Kiedy pytaliscie "czy można...?"

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tymczasowa
    Coś już napisał
    • 2008
    • 61

    #1

    Kiedy pytaliscie "czy można...?"

    Witajcie.

    Opowiastke mozecie pominac:
    Ostatnio z braku laku wyszlam "na miasto", bo mialam najzwyczajniej w swiecie dosc siedzenia w domu. Mieszkam w Gorzowie i jest to niewielkie miasto - a ludzie dziko patrza kiedy ktos chodzi i robi zdjecia; czego tez doswiadczylam. Jako, ze byla niedziela, weekend swiateczny ludzie pozaszywali sie w domach - dodatkowo snulam sie w godzinach obiadowych wiec wszedzie pod oknami slyszalam brzek szkla, sztuccow itp. Wlazlam w kamienice, w podworka.. i zdarzylo sie pare fajnych kadrow, totez uwiecznilam "na odwal" (doprawdy z weną bylo tego dnia bardzo ciezko, a do tego mialam smuta jakiegos - niewazne)
    Zdarzalo sie, ze w oknach wisialy jakies postacie - to kobieta, to chlopak, to stary dziadek ktory byl dosc sensownie ubrany jak na swoj wiek - prosilo sie im zrobic zdjecie ...i tak tez robilam do czasu kiedy jakas baba nie zaczela zalic sie. W sumie mialam ją w poszanowaniu i poszlam dalej (nie sadzac, ze bedzie za mna biegla)

    Do sedna: wychodzicie czasem w plener, w miasto popstrykac, zachodzicie w takie male uliczki, kamienice i podworka nalezace do wybranej grupy mieszkancow i doswiadczacie komentarzy: wdajecie sie w rozmowy? ignorujecie?

    W jakich przypadkach pytacie "czy mozna zrobic Pani/u/Tobie zdjecie?" (lub zapytac o pozwolenie prywatnego sfotografowania danego obiektu/budynku.
    Jesli macie jakies ciekawe historie zwiazane z fotografowanymi osobami itp to walcie smialo - a nuz ktos cos ciekawego nagrezda Cos slyszalam, ze w niektorych krajach (islamskich?) bywaja problemy i naprawde trzeba wiedziec jak podejsc do zastalej sytuacji.

    zdrowka i mam nadzieje, ze cos tam sie rozwinie ten temat ))
    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
    _____
    co do komentarzy naszych potecjalnych "ofiar" to chodzilo mi o zaczepki negatywne, a nie wesole zagadywanie "co, robi Pani zdjecia do gazety? " itp. - a wiec: jak sie ustosunkowujecie do nich, czego doswiadczyliscie i kiedy pytacie "czy mozna" - uf.
    Ostatnio edytowany przez tymczasowa; 21244. Powód: Automerged Doublepost
  • _igi
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2035

    #2
    Zależy od osobnika, czasami rozmawiam, czasami olewam i idę dalej, czasami muszę się kłócić.

    Grunt, to nie kasować nigdy zdjęć. Chyba że jest się pod presją trzech karków w dresach
    5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

    Komentarz

    • tymczasowa
      Coś już napisał
      • 2008
      • 61

      #3
      A, no wlasnie - a byl ktos z Was w takiej sytuacji, ze Wasze lusterko bylo zagrozone?

      Komentarz

      • iso
        Uzależniony
        • 2009
        • 547

        #4
        Zamieszczone przez _igi
        Zależy od osobnika, czasami rozmawiam, czasami olewam i idę dalej, czasami muszę się kłócić.

        Grunt, to nie kasować nigdy zdjęć. Chyba że jest się pod presją trzech karków w dresach
        Myślę że oni by sobie sami skasowali

        Komentarz

        • _igi
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2035

          #5
          Zamieszczone przez tymczasowa
          A, no wlasnie - a byl ktos z Was w takiej sytuacji, ze Wasze lusterko bylo zagrozone?
          To zalezy, generalnie caly czas jest zagrozone - mieszkam w dosyc malo przyjemnej okolicy, dresow znam, niemniej jednak niezbyt milo sie chodzi kolo 22-23 z laptopem, 5d i jedna - dwiema elkami, sila rzeczy

          W konflikt "zbrojny" sie nie pakowalem jeszcze, tfu, tfu, no i nie zamierzam.

          A w ramach zagrozenia luster, jak lazisz po marnych okolicach ze sprzetem, sprawdza sie zestaw - beznadziejne ubrania, stare, zniszczone, szybkie, chociaz niepozorne buty, brudna materiałowa torba, w niczym nie przypominająca tej na aparat. Sam aparat ma zaklejone wszystkie loga, pasek bez nazw firm, bez gripów, akcesoriów pokroju lampy tymbardziej, bez osłon i wielkich obiektywów.

