To już krok do matrixa, kto wie, może tych strajków we Francji nie było. To zdjęcia z 1 maja 1975 obrobione przez dzieci w Chinach
Fotografia w przyszłości
Zwiń
X
-
-
Myślę, że świat się od tego jednak nie zawali. Owszem, w dzisiejszych czasach bardzo łatwo manipulować zdjęciami, ale też coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że nie można być bezkrytycznym wobec fotografii. Historia sztuk wizualnych pełna jest na to przykładów. Większość ludzi oglądających "Płonące żyrafy" wie, że to fikcja, ale na podstawie obrazów Canaletta odbudowano Warszawę po IIWŚ. Wiadomo, że zawsze znajdzie się grupa wierzących w to, że bazyliszek istnieje i wygląda tak jak na renesansowych rysunkach, ale też dziewczyn, które naprawdę wierzą w to, że można wyglądać tak jak modelka na zdjęciu reklamowym, jest zdecydowanie mniej, niż więcej.Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!Komentarz
-
Fotografować będziemy on-line, w tzw. rozszerzonej rzeczywistości. Poprzez proste nakładki na gałki oczne, które będą rejestrować wszystkie nasze doświadczenia/przeżycia i wrzucać na twarzoksiążkę w czasie rzeczywistym.
To nawet nie będzie fotografia sensu stricte a zapis naszych wspomnień, taka multimedialna czarna skrzynka.
Romantyczna reporterka XX stulecia zniknie jak telegraf. Pozostanie reliktem epoki jak indukcyjne telefony przy smsach. Ponieważ w dowolnej chwili będzie można połączyć się z widokiem live jaki mają uczestnicy interesujących nas wydarzeń.
Ale jakie to ma znaczenie, skoro Majowie i tak przewidzieli że organizacja Euro 2012 doprowadzi do końca świata...
;-)papa 5D2 | EOS R | RF 24-105 L IS NANO| Sigma 15 | EF 24 L II | EF 16-35 L II | EF 50 L |EF 70-300 IS II NANO | TS-E 24 IIKomentarz
-
Myślę, że świat się od tego jednak nie zawali. Owszem, w dzisiejszych czasach bardzo łatwo manipulować zdjęciami, ale też coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że nie można być bezkrytycznym wobec fotografii. Historia sztuk wizualnych pełna jest na to przykładów. Większość ludzi oglądających "Płonące żyrafy" wie, że to fikcja, ale na podstawie obrazów Canaletta odbudowano Warszawę po IIWŚ. Wiadomo, że zawsze znajdzie się grupa wierzących w to, że bazyliszek istnieje i wygląda tak jak na renesansowych rysunkach, ale też dziewczyn, które naprawdę wierzą w to, że można wyglądać tak jak modelka na zdjęciu reklamowym, jest zdecydowanie mniej, niż więcej.
Problemem wydaje się zachowanie jakiejś rozsądnej równowagi między tradycyjnie rozumianym fotografowaniem jako takim, a obróbką na komputerze.
Nawet u słynnych fotografów czasem wyraźnie widać, że trochę nadużyli PS w pogoni za nieziemskimi efektami i wyraźnie przesadzili ze sztucznymi odcieniami kolorów.
Mam album landszaftów sfotografowanych przez znanych specjalistów, w którym co czwarte dzieło razi nadmiarem fotoszopowych, całkowicie nierealnych efektów. Laik tego nie zauważy, ale większość naszych kolegów na pewno to dostrzeże.
Pozdrówkam_o_b_y
--------------------------------------------------------
Komentarz
-
Wyniki ankiety w DPREVIEW
Quick Poll
To what extent do you post-process your images?
* I never post-process5.5%
* Only when I need to fix a problem20.6%
* Most shots get a little brightness/contrast and/or sharpening59.6%
* Fairly extensively - cloning, effects, filters etc12.3%
* I consider myself more of a Photoshopper than a photographer2.0%
Total votes: 24281
Ciekawe, jaki wynik przyniosłaby podobna ankieta na naszym forum.m_o_b_y
--------------------------------------------------------
Komentarz
-
Ja każdą fotę mielę w jakimś tam stopniu w photoshopie, zaliczyłbym się raczej do czwartej grupy, bo cyfrowe bw z góry narzuca filtry.
Do roboty tylko kontrast, fill lights, vibrance i inne suwaczki acr-a.5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrottoKomentarz
-
Niewielu przyznaje się do "masowego klonowania", a już nikt nie chce być "fotoszoperem".
m_o_b_y
--------------------------------------------------------
Komentarz
-
A co mi tam, ja zaznaczyłem fotoszopera. Ktoś musi być pierwszy.
Choć brakuje mi w sondzie czegoś pomiędzy pozycją 3 a 4. Jasność, kontrast, ostrość, poprawiam praktycznie zawsze, zresztą robi to każdy kto wywołuje rawa. Ale często ruszam też innymi suwakami w ACR, a później stosuję dodatkowe korekty, warstwami dopasowania. Wychodzę więc znacznie poza punkt 3.
Z kolei punkt 4 to już inny rodzaj obróbek, nie korzystam z efektów ani filtrów, retusz owszem, ale w uzasadnionych przypadkach, na pewno nie na skalę masową.
Został mi punkt 5, szkoda że nie jest dokładniej sprecyzowany, bo z układu pytań w sondzie można wywnioskować że Bóg wie jakie manipulacje w tym photoshopie wykonuję. A ja po prostu lubię wyraźne, kontrastowe zdjęcia z ładnymi kolorkami. Wolałbym łapać się pod punkt nr 3, ale cóż, widać robię za słabe foty
Zresztą, szkoda że tak mało osób wzięło udział w sondzie, bardzo jestem ciekaw jak rozłożyłyby się wyniki,gdyby zagłosowali chociażby popularni i uznani ślubni.
