Na forum wiekszosc osob ma lustzranke a czesc z nich wczesniej pewnie miala jakiegos zwyklego kompakta.Zastanawiam sie co sie zmienia w takim czlowieku gdy sie przesiada z na wyzszy poziom?Jakie sa odczucia, jak sie zmienia podejscie do fotografofania?Prosze o opienie osob do ktorych pasuje powyzszy opis.
Odczucia z lustrem
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
Ja osobiscie pasuje tylko troche do tego opisu bo najpierw robilem FED'ami i Zenitami, potem cyfrowym zaawansowanym kompaktem firmy "ktorej nazwy tu nie wymieniamy" a teraz dSLR.
Prawda jest taka ze lustro daje zupelnie inne podejscie do kadrowania, obserwowania swiata, stawia nowe wymagania co do umiejetnosci, pracy z GO (czego w kompakcie sie nie doswiadczy).
Poza tym nie ma nic przyjemniejszego niz klapniecie lustra w chwili robienia zdjecia.
Osobiscie najwiecej nauczylem sie o fotografii dzieki cyfrakom (dzieki darmowej mozliwosci robienia zdjec i testowania roznych metod na co przy analogu nie mialem szans).http://www.bykom-stop.avx.pl/
Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296
-
Zaczyna sie uczyc...Zamieszczone przez SterBZastanawiam sie co sie zmienia w takim czlowieku gdy sie przesiada z na wyzszy poziom?Komentarz
-
Co sie zmienia ? wszystko !! Na poczatek jest szok, a to bo szybki, a to ze male szumy (ciezko bylo sie przyzwyczaic ze mozna uzywac ISO 400Zamieszczone przez SterBNa forum wiekszosc osob ma lustzranke a czesc z nich wczesniej pewnie miala jakiegos zwyklego kompakta.Zastanawiam sie co sie zmienia w takim czlowieku gdy sie przesiada z na wyzszy poziom?Jakie sa odczucia, jak sie zmienia podejscie do fotografofania?Prosze o opienie osob do ktorych pasuje powyzszy opis.
). Duzo mozna pisac, ale IMHO wniosek zawsze jest taki, jak sie czlowiek interesuje fotografia i ceni sobie jakosc (przykro nam z powodu Twoich wydatkow) to na pewno skonczy z DSLR'em w lapie.
Komentarz
-
-
Ja generalnie zaczynalem bardziej powazna fotografie przy uzyciu lustrzanek (analogow), wiec trudno mi opisac co czuja ludzie jak sie z kompaktow (cyfrowych) na lustrzanki przesiadaja. U mnie pojawil sie inny syndrom. Biorac w lapki kompakty cefrowe strasznie mnie denerwuje lag czasowy miedzy nacisnieciem spustu a zrobieniem zdjecia. Nie chcialbym - m.in. z tego powodu - aby moim podstawowym aparatem byl kompakt cyfrowy. inna sprawa, iz uwazam, ze dobry kompakt cyfrowy (taki co do malej kieszonki wchodzi) jako uzupelnienie lustrzanki nie jest zly. Zreszta najprawdopodobniej za czas jakis i kompakty w szybkosci lustrzanki dogonia (ale chyba nadal beda sprzedawane z wbudowanym PS).EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000Komentarz
-
Pryzlaczam sie do zdania Pszczoly, nigdy nie mialem kompaktu, zaczynalem od analogow, i kiedy kaza mi nimi robic zdjecie (kompaktami cyfrowymi) to ich smieszy ze szukam gleboko w opcjach ukrytych ustawien przeslony i migawki (gdzie ergonomia ?) - no po prostu zrob zdjecie! krzycza, no to robie, lampa ladnie blyska wszyscy sa poprzeswietlani, czasem maja czerwone oczy ale sa zadowoleni bo i po co im wiecej ?
Tak... wszyscy musimy sie liczyc z tym ze dobre lensy kosztuja
Komentarz
-
Jest wielka, ciezka, nie miesci sie w kieszeni, trzeba kupowac drogie obiektywy, nie mozna kadrowac na lcd, robi nienasycone zdjecia i wogle lipa Panie...