          Ja, z racji nalogu nosze ze soba fajki - zalatwia 90% "sporow"
          5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

          Komentarz

          • tymczasowa
            Coś już napisał
            • 2008
            • 61

            #6
            W ogole tak - szkoda, ze nie ma takich miekkich "otulaczy" na lustrzanki, nie? zeby wrzucic takie lustro luzem do jakiegos worka majac na uwadze ze nic mu sie nie stanie dzieki "otulaczowi" - ogolnie heh wystarrczyloby zbudowac go z przekładek/[przegrodek ruchomych na rzepy] ktore zwykle sa w plecakach/torbach fotograficznych.

            Komentarz

            • galekeg
              Bywalec
              • 2008
              • 167

              #7
              Prawie to samo, a może więcej.
              http://canon-board.info/showthread.php?t=27443
              SMENAZENITPRAKTICA(1 rok nikon)CANONCANON DIGITAL x2

              Komentarz

              • iktorn92
                Uzależniony
                • 2007
                • 605

                #8
                Zawsze mam oklejony sprzet izolacyjną i przyniszczoną torbę foto. Czy rozmawiam z ludzmi to zalezy.. od tego kim jest dana osoba jezeli wyda mi się ciekawa wchodzę w rozmowę.. niekiedy konczy się to wiekszą ilościa niz jednym zdjęciem... Czasem warto a czasem nie. Czy strach ze ukradną? Zawsze jest...
                Flickr
                Portfolio Ślubne

                Komentarz

                • tymczasowa
                  Coś już napisał
                  • 2008
                  • 61

                  #9
                  Zamieszczone przez galekeg
                  Prawie to samo, a może więcej.
                  http://canon-board.info/showthread.php?t=27443
                  Wiecej ze wzgledow prawnych itp - widzialam ten temat, jest ciekawy ale mnie chodzilo glownie o kontakty 'interpersonalne' z potencjalnymi obiektami zyjacymi i do tego fotografowanymi a przy okazji historie ktore was spotkaly - opowiesci tych ludzi itp. To taka "odnoga" od tamtego tematu

                  I przy okazji:
                  jak fotografujecie obcych ludzi z bliska, - jak czesto pytacie o zgode a jak czesto po prostu robicie szybciutko zdjecie i odchodzicie?

                  Komentarz

                  • preinwher
                    Początki nałogu
                    • 2008
                    • 458

                    #10
                    Najczęściej robię foto, uśmiecham się i mówię dziękuję To zazwyczaj wystarcza.
                    Jeżeli chcę opublikować to zawsze pytam po zrobieniu zdjęcia o zgodę. Odmowę usłyszałem tylko raz.

                    http://www.waldemarlach.iportfolio.pl/

                    Przeszukaj forum http://maciejko.net/cbsearch/

                    Komentarz

                    • Mellan
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 1851

                      #11
                      Zamieszczone przez preinwher
                      Najczęściej robię foto, uśmiecham się i mówię dziękuję To zazwyczaj wystarcza.
                      Jeżeli chcę opublikować to zawsze pytam po zrobieniu zdjęcia o zgodę. Odmowę usłyszałem tylko raz.
                      Dokładnie! Grzecznie i z kulturą.

                      Zamieszczone przez tymczasowa
                      ...jak fotografujecie obcych ludzi z bliska (...) po prostu robicie szybciutko zdjecie i odchodzicie?
                      Jeżeli motywem głównym zdjęcia jest konkretna osoba prywatna, nie przypadkowy przechodzień czy ktoś z bliżej nieokreślonego tłumu, a ty nie spytasz o zgodę i publikujesz, to zwykła chamska kradzież wizerunku.

                      Pisząc to mam głównie na myśli publikacje maszkar "na dragana", czy ludzi biednych lub chorych.
                      C-F-K - forever

                      Komentarz

                      • _igi
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2035

                        #12
                        Zamieszczone przez tymczasowa
                        I przy okazji:
                        jak fotografujecie obcych ludzi z bliska, - jak czesto pytacie o zgode a jak czesto po prostu robicie szybciutko zdjecie i odchodzicie?
                        Najczesciej to drugie. Czasami jeszcze po zrobieniu zdjecia wymieniamy sie usmiechami, no i lece dalej.
                        5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                        Komentarz

                        • kantor
                          Dopiero zaczyna
                          • 2009
                          • 38

                          #13
                          Jak robię jakieś zdjęcia reporterskie to oczywiście wtedy się nie pytam o żadne pozwolenie. Zdarzało mi się robić portrety różnym ludziom i wtedy pytałam ich o zgodę, nie zdarzyło mi się jeszcze żeby ktoś mi odmówił. Wolę jednak robić bardziej reporterskie zdjęcia niż pozowane, bo ludzie wtedy się często peszą i nie wiedzą jak się zachować.
                          A o pozwolenie na fotografowanie obiektów nigdy nie pytałam

                          Komentarz

                          Pracuję...