Natret do kotleta

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pan.kolega
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2817

    #31
    Wszystko zależy od zwyczajów, tradycji i ogólnie kultury w konkretnym społeczeństwie.

    W jednym miejscu mistrz ceremonii, ksiądz, czy kto inny, w ogóle lekceważy fotografujących, zarówno zawodowców jak i hobbystów. Traktuje ich w najlepszym przypadku jak powietrze, a częściej jak zarazę i świetokradztwo, bo to smiertelnie poważny rytuał.

    W innym miejscu i okolicznościach, specjalnie zwolni, zatrzyma, powtórzy, ustawi się, usmiechnie, zrobi pozę, i jeszcze raz dla dziadka co dopiero zdjał dekiel z obiektywu i zaczął wymieniac baterie.

    W trzecim miejscu (sam znam) w ogóle motłochu się nie dopuszcza do momentu ślubu i obrączek, tylko kilka osób najbliższej rodziny. Ceremonia jest zamknięta w świetej światyni i nie ma mowy o żadnych zdjęciach. Po wszystkim można sobie pstrykać do woli i nie ma problemu.
    I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

    Komentarz

    • Przemek Białek
      Uzależniony
      • 2004
      • 832

      #32
      na większość tych sytuacji wystarczy słowo "przepraszam" i uśmiech i to działa naprawdę uwieźcie, ja czasem jak ktoś zasłania to żartobliwie mówię "zmieszczę sie a jestem dużych gabarytów, i każda przekadzajka robi koło sienie miejsce.

      dlatego więcej uśmiechu i radosnych min niż udawanie nie wiadomo kogo

      fotograf jest w pracy a praca ma swoje plusy i minusy jak nie pasuje można zawsze zmienić zawód, ale jakby mi fotograf napisał że nie wyraża zgody na robienie przez innych zdjęć zamiast mnie poprosić to szczerze, choć by mial mega klatki i styl olał bym go totalnie i pożegnał chłodno....
      dobry sprzęt jeszcze lepszy fotograf tylko tyle potrzeba
      "galeria zdjęć artystycznych" www.bandit.digart.pl

      Komentarz

      • Sławek
        Uzależniony
        • 2008
        • 968

        #33
        Młodzi decydując się na jakiegoś fotografa najczęściej oglądają jego portfolio. I to ono najczęściej kluczowym elementem podjęcia decyzji przez klientów. Są przekonani że ich zdjęcia nie będą gorsze. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy to fotograf pokazał by słabe fotki ale jednocześnie przekonywał by młodych że dzięki temu że są takie wujek Jacek zrobił świetne zdjęcia swoim telefonem i cała rodzina jest szczęśliwa. I w ogóle jak chcą mieć fotografa który nie będzie rodzinie przeszkadzał w zrobieniu świetnych zdjęć, to powinni wybrać właśnie jego. Przecież taki fotograf umarł by z głodu. Trzeba walczyć opozycję i tyle. czasem wystarczy uśmiech a czasem nic nie pomoże. Jestem ślubokrętem (słowo kotleciarz też mnie nie obraża)ponad 20 lat i nie jedno już przeżyłem. Nawet to że mnie ksiądz o mało nie wyrzucił z kościoła hurtem z kilkoma innymi nadgorliwymi pstrykaczami.
        Ostatnio edytowany przez Sławek; 16575.
        www.fotokrajs.pl

        Komentarz

        • magart
          Początki nałogu
          • 2008
          • 378

          #34
          Zamieszczone przez Sławek
          Nawet to że mnie ksiądz o mało nie wyrzucił z kościoła hurtem z kilkoma innymi nadgorliwymi pstrykaczami.
          To jest właściwie potencjalnie największy problem, jaki może się pojawić w związku z tytułowym Natrętem.
          EOSy, 17-40/4L, 24-70/2.8L, 50/1.8, 85/1.8, 100-300/4.5-5.6, Raynox 250, manfrotto, 420EX, 580EX I, II, elinchrom+ skyport.
          www.magaczewski.blogspot.com
          www.fotogaleria.magaczewski.pl

          Komentarz

          • Kolekcjoner
            Obertroll
            • 2006
            • 18793

            #35
            Zamieszczone przez sbogdan1
            Napisałeś że ślub to nie święto z myślą o fotografach i to nie oni są najważniejsi
            No to tzw. oczywista oczywistość.

