no faktycznie tez przeczytałem właśnie licencje i nic tam o tym sprowadzaniu nie ma, tylko jestem ciekaw ile by to wszystko kosztowało z cłem watem itp bo muszę kupić soft na firmę i mieć wszystko udokumentowane...
CS3 tuż tuż
Zwiń
X
-
-
Komentarz
-
Zgadza się. Jeśli kupuje się PS w USA i przywiezie do Polski to można go używać bez problemu. Natomiast jeśli kupi się w Polsce wersję na USA, to sprzadający łamie warunki licencji. Czy ma to wpływ na legalność późniejszego używania programu przez nabywcę to nie wiem. Przypuszczam, że nie.
Ale np. w przypadku płyt DVD tak właśnie jest, a przynajmniej miało być w teorii.Komentarz
-
off topic
Tak, oczywiście
Przy zakupach przez download - mam tego sporo - nie płaciło się VATu do dnia wejścia do Unii. Sklepy w USA dodały nas do listy "clonych" dokładnie od 1-go maja - dnia wejścia do Unii. Cło "na granicy" tak, jak najbardziej, za rzeczy o wartości powyżej 100 Euro. Rzeczy używane nie podlegają ocleniu. Przemycane też nie
- są płyty DVD - mam takie, kupowane w USA, bez zabezpieczenia strefowego. W warunkach licencyjnych też nic nie ma - jesli kupiłem w USA odtwarzacz i płytę poniżej granicy celnej to mogę używać bez ograniczeń w EU. Do celów prywatnych oczywiście, bez upubliczniania, odtwarzania w sklepie czy innym miejscu publicznym.
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
-
Słusznie
- samochód tak a koszula na grzbiecie czyli tzw. "grzbietówa" już nie.
Zupełnie nie wiem jak to jest teraz wg. prawa unijnego. Przed wejściem do unii można było przywieźć sporo rzeczy np. laptop, komputer, aparat foto i inne podobne nowe, kupione za granicą drobiazgi "do użytku osobistego" bez cła. Teraz podlegają ocleniu ale dokładnych warunków nie znam - co wolno a co nie. Miałem już "pierpałki" na lotnisku w Amsterdamie kiedy chciano nałożyć cło na aparat (roczny) bo wg. celnika wyglądał jak nowy i tłumaczenia, że to nie służy do wbijania gwoździ i dlatego obiektyw jest nieporysowany niewiele pomogły. Od tego czasu wożę z sobą albo karty gwarancyjne albo dowody zakupu na cenniejsze rzeczy.
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
Zrobiło się trochę OT. Wydaje mi się, że wszystko co przywozisz z kraju nie należączego do unii celnej podlego ocleniu jeśli przekracza jakąś tam wartość (chyba 100EUR), niezależnie o tego czy nowe czy nie.
Nigdzie nie znalazłem, aby było napisane, że pod cło podlegają tylko nowe rzeczy.
Dla niektórych towarów są natomiast dla rzeczy używanych i nowych inne kody nomenklatury (kategorie celne), a co za tym idzie mogą być inne stawki np, samochody:
ubrania:
Natomiast dla obiektywów jest dość dziwny podział, ale nie znalazłem aby był podział na nowe i stare więc jak rozumiem dotyczy to wszystkich:
dla aparatów też:
Prawo celne jest dość skomplikowane jest mnówstwo różnego radzaju procedur, które mogą powodować zwolnienie z cła (np. inbound i outbound processing - nie pamiętam jak to po polsku), ale je stosuje się najczęściej w przypadku importu gospodarczego - tzn. nie na własny użytek.Komentarz
-
OK, a co w przypadku gdy jestem studentem, jadę do Niemiec, gdzie mogę nabyć wersję extended z licencją dla studentów (w Polsce tej opcji nie ma
) za ok. 190 euro, przywożę do Polski i użytkuje. Tylko robię to legalnie czy nielegalnie???
Komentarz
-
Trzeba przeczytać licencję, ale nie sądzę aby było ograniczenie co do miejsca używania, natomiast może być tak, że po ukończeniu studiów nie możesz już dłużej używać, tak jest w przypadku wielu licencji akademickich, więc jeśli zaczynasz studia może być warto jak kończysz niekoniecznie.Komentarz
-
Komentarz
-
-
A tak z trochę innej, aczkolwiek zbliżonej beczki, to czy ktoś się nie orientuje jak często "wychodzą" nowe wersje Photoshop Elements?
Zastanawiam się nad zakupieniem wersji 5, ale jak miałaby się do jesieni pokazać wersja 6, to może bym się jeszcze wstrzymał parę miesięcy na razie mam czym to zastąpić...Pozdrawiam, Tomek
Canon S-120PC IIKomentarz
Komentarz