Ja jeżdżę taki samochodem, że nawet jak w zeszłym roku mnie zatrzymali za przekroczenie, to raczej żeby pogratulować niż ukarać... Zdjęć z Ogólnopolskiej Agencji Fotoradarystycznej jeszcze nie udało mi się... a może udało mi się nie otrzymać...
Canon EOS 60D + Tele Sigma = Fotoradar
Zwiń
X
-
-
w NL radary sa zawsze w druga strone i robia fote od * stronyJa zawsze zwalniam i jadę przepisowo. Nawet jak radar stoi w druga stronę. Zresztą zwalniam zawsze w newralgicznych miejscach. Wiem, że to chore, ale tak juz mam.
Czyli skrzyżowania, wioski, miasteczka, zakręty etc. pokonuję z prędkościami oscylujacymi wokół dozwolonych, czasem kilka km wiecej. Generalnie, ten sposób się sprawdza.
z tym, ze chodzi generalnie wylacznie o rejestracje, bo potem CIJB sciaga sobie dane wlasciciela pojazdu i wysyla mu fakturke - nawet bez foty, chociaz mozna na zyczenie otrzymac.
fakturki sa drogie, bo jak zdarzylo mi sie trzy razy przekroczyc, to dwa razy dostalem po 30 EUR za 8km/h za duzo (po korekcji: 4km/h ponad limit + koszty administracyjne) a raz jakies 65 EUR za 10km/h za duzo (64 km/h w zabudowanym). mozna wiecej, bo przy przekroczeniu o 30 km/h na autostradzie to i 300 EUR pojdzie, a wiecej to automatyczne anulowanie prawa jazdy
teoretycznie zamordyzm, ale dzieki temu jezdzi sie spokojnei a smiertelnosc jest znikoma. mozna z dzieckiem do szkoly po ulicy rowerem jechac, skrzyzowanie na zielonym swietle przejechac nie bojac sie o zycie...
tabelka oplat, zeby nie byc goloslownym: http://www.infopolitie.nl/index.php?...=767&Itemid=31
swoja droga - przed stalymi suszarkami zawsze zwalniam, chocby dlatego, ze mam w TomTomie czesto aktualizowane NPs-y, wiec pikaja
wylapali mnie na suszarach lotnych, zreszta nie mnie jednego...
Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.Komentarz
-
tylko czy np. jazda bez pasów, czy rozmawianie przez komórkę to bandyckie zachowania?
"Innowacyjny sprzęt cieszyńskiej drogówki ma przede wszystkim na celu eliminowanie właśnie tych dwóch wykroczeń."Komentarz
-
Jazda bez pasów szkodzi samemu delikwentowi, ale rozmowa przez komórkę może prowadzić do tragedii.
Chodziło mi bardziej o przejazd na czerwonym świetle lub inne wymuszenie pierwszeństwa.Komentarz
-
Mniej więcej tak samo jak silne emocje, brak snu, mucha w samochodzie, palenie papierosów, czy denerwująca osoba jako pasażer.
A co do pasów - znam dwie osoby które żyją dzięki temu że miały niezapięte pasy. Dwa różne poważne wypadki - jeden tylko lekkie poparzenia, zamiast całospalenia, na siedzeniu drugiego zaparkowała barierka - prawie jak u Kubicy
.
Kończę OTKomentarz
-
Mnie pasy dwa razy uratowały nie tylko życie, ale i zdrowie, więc mamy remis... EOTNałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!Komentarz
-
zgoda. niestety z tej listy tylko komorke da sie pojedynczym zdjeciem wylapac.
inna kwestia, ze jak obserwuje sytuacje na drogach na codzien, to osoby gadajace przez komorke sa az nazbyt czesto przyczyna utrudnien. nie wypadkow, ale stwarzanie niebezpiecznych sytuacji...
nie chce mi sie wdawac w dyskusje ideologiczne, wiem tylko, ze w NL ustawodawstwem dotyczacym zdrowia i transportu trzepia ubezpieczalnie (czyt. banki). i tutaj pasy sa obowiazkowe. a potomkowie kupcow nie maja sklonnosci do ideologizowania, oni sa do bolu racjonalni i decyzje podejmuja wedlug rachunku zyskow i strat. najwyrazniej wyszlo, ze mniejsze wydatki maja przy zapietych pasach...
