Podręczniki - szkoły - literatura

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #31
    Zamieszczone przez Czacha
    chociaz z 2giej strony.. wg definicji viteza... mozesz byc zawodowcem
    O... szybko sie uczysz

    Komentarz

    • XCR
      Dopiero zaczyna
      • 2004
      • 39

      #32
      Mam wrazenie ze probojesz odbijac pileczke wysylajc post z kipeskim zartem. Mozna sie zgodzic z Twoja definicja pod warunkiem ze nie odnosi sie ona do "zawodowego fotografa" tylko do "profesjonalnego fotografa". Mozna zajmowac sie fotografia w sposob profesjonalny, czyli nastawiony na uzyskanie najlepszych rezultatow a wcale nie byc "zawodowcem" i nie czerpac z tego zajecia korzysci materialnych. Zawsze uwzalem ze "zawodowy fotograf" to osoba dla ktorej fotografia jest glownym zrodlem zarobkow. Jeszcze jedno pytanie- czy ksiazki NG o fotografii to amatorszczyzna skoro nie odnajdziemy w nich stwierdzen typu "tylko zestaw staloogniskowych szkiel" lub "zoomy sa gorsze" ktore wedlug tego co wczesniej pisales sa wyzacznikiem "zawodowego" podejscia do fotografii?

      Komentarz

      • Vitez
        zło konieczne
        • 2004
        • 19804

        #33
        Zamieszczone przez XCR
        Mozna sie zgodzic z Twoja definicja pod warunkiem
        Blaaaad panie w rozumowaniu. Ja wcale nie chce by ktos sie zgadzal z moja definicja, albo wrecz ja przyjmowal i rowniez stosowal. Ja tylko chce tolerancji - by ktos rozumial ze JA tak definiuje SOBIE slowo zawodowiec i wg tej swojej definicji tak sie wypowiadam. Tylko tyle. Nie chce zadnych warunkow pod jakimi ktos moglby przyjac moja definicje, wystarczy tylko by ja zrozumial i tolerowal a tym samym rozumial moje wypowiedzi.

        Co do "zestawu staloogniskowych" - poszukaj jeszcze raz jak tlumaczylem swoja definicje "zawodowca". I jak znajdziesz w niej zdanie "zawodowiec to ten ktory twierdzi ze tylko komplet stalek" to mi pokaz. Bo wlasnie probojesz wciskac mi nie moje slowa, zmieniajac kolejnosc i znaczenie tego co pisalem, czyli potocznie mowiac - odwracasz kota ogonem, a to niekulturalny sposob prowadzenia dyskusji.

        Komentarz

        • XCR
          Dopiero zaczyna
          • 2004
          • 39

          #34
          Zamiast twierdzic ze w moim rozumowaniu jest blad polecam Ci abys zreknal do slownika jezyka polskiego i zweryfikowal znaczenie slowa "zawodowiec" bo mam wrazenie ze nie znasz jego znaczenia i nie chodzi mi o znaczenie wedlug mnie lub Ciebie ale w znaczeniu jakim to slowo ogolnie funkcjonuje. Przyklad- ktos moze byc fotografem w jakiejs lokalnej gazecie, wykonywac zdjecia fatalne zdjecia na najgorszym sprzecie ale to nie zmienia faktu ze jesli zyje z takiego zajecia to jest zawodwym fotografem.

          Dalej piszesz- "I jak znajdziesz w niej zdanie "zawodowiec to ten ktory twierdzi ze tylko komplet stalek" to mi pokaz." Czyzbys nie przyznawal sie do wlasnych slow skoro kilka postow wyzej piszesz:
          "Zawodowcy ci powiedza: tylko zestaw staloogniskowych szkiel.
          Fotoamatorzy - zestaw dobrych zoomow pokrywajacych niezle zakres"

          Stad pytanie czy ksiazki NG to amatorszczyzna poniewaz nie mozna odnalezc tam slow krytki dotyczacych zoomow a nawet polecja ich uzywanie?

          Komentarz

          • Czacha
            fotograf
            • 2004
            • 4868

            #35
            Vitez, masz dziwne podejscie do sprawy.. Jesli chodzi o pojecia to stosuje sie takie, ktorych uzywaja wszyscy i ktore sa prawidlowe.. a nie takie jak ci wygodniej..

            Ja rozumiem ze twoje zawsze musi byc na wierzchu, ale zaczynasz sie kompromitowac, delikatnie to ujmujac...
            https://www.piotrczechowski.pl

            Komentarz

            • Vitez
              zło konieczne
              • 2004
              • 19804

              #36
              Zamieszczone przez XCR
              Dalej piszesz- "I jak znajdziesz w niej zdanie "zawodowiec to ten ktory twierdzi ze tylko komplet stalek" to mi pokaz." Czyzbys nie przyznawal sie do wlasnych slow skoro kilka postow wyzej piszesz:
              "Zawodowcy ci powiedza: tylko zestaw staloogniskowych szkiel.
              Fotoamatorzy - zestaw dobrych zoomow pokrywajacych niezle zakres"
              To jest wlasnie "odwracanie kota ogonem" .
              To ze napisalem "Zawodowcy ci powiedza: tylko zestaw staloogniskowych szkiel" , nie oznacza automatycznie ze zdefiniowalem "ten ktory twierdzi ze tylko zestaw staloogniskowych jest automatycznie zawodowcem" - zauwaz ze przekrecasz moja wypowiedz o 180 stopni.

