Natret do kotleta

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ac3
    Bywalec
    • 2008
    • 109

    #1

    Natret do kotleta

    Wiatm
    Dzis zostalem w trybie awaryjnym,poproszony o przysluge.Oczywiscie chodzi o typowego kotleta czyli slub i wesele. z duzymi oporami zgodzilem sie i trafilem na miejsce...
    Jak to bywa z takimi ceremoniami nie spodziewalem sie niczego specjalnego.Odwalic swoje i zapomniec.
    zaczelem kombinowac bo pierwszy raz w tym kosciele i nawet nie bylo czasu pogadac z "obsluga"

    Na moje szybkiej drodze do zakonczenia tej meki stanol 2 metrowy koles z aparacikiem wielkosci dloni i zespolem ADHD.
    Byl doslownie wszedzie.stawal na lini strzalu i blyskal. Potem wlazl prawie na oltarz i...blyskal. Nakladanie obraczek...jego plecy i blyszczaca dlon. Myslalem , ze qr...wyjde z siebie. Na domiar zlego, pojawily sie jakies dziec z telefonami komorkowymi. No wojna...

    Moje pytanie : jak sobie radzic z takim zjawiskiem.Dodam,ze prosby ani tlumaczenie ,ze etyka,wspolpraca itd tej masie miesa z blyskajaca dlonia nie docieralo.
    Tylko L i X reszta bez wiekszego znaczenia
  • janmar
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3468

    #2
    IMHO stanowcza interwencja u zleceniodawcy.Niech zdecyduje czyje zdjęcia chce miec i umozliwi wykonanie zlecenia.Jest wraz z kapłanem współgospodarzem ślubu.Pozdrawiam

    Komentarz

    • wiktor2323
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 1290

      #3
      Normalne na weselach:/ Ja ostatnio miałem jakiegoś dzianego dzieciaka 2-3 klasa podstawówki, robiącego zdjęcia czymś na wzór ipada (nie wiem dokładnie bo nie miałem czasu na patrzenie) A co do takich problemów to większość pisze o łokciach ale w takim wypadku...
      Facebook
      WWW

      Komentarz

      • sbogdan1
        Początki nałogu
        • 2007
        • 359

        #4
        Powinieneś ustalić to ze zleceniodawcą kto będzie grał pierwsze skrzypce w ceremonii, aby ten uprzedził wszystkie wujki Heńki ciocie Zosie oraz całą resztę gawiedzi z małpkami, coby nie przeszkadzali pierwszemu w wykonywaniu swojej powinności.
        Generalnie temat rzeka ale można dojść mimo wszystko do porozumienia.
        Jeśli tego nie uczynił to podczas ceremonii może być już za późno, pozostaje przepychanka :/
        EOS 40D,BG-E2N, 17-40/4 , 70-200/4 , 50/1.4, 85/1.8 ,T 28-75/2.8,

        Nie kłóć się z idiotami ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem

        Komentarz

        • arturs
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 4196

          #5
          oprócz łokci i wpychania się często pomaga lampa w manualu na 1/1 ustawiona i "przypadkiem" odpalona takiemu "gościu" w oczka.. przez parę minut nie widzi co cyka
          5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

          Komentarz

          • magart
            Początki nałogu
            • 2008
            • 378

            #6
            Nie przejmować się tylko robić swoje. W pewnych momentach trzeba wiedzieć gdzie jest najlepsze miejsce do danego kadru i tam trzeba być. Do tego dany rewir trzeba strzec i nie dopuszczać nikogo choćby miał stanąć obok. W razie potrzeby bez ogródek trzeba wleźć takim fotoamatorom w kadr i dalej robić swoje. Przede wszystkim stanowczość i zdecydowanie.
            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
            Zamieszczone przez arturs
            oprócz łokci i wpychania się często pomaga lampa w manualu na 1/1 ustawiona i "przypadkiem" odpalona takiemu "gościu" w oczka.. przez parę minut nie widzi co cyka
            Wreszcie uświadomiłeś mi po co jest ten nieszczęsny wystający przycisk podglądu ostrości (dla niewtajemniczonych - po jego naciśnięciu lampa daje niezły stroboskop)
            Ostatnio edytowany przez magart; 20720. Powód: Automerged Doublepost
            EOSy, 17-40/4L, 24-70/2.8L, 50/1.8, 85/1.8, 100-300/4.5-5.6, Raynox 250, manfrotto, 420EX, 580EX I, II, elinchrom+ skyport.
            www.magaczewski.blogspot.com
            www.fotogaleria.magaczewski.pl