moze wrocmy do standardowego rozumienia statystyki i jej stosowania przy wiekszych probkach
mnie ostatnio wypadla moneta 3x pod rzad reszka, ale nie bede sie upieral, ze z tego wynika jednostronnosc monety
Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.Komentarz
-
Statystycznie, to najwięcej wypadków drogowych powodują trzeźwi kierowcy, więc...?Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!Komentarz
-
Niestety, nie masz racji. Osoba bez zapiętych pasów, w chwili zderzenia staje się pociskiem. Jeśli siedzi z przodu, a uderzenie jest czołowe, to rzeczywiście szkodzi tylko sobie. Jeśli wystapi jakiekolwiek zdarzenie, inne od wymienionego, jest potencjalnym źródłem obrażeń nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich innych osób w pojeździe. Taka mała poglądówka. Nie chce mi się góglić za bardziej dramatycznym przykładem http://www.youtube.com/watch?v=UthhJ...feature=fvwrel
Od kilkunastu lat spędzam bardzo dużo czasu w samochodzie. Moje przebiegi nie sa jakies strasznie imponujace. Ot średni 50 tys. km rocznie. Sa to jednak głównie trasy, normą jest 600-700 km dziennie. Uważam, że rozmowa przez kierowcę, przez komórkę, bez zestawu głośnomówiącego to takie samo zagrożenie na drodze, jak prawie nieprzytomny pijak za kierownicą. Co innego jest podnieść telefon na chwilę, zamienić 15 słów, a co innego kilkuminutowe rozmowy, jakie widuję u współuczestników ruchu. Po kilkunastu sekundach, przestaje się zauważać to, co dzieje się na drodze. Zapytajcie taką osobe po skończonej rozmowie, czy pamięta jakiekolwiek szczegóły z odcinka, który pokonała. Zachowuje się tak jakby jechała na autopilocie. Spotkałem się z kilkunastoma sytuacjami, kiedy kolizja nastąpiła w trakcie rozmowy przez telefon, lub wysyłania sms, z winy tej osoby. Były one potem ZAWSZE wielce zdziwione, że to ONE popełniły błąd, i że ICH nieuwaga spowodowała wypadek. Były przeświadczone, że "nie wymusiły pierwszeństwa, nie zajechały drogi, nie wjechały na skrzyżowanie na czerwonym". Ich wersja zdarzeń zawsze była konfabulacją, wynikłą z braku odpowiednich wspomnień, wynikłym ze skupienia umysłu na rozmowie przez telefon, trzymany przy uchu.ale rozmowa przez komórkę może prowadzić do tragedii.
Jeśli ktoś uważa, że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy jest niegroźna, prosze sobie obejrzeć zdjecia z mojej przygody sprzed niespełna 2 lat. Kierowca Mercedesa, jak się okazało z ustaleń policji, poza typowym ignorowniem niebezpieczeństwa, najprawdopodobniej rozmawiał również przez telefon, w trakcie wyprzedzania.
tu: http://mirekkania.com/?p=179
i tu: http://mirekkania.com/?p=190
Kierowca Hondy do dzisiaj przeszedł 5 operacji czaszki. Czeka go jeszcze 6-a. Na szczęście, że jest co operować, nadal...Ostatnio edytowany przez dinderi; 28157.Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
Niestety, gdzieś niedawno wyczytałem, że to nie sama czynność trzymania telefonu przy uchu jest przyczyną wypadków, ale zaangażowanie w rozmowę. Człowiek maksymalnie uwagę może skupić tylko na jednej rzeczy, więc jeżeli zbyt mocno skupi się na rozmowie, zacznie analizować treść, obmyślać odpowiedz, coś sobie przypominać, to przestaje uważać na drogę i nie wiele tu pomoże nawet zestaw głośnowmówiący. Oczywiście jak trzyma w ręku to dodatkowo traci możliwości motoryczne szybkiego reagowania.Komentarz
-
A co w takim razie z rozmową z pasażerami? Toż to prawie to samo co rozmowa telefoniczna z zestawem głośnomówiącym. Śmiałbym nawet rzec że rozmowa ocaliła niejedno życie np jazdą nocą lub gdy dopada zmęczenie.5Dmk3, 60D, 16-35L/4, 35L, 100L/2.8, 85/1.8, 50/1.4, 24-105L, 17-85, 580EX IIKomentarz
-
Z tym rozmowami to różnie - niektórzy działają usypiająco
.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
A co z podziwianiem widoków za oknem... wszystko jest dla ludzi, ważne żeby pamiętać że głównym zajęciem jest prowadzenie samochodu. Dekoncentracja za kółkiem zdarza się każdemu, czasem to źle się kończy. Nie ma co siać paniki nie każda rozmowa kończy się wypadkiem. Prawdziwym problemem są ludzie którzy przez 3/4 drogi gadają przez komórkę, piszą smsy, i generalnie robią wszystko oprócz skupiania się na prowadzeniuKomentarz
-
Komentarz