jezeli to reporterka typowa to zeczywiscie nie ma tam czasu na jakies sraty pierdy ale jak gosc jedzie na umowiony wywiad to sie naprawde przygotowuje, flesze studyjne parasolki itp nie zawsze wali lampa na wprost
Fotoreporterzy
Zwiń
X
-
350 D z gripem, sigma 18-125, kit, 580 ex, 2x1GB ELITE PRO I 512 ZWYKLA OBIE KINGSTON + 256 od canona -
To akurat jest problem natury ekonomicznej. Gazety oszczędzają na wszystkim także na fotografach. Rachunek jest prosty, dziennikarz z aparatem dostaje kasę za tekst i już. Wysyłając fotografa wydawca musi płacić dwóm osobom.Zamieszczone przez hekselmanA osobnym rodziałem są dziennikarze piszący którzy już teraz na wywiad nie biora kolegi z foto - BO I PO CO? - przecież on ma swój aparacik i sam zrobi zdjęcie!I potem takie wywiady znanych nawet ludzi okraszone "blachą" flesza w pysk....żal du...e ściska!No - ale takie czasy!Komentarz
-
tu bym sie akurat nie zgodzila, gazety placa osobno wierszowke za tekst i osobno za zdjecie- wiec im wszystko jedno komu- dziennikarzowi niekoniecznie;-)Komentarz
-
Ale do podziału za cały artykuł (tekst + fotka) jest jedna kwotaZamieszczone przez 3winatu bym sie akurat nie zgodzila, gazety placa osobno wierszowke za tekst i osobno za zdjecie- wiec im wszystko jedno komu- dziennikarzowi niekoniecznie;-)
...Komentarz
-
Byc moze zalezy to od gazety, tam gdzie ja pracowalam (jako dziennikarz), dostawalam kase za tekst (suma w glownej mierze zalezala od ilosci znakow). Fotoreporterzy dostaja swoja dzialke za foto. Tak naprawde chodzi o to, kto ile miejsca wypelni w gazecie. Jesli ja robilabym tez zdjecia, wyceniono by je dodatkowo (niestety wtedy jeszcze nie umialam robic zdjecZamieszczone przez _ARTI_Ale do podziału za cały artykuł (tekst + fotka) jest jedna kwota
Komentarz
-
Czyli tzw. wierszówkę :cool:Zamieszczone przez 3winaByc moze zalezy to od gazety, tam gdzie ja pracowalam (jako dziennikarz), dostawalam kase za tekst (suma w glownej mierze zalezala od ilosci znakow).
Ta,Zamieszczone przez 3winaFotoreporterzy dostaja swoja dzialke za foto. Tak naprawde chodzi o to, kto ile miejsca wypelni w gazecie. Jesli ja robilabym tez zdjecia, wyceniono by je dodatkowo (niestety wtedy jeszcze nie umialam robic zdjec
i powinno zależeć to od nakładu, wielkości zdjęcia i strony na której się publikuje ale w rzeczywistości jest różnie :-?...Komentarz
-
Tia.... marzeniaZamieszczone przez _ARTI_Czyli tzw. wierszówkę :cool:
Ta,
i powinno zależeć to od nakładu, wielkości zdjęcia i strony na której się publikuje ale w rzeczywistości jest różnie :-?
Pracowalem w agnecji fotograficznej jeszcze za czasow analoga. Zreszta w gazecie jako fotoreporter tez. Juz ktos wspomnial o 10-20 zl i to sie nie zmienilo ptrzez ostatnie 5-7 lat ): dostawalem dokaldnie tyle samo, a czasami nawet i 5 zl za fotke, bez wzgledu na jej wielkosc.
Do meritum - nie dziwie sie ze wiekszosc reporterow uzywa taniego sprzetu bo w wiekszosci wypadkow to ich prywatne aparaty i szkla.
Nawet naprawde niezli fotorep. pracuja na wlasnym sprzecie i ew. dostaja ekwiwalent czy jakkolwiek sie to nazywa, ale to grosze.
Tak wiec moge tylko powiedziec, ze w Gdansku moi koledzy pracuja raczej 1dmk2 i 70-200. Nadal tez spotykam stare 1ds. Niemniej spokojnie widuje sie 20D w rekach wielu innych. Co do szerokich katow to bywa roznie, zauwazylem mode na Tamrony i Tokiny.
Zarobki reporterow sa nadal mierne i do krezusow oni nie naleza. Poza chlubnymi wyjatkami, ale takich jest w Polsce moze 10. Takich co to ich stac aby miesiac poswiecic na robienie 1 reportazu i to wcale nie zleconego...Komentarz
-
To byłem ja http://canon-board.info/showpost.php...16&postcount=7 8)Zamieszczone przez iczekJuz ktos wspomnial o 10-20 zl i to sie nie zmienilo ptrzez ostatnie 5-7 lat ): dostawalem dokaldnie tyle samo, a czasami nawet i 5 zl za fotke, bez wzgledu na jej wielkosc.
