Spóźnialstwo klientów

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • perlpa
    Początki nałogu
    • 2005
    • 350

    #1

    Spóźnialstwo klientów

    Witam
    Jestem ciekaw jak radzicie sobie z dość częstym zjawiskiem (a może to tylko mi się zdarza) jakim jest spóźnianie się klienta na umówiona sesję (np. plener ślubny). Oczywiście klient nasz pan, ale uszczknięcie powiedzmy 30 minut z 1,5 godzinnej sesji czasem zawala cały plan i trzeba rezygnowac z części powysłów i ciekawych kadrów.
  • adamek
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2265

    #2
    Hmm
    Gorsze jest zamawianie zdjęć przez redakcję na "wczoraj".
    Miłego dnia
    adam jastrzębowski
    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
    tu tu

    Komentarz

    • perlpa
      Początki nałogu
      • 2005
      • 350

      #3
      Gorsze jest zamawianie zdjęć przez redakcję na "wczoraj".
      Pewnie tak, ale to takich problemów jeszcze nie dotarłem

      Komentarz

      • C41photocrew
        Zablokowany
        • 2005
        • 528

        #4
        bleh "na wczoraj" a szczegolnie w poniedzialki mi sie to zdarza (ale nie mowie o foto akurat) nie wiem czasem co ludzie mysla przez weekend ze wyjezdzaja z takimi tekstami juz od poniedzialki....a wracajac do tematu to faktycznie niektorzy klada "laske" na to wszystko ..... wiely panowie wielkie panie no ale cush poradzic skoro placa........

        Komentarz

        • adamek
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2265

          #5
          Taaa.
          Sytuacja z tego weekendu:
          Telefon w piątek wieczorem, że w niedzielę muszą być fotki zrobione. I zeskanowane i przesłane do Warszawy
          Miłego dnia
          adam jastrzębowski
          cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
          tu tu

          Komentarz

          • Krakers
            Początki nałogu
            • 2004
            • 467

            #6
            Zamieszczone przez adamek
            Taaa.
            Sytuacja z tego weekendu:
            Telefon w piątek wieczorem, że w niedzielę muszą być fotki zrobione. I zeskanowane i przesłane do Warszawy
            to chyba ze analogiem robisz , to masz problem
            1 Ds mark III 17-40L . 24-70L, 70-200 IS 2,8 , 85f1,2 II 580EXII

            Komentarz

            • Krakers
              Początki nałogu
              • 2004
              • 467

              #7
              Zamieszczone przez perlpa
              Witam
              Jestem ciekaw jak radzicie sobie z dość częstym zjawiskiem (a może to tylko mi się zdarza) jakim jest spóźnianie się klienta na umówiona sesję (np. plener ślubny). Oczywiście klient nasz pan, ale uszczknięcie powiedzmy 30 minut z 1,5 godzinnej sesji czasem zawala cały plan i trzeba rezygnowac z części powysłów i ciekawych kadrów.
              przed zawarciem umowy informuj ze doliczasz za spoznienia
              1 Ds mark III 17-40L . 24-70L, 70-200 IS 2,8 , 85f1,2 II 580EXII

              Komentarz

              • adamek
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 2265

                #8
                krakers: ano, analogiem.
                Nie płacą tak dobrze, by mnie było stać.
                Miłego dnia
                adam jastrzębowski
                cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                tu tu

                Komentarz

                • Krakers
                  Początki nałogu
                  • 2004
                  • 467

                  #9
                  Zamieszczone przez adamek
                  krakers: ano, analogiem.
                  Nie płacą tak dobrze, by mnie było stać.
                  wiem cos na ten temat bo robilem kiedys w gazetce - masakra
                  1 Ds mark III 17-40L . 24-70L, 70-200 IS 2,8 , 85f1,2 II 580EXII

                  Komentarz

                  • Moris
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 302

                    #10
                    Napisał perlpa
                    Jestem ciekaw jak radzicie sobie z dość częstym zjawiskiem (a może to tylko mi się zdarza) jakim jest spóźnianie się klienta na umówiona sesję (np. plener ślubny). Oczywiście klient nasz pan, ale uszczknięcie powiedzmy 30 minut z 1,5 godzinnej sesji czasem zawala cały plan i trzeba rezygnowac z części powysłów i ciekawych kadrów.
                    Niestety nie zdarza się tylko Tobie ...
                    Ja radzę sobie w sposób dość drastyczny ... sam jadę po młodych na salę i dzięki temu wywieram na nich lekką presję wyjścia punktualnie, a czasem nawet udaje się na paliwie zaoszczędzić dzięki temu
                    No i jeszcze jedno zawsze ale to zawsze jestem jakieś 15-20 min wcześniej i proponuję fotkę z całą familią i znów wpada parę groszy nie przewidzianych w umowie.
                    | Fotografia ślubna | Zdjęcia ślubne | BLOG |

                    Komentarz

                    • perlpa
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 350

                      #11
                      I to jest jakieś konkretne rozwiązanie, choć często robię sesje przed ślubem i wtedy musiał bym wyciągać młoda od fryzjerki czy kosmetyczki - oj ciężko
                      Znajowy podrzucił mi jeszcze inny pomysł: cena sesji jest objęta promocją (oczywiście wcale się nie zmiania) pod warunkiem że stawią się na czas. Jeśli się nie wywiążą to promocja przestaje ich obejmować i doliczamy parę złotych. Wydaję się uczciwe, zobaczę czy zadziała.

                      Komentarz

                      Pracuję...