Jak można określić takie działania? https://www.instalki.pl/aktualnosci/...aktywacja.html
Adobe - czy to jest kradzież?
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Ciężka sprawa. Będę używał CS6 ile się da, ale widzę, że do tego to zmierza. Ciekawe, czy jeśli ktoś ma legalny, działający (zaktywowany) CS3 na swoim komputerze to można skopiować jakieś pliki, w których ta informacja jest zaszyta a potem po nowej instalacji je podmienić? Choć na pewno licencja po aktywacji jest spięta z tym konkretnym komputerem więc na nowy w ten sposób nie przeniesiemy.Miłego dniamoja www -
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Posunięcie Adobe to oczywiście świństwo. Gdybym był posiadaczem Photoshopa CS3 po prostu aktywowałbym go przy użyciu jakiegoś cracka z internetu. W końcu przy jakiejś hipotetycznej kontroli możesz się okazać legalną fakturą do programu, no nie?C6, C7DMkII, C60D, 17-50/2,8, 50-150/2,8, 50/1,8, 85/1,8, 150/2,8 Macro, 70-200L, 120-400, 430EX, S568Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
chyba nie ma znaczenia czy klucz jest oryginalny czy nieNie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Czy kradzież - nie wiem, ale wydaje mi się, że gdyby ktoś miał dość woli i wolnego czasu (…i kasy na prawników) i poszedł z tym do sądu, to by wygrał.Amator, po prostu amator*
*Słownik Języka Polskiego PWN: AMATOR: 1. 'osoba, która zajmuje się czymś dla przyjemności' https://500px.com/janhalbKomentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
ludzie wchodzac w ogole w abonament wpussczczaja sami siebie w Kanal na przyszlosc.
moze to i jest chwilowo tansze , ale w perspektywie czasu na pewno nie. natomiast uzaleznia sie dostep do swoich danych zapisanych przy uzyciu Adobe np LT od uiszczenia opaty. Tzn za dostep do wlasnego archivum zrobionego przy uzyciu Adobe , amerykanie pobieraja oplate miesieczna , przez dlugie lata.
Najglupszy krok jaki moze fotograf zrobic.
A w tym konkretnym wypadku - nie jest to przeciez abonament - nie nalezy tego inaczej nazwac jak zwykla kradzieza - oczywiscie ze Adobe wykrada od kupujacego Produkt , za ktory on kiedys zaplacil.
Cala polityky licencyjna jest bardzo niebezpieczna dla swiata, gdyz powoduje uzaleznienie jednych od drugich - rodzaj wspolczesnego niewolnictwa.
Musisz pracowac na kogos , przekazujac mu owoc swojej pracy czyli pieniadze. To jest globalizacja niewolnictwa.
Mam nadzieje , ze nikt nie odwazy sie wprowadzic licencji i abonamentu na uzytkowanie samochodu .
Choc w wypadku tesli - nie wykluczalbym.Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
W wypowiedziach prezesów największych motoryzacyjnych firm na świecie pojęcie 'mobilność' gości dziś znacznie częściej niż 'motoryzacja'. O mobilności mówiło się dużo również w kuluarach rozpoczętego właśnie Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Paryżu. Ten temat w branży jest na 'topie' już od kilku lat.Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Przecież zawsze tak było, z czasem staroć została wykreślona z ewidencji. Nie wiem jak jest z tym CS3, choć mam go wciąż na półce - bo jeśli licencja się nagle wyłącza na działającej dotąd kopii, to owszem jest to bardzo niefajne zagranie!
Aktualnie z innej branży (Autodesk) zachęcono mnie do przejścia na licencję czasową - kusząc stosowną promocją z gwarancją niezmienności corocznej opłaty na 2 najbliższe lata - mimo, iż jeszcze w 2016 zachęcano mnie do kupna oprogramowania z WIECZYSTĄ LICENCJĄ - zachwalając fajność takiej inwestycji! A teraz firma pomału wygasza ową dobrą inwestycję!Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
u nas tak sie wygasza emerytury
Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Zgadzam się w 100% - pewnie za to jeszcze bekną.
Jeśli kupisz produkt też jesteś niewolnik w końcu musisz zapracować na niego. Możesz też olać temat i szukać coś z open source.
Na zachodzie mówi się, że jesteśmy ostanim pokoleniem które miło auta na własność. Za kilka lat wszystko będzie na abonament.Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
W rozumieniu prawnym kradzież to nie jest, ale na pewno jest to temat dla UOKiK lub przynajmniej rzecznika konsumentów. Gdyby mnie to dotyczyło, to na pewno do rzecznika konsumentów bym sprawę dla zasady zgłosił. Ale wcześniej przeczytałbym umowę licencyjną bo może się okazać, że taką furtkę sobie tam zostawili a wiadomo, że nikt tego przed zakupem (i po) nie czyta
Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
zgoda , formalnie pewnie to nie spelnia warunkow definicji kradziezy . byc moze wyludzenia .
ale w sensie potocznym jest to rozumiane i odczuwalne przez ofiare jako kradziez - w tym sensie mozna to nazwac kradzieza..Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Mam kilkanaście tysięcy fotek wywołanych w LR. Bez opłacenia kolejnego abonamentu nie zobaczę tych fotek. To może boleć
.
A to, że ktoś nie aktywował starocia to mi trochę powiewa.https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
To jest kolejny dobry argument żeby się przestawić na open source. To byłaby w zasadzie gwarancja, że w przyszłości nasze RAWy dadza się otworzyć. Ostatnio trochę dłubię w darktable ale nie jest łatwo się przestawić po latach przyzwyczajeń nabytych w Lightroom
Komentarz
-
Odp: Adobe - czy to jest kradzież?
Na pewno jest to temat dla UOKiK / rzecznika praw konsumentów.
Można też korzystając z okazji przestawić się na coś innego, ja przymierzam się do exposure.softwareKomentarz
Komentarz