Tia,Zamieszczone przez iczekDo meritum - nie dziwie sie ze wiekszosc reporterow uzywa taniego sprzetu bo w wiekszosci wypadkow to ich prywatne aparaty i szkla.
Nawet naprawde niezli fotorep. pracuja na wlasnym sprzecie i ew. dostaja ekwiwalent czy jakkolwiek sie to nazywa, ale to grosze.
w niektórych redakcjach muszą też płacić za pokój
...Komentarz
-
no to strasznie niefajnie... jako dziennikarz na wierszowe naprawde nie moglam narzekac! ale teraz chce przerzucic sie na foto i z tego co piszecie wcale to tak super nie wyglada.. zaczynam niedlugo staz, zobaczymy.Zamieszczone przez iczekTia.... marzenia
Juz ktos wspomnial o 10-20 zl i to sie nie zmienilo ptrzez ostatnie 5-7 lat ): dostawalem dokaldnie tyle samo, a czasami nawet i 5 zl za fotke, bez wzgledu na jej wielkosc.
...
Mam jeszcze pytanko apropos sprzetu. Gazety codzienne charakteryzuja sie raczej niska jakoscia druku, w zwiazku z tym sprzet nie gra chyba az tak wielkiej roli jak np. w magazynach?Komentarz
-
I tak właśnie działa polska prasa codzienna w przytłaczającej większości. Redaktor, nie dość, że naczelny, to raz pisze o przeciekających rurach, za chwilę już o Tour de France, a na codzień o piłce nożnej, no bo na tym zna się każdy :wink: A poza tym wyposażony w jakąś małpkę za 700 PLN robi za głównego fotografa w redakcji :rolleyes:Zamieszczone przez 3winaMam jeszcze pytanko apropos sprzetu. Gazety codzienne charakteryzuja sie raczej niska jakoscia druku, w zwiazku z tym sprzet nie gra chyba az tak wielkiej roli jak np. w magazynach?Komentarz
-
Moje trzy grosze dorzucę
W grudniu poproszono mnie o "parę" zdjęć z imprezy plenerowej w moim mieście (Kolędy na rynku w wykonaniu studentów). Byłam tam prywatnie jako osoba związana z uczelnią a nie z prasą. W trakcie imprezy okazało się, że mam "konkurencję" z prasy. No to sobie podpatrzyłam - dwóch gazetowych pstrykaczy miało kompakty (Canon, Olympus - oba malusie) jeden miał 300d z 18-55. Pierwsza moja myśl była taka: zawodowcy a takie marne oprzyrządowanie??? Zajęłam się pstrykaniem bez żadnych kompleksów (tamron 28-75/2,8 i canon 50/1,8). Impreza trwała jakieś półtorej godziny - zaczynało szarzeć.... na placu boju zostałam ja. Zdjęcia robiłam w RAW - "wywołałam", zrobiłam odbitki, dokonałam selekcji i poszły na uczelnię. W następnym tygodniu kupuję lokalną prasę - patrzę - są fotki z imprezy. Przestałam się dziwić, że sprzęt taki bardziej podstawowy był w użyciu - jakość wydruku była tak mizerna, że właściwie równie dobrze zdjęcia mogłyby pochodzić z telefonu....
A skoro taka niska jakośc finalnego produktu,... to po co przepłacać?
PozdrawiamChyba zapuszczę brodę, pomaluję ją na zielono i wyjadę gdzieś w Bory Tucholskie - nikt mnie nie znajdzie!Komentarz
-
nie no juz tak nie tragizujmy;-) naprawde nie w kazdej gazecie tak to wyglada!:smile:Zamieszczone przez Jurek PliethI tak właśnie działa polska prasa codzienna w przytłaczającej większości. Redaktor, nie dość, że naczelny, to raz pisze o przeciekających rurach, za chwilę już o Tour de France, a na codzień o piłce nożnej, no bo na tym zna się każdy :wink: A poza tym wyposażony w jakąś małpkę za 700 PLN robi za głównego fotografa w redakcji :rolleyes:Komentarz
-
No ale jak czytam w Twojej takZamieszczone przez 3winanie no juz tak nie tragizujmy;-) naprawde nie w kazdej gazecie tak to wyglada!:smile:
Komentarz
-
W większości gazet regionalnych i lokalnych oddziałach większych gazet tak to wygląda. Redakcję rzadko kiedy stać na zatrudnienie fotografa na etacie. No i stąd taka popularność "małpek" w rękach dziennikarzy. Naczelny ma z takim dobrze, bo nie dość, że tekst napisze to i jeszcze zdjęcie przyniesie...Komentarz
-
no wlasnie nie! nie znam tam nikogo kto robilby zdjecia do swoich tekstow. moglabym byc pierwszaZamieszczone przez Jurek PliethNo ale jak czytam w Twojej tak
Komentarz
Komentarz