Swoją drogą ciekawostka, forum pełne jest dyskusji o photoshopie, lightroomie, a z sondy wynika, że dla ponad 80% użytkowników programem wystarczającym aż nadto byłby photoshop elements. To jakiś wstyd, przyznać się do faktu, że się na korekcie jasności i kontrastu nie kończy?
PozdrówkaKomentarz
-
Ja myślę, że tych z pozycji 3 jest więcej, tylko o tym nie wiedzą...:rolleyes:Wyniki ankiety w DPREVIEW
Quick Poll
To what extent do you post-process your images?
* I never post-process5.5%
* Only when I need to fix a problem20.6%
* Most shots get a little brightness/contrast and/or sharpening59.6%
* Fairly extensively - cloning, effects, filters etc12.3%
* I consider myself more of a Photoshopper than a photographer2.0%
Total votes: 24281
Ciekawe, jaki wynik przyniosłaby podobna ankieta na naszym forum.
Jeżeli robisz zdjęcia w JPG (większość okmpaktów inaczej nie potrafi) to otrzymujesz zdjęcie obrobione przez... aparat (ostrość, nasycenie, wyostrzenie...).
Jeżeli robisz zdjęcia w RAW - moim zdaniem i tak trzeba je obrobić. Ograniczenia sprzętowe powodują, że uzyskanie określonego efentu wymaga np. podjaśnienia jednej części zdjęcia i przyciemnienia innej (i nie chodzi mi o HDR, raczej delikatne poprawki). Jak można się przekanać czytając CB, różne obiektywy, różnie radzą sobie z przeniesieniem kolorów czy kontrastu.
Zresztą "problem" obróbki nie jest nowy. Era aparatów cyfrowych tylko przeniosła obróbkę na komuter i uprościła ją znacznie. Kiedyś trzeba było mieć znaczną wiedzę o świetle i chemikaliach, ale różny sposób wywołania wpływał na efekt końcowy - wywołując zdjęcie w ciemni też można wpływać wybiórczo na ostrość i kontrast, a nawet składać kilka zdjęć w jedno.
Problem "fotoszopowania" polega na ludziach, którzy nie wiedzą co robią, a mimo to prezentują swoje wypociny publicznie:
http://www.psdisasters.com/
PS. Ograniczenia obróbki w niektórych konkursach wynika z tego, że są to konkursy dla fotografów, a nie dla grafików...pozdrawiam
Jacek
nie karmię troli...Komentarz
-
A co mi tam, ja zaznaczyłem fotoszopera. Ktoś musi być pierwszy.
Choć brakuje mi w sondzie czegoś pomiędzy pozycją 3 a 4. Jasność, kontrast, ostrość, poprawiam praktycznie zawsze, zresztą robi to każdy kto wywołuje rawa. Ale często ruszam też innymi suwakami w ACR, a później stosuję dodatkowe korekty, warstwami dopasowania. Wychodzę więc znacznie poza punkt 3.
Z kolei punkt 4 to już inny rodzaj obróbek, nie korzystam z efektów ani filtrów, retusz owszem, ale w uzasadnionych przypadkach, na pewno nie na skalę masową.
Został mi punkt 5, szkoda że nie jest dokładniej sprecyzowany, bo z układu pytań w sondzie można wywnioskować że Bóg wie jakie manipulacje w tym photoshopie wykonuję. A ja po prostu lubię wyraźne, kontrastowe zdjęcia z ładnymi kolorkami. Wolałbym łapać się pod punkt nr 3, ale cóż, widać robię za słabe foty
Zresztą, szkoda że tak mało osób wzięło udział w sondzie, bardzo jestem ciekaw jak rozłożyłyby się wyniki,gdyby zagłosowali chociażby popularni i uznani ślubni.
Swoją drogą ciekawostka, forum pełne jest dyskusji o photoshopie, lightroomie, a z sondy wynika, że dla ponad 80% użytkowników programem wystarczającym aż nadto byłby photoshop elements. To jakiś wstyd, przyznać się do faktu, że się na korekcie jasności i kontrastu nie kończy?
Pozdrówka
Jak każda statystyka, również ta ma swoje płycizny.
(Nb. przetłumaczyłem ją po prostu z dpreview).
Niektórzy, jak np. ja, prawie zawsze fotografują w trybie RAW, a więc jakaś obróbka zawsze jest konieczna.
Ponadto, rzadko zdjęcie prosto z aparatu nie wymaga żadnego "podrasowania". Odrobina więcej kontrastu, poprawka WB (typowa dla puszek Canona) i już mamy o niebo lepiej. :-D
Co do specjalistów od ślubów, to chyba nie muszą za bardzo szaleć z obróbką zdjęć, bo przeciętny ślubny klient zwykle nie zna się na fotografii i w przypadku odbitek na papierze, zaakceptuje prawie każdy kit.
Nie robię zdjęć ślubnych, ale byłem świadkiem zachwycania się odbitkami zdjęć, które po wrzuceniu na telewizor okazały się zwyczajnie poruszone. :-D
Myślę, że jakimś problemem jest zachowanie obróbki w jakichś rozsądnych granicach, bo dzisiejsze wersje programów graficznych dają w praktyce niemal nieograniczone możliwości.
Pozdrówkam_o_b_y
--------------------------------------------------------
Komentarz
Komentarz