            Komentarz

            • ac3
              Bywalec
              • 2008
              • 109

              #7
              Dlatego nie lubie robic tego typu zlecen.reporterka z linii frontu ,lepiej mi wychodzi
              Dlatego ,ze to rodzina i nikt mi za to nie placil...dalem sobie pass. idiotycznym jest fakt.ze taki koles lata jak oszalaly z czyms co nazywa APARATEM i udaje profesjonaliste. patrzylem z politowaniem na goscia. Na szczescie nie bylem zobligowany i nikt mi za to nie placil. poprzegladalem zdjecia z tej " imprezy" i kilkakrotnie dostalem prosto w matryce jego flashem. Na 30% ujec ,kolo z blyskajaca dlonia pojawia sie notorycznie. nigdy wiecej takich zlecen. jednak to nie dla mnie.
              Ostatnio edytowany przez ac3; 19148.
              Tylko L i X reszta bez wiekszego znaczenia

              Komentarz

              • sid
                Uzależniony
                • 2004
                • 643

                #8
                Zamieszczone przez ac3
                idiotycznym jest fakt.ze taki koles lata jak oszalaly z czyms co nazywa APARATEM i udaje profesjonaliste. patrzylem z politowaniem na goscia.
                W pełni rozumiem, że ktoś przeszkodził Ci wykonać dobre zdjęcia, to wina młodego, że nie uprzedził gości, żeby nie włazili w kadr.

                Natomiast nie rozumiem ironii co do sprzętu fotografującego. Jakby miał 1D to byś go wyśmiał, że aparat super, a fotograf lamer, mam racje? Innymi słowy, co by nie trzymał w reku i tak by było z Twojego punktu widzenia źle...

                Skąd też pomysł, że udawał profesjonalistę? Po czym wnosisz? Może po prostu bardzo chciał mieć swoje zdjęcia? Nie koniecznie musiał kogokolwiek udawać.

                Patrzyłeś z politowaniem na gościa, bo nie był profesjonalnym fotografem? Gdyby był, to primo, nie miałbyś tam czego szukać ze swoim aparatem, mam rację?

                Podsumowując, choć to pewnie nie spotka się aprobatą na forum foto, ślub to nie święto z myślą o fotografach i to nie oni są najważniejsi. Nie ma nic dziwnego, że goście chcą mieć zdjęcia za wszelką cenę, na pamiątkę czy z innych względów. To, że przy tym utrudniają pracę to zwykle brak wyobraźni, nie wyrachowana złośliwość.

                To czy zatrudniony fotograf ma za wszelką cenę zrobić dobre ujęcia, głównie zależy od młodych. Równie dobrze mogą oni stawiać na pierwszym miejscu dobre samopoczucie swoich gości i nie chcą ograniczać im wolności, NAWET wówczas, gdy wybulili sporo za fotografa i będzie to kosztowało ich o połowę zdjęć mniej ze ślubu. Być może to wkalkulowali, tak jak wkalkulowali w koszta wyżywienie i noclegi dla tych samych gości. Choć być może niektórzy z nich to ludzie gorszych manier.

                Problem jest tylko wtedy, kiedy młodzi oczekują mega fotograficznej relacji, za wszelką cenę, ale nie uprzedzili gości, żeby nie utrudniali pracy fotografom, wtedy jest konflikt interesów i ciężko obarczyć którąś ze stron całą winą, czy to gości, czy młodych, czy fotografa. W każdej innej sytuacji fotograf powinien wykonywać swoją pracę jak najlepiej potrafi i jak warunki pozwalają.

