Artukuł (m.in.) o fotografii ślubnej (Duży Format) w GW z dnia 30.04

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ptrk
    Bywalec
    • 2005
    • 116

    #1

    Artukuł (m.in.) o fotografii ślubnej (Duży Format) w GW z dnia 30.04

    Kto czytał?
    Główną tezą artykułu jest to że współczesne śluby są zdominowane
    przez fotografów i kameramanów, którzy stają się reżyserami całej uroczystości. Osią całego wydarzenia nie jest już ślub jako taki, lecz
    zdjęcia. Zaś te (i tu chodzi zapewne o zdjęcia aranżowane w plenerze czy studio) obecnie często nic nie mówią o osobach, które są na nich utrwalone, ale raczej są produktem popkultury, foto-mody, szukania ekstrawagancji na siłę. Jako przykład podano fotoplener z pozorowanego zabójstwa panny młodej przez pana młodego albo odwrotnie.
    Czy i Wam nie wydaje się czasami, że mamy do czynienia z przerostem formy
    nad treścią? Ze te wszystkie plenery typu 'opuszczona fabryka' albo umorusana
    panna młoda nad butelką wódki to jakaś ściema nie mająca nic wspólnego
    z dniem ślubu? Bo ja takie wątpliwości mam często. I abstrahuje tu od
    jakości zdjęć.
  • tymczasowa
    Coś już napisał
    • 2008
    • 61

    #2
    ptrk: oj, wrzucilbys jpegi tego artykulu gdzies Poczytalibysmy sobie ci, ktorzy nie czytali i ew. wypowiedzieli.

    Komentarz

    • gwozdzt
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 5780

      #3
      Zamieszczone przez ptrk
      Czy i Wam nie wydaje się czasami, że mamy do czynienia z przerostem formy
      nad treścią? Ze te wszystkie plenery typu 'opuszczona fabryka' albo umorusana
      panna młoda nad butelką wódki to jakaś ściema nie mająca nic wspólnego
      z dniem ślubu? Bo ja takie wątpliwości mam często...
      ja mam takie same od dawna, ale powtarzać się nie będę - raz już wsadziłem kij w mrowisko i kto ciekaw może poczytać, zaczyna się tu:
      http://canon-board.info/showthread.p...416#post526416
      Pozdrowienia, Tomek

      Komentarz

      • ptrk
        Bywalec
        • 2005
        • 116

        #4
        Zamieszczone przez tymczasowa
        ptrk: oj, wrzucilbys jpegi tego artykulu gdzies Poczytalibysmy sobie ci, ktorzy nie czytali i ew. wypowiedzieli.
        Zamieszczone przez gwozdzt
        ja mam takie same od dawna, ale powtarzać się nie będę - raz już wsadziłem kij w mrowisko i kto ciekaw może poczytać, zaczyna się tu:
        http://canon-board.info/showthread.p...416#post526416
        Jak widać z tego wątku to zjawisko ma wielu zwolenników i już..
        Moim zdaniem popularność wszelkich plenerów wynika z faktu, że prawdopodobnie dla 99% par Młodych jest to pierwsza i jedyna w życiu okazja na wspólną/własną sesję zdjęciową. Każdy oczywiście tu ma prawo do własnego zdania - jednak do mnie przemawiają zdjęcia ślubne w stylu Jeffa Ascough'a - bez wydumanych scenerii, scenariuszy, rekwizytów, bez jajcarskiego uhahania na stogu siana i (pseudo)artystycznego zadęcia nad butelką wódki i nożem rzeźnickim wbitym w stół.
        Po prostu pięknie pokazani szczęśliwi ludzie i ich ślub. No ale to może trzeba być Jeffem Ascough'em.

        Komentarz

        • Mellan
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 1851

          #5
          No przecież fotografowie z Marsa nie przylecieli.
          Robią sesje w takim stylu, jakim ustalą z młodymi. Mają być dobrymi rzemieślnikami, wykonać ustalone pomysły zaproponowane/zaakceptowane przez młodych. Pewnie wielu z nich wolałoby sesje w renesansowych ogrodach, niż w śmierdzących, brudnych zakamarkach.
          Taki, panie, czas dziwnej mody

          Czy taką sesję będzie można wyciągnąć za 25 lat i być zadowolonym?
          Trudno przewidzieć jak na taki czas zareagują "superhiper" dzisiejsze nośniki (dla przykładu kasety VHS, kto dziś trzyma video by powspominać weselną?), to raz.
          Dwa to z reguły gusta wraz z wiekiem stają się bardziej konserwatywne.

          Kto o tym myśli? Pewnie niewielka część zleceniodawców i niewielu fotografów.
          Czy to ważne? Ważne, że młodzi dostają co chcieli i są zadowoleni dziś.

          To ich impreza.
          C-F-K - forever

          Komentarz

          • Kinski
            Początki nałogu
            • 2007
            • 273

            #6
            ptrk: oj, wrzucilbys jpegi tego artykulu gdzies
            Jest trochę na blogu kaliny. Z mejlem do GW w drugim wpisie.
            Kto tam znów rusza prawą? Lewa! Lewa! Lewa!

            Komentarz

            • Husky
              Zablokowany
              • 2009
              • 409