastosowań powinno styknąć.
            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
            a żeby Ci sie lepiej kombinowało kolejny filmik jako tło do Twoich rozmyślań


            mam nadzieję że choc trochę pomoże w podjęciu rozwaznej decyzji zakupowej. bo nie sztuką jest kupic, sztuką jest to potem wykorzystywać
            Ostatnio edytowany przez Canion; 17216. Powód: Automerged Doublepost

            Komentarz

            • Canion
              Uzależniony
              • 2008
              • 551

              #126
              Ceny w całej unii podobne

              Komentarz

              • Adso
                Początki nałogu
                • 2007
                • 310

                #127
                no to chyba tak samo mobilnie a duzo mocniej i troche taniej

                http://www.sklep.medikon.pl/GENERATO...KOWA-1592.html
                galeria: http://adso.digart.pl/digarty/

                Komentarz

                • Canion
                  Uzależniony
                  • 2008
                  • 551

                  #128
                  5h pełne ładowanie. długo. i chyba brak wymiennych aku bo nigdzie nie figurują jako dodatkowy element. to dyskwalifikuje ten produkt niestety

                  Komentarz

                  • Sławek
                    Uzależniony
                    • 2008
                    • 968

                    #129
                    I głowica waży dwa kilo. Jak ktoś będzie ja trzymał nad głową, to szybko poczuje. Moim zdaniem jest to coś w pół drogi .
                    www.fotokrajs.pl

                    Komentarz

                    • Canion
                      Uzależniony
                      • 2008
                      • 551

                      #130
                      zresztą przy tej wadze 8,6 kg nie ma żadnej przewagi na quantuumem wiec po co przepłacać x2. jak ktoś chce dużo i cieżko kupi Q za połowe ceny Panther. Tu walka sie toczy o każdy dodatkowy kg

                      Komentarz

                      • Pawel_G
                        Uzależniony
                        • 2008
                        • 527

                        #131
                        Można jeszcze zakupić to:

                        i zasilić to tym:

                        Komentarz

                        • Canion
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 551

                          #132
                          Paweł. a widziałeś gdzieś w europie dystrybucję alienbees w cenach nienoszących znamion szaleństwa?

                          Komentarz

                          • marszull
                            Bywalec
                            • 2011
                            • 126

                            #133
                            w EU to tylko http://paulcbuff.eu.com/cms/
                            ale nie do konca splenia ten drugi punkt
                            do mnie dzisiaj przyszedl jinbei 1200 z ringiem 1200
                            za lekie to nie jest ale mam do tego sprytna walizeczke
                            (tutaj znalazlem cos takiego tylko u mnie ring zamiast glowki)
                            kurcze jak strzelilem sobie w oczy na pelnej mocy to przez 5 minut nic nie widzialem
                            a pozniej przez nastepne 40 mialem lekkie zacmienie
                            jak bedzie ok z ringiem to jeszcze dokupie do tego glowke 1200 i 600.

                            Komentarz

                            • Adso
                              Początki nałogu
                              • 2007
                              • 310

                              #134
                              wiecie co... ja to taki góral niskopienny jestem (nie, ze niski, ale z niskich gór) i u nas funkcjonuje takie powiedzenie góralskie, że szkłem tyłka wytrzeć się nie da. W którejś z ksiażek, z których korzystam, dotyczącej oświetlenia na fotografii stoi sobie autor... wraz z oswietleniem, które ze sobą zabiera w plenery czy do klienta. Zapewniam Was, ze waży to chyba z 50kg z duzym plusem. Nie targa tego oczywiscie w rękach, ale większośc z Was też piechotą nie chodzi. Nie rozumiem więc tej walki o kilogramy. Walka idzie o światło, które jest albo go nie ma. Więc jesli ktoś się decyduje na plenery i wyjazdy to wie na co sie decyduje. Na Mount Everest w trampkach się nie da wyjść... cza mieć porządne buty. Jestem w stanie zrozumieć naszą Koleżankę, nilhi, kobieta, "słaba" płeć, ale Was drodzy Koledzy...ni hu hu. To pierwsza rzecz, o której, ja, laik chciałem napisać.

                              Druga rzecz dotyczy "pójścia na żywioł"... Może się mylę, ale tok postepowania w przypadku sesji powinien wyglądać tak:

                              1. zlecenie
                              2. POMYSŁ na sesję
                              3. konsultacja z klientem, dogranie szczegółów
                              4. przygotowanie sesji...techniczne duperele, rekwizyty...itp
                              5. sesja, WYMYŚLONA wcześniej

                              a w trakcie sesji mozemy sobie modelki i modeli męczyć i powtarzać dopóki coś co sobie wymyśliliśmy nie usatysfakcjonuje nas na tyle, że powiemy "dosyć". Dotyczy to zarówno sesji fashion, aktu, portretu jak i sesji ślubnych. Jedyny żywioł to backstage albo wesele... tam mozemy nie zapanować nad tym co sie dzieje. Nawet zdjęcia furgających snowboardzistów czy deskorolkowców można powtórzyć jeśli to jest wcześniej zaplanowana sesja a nie wypad na zawody. Zreszta nie wiem nawet czy na zawodach można takiemu błysnąć w oczy na stoku.

                              Piszę to wszystko jako laik nie majacy żadnego doświadczenia w pracy w studio czy w lenerze, ale myśle sobie, ze jesli mój "plecaczek" z aparatem, obietywami, lampkami i statywem waży ze 25kg i ten ciężar jakoś mnie nie powala to jeszcze 15kg też by mnie nie wykończyło a miałbym przynajmniej światło, którego czasem mi bardzo brakuje.
                              galeria: http://adso.digart.pl/digarty/

                              Komentarz

                              • Canion
                                Uzależniony
                                • 2008
                                • 551

                                #135
                                adso. to nie do końca tak. owszem , jeśłi masz zlecenie konkret, budżet itd to tak. można zataszczyć i tone sprzetu choćby na lodowiec - klient zapłaci. ale co jeśłi chcesz z piekną ,długonogą modelką zrobić sesję w jakże piekny wiosenny poranek? a do pomocy w plenerze masz tylko wizkę. sorki. nie wiem jak innych ale mnie wizja noszenia 25 kg sprzetu w sobotni poranek przytłacza i odbiera power do działania. co innego jeden nieduży plecak, na to zawsze chętnie sie skusze i sesję wykonam. i penie przed tym własnie dylematem stanie każdy. robić tylko komerchę i wtedy wiemy po co dzwigamy te dziesiątki kilogramów sprżetu czy może jednak czasem zrobićteż coś dla "duszy" radośnie zarzucając na ramię lekką torbę foto.
                                !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                                i jeszcze
                                Niestety realnie to tak fajnie wszystko nie jest. mam wielu kolegów którzy na wekeendową propozycję wyjechania na focenie reagują jednakowo- czyli " wiesz, ale to musiałbym te grzmoty z piwnicy powyciągać, statywy itd, a nawet nie wiem gdzie radyjka leża i baterie pewnie siadły ,eee. to lepeiej na piwko pojdzmy '.

                                a zapewniam cie że po zakupie lamp studyjno-plenerowych aż kipieli z zapału do ich uzywania. mniej wiecej do pierwszego kilometrowego spaceru z tym sprzetem.
                                Ostatnio edytowany przez Canion; 17216. Powód: Automerged Doublepost

                                Komentarz

                                Pracuję...