                Jeśli fotograf narzeka na gości, chociaż młodzi nie narzekają na zbyt małą ilość ujęć, i gości włażących w kadr, to jest to tylko i wyłącznie brak profesjonalizmu i szacunku do gości, którzy jacy by nie byli, zostali zaproszeni przez młodych, więc nie są tam przypadkiem.

                Narzekanie fotografa ślubnego na gości włażących w kadr, to jak narzekanie fotografa wojennego, że strzelają nad głową i nie może w spokoju pracować nad dobrym ujęciem. Taka profesja. Nie chcesz tego, to nie jedziesz na wojnę, czy na ślub. Wolna wola.

                Czy może się mylę i fotograf nie jest na ślubie tylko i wyłącznie na zlecenie młodych? Może ma jakieś specjalne przywileje, które uprawniają go do ironizowania i wyśmiewania nieprofesjonalnych fotografów, którzy chcą mieć pamiątkę, mimo, że młodym nie przeszkadza, że zdjęć będą mieli mniej za tą sama kasę?

                Komentarz

                • blackninja
                  Początki nałogu
                  • 2007
                  • 378

                  #9
                  Fragment mojej umowy:

                  §4
                  Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas kluczowych momentów uroczystości innych fotografów (także gości weselnych z aparatami fotograficznymi) w trosce o najwyższą jakość swojego dzieła.
                  W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), wykonawca nie odpowiada za zaniżoną jakość dzieła.

                  Do tego rozmowa z młodymi i sugestia o poinformowaniu gości, aby nie przeszkadzali. Tu nie chodzi tylko o to czy ktoś przeszkadza wynajętemu fotografowi. Chodzi tez o to, żeby z kościoła nie robić cyrku, gdzie 20 osób lata z aparatami (nieważne z jakimi).
                  Marki trzy.

                  Komentarz

                  • zieli33
                    Bywalec
                    • 2010
                    • 193

                    #10
                    Młodzi nie bardzo jak mają w czasie ślubu możliwość zwrócenia uwagi.
                    Księdzu powinien zareagować (no w końcu on tu pilnuje porządku).
                    Ostatnio w czasie ślubu miejsce miała taka sytuacja:

                    Młoda miłośniczka zdjęć seryjnych i skakania po prezbiterium, strzela do młodych. W zbieraniu kolejnej setki ujęć nie przeszkadza jej obecność księdza, młodych, fotografa, kamerzystki, gości, a nawet to, że właśnie odbywa się ceremonia.
                    Kapłan rzuca na nią surowe spojrzenie, grymasem twarzy próbuje zasygnalizować co myśli o jej działaniu (bezskutecznie)
                    Kapłan: "a teraz czas dla fotoreporterów" - i tu przez kilka minut kompletna cisza i brak akcji.
                    Kamerzystka i fotograf siadają w ławce i razem z gośćmi obserwują jak dziewczyna korzysta z przyzwolenia księdza. Po kilkunastu fotach łapie ironię i siada czerwona w ławce.
                    Podziałało.
                    C5DIII,| C20/2.8, C28/1.8, S35/1.4, C50/1.4, C100/2.0

                    Komentarz

                    • Kolekcjoner
                      Obertroll
                      • 2006
                      • 18793

                      #11
                      Co prawda mój ślub był już dość dawno ale dobrze pamiętam dlaczego zrezygnowałem z profesjonalnego fotografa. Jak mi zaczął mówić ile to mamy warunków spełnić żeby mógł wykonać "dzieło" na właściwym poziomie to stwierdziliśmy, że albo my albo on.
                      Jak się okazało w zupełności wystarczył kuzyn i kolega ze studiów .
                      "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                      Kapitan Wagner

                      Komentarz

                      • strideer
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 1905

                        #12
                        Zamieszczone przez Kolekcjoner
                        Co prawda mój ślub był już dość dawno ale dobrze pamiętam dlaczego zrezygnowałem z profesjonalnego fotografa. Jak mi zaczął mówić ile to mamy warunków spełnić żeby mógł wykonać "dzieło" na właściwym poziomie to stwierdziliśmy, że albo my albo on.
                        Jak się okazało w zupełności wystarczył kuzyn i kolega ze studiów .
                        To byś się zdziwił warunkami pracy i umowami trochę bardziej na zachód, gdzie spisuje się co można, czego nie można i jakie są kary umowne za różne ewentualności (obowiązujące obie strony umowy).

