Bractwo Pif-Paf

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • oxydum
    Bywalec
    • 2009
    • 230

    #1

    Bractwo Pif-Paf

    Joao Silva z południowoafrykańskiego Bractwa Pif-Paf ani myślał zmieniać zawód czy przechodzić na emeryturę. Mijały lata, a on fotografował kolejne wojny. Ze wszystkich opresji wychodził bez szwanku. Jesienią zeszłego roku, mając 44 lata, na zlecenie "New York Timesa" pojechał do Afganistanu...



    wyborcza.pl duży format
    Duży Format - magazyn reporterów Gazety Wyborczej. Duży Format dostępny w poniedziałki w kioskach oraz codziennie na Wyborcza.pl.
    EOS 5, 500N, 400D, 50D
  • jahjah1986
    Bywalec
    • 2010
    • 161

    #2
    Mocne...
    To tylko zabawa...nie spinajcie się...

    Komentarz

    • E.3
      Bywalec
      • 2009
      • 141

      #3
      wow.. aż nie mogłem się oderwać od lektury

      Bardzo ciekawy artykuł, oby więcej takich
      Moje graty: EOS 350, 50 f/1.8 (plastik fantastik) i IT

      Komentarz

      • luciferi
        Bywalec
        • 2008
        • 181

        #4
        pytanie jaki bedzie ten film?

        Komentarz

        • jahjah1986
          Bywalec
          • 2010
          • 161

          #5
          Artykuł Wojciecha Jagielskiego ....więc można z założenie przyjąć, że dobry
          To tylko zabawa...nie spinajcie się...

          Komentarz

          • pe.en.de
            Początki nałogu
            • 2009
            • 321

            #6
            Jak na tym tle wygląda nasz rodzimy reporter, jadący np. do Afganistanu?
            Patrzę na to z perspektywy laika, ale zastanawia mnie fakt iż siedzą tam reporterzy miesiącami a w telewizji podczas wiadomości pokazują 15-sto sekundowy urywek filmu do znudzenia puszczany od początku i tak przez cały dzień w każdym serwisie.
            Przecież oni tam kręcą jakiś materiał?
            Chyba że nie dla telewizji a tylko dla służb informacyjnych.
            Takie jakieś dziwne mam odczucie, gdy oglądam wiadomości.
            Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

            Komentarz

            • jahjah1986
              Bywalec
              • 2010
              • 161

              #7
              Ale reporterzy tam jadą i np jak Jagielski piszą książki....swoją drogą polecam (wieże z kamienia, nocni wędrowcy)
              To tylko zabawa...nie spinajcie się...

              Komentarz

              • pe.en.de
                Początki nałogu
                • 2009
                • 321

                #8
                Zamieszczone przez jahjah1986
                Ale reporterzy tam jadą i np jak Jagielski piszą książki....swoją drogą polecam (wieże z kamienia, nocni wędrowcy)
                A, książki.
                To po co telewizja pcha tam fotoreporterów? Trzeba wysyłać tam pisarzy.
                Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

                Komentarz

                • MaRyBu
                  Coś już napisał
                  • 2010
                  • 73

                  #9
                  Dość szokujący artykuł. Jak widać każdy zawód ma swoje blaski i cienie. Fotoreporter wojenny jak żołnierz jest narażony na stres i jak się okazuje do fotografowania tragedii ludzkich i śmierci normalny człowiek nie przywyknie.

                  Komentarz

                  • oxydum
                    Bywalec
                    • 2009
                    • 230

                    #10
                    Lekcja pokory dla młodych "pistoletów" którym wydaje się, że wojna to zabawa, że wystarczy pojechać a sława, kariera i pieniądze legną u stóp. Okazuje się, że każdy medal ma dwie strony.
                    EOS 5, 500N, 400D, 50D

                    Komentarz

                    • rob76
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 56

                      #11
                      1h temu usłyszałem puk łup ślizg i syrenę.
                      przed oknami robiło się niebiesko, dojeżdżały karetki, policja, straż.
                      poszedłem zobaczyć co się stało - zobaczyłem i starczyło, zdjęć szybko odechciało się robić.