Pozdrawiam
Riccardo
--
Fuji & RicohKomentarz
-
mialem Minolte D7i (bardzo "aparatowy" kompakt), teraz mam 10D.
odczucia:
- szybszy
- wygodniejszy
- wieksze mozliwosci
- matryca z wieksza rozpietoscia tonalna
- duzo lepszy AF
- ciezszy (nie zawsze zaleta, ale niekoniecznie wada)
- wiekszy gabarytowo (raczej wada)
- lepiej w lapie lezy
- z zapieta Sigma 70-300 robi na prawde mocne wrazenie. mnie tam osobiscie lotto, bo aparat nie jest od robienia wrazenia. ale np. Hindusi z wielka checia daja sie fotografowac jak widza "taaaaka maszyne" (gest chwalacego sie wedkarza). ale moze to akurat ten narod ma jakies sprzeto-onanistyczne sklonnosci
bo np. Chinczycy nie zwracaja specjalnie uwagi na "wielkosc" 
sposob fotografowania zmienia sie o tyle, ze latwiej zapomniec, ze aparatu nie ma. po prostu to co lusterko ma w srodku daje jednak wieksza pewnosc i mozna sie skupic na fotografowaniu, nie pieszczeniu guziczkow czy grzebaniu w pietrowych menu. a o to koniec koncow chodziKomentarz
-
Hmm, ja dawno temu byłem dumnym posiadaczem kompakta Fuji 2600Z (zazdrościli mi go wszyscy w pracy ;-) nawet miało toto optycznego zooma! :-) ). Przypadkiem dostałem do pomacania przez kilka minut EOSa, zdaje się, 33V... to było jak uderzenie młotkiem w głowę :-)Komentarz
-
To ja mogę coś napisać z nieco innej strony. Ja sam zaczynałem od kompaktu na kliszę, takiego totalnie deblinego z możliwością włączenia / wyłączenia lampy plus wyzwolenia migawki (ale miał AF
), następnie był taki kompakt tylko że z zoomem - posiadał kilka programów (krajobraz, zdjęcia nocne, itd). Następnie nadeszła era cyfrowa w postaci Canon PowerShot A80. To był pierwszy przełom, po pierwsze mogłem ustawiać wszystko manualnie (przesłone, czas, balans bieli, sposób pomiaru światła, itd) no i w końcu widziałem (co prawda na malutkim ekraniuku ale jednak) dokłanie to co będzie na zdjeciu, a nie tak jak w poprzednich dwóch jakieś luźne przybliżenie. Aparat ten na serio pozwolił mi się zacząć uczyć fotografii i bardzo sobie chwalę ten etap mojej fotograficznej przygody. Niestety w pewnym momencie wiedziałem już tyle że niestety ograniczenia stawiane przez A80 zaczeły być bolesne. Najbardziej doskwierała mi ogromna głębia ostrości a ponadto brak RAW-a i możliwości zamontowania zewnętrznej lampy. Kożystając z okazji sprzedałem A80 i zaczołem ciułać na dSLR-a. Ponieważ jednak w międzyczasie wypadły wakacje, a wakacje bez aparatu to czas stracony
, na szybko kupiłem sobie używanego Canona 300 (analog) z kitowym obiektywem. Jeśli chodzi o różnicę to można je podzielić na dwie kategorie: plusy i minusy
.
Jesli chodzi o minusy to przedewszystkim i to mi najbardziej przeszkadza to niemożność sprawdzenia czy zdjecie wyszło ok zaraz po jego zrobieniu (czy nie ma przepaleń, niedoświetleń, itp). Dodatkowo znowu musiałem się zacząć liczyć z każdą klatką, a przy robieniu odbitek płacić także za te całkiem nieudane. Za 7 klisz 36kl z wakacji całkowita cena razem z wywołaniem i odbitkami wyniosła 400 zł. To bolało, bo tyle zapłaciłem za sam aparat
.