                        Sent from my GT-I9100 using Tapatalk

                        Komentarz

                        • ac3
                          Bywalec
                          • 2008
                          • 109

                          #13
                          Zamieszczone przez sid
                          Natomiast nie rozumiem ironii co do sprzętu fotografującego. Jakby miał 1D to byś go wyśmiał, że aparat super, a fotograf lamer, mam racje? Innymi słowy, co by nie trzymał w reku i tak by było z Twojego punktu widzenia źle...
                          Nie jestem w stanie tego wytlumaczyc...Trzeba bylo poprostu tam byc i widziec. Tak oczekuje od pozostalych pstrykaczy,choc minimalnej wspolpracy.Oczekuje zdrowego rozsadku i przestrzegania pewnych zasad. Tak jak napisalem za cholere nie dam sie wrobic w kotleta.Jezeli bede zmuszony i bez wyjacia to albo na moich zasadach ( bez pstrykaczy telefonem komorkowym przed moim obiektywem) albo wcale
                          Tylko L i X reszta bez wiekszego znaczenia

                          Komentarz

                          • OrzelPiotr
                            Początki nałogu
                            • 2009
                            • 350

                            #14
                            Nie jestem zawodowym fotogfrafem, robiłem wesele dla rodziny i muszę przyznać, że rozumiem podirytowanie kolegii, jesteś proszony o zdjęcia a w rodzinie nie wypada odmówić co więcej, nie wypada stawiać warunków co do obecności osób w kluczowych momentach ceremonii. Druga sprawa, chcesz zrobić foto najlepiej jak potrafisz, cały czas walcząc o poprawny kadr z konkuremcją przewyższającą cię jak chodzi o ergonomię podejścia (np dziecko z telefonem). Dziecko można zrozumieć natomiast dorosłego "fotoamatora" troszkę trudniej, bo niby powinien mieć świadomość swojej roli (gośćia) a skoro dodatkowo ma aparat to powinien też wiedzieć, że zdjęcia z za jego osoby jak i walka na błyski nie poprwia jakości przekazu. Jak to w życiu bywa nie zawsze jest z górki, trzeba dalej robić swoje a że, nie będziemy do końca zadowoleni ze swojej pracy to już inna bajka.
                            7D+BGE7, 10-22, 24-105L, 100L, 70-200L II, TCx2III, 580II.

                            Komentarz

                            • sbogdan1
                              Początki nałogu
                              • 2007
                              • 359

                              #15
                              Wiesz co sid z całym szacunkiem ale nie zgadzam się z tym co napisałeś, opisana jest tu konkretna sytuacja jak miała w miejsce w kościele podczas ceremonii, padło też konkretne pytanie. jak sobie radzic z takim zjawiskiem
                              Ty natomiast skupiłeś się na autorze tego postu, i usiłujesz przywołać go do porządku i robisz wyliczankę tego co on sam powiedział a Twoim zdaniem nie powinien.
                              To co napisał i stwierdził pozostaw jemu pod rozwagę.
                              Napisałeś że ślub to nie święto z myślą o fotografach i to nie oni są najważniejsi
                              Tak to się zgadza z tym że w takim przypadku fotograf po młodych i księdzu w hierarchii ważności jest następną osobą. To na nim spoczywa odpowiedzialność uwiecznienia tej najważniejszej chwili i tego oczekują nowożeńcy, prosząc go lub zlecając mu zrobienie takiej fotorelacji.
                              EOS 40D,BG-E2N, 17-40/4 , 70-200/4 , 50/1.4, 85/1.8 ,T 28-75/2.8,

                              Nie kłóć się z idiotami ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem

                              Komentarz

                              Pracuję...