Sprawdziłem sterownik, zmiana kabla i ****.
Body nie widzi się z lapem?
Zwiń
X
-
-
Niby coś widzi, wchodząc we właściwości w ,,mój komputer'' do długiej chwili wyświetla komunikat,że widzi body. Nawet skutecznie wskazałem folder do kopiowania zdjęć. Niestety już w żadnym programie nie rozpoznaje żadnego urządzenia dodatkowego. Tego nie rozumiem. Szczególnie chodzi mi o to, dlaczego nie widzi go w EOSViewerUtilityOstatnio edytowany przez himi; 5321.Komentarz
-
No to nie wygląda dobrze (chociaż skoro widzi aparat, to znaczy że Mk II jest OK).
Właśnie wpiąłem na próbę Mk III do laptopa z EOS Utility zainstalowanym dawno przy okazji pracy z 350D/A540.
Windows zareagował i spytał, co ma zrobić - wybrałem EOS Utility wtedy napisał, że nie może się skontaktować z kamerą (bo nie rozpoznał modelu zapewne).
Tym niemniej w Windows Explorer widzi aparat i pokazuje pliki na kartach.
Pozostaje (chyba, że już nie próbowałeś) spróbować odinstalować calusieński oprogramowanie Canona (EOS Utility, Camera Window, RAW Task, etc. za pomocą dedykowanych im de-instalatorów w Menu Start) - powinno to posprzątać rejestry. Potem zrestartować jak prosi. I zainstalować od wszystko od nowa
Ja właśnie to robię
Ostatnio edytowany przez Bahrd; 9841.EOS - conditio sine Kwanon...Komentarz
-
Chciałbym pomóc ale nic mi do głowy nie przychodzi. Podpiąłem 40D pod Viste i wszystko gra. Aparat widzi, zawartość karty też, EOS Utility trybi, Remote Shooting daje obraz itd.
Przeglądałem manuala do Marka, nie wspominają tam o możliwości zmiany trybu pracy portu USB, jednak napisałeś Himi, że sprawdzałeś na innym kompie i jest tak samo. Sprawdź może, jeśli masz możliwość na Viscie. Jeśli nadal będzie coś nie tak to możliwe, że coś się w body zacina podczas próby transmisjii...
EDIT: Zassałeś ze stronki Canona najnowsze wersje softu?.Komentarz
-
Body się nie zacina, bo jak pisałem po dość długim oczekiwaniu zaczęło ssać foty z marka na pulpit (takie zrobiłem wskazanie) problem moim zdaniem może tkwić w sofcie canonowskim. W końcu co on w efekcie nie rozpoznaje camera settings. Odinstalowuję z dedykowanych wszystko, co mam wgrane i po południu wgram na nowo.
A - przy okazji w oknie dialogowym z windowsem nie zaproponował mi on canonowskich programów jako możliwych do współpracy z body.
Na drugim kompie stacjonarnym poza swoimi windowsowskimi pierdami do ssania z body zaproponował mi również PS-a.
Czy mam usuwać tylko canon utilities z komponentami, czy również DPP?
Sterownik WIA 1d II wywalać, czy zostawić?
Poradźcie jeszcze w jakiej kolejności wgrywać i podłączać teraz ponownie wszystko.Ostatnio edytowany przez himi; 5321.Komentarz
-
To normalne i odbywa się w ramach WIA (bodajże Windows Image Acquiring
) i niejako potwierdza, że aparat jest OK, ale oprogramowanie Canona ma kłopoty ze sobą... czyli nie jest tak źle!
EOS - conditio sine Kwanon...Komentarz
-
1. Wywal wszystko,
2. odłącz aparat,
3. zrestartuj kompa,
4. zainstaluj wszystko od nowa,
5. na koniec podłącz aparat.
Kolejność instalacji softu nie powinna mieć znaczenia.
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
Gdyby nie miała, to działałoby dziś. Bo innych powodów nie widzę. Ruszyło dopiero po sterownikach.Komentarz
-
Komentarz
-
Po zainstalowaniu driverów podanych przez nieocenionych kolegów body po dłuuugim dialogu z lapem wypluwa przez kabel foty we wskazane miejsce. Nic nie zmieniło się jednak pod względem ,,widzenia'' body w programie canon utilities, gdzie chcę zmienić nazwę usera aparatu i po to robię to całe zamieszanie
Taka mała pierdoła, ale mnie męczy już 2-gi dzień.
Po prostu po uruchomieniu programu nie występuje tam żaden dysk wymienny pt 1d mk II. A taki dysk widać po podpięciu kabloszka i kliknięciu w ,,mój komputer''.
Co ciekawe body w oknie dialogowym wcale nie oferuje (nie oferowało, bo odinstalowałem już) canonowskich programów foto. Właściwie żadnych nie oferowało, choć mam na lapie gimpa i fast stone image viewera.Komentarz
-
A u mnie, jak na złość, po odinstalowaniu wszystkiego na "C", restarcie, ponownym zainstalowaniu z płytki i upgrade z sieci wszystko śmiga jak burza.
PS
Nie będziesz w mojej okolicy?EOS - conditio sine Kwanon...Komentarz
-
Bahrd - a jaka to okolica. W sumie potrzebuję tylko kogoś z firewire, wprowadzę zmianę i szlus. Więcej canonowski soft do szczęścia mi nie potrzebny.Komentarz
-
-
-

Komentarz