              Co do definicji slownikowej - pojecie "zawodowiec" jest szerszym i bardziej elastycznym pojeciem niz "zawodowy fotograf" . I o to mi wlasnie chodzilo. Poza tym nikt nie broni tworzyc mi wlasnych definicji i z nich korzystac o ile przy zaistnialym ewentualnym nieporozumienia sprecyzuje swoje wlasne definicje by byc zrozumianym - co tu wlasnie uczynilem.

              Komentarz

              • XCR
                Dopiero zaczyna
                • 2004
                • 39

                #37
                Zle mnie zrozumiales, nie doszukiwalem sie w Twoich wypowiedziach takiego sensu ze uzywanie optyki wylacznie staloogniskowej pretenduje taka osobe do miana zawodowca, wiec nie odwracam kota ogonem co mi usilnie zarzucasz. Dla mnie calkowicie pozbawiona sensu jest Twoja wypowiedz "Zawodowcy ci powiedza: tylko zestaw staloogniskowych szkiel" i mam wrazenie ze caly spor toczy sie o to jedno bezsensowne zdanie, ktorego ze smiesznym uporem bronisz tworzac dziwne definicje slow wyraznie sprecyzowanych. A samo slowo "zawodowiec" ma jasno okreslone i waskie znaczenie.

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #38
                  Vitez, jestes w bledzie z ta elastycznoscia.. Dziwie sie ze tak zaciekle bronisz swojego zdania, nawet wtedy gdy jest totalnie pozbawione sensu..
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • hazan
                    Zasłużeni
                    • 2004
                    • 1719

                    #39
                    To sie robi juz troche nudne - ile mozna ?
                    jest tyle tematow do rozmowy a wy sie kłucice o jakis szczegol - najzabawniejsze jest to ze Vite nawet pol kroku nie ustapi mimo iz jego definicja jest "chwiejna" - no ale widocznie on juz taki jest - natomiast czemu staracie sie go przekonac na sile do swojej racji tego tez nie rozumiem.
                    Pozdrawiam
                    Hazan
                    Canon-board.info www.pytamy.pl

                    Komentarz

                    • Vitez
                      zło konieczne
                      • 2004
                      • 19804

                      #40
                      Zamieszczone przez hazan
                      natomiast czemu staracie sie go przekonac na sile do swojej racji tego tez nie rozumiem.
                      Niektorzy nie moga zniesc mysli ze ktos twierdzi inaczej niz oni 8) .
                      Ja juz napisalem wczesniej ze mam swoja definicje ale nikogo do niej nie zmuszam.
                      Ale rowniez nie dam sie zmusic do zmiany swojej definicji bo komus sie nie podoba :P
                      Uwazacie ze moja definicja jest chwiejna i bezsensowna? OK, macie prawo tak uwazac, ale nie powtarzajcie tego w kolko probojac zmusic mnie do zmiany mojej definicji, bo mi nie przeszkadza wcale to ze tak uwazacie - macie do tego prawo podwazac moje zdanie... ale nie macie prawa go probowac na sile zmieniac tylko dlatego ze wy uwazacie inaczej.

                      Przyznalbym sie do blednej definicji tylko gdybym JA sam sie przekonal ze jest jednak bledna, a nie tylko dlatego ze wy mi probojecie wmowic ze jest bledna bo wam sie nie podoba :P .
                      Tolerancji troszke wiecej wobec cudzego zdania i odmiennego stanowiska/pogladow zycze

                      Kulturalna dyskusja polega na _wymianie_ zdan, stanowisk i argumentow, a nie na probie przekonania na sile do wlasnego zdania na zasadzie z filmu "Dzien Swira" : "moja prawda jest mojsza niz twojsza"

                      Komentarz

                      • hazan
                        Zasłużeni
                        • 2004
                        • 1719

                        #41
                        Zamieszczone przez Vitez
                        Zamieszczone przez hazan
                        natomiast czemu staracie sie go przekonac na sile do swojej racji tego tez nie rozumiem.
                        Niektorzy nie moga zniesc mysli ze ktos twierdzi inaczej niz oni 8) .
                        Ja juz napisalem wczesniej ze mam swoja definicje ale nikogo do niej nie zmuszam.
                        Ale rowniez nie dam sie zmusic do zmiany swojej definicji bo komus sie nie podoba :P
                        Uwazacie ze moja definicja jest chwiejna i bezsensowna? OK, macie prawo tak uwazac, ale nie powtarzajcie tego w kolko probojac zmusic mnie do zmiany mojej definicji, bo mi nie przeszkadza wcale to ze tak uwazacie - macie do tego prawo podwazac moje zdanie... ale nie macie prawa go probowac na sile zmieniac tylko dlatego ze wy uwazacie inaczej.

                        Przyznalbym sie do blednej definicji tylko gdybym JA sam sie przekonal ze jest jednak bledna, a nie tylko dlatego ze wy mi probojecie wmowic ze jest bledna bo wam sie nie podoba :P .
                        Tolerancji troszke wiecej wobec cudzego zdania i odmiennego stanowiska/pogladow zycze

                        Kulturalna dyskusja polega na _wymianie_ zdan, stanowisk i argumentow, a nie na probie przekonania na sile do wlasnego zdania na zasadzie z filmu "Dzien Swira" : "moja prawda jest mojsza niz twojsza"

                        No i tym milym akcentem mozemy zamknac dyskusje prowadzaca do nikad 8)
                        Pozdrawiam
                        Hazan
                        Canon-board.info www.pytamy.pl

                        Komentarz

                        Pracuję...