Spieprzaj dziadu.
Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
-
Tagi: Brak
-
-
Komentarz
-
Abstrahując od zachowania dyrektora /który pewnie się po ludzku boi, że władze Warszawy uznają, że ma on coś wspólnego z propagowaniem tych opasek/ - to własnie tak jest, że warszawskie instytucje tego typu mają czasem nadmiar środków i brak pomysłów na ich sensowne spożytkowanie.Zamieszczone przez NemeoTo jedyne hospicjum na świecie które ma nadmiar gotówki.
Oto nasza "normalna inaczej" Polska.
Opowiadała mi nie dalej jak dwa dni temu koleżanka, jak to po wykonaniu porządków u dziecka w pokoju postanowiła przeczytane książeczki oraz niemal nieużywane zabawki podarować pewnemu warszawskiemu domowi dziecka. Na szczęście tam zadzwoniła - bo przynajmniej nie jechała na darmo. Pani po drugiej stronie drutu niemal wyśmiała jej propozycję. Ja rozumiem, że taki dom dziecka /czy hospicjum - bo ich to również dotyczy/ w Warszawie jest obdarowywane przez różne osoby fizyczne, firmy itp. instytucje, sądy zasądzające nawiązki, które wybierają z książki telefonicznej pierwszy adres z brzegu jako cel swoich działań charytatywnych - i pewnie książeczek, pluszaków a czasem i kasy (tak, tak) mają tam góry całe. Niemniej przynajmniej pozór radości z takiego daru oraz dyskretne przesłanie go tam, gdzie byłby rzeczywiście potrzebny byłoby pożądane.
Z kolei sąsiadka jest prezesem znanej firmy z branży budowalnej. Zagraniczni właściciele oczekiwali od niej, by część środków na promocję przeznaczyła na wsparcie jakieś inicjatywy charytatywnej. Po kilkunastu rozmowach w Warszawie i poza nią zdecydowała się wesprzeć nieznany dom dziecka na ścianie wschodniej. Opowiadała, że przekazane pierwotnie niezbyt wielkie środki zostały spożytkowane z takim zapałem i tak sensownie że w chwili obecnej pracownicy /a nawet dziennikarze "branżowi", którzy przy jakieś okazji zapoznali się z tym przedsięwzięciem/ z własnej już kieszeni dokonują dalszych donacji.
It's no business like charity business... /tak to się mówi?/--
pozdrawiam,
RafałKomentarz
-
ba dom dziecka nie możę przyjąć używanej odzieży, przez przepisy, kiedyś żona robiła zbiórkę w szkole na dom dziecka i też na szczęście zadzwoniła wcześniej czego by najbardziej potrzebowali i tam pani wyjaśniła że to co potrzebują to jedno a to co mogą przyjąć to drugie. Ale polska to dziwny kraj w którym od darowanego np.: pieczywa trzeba państwu zapłacić podatek a właściwie trzeba by to określić jako haraczKomentarz
-
Jest to moim zdaniem smutne, bo sa uczciwie zarobione pieniadze, ktore moga sie kojarzyc z okreslonym pogladem i nie dziwie sie zadnej ze stron. Drektor napewno potrzebuje tych pieniedzy, ale z drugiej strony nie potrzebuje klopotow (ze strony zlosliwych urzednikow). Dlatego wystosowal pismo zeby byc czystym... poza tym moze stracic sponsorow ktorzy popieraja PiS a czy zyskac tych z PO... raczej nie...Zamieszczone przez NemeoKomentarz
-
z domami dziecka to troche nie tak...
od ponad dwóch lat uczestnicze w tzw programie "zaprzyjazniona rodzina".
Po krótce polega on na tym ze zabieramy do siebie dziecko z domu dziecka na weekendy, ferie i wakacje itp.
Mamy syna ale stwierdzilismy z żoną pewnego dnia ze mimo napietego planu tygodnia mozemy poswiecic troche swojego czasu dziecku ktore potrebuje ciepla. Zdecydowalismy sie pokrywac wszytkie koszty transportu,
wyzywienia, odziezy, prezentow i tym podobnych.
O podjeciu "wspolpracy" we wspomnianym przemnie programie z rodzina zaprzyjaźniona decyduje dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej (jest tez psycholog, wywiad spoleczny itp itd) ktory ku naszemu zdziwieniu juz na pierwszeym spotakniu poinformowala nas zebysmy w zadnym wypadku nie robili dzieciom prezentow.
Nasz zaprzyjazniony dom dziecka jest obdarywany prezentami ze wsząd przy byle okazji. Dzieci maja wysokie kieszonkowe i materialnie niczego im nie brak.
Nadmiar prezentow musi bys poprostu oddany lub tez wyrzucony - co spolecznie odebrane by zostalo jako skandal.
Napewno nie we wszystkich domach dziecka jest tak dobrze jak w wymienionym przezemnie nie mniej jednak napewno nie jest to odosobniony przypadek.
Tym dzieciom brak jedynie milosci, zainteresowania i ciepla rodzinnego.Ostatnio edytowany przez bonk; 3313.Komentarz
Komentarz