Fotografuję w Stodole bardzo często i od kilku lat, bo zajmuję się w zasadzie wyłącznie fotografia koncertową i wygląda to tak:
- po pierwsze musisz rozróżnić, czy koncert robi sam klub, czy zewnętrzna agencja. Jesli klub (Grubsona robiła Stodoła) - z tematem uderzasz do klubu właśnie, jesli agencja - to do agencji. To czy dostaniesz passa czy nie, zalezy od organizatora, chyba że, jak już w wątku padało, dogadasz się z samym zespołem. Legitymacja prasowa, jeśli wcześniej się nie dogadałeś, raczej na wiele się nei zda, przynajmniej w Warszawie.
- po drugie - z balkonu byś raczej i tak nei postrzelał, nawet mając opaskę, upoważniającą do wejścia. Przy wejsciu na balkon stoi ochroniarz, który kontroluje wchodzących (oczywiście mogą być wyjątki, niektóre agencje wpuszczają ludzi na balkon bez żadnej ochrony).
- po trzecie - Panowie, nie warto ryzykować "przemycania" sprzętu do Stodoły. Znam ochronę stodołową, nawiasem mówiąc uważam, że to jedni z najbardziej kompetentnych ludzi w Polsce (fakt, czasem się zmieniają, ale raczej w Stodole pracują tacy, ktorzy lubią tę pracę, nie do porówniania z "ochronami" na różnych juwenaliach i innych takich), dobrze wiedzą, co można wnosić, a co nie. Bez passa nie warto ryzykować. Oczywiście że pewnie kiedyś komuś się udało coś przemycić, ale to pojedyncze przypadki.
Można za takie akcje szybciutko wyleciec z koncertu, niektóre agencje są na tym punkcie bardzo przeczulone, widziałem już takie akcje, łącznie z wyprowadzaniem kolesia za ucho (!), zresztą większość biletów ma na rewersie regulamin koncertu, w którym jest mowa o tym, co wolno a czego nie.
No to tyle, powodzenia
!
- po pierwsze musisz rozróżnić, czy koncert robi sam klub, czy zewnętrzna agencja. Jesli klub (Grubsona robiła Stodoła) - z tematem uderzasz do klubu właśnie, jesli agencja - to do agencji. To czy dostaniesz passa czy nie, zalezy od organizatora, chyba że, jak już w wątku padało, dogadasz się z samym zespołem. Legitymacja prasowa, jeśli wcześniej się nie dogadałeś, raczej na wiele się nei zda, przynajmniej w Warszawie.
- po drugie - z balkonu byś raczej i tak nei postrzelał, nawet mając opaskę, upoważniającą do wejścia. Przy wejsciu na balkon stoi ochroniarz, który kontroluje wchodzących (oczywiście mogą być wyjątki, niektóre agencje wpuszczają ludzi na balkon bez żadnej ochrony).
- po trzecie - Panowie, nie warto ryzykować "przemycania" sprzętu do Stodoły. Znam ochronę stodołową, nawiasem mówiąc uważam, że to jedni z najbardziej kompetentnych ludzi w Polsce (fakt, czasem się zmieniają, ale raczej w Stodole pracują tacy, ktorzy lubią tę pracę, nie do porówniania z "ochronami" na różnych juwenaliach i innych takich), dobrze wiedzą, co można wnosić, a co nie. Bez passa nie warto ryzykować. Oczywiście że pewnie kiedyś komuś się udało coś przemycić, ale to pojedyncze przypadki.
Można za takie akcje szybciutko wyleciec z koncertu, niektóre agencje są na tym punkcie bardzo przeczulone, widziałem już takie akcje, łącznie z wyprowadzaniem kolesia za ucho (!), zresztą większość biletów ma na rewersie regulamin koncertu, w którym jest mowa o tym, co wolno a czego nie.
No to tyle, powodzenia

Komentarz