Terminy/owość, czas plenerów ślubnych.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Mr_Black
    Bywalec
    • 2005
    • 186

    #1

    Terminy/owość, czas plenerów ślubnych.

    W związku z tym, że zrobiłem kilka ślubów i na pewno zwiążę z tym swoją przyszłość, chce spytać brać fotograficzną odnośnie doświadczenia związane z plenerem ślubnym, którego jak dotąd (ani jednego nie zrealizowałem ...)

    Historia w skrócie:
    - po znajomości zdecydowałem się na fotografowanie pierwszego w mojej karierze ślubu, ładna para (chętniej się fotografuje), impreza z rozmachem w Kazimierzu Dolnym, przygotowanie i wyjazd z Legionowa (gps kieruje źle i przez Wisłę przeprawiam się promem ...) trochę spóźnienia, ale ogólnie zdążyłem. O plenerze nie było jakoś w ogóle rozmów, popstrykałem do 3, nocleg na barce i poranne śniadanie z rodziną młodych, serdeczne uściski itp, poszwendałem się po ww mieście i wróciłem, sam również o plenerze nie wspominając (do dziś pluję sobie w brodę, bo zdjęcia w takim miejscu z taką para mogłyby być świetne na początek portfolio).
    - ślub kolegi, którego znam od zerówki, dogadane wszystko na długo przed czasem, plener przed ceremonią itd, ale co? okazuje się na początku września, że akurat mam pierwszy zjazd na uczelni :/ no d...a mówię przynajmniej na pierwszym muszę być, żeby się zorientować co i jak. Na szybko poprosiłem kolegę fotografa żeby zrobił plener i kościół, na resztę dojechałem (nie dali się przekonać na plener w innym dniu).
    - trzecia przygoda ze ślubem, styczeń, zimno, panna młoda w ciąży (widocznej), wstępnie plener miał odbyć się latem, ale na uroczystości namówiłem młodego, że fajnie byłoby skorzystać z ogromu śniegu i wybrać się na kilka godzin w teren i zrobić coś fajnego. Niestety przez 3 tygodnie albo on, albo ona chorzy, a później sukienka była za mała (do dziś się nie odezwali odnośnie pleneru, ja nie nalegam)
    - czwarty ślub (siostra kolegi z drugiego podpunktu), brat jej powiedział, że nie warto robić pleneru w dniu ślubu bo za szybko wszystko się dzieje, stres itd. W trakcie wesela, widoczne były sugestie, że może następnego dnia. Byłem przeciwny myśląc "pierwszy plener, chcę aby wypadł dobrze, ale będę 'zjechany' zero kreatywności, bolący kręgosłup" Później stwierdziła, że miałem rację (kwiecień) do dziś plener nie zrobiony (mąż strażak, śmigał pomagać podczas powodzi. Do tego remonty domu itd. Kilka razy się upomniałem ale ileż można.
    - piąty ślub, dobry kolega, fotograf ślubny, sam sobie zdjęć zrobić nie mógł, więc się zaoferowałem, co z plenerem? pogoda do bani, wyjazd druhny za granice, plener czeka na wykonanie (od maja), ale wiem, że będzie na 100%
    - ostatnio szóstka była (ten tydzień odwołany z racji pracy młodych), a później pogoda pokarze i zgranie się w czasie.

    Wnioski:
    - nie chciałem robić plenerów w dniu ślubu (będąc nie doświadczonym w tej kwestii) pośpiech stres, suknia może się ubrudzić itp
    - plener w dniu "po" często odwoływany
    - im dalej od dnia ślubu tym mniejsza ochota młodych, rozleniwienie, moja wena twórcza odpływa

    Zachęcam do podzielenia się swoimi "przeżyciami" w związku z pierwszymi i kolejnymi plenerami, jak również szczegółami, ile czasu na nie zazwyczaj poświęcacie, w jakim czasie przed/po ceremonii je realizujecie, czy często planujecie miejscówki, jeździcie wcześniej zbadać teren, czy bardziej "na żywioł" . Czy korzystacie z pomocników (blendy itp). Jakich błędów unikać?

    Taaak, to napisałem krótki post ... :rolleyes:
  • enter
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1201

    #2
    warto pisać umowę gdzie masz podane terminy, za co, kiedy, i co jak się nie zdecydują a ty byłeś gotowy do wykonania usługi .......