                      W TVN Warszawa napisali:
                      http://www.tvnwarszawa.pl/ulice,news...-ii,64927.html

                      Wracając do Bractwa, reporterzy wojenni nie mogą myśleć, muszą dokumentować. Zadać tylko należy pytanie: gdzie jest ta granica, po przekroczeniu której ciężko już wrócić będąc nadal sobą?
                      "nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem"

                      Komentarz

                      • jahjah1986
                        Bywalec
                        • 2010
                        • 161

                        #12
                        Zamieszczone przez pe.en.de
                        A, książki.
                        To po co telewizja pcha tam fotoreporterów? Trzeba wysyłać tam pisarzy.
                        Jadą tam różni ludzie, i czy Ci sie podoba czy nie telewizja wysyła tam reporterów żeby dać 15 sekundowy materiał wybrany pewnie z kilku godzin filmu, Natchwey czy ktoś inny na wystawie prezentuje pare zdjęć z tysiąca jakie tam zrobił, a Jagielski czy ktoś inny pisze książke 200 stron choć pewnie mógłby zapisać 1500 kartek. Do tego na tvp1, kultura, info ,tvp24 ,planete są filmy dokumentalne (raczej w nocy). Więc nie wciskaj kitu, że oni mają dawać w wiadomościach czy innych serwisach 30 minutowy film o walkach w Egipcie czy innym wydarzeniu bo nie dadzą, ponieważ nie tylko to sie dzieje na świecie. Zresztą jeśli obce Ci są literki w książkach i bazujesz tylko na ruchomych, bądź nie obrazkach to łącze się w bólu i rozczarowaniu.

                        PZDRO!
                        To tylko zabawa...nie spinajcie się...

                        Komentarz

                        • pe.en.de
                          Początki nałogu
                          • 2009
                          • 321

                          #13
                          Zamieszczone przez jahjah1986
                          Jadą tam różni ludzie, i czy Ci sie podoba czy nie telewizja wysyła tam reporterów żeby dać 15 sekundowy materiał wybrany pewnie z kilku godzin filmu, Natchwey czy ktoś inny na wystawie prezentuje pare zdjęć z tysiąca jakie tam zrobił, a Jagielski czy ktoś inny pisze książke 200 stron choć pewnie mógłby zapisać 1500 kartek. Do tego na tvp1, kultura, info ,tvp24 ,planete są filmy dokumentalne (raczej w nocy). Więc nie wciskaj kitu, że oni mają dawać w wiadomościach czy innych serwisach 30 minutowy film o walkach w Egipcie czy innym wydarzeniu bo nie dadzą, ponieważ nie tylko to sie dzieje na świecie. Zresztą jeśli obce Ci są literki w książkach i bazujesz tylko na ruchomych, bądź nie obrazkach to łącze się w bólu i rozczarowaniu.

                          PZDRO!
                          Może wyrażam się w sposób zbyt skomplikowany i dlatego dostaję tak dziwne odpowiedzi.
                          Chodzi o to że telewizja i tak pokazuje kilka godzin reportażu z afganistanu lub innych miejsc ale na te kilka godzin składa się 15 sekund w kółko odtwarzanych.
                          A co z pozostałą częścią materiału?
                          Czyżby służyć miał on tylko wywiadowi wojskowemu?
                          Bo jeżeli tak, to reporterzy powinni nosić inne miano na wojnie.
                          Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

                          Komentarz

                          • jahjah1986
                            Bywalec
                            • 2010
                            • 161

                            #14
                            Zamieszczone przez pe.en.de
                            Może wyrażam się w sposób zbyt skomplikowany i dlatego dostaję tak dziwne odpowiedzi.
                            Chodzi o to że telewizja i tak pokazuje kilka godzin reportażu z afganistanu lub innych miejsc ale na te kilka godzin składa się 15 sekund w kółko odtwarzanych.
                            A co z pozostałą częścią materiału?
                            Czyżby służyć miał on tylko wywiadowi wojskowemu?
                            Bo jeżeli tak, to reporterzy powinni nosić inne miano na wojnie.
                            OK. Może spróbuje inaczej i bardziej na temat. Według mnie (specjalistą nie jestem) to jest tak, że telewizja X wysyła reportera do Iraku, on daje im materiału ileś tam godzin, potem oni obrabiają te zdjęcia jak im sie podoba i jebut do wiadomości, tego samego dnia telewizja Y chce napomknąć coś na ten temat u siebie w wiadomościach więc kupuje te same zdjęcia już wyselekcjonowane i tym samym dostają gotowy materiał. Zresztą dograć komenatrz na balkonie hotelu pewnie każdy może, ale wejść z kamerą w tłum to już nie każdy chce...potem selekcja materiału na krótką wzmianke a reszta sru do archiwum bo niby co z tym zrobić .... za 10 lat ktoś odnajdzie w archiwum i zrobią dokument dla przyszłych pokoleń....
                            To tylko zabawa...nie spinajcie się...

                            Komentarz

                            • oxydum
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 230

                              #15
                              Panowie, artykuł jest o FOTOREPORTERACH, nie wnikajmy w kuchnie pracy ekip telewizyjnych. Niesie pewnie nie mniejsze niebezpieczeństwa a efekty pracy też są inne.
                              EOS 5, 500N, 400D, 50D

                              Komentarz

                              Pracuję...