            Zamieszczone przez sbogdan1
            Tak to się zgadza z tym że w takim przypadku fotograf po młodych i księdzu w hierarchii ważności jest następną osobą.
            Wiesz to bardzo zależy od tego czym dla kogoś jest ślub. Jeśli ma być to cyrk medialny to być może jest nawet ważniejszy niż ksiądz. Natomiast dla wielu tzw. zwykłych zjadaczy chleba ślub bierze się z dość określonego powodu. I powód ten sam w sobie dosyć ściśle ustala hierarchię ważności w której bez obrazy ale fotograf jest na szarym końcu. Przy czym jako uczestnik wielu ślubów zauważam zdecydowanie przewagę tej drugiej sytuacji nad tą pierwszą.
            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
            Kapitan Wagner

            Komentarz

            • strideer
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1905

              #36
              Zamieszczone przez Kolekcjoner
              Wiesz to bardzo zależy od tego czym dla kogoś jest ślub. Jeśli ma być to cyrk medialny to być może jest nawet ważniejszy niż ksiądz. Natomiast dla wielu tzw. zwykłych zjadaczy chleba ślub bierze się z dość określonego powodu. I powód ten sam w sobie dosyć ściśle ustala hierarchię ważności w której bez obrazy ale fotograf jest na szarym końcu. Przy czym jako uczestnik wielu ślubów zauważam zdecydowanie przewagę tej drugiej sytuacji nad tą pierwszą.
              W większości przypadków, z jakimi się zetknąłem, jest jednak trochę inaczej. Dla Młodej Pary najważniejsze osoby na ślubie to własnie fotograf, orkiestra i ksiądz. Z całym szacunkiem należnym rodzicom, dziadkom, wujkom, ciotkom i tak dalej, Pary Młode często zdają się właśnie na doświadczenie fotografa czy DJ-a. I całkiem słusznie! Podchodzą, dopytują i za pomoc są zazwyczaj wdzięczni. To zwykle wykonawcy są bardziej obeznani w organizacji całego przedsięwzięcia, jakim jest ślub z weselem. Ten przysłowiowy figiel polega chyba na tym, żeby ten wykonawca zachował się na zleceniu profesjonalnie - to znaczy jasno określił swoje miejsce, ale respektował przy tym to co istotne podczas całego wydarzenia. Nie wyobrażam sobie na przykład zupełnie ustąpić gościom pstrykającym pod samym ołtarzem - na zasadzie, że goście są ważniejsi. Tutaj potrzebne jest opanowanie, spokojne ale stanowcze słowo i wcześniejsze uzgodnienie z Młodymi za co się odpowiada podczas zdjęć i w jakich warunkach.

              Komentarz

              • Sławek
                Uzależniony
                • 2008
                • 968

                #37
                W Stanach często słabe zdjęcia ze ślubu kończą się w sądzie. Tłumaczenie że "nie chciałem cioci przeszkadzać" nie pomoże. Fotografowie mają wykupione ubezpieczenie od takich wypadków. Więc chyba nie ma co traktować tego tak lekko.
                www.fotokrajs.pl

                Komentarz

                • r_m
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 2418

                  #38
                  Jeden, jedyny raz spotkałem się z bardzo rozsądnym podejściem księdza do problemu "błyskających małpek". Wszedł, powitał zgromadzonych, i przekazał im, że Państwo Młodzi poprosili fotografa oraz kamerzystę o udokumentowanie uroczystości, i w związku z tym prosi, aby inne osoby nie przeszkadzały im w wykonywaniu pracy. Do końca uroczystości był spokój, ani jednego błysku nawet z ławek. Szkoda, że to był jeden taki przypadek.

                  Komentarz

                  • mc_iek
                    Uzależniony
                    • 2008
                    • 790

                    #39
                    Moim skromnym zdaniem, domaganie się od gości ślubnych, aby nie robili zdjęć, bo to przeszkadza wynajętemu fotografowi, to domaganie się przez kuriera, aby inni kierowcy nie jeździli po ulicach, w czasie gdy on wiezie pilną przesyłkę, bo mu przeszkadzają...
                    Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                    Komentarz

                    • ac3
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 109

                      #40
                      mc_iek niech robia do woli ,tylko z zachowaniem jakiegos zdrowego rozsadku.To troche tak jak z wychowaniem dziecka i potem w zyciu doroslego czlowieka.Jak ktos przestrzega pewnych zasad i norm spolecznych,sam zalapie.Jezeli jest odwrotnie...
                      Juz chyba nie mam sily tlumaczyc,zeby kurier wykonal swoja robote dobrze i na czas to fajnie by bylo,zeby nikt mu specjalnie drogi nie blokowal. Niech sobie inni jada i nie przeszkadzaja.
                      Tylko L i X reszta bez wiekszego znaczenia