    Komentarz

    • streaker
      Początki nałogu
      • 2009
      • 389

      #3
      1. Jak chcą plener w innym dniu, to mają się odezwać kiedy im pasuje i się dogadamy - nie odezwą się - to oni nie będę mieć zdjęć, nie ja... aż takiego parcia nie mam

      2. Najbliższe miejscówki na które młodzi zazwyczaj chcą jechać mam obcykane, resztę zazwyczaj biorę na żywioł (tym bardziej, że zdarza się, że w dniu ślubu okazuje się, że jednak jedziemy w inne miejsce i nikt nie poinformował o tym wcześniej)

      3. Zamówienie z blendą dopiero co do mnie dotarło, będę testował na najbliższym plenerze - jeśli tego samego dnia, to mam zamiar np. kierowcę zatrudnić za stojak xD, jeśli innego to muszę znaleźć jakiegoś pomagiera Do tej pory tylko lampą się posiłkowałem przy zbyt kontrastowym świetle

      Ogólnie plenery w tym samym dniu co ślub to zło... Pośpiech i gonitwa, bo goście na sali czekają... nie polecam, a właściwie polecam odradzać takie rozwiązania
      "Jeśli słuchałeś swojej matki, ojca, księdza i jakiegoś gościa z telewizji, a teraz wiedziesz nudny marny żywot, to w pełni sobie na to zasłużyłeś." - Frank Zappa

      Komentarz

      • tnts

        #4
        Może problem w tym że w każdym przypadku który opisałeś to był "kolega, kolegi, ciotki zbyszka romana brata".
        Nigdy nie rob interesów z kolegami, nigdy
        Układ klient - wykonawca jest nie obciążony problemami w stylu "ale to jednak znajomy".

        Komentarz

        • Sergiusz
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2708

          #5
          Ja to mam zawsze problem co zrobić jak mi na plenerze panna młoda zacznie rodzić. Dlatego staram się robić plener w dniu ślubu przed samą ceremonią.
          Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

          Komentarz

          • Mr_Black
            Bywalec
            • 2005
            • 186

            #6
            Zamieszczone przez streaker
            1. Jak chcą plener w innym dniu, to mają się odezwać kiedy im pasuje i się dogadamy - nie odezwą się - to oni nie będę mieć zdjęć, nie ja... aż takiego parcia nie mam
            Gorzej jak w swoim portfolio nie ma się zdjęć z żadnego pleneru, więc trochę parcia mam.
            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
            Zamieszczone przez tnts
            Może problem w tym że w każdym przypadku który opisałeś to był "kolega, kolegi, ciotki zbyszka romana brata".
            Nigdy nie rob interesów z kolegami, nigdy
            Układ klient - wykonawca jest nie obciążony problemami w stylu "ale to jednak znajomy".
            Masz rację, przynajmniej w jednym wypadku żałuję, że to był znajomy, ale z resztą nie ma jakby problemów (na pierwszy ślub byłem polecony przez znajomego ale młodzi całkiem obcy).
            Ostatnio edytowany przez Mr_Black; 2601. Powód: Automerged Doublepost

            Komentarz

            • Mr_Black
              Bywalec
              • 2005
              • 186

              #7
              Zamieszczone przez Sergiusz
              Ja to mam zawsze problem co zrobić jak mi na plenerze panna młoda zacznie rodzić. Dlatego staram się robić plener w dniu ślubu przed samą ceremonią.
              Nie uważasz, że wtedy nie ma czasu na odrobinę szaleństwa, poeksperymentowania odnośnie kadrów, pojechania w fajniejsze miejsce? Czy robisz na zasadzie "gdziekolwiek jestem, pstryknąć i aby było" ?

              Komentarz

              • streaker
                Początki nałogu
                • 2009
                • 389

                #8
                Zależy o której ślub. Ale jak wcześniej pisałem - plener w tym samym dniu to zuuuoooo....