No teraz przejdźmy do plusów. Po pierwsze zupełnie inny sposób pracy z aparatem. Wszystko robi się szybciej. Najbardziej rzecz jasna odczuwa sie zmianę szybkości pracy AutoFocusa. Ta poprostu powala, przestaje się czekać na to aż aparat raczy złapać ostrość, tu dzieje się to niemal natychmiast. Równie powalająca jest zmiana szybkości pracy zooma. Te dwie rzeczy razem sprawiają że człowiek w końcu ma wrażenie pracy w "czasie rzeczywistym" znika konieczność planowania każdego ujęcia z kilku sekundowym wyprzedzeniem i przewidywania wydarzeń. Pojawia się natomiast możliwość uchwycenia rzeczy przypadkowych i niespodziewanych. Kolejną zmianą jest patrzenie przez obiektyw. Achhh kto nie widział nie zrozumie
Niby ekranik LCD kompakta też pokazuje to co widzi obiektyw, ale cały pic w tym jak pokazuje. Zupełnie co innego widzimy patrząć przez wizjer z powiększeniem (x 0.7 - 0.9) niż patrząc na nawet 2,5 calowy ekranik. Dużo łatwiej jest ocenić co w danej scenie jest ważne, co przyciąga wzrok a co go rozprasza.
Reasumując w moim odczuciu róznica jest taka jak przesiadka z Fiata Seiczento do Mercedesa klasy S (nie to żebym się przesiadł
), prawda że utrzymanie drożej kosztuje, prawda że w miejsca w które fiat się wciśnie nie zawsze wiedziesz mercem, także waga merca jest większa co było by problemem jak skończy się paliwo i trza będzie pchać. Allllllllllle Panie jeśli chodzi o jazdę, o samą jazdę i komfort tejże (czytaj robienie zdjęć :P) to różnica jest taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaka 
P.S.
I tylko dSLR-a do szczęścia brak :-)Ostatnio edytowany przez LFB; 2116.Komentarz
-
dSLR to tylko krotki epizod, jesli ktos sie ciagle rozwija.. po nim (ponownie) dojzewa sie do analoga.. nastepnie nastaje czas sredniego format... a na samym koncu...
Komentarz
-
Ja przesiadłem się z G3. Różnice to niewiarygodnie szybszy AF (najpierw z 24-70L, teraz z 135L). Dodatkowe pixele dSLR mają też wady. W czasie kiedy komputer obrabiał trzy pliki raw z G3 teraz obrabia jeden raw z 20D
Na pewno dSLR foto jest to o wiele droższa (dla mnie) zabawa. Daje jednak dużą wygodę. Chcę szerzej zmieniam szkło jest szerzej. Chcę szybciej zakładam szkło na 1.4 jest szybciej. Jest ciemno i chcę zrobić zdjęcie kręcę na H i klikam. Przy odrobinie szczęścia zdjęcie jest poprawnie naświetlone, gdy szczęścia zabraknie zdejmuję kolor z szumów i jest git.
Teraz po rocznej + przygodzie z dSLR widzę szum na fotkach z Ixusa na ISO 100
Fotki co prawda z domu (na dworze/polu nie widzę), ale cholera naprawdę widać ten syf już na 100-ce.
IMO najważniejsze jednak jest to by cieszyć się z robienia zdjęć. Tego po roku z G3 zaczęło mi brakować. Nie wyrabiał się AF. Niestety.the silence is deafeningKomentarz
-
I nie mozna krecic filmikow ;-)Zamieszczone przez RiccardoJest wielka, ciezka, nie miesci sie w kieszeni, trzeba kupowac drogie obiektywy, nie mozna kadrowac na lcd, robi nienasycone zdjecia i wogle lipa Panie...
Komentarz
-
no Czacha, to chociaż wiemy jak sie samooceniasz według Twojej skali. Trochę sie zawstydziłem, że jeszcze ponownie nie dojrzałem do analoga..Zamieszczone przez CzachadSLR to tylko krotki epizod, jesli ktos sie ciagle rozwija.. po nim (ponownie) dojzewa sie do analoga.. nastepnie nastaje czas sredniego format... a na samym koncu...
Ze mną było może dziwnie, ale ja nigdy nie używałem kompakta :eek:
Nigdy nie używałem innego aparatu niż lustrzanka. Kiedyś, dawno temu patrzyłem przez wizjer takiego i nie zainteresowałem się.Komentarz
Komentarz