                      Komentarz

                      • magart
                        Początki nałogu
                        • 2008
                        • 378

                        #41
                        Zamieszczone przez mc_iek
                        Moim skromnym zdaniem, domaganie się od gości ślubnych, aby nie robili zdjęć, bo to przeszkadza wynajętemu fotografowi, to domaganie się przez kuriera, aby inni kierowcy nie jeździli po ulicach, w czasie gdy on wiezie pilną przesyłkę, bo mu przeszkadzają...
                        Tak tylko, że ulica jest ogólnie dostępna, a kościół jest świątynią, w której z tych czy innych powodów panują pewne zasady. Nawet te zasady są formalnie opisane.
                        Ja rozumiem, że ludzie potrzebują sobie zrobić zdjęcia, ale pomijając już tego wynajętego fotografa - jeśli wyjdzie na środek 5 gości weselnych to robi się już niezły bałagan. Taki tłum po prostu przeszkadza księdzu i młodym, a także gościom, którzy oglądają ceremonie z ławek. Co by to było jakby ci goście też chcieli z bliska zobaczyć przysięgę? ojcowie z dziećmi na baranach?
                        Taki wynajęty fotograf to jest wydaje mi się kompromis między pamiątką w postaci fotografii lub filmu a spokojem, dyskrecją i nie zakłuconą ceremonią. W końcu nie na darmo kościół organizuje kursy, o czym jest tutaj kilka tematów na forum.
                        Już kiedyś pisałem, jak podczas chrzcin na których było kilkanaście gdzieci z rodzinami każdy usiłował zrobić zdjęcie. Ja akurat byłem chrzestnym więc widziałem wszystko z poziomu uczestnika ceremonii. Wyobraźcie sobie co najmniej jeden aparat na głowę. Masakra.
                        Rozumiem jak jest stado fotografów na wycieczce w świątyni czy innym podobnym miejscu i cykają zdjęcia na prawo i lewo. Ale w trakcie liturgii to po prostu nie wypada i powinno się ograniczać.
                        EOSy, 17-40/4L, 24-70/2.8L, 50/1.8, 85/1.8, 100-300/4.5-5.6, Raynox 250, manfrotto, 420EX, 580EX I, II, elinchrom+ skyport.
                        www.magaczewski.blogspot.com
                        www.fotogaleria.magaczewski.pl

                        Komentarz

                        • diplo
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 298

                          #42
                          Czytam sobie co to powypisywaliscie Kurcze fotograf jest osoba pracującą na weselu/ślubie/etc., jest reporterem. To jesli będzie reporterem wojennym i zechce zrobic zdjęcie w trakcie jakiegoś ostrzału to powie "cholera jasna nie mogłem zrobić nic bo wciąż mi ci żołnierze włazili przed obiektyw". A tak na poważnie, od dłuższego czasu młodzi informują gosci, aby nie robili zdjęć w trakcie uroczystości bo jest fotograf.
                          5DMK3 z grypą, 5DMK2 też chory, 6D, 40D,1200D, 350D, C85 f1.8, C24-70 f2.8L, C70-200 f4 L IS, S 35 1.4 A, T 15-30 2.8, S 18-125 f3.5/5.6, C430EX, YN-600EX-RT...i kit

                          Komentarz

                          • Sławek
                            Uzależniony
                            • 2008
                            • 968

                            #43
                            Zamieszczone przez diplo
                            Czytam sobie co to powypisywaliscie Kurcze fotograf jest osoba pracującą na weselu/ślubie/etc., jest reporterem. To jesli będzie reporterem wojennym i zechce zrobic zdjęcie w trakcie jakiegoś ostrzału to powie "cholera jasna nie mogłem zrobić nic bo wciąż mi ci żołnierze włazili przed obiektyw". A tak na poważnie, od dłuższego czasu młodzi informują gosci, aby nie robili zdjęć w trakcie uroczystości bo jest fotograf.
                            Wyłażący żołnierze z okopów...okropność
                            Pomyśl raczej tak " nie mogłem zrobić nic bo mi inni fotoreporterzy ciągle wyłazili z okopów".
                            www.fotokrajs.pl

                            Komentarz

                            • diplo
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 298

                              #44
                              , "a tamten z lewej to wogóle krzywo upadł"
                              5DMK3 z grypą, 5DMK2 też chory, 6D, 40D,1200D, 350D, C85 f1.8, C24-70 f2.8L, C70-200 f4 L IS, S 35 1.4 A, T 15-30 2.8, S 18-125 f3.5/5.6, C430EX, YN-600EX-RT...i kit

                              Komentarz

                              Pracuję...