                Problem jest taki, że to młodzi często chcą po prostu 'pstryknąć, żeby było', bo taka tradycja teraz, że się jeździ na plener zdjęcia robić (tak jak kiedyś do studia na paździerzowych tłach i z maksymalnie sztucznymi pozami). A w innym dniu to kłopot, bo trzeba się z pracy zwolnić, wbijać w ciuchy i przede wszystkim trzeba fotografowi dopłacić :P
                "Jeśli słuchałeś swojej matki, ojca, księdza i jakiegoś gościa z telewizji, a teraz wiedziesz nudny marny żywot, to w pełni sobie na to zasłużyłeś." - Frank Zappa

                Komentarz

                • adino
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 404

                  #9
                  najlepiej umawiać się na tydzień następny wtedy młodzi często biorą urlopy i jest największa szansa a jak nie to najlepiej dużo wcześniej dogadać się co do daty bo takie odkładanie na dobre nie wychodzi ;/
                  i nie wychodź z założenia że oddzwonią bo wtedy twoja renoma cierpi
                  a jeśli chodzi o pogodę to najlepoiej poszukaj dodatkowo takich miejsc gdzie w razie przykrej pogody możesz zaproponować młodym jakieś inne dobre wyjście
                  ____________________________________________
                  Canon 5DmkIII + 5D + 350D + szklarnia i pozostałe bajery

                  Komentarz

                  • Mr_Black
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 186

                    #10
                    Zamieszczone przez streaker
                    Problem jest taki, że to młodzi często chcą po prostu 'pstryknąć, żeby było', bo taka tradycja teraz, że się jeździ na plener zdjęcia robić (tak jak kiedyś do studia na paździerzowych tłach i z maksymalnie sztucznymi pozami). A w innym dniu to kłopot, bo trzeba się z pracy zwolnić, wbijać w ciuchy i przede wszystkim trzeba fotografowi dopłacić :P
                    Oj tak, wiem że klient nasz pan, ale chcę coś więcej dla nich zrobić (i dla swojej przyjemności) niż pstryki na szybko. Moją domena niestety nie jest szybkość działania, w repo sobie radzę ale to ciężka praca. A na plenerze wolałabym nie gonić i nie myśleć czy sukienka się ubrudzi it, pojechałbym w kilka miejsc, dobre parę godzin żeby to trwało.
                    Do tego sesje przed ślubem, ehh, sentyment mam do chwil kiedy Pan młody po raz pierwszy widzi wybrankę w sukni, a tak już widział bo plener robili
                    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                    Zamieszczone przez adino
                    najlepiej umawiać się na tydzień następny wtedy młodzi często biorą urlopy i jest największa szansa a jak nie to najlepiej dużo wcześniej dogadać się co do daty bo takie odkładanie na dobre nie wychodzi ;/
                    i nie wychodź z założenia że oddzwonią bo wtedy twoja renoma cierpi
                    a jeśli chodzi o pogodę to najlepoiej poszukaj dodatkowo takich miejsc gdzie w razie przykrej pogody możesz zaproponować młodym jakieś inne dobre wyjście
                    Dzięki za rady, spojrzałem na Twoją stronkę, jeśli nadal pstrykasz 350D to podziwiam, za jakość fotek, domyślam się, że dużo obróbki w to wkładasz, ale wygląda super. Klimat zdjęć też bardzo mi odpowiada (plener).
                    Ostatnio edytowany przez Mr_Black; 2601. Powód: Automerged Doublepost

                    Komentarz

                    • chrislab
                      Początki nałogu
                      • 2009
                      • 374

                      #11
                      To proste - weź kasę za plener z góry (choćby zaliczkę w postaci 50%) i wtedy będzie im bardziej zależało niż Tobie i się termin znajdzie. A jak im nie będzie zależało, to portfolio nie uzupełnisz, ale choć trochę kasy w kieszeni zostanie...
                      -C

                      EOS R5+kilka szkiełek Canona

                      Komentarz

                      • yerzu
                        Bywalec
                        • 2007
                        • 160

                        #12
                        e/ sesja plenerowa w innym dniu nie później niż 30 dni po weselu w miejscu i czasie dogodnym dla obu stron. [] TAK [] NIE

                        12.Zmiana ilości zdjęć na mniejszą, czy rezygnacja z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości zawartych w umowie nie skutkuje obniżeniem ceny za dzieło. Rezygnacja z pleneru z jakiejkolwiek przyczyny nie powoduje obniżenia ceny za dzieło.

                        U mnie dwa takie paragrafy z umowy rozwiązują sprawę.

                        Plener przeważnie realizuję kilka dni albo 2-3 tygodnie po weselu.

                        Komentarz

                        Pracuję...