Relatywność postrzegania kolorów

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jacek_73
    Pełne uzależnienie
    • 2010
    • 2587

    #16
    Przyznam Ci się z rękoma na sercach że nie wiem, ale zdawało mi się, że maczugę opatentowano dużo później...widocznie mocno się myliłem. Co nie zmienia faktu że ludzie byli zawsze jacyś 'inni' i mięsień trójgłowy ramienia nie odgrywał decydującej roli
    Jestę fotografę
    miszcz martwi się o podpis

    Komentarz

    • airhead
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2495

      #17
      mi po długich bojach udało się w końcu zmienić powłokę w W7, żeby "wyszarzyć" te wszechobecne błękitne... cuda
      Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
      Fujifilm x100

      mgrochocki.wordpress.com

      Komentarz

      • Przemek Lipski
        Bywalec
        • 2006
        • 212

        #18
        Zamieszczone przez pan.kolega
        Trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale kiedyś wszystko się robiło na oko kiedy jeszcze nie było jutubu. Byłem kiedyś w muzeum i widziałem te Rymbranty i Rubensy czy Vangogi, to naprawdę pożal sie Boże, kolory skóry to dzisiaj najmarniejszy kotleciarz robi lepsze bo taki malarz to farby przy świeczce ponoć mieszał i to pod wpływem, bo o WB i pipetce pojęcia nie miał, no to nie dziwota że takiego badziewia natworzyli, że oczy bolą.
        Tylko po 100-200 latach, to kolory tych obrazów mogą się dość mocno różnić od tego jak wyglądały w czasach współczesnych ich twórcom...
        "Wszyscyśmy z płócien
        Rembrandta:
        To tylko kwestia
        Światła ; " (Jacek Kaczmarski "Światło")

        Komentarz

        • airhead
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2495

          #19
          3 grosze na dowód relatywności postrzegania kolorów: ja to na ten przykład mam tak, że jednym okiem widzę cieplejsze kolory, a drugim chodniejsze
          Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
          Fujifilm x100

          mgrochocki.wordpress.com

          Komentarz

          • lMl
            Bywalec
            • 2011
            • 225

            #20
            airhead, LOL, nie żartuj

            W temacie:
            Relatywność postrzegania kolorów wynika z biologii. Ale fakt faktem, że relatywność oparta o doświadczenia każde każdemu użytkownikowi postrzegać fotografie inaczej (aby w temacie fotografii pozostać a nie taekwondo).
            Ktoś trafnie podsumował to na ostatniej wystawie pejzażowej, na której byłem: "A widzieliście wielbłąda? Nie? No przecież, ja widziałem, w końcu każdy postrzega inaczej". Był to oczywiście żart, ale bardzo trafnie opisujący to, jak każdy z nas może różnić się w postrzeganiu danej fotografii. Widzenie kolorów to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod nim kryje się wszystko inne związane z każdym elementem zdjęcia poczynając od kadrowania (choćby ciężar lewa-prawa), kończąc na tematyce. (Ach te dyskusje portalowe o kontrowersyjności niektórych tematów w fotografii).

            Wracając do kolorów. Z wiekiem zmienia się postrzeganie ludzkiego oka, zmienia się np. wrażliwość na kolor niebieski. Dawno temu, gdy jeszcze korekta odbitek była robiona u fotografa, wolałem, by konkretna osoba robiła zdjęcia, bo jej fotografie były cieplejsze i bardziej zbliżone do mojego postrzegania i mojego gustu. Drugi z laborantów (tak się na nich mówi?) robił zdjęcia zimne, niebieskie (był o ileś tam lat starszy od pierwszego).
            canon, olympus

            Komentarz

            • Kolaj
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 3293

              #21
              Zamieszczone przez lMl
              airhead, LOL, nie żartuj

              W temacie:
              Relatywność postrzegania kolorów wynika z biologii. Ale fakt faktem, że relatywność oparta o doświadczenia każde każdemu użytkownikowi postrzegać fotografie inaczej (aby w temacie fotografii pozostać a nie taekwondo).
              Ktoś trafnie podsumował to na ostatniej wystawie pejzażowej, na której byłem: "A widzieliście wielbłąda? Nie? No przecież, ja widziałem, w końcu każdy postrzega inaczej". Był to oczywiście żart, ale bardzo trafnie opisujący to, jak każdy z nas może różnić się w postrzeganiu danej fotografii. Widzenie kolorów to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod nim kryje się wszystko inne związane z każdym elementem zdjęcia poczynając od kadrowania (choćby ciężar lewa-prawa), kończąc na tematyce. (Ach te dyskusje portalowe o kontrowersyjności niektórych tematów w fotografii).
              Taki mi się cytat z pewnego filmu przypomniał a propos postrzegania nie tylko kolorów ale i w ogóle rzeczywistości jako takiej:

              "What is real? How do you define real? If you're talking about what you can feel, what you can smell, what you can taste and see, then real is simply electrical signals interpreted by your brain."

              W kontekście postrzegania kolorów to zdanie jest bardziej niż prawdziwe.

              Komentarz

              • Kolekcjoner
                Obertroll
                • 2006
                • 18793

                #22
                Zamieszczone przez airhead
                3 grosze na dowód relatywności postrzegania kolorów: ja to na ten przykład mam tak, że jednym okiem widzę cieplejsze kolory, a drugim chodniejsze
                Mam tak samo .
                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                Kapitan Wagner

                Komentarz

                • Slider
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 1052

                  #23
                  Zamieszczone przez Kolekcjoner
                  Mam tak samo .
                  Ja też. Z tego co zauważyłem, najlepiej ten efekt widać, przy ostrym, bocznym świetle słonecznym (może być około południa, ale wtedy trzeba leżeć np. na plaży), gdy na jedno oko słońce świeci bezpośrednio, a drugie jest zasłonięte.

                  Teraz, patrząc na monitor i zwracając na to uwagę tez to widzę, ale bardzo słabo.

                  Komentarz

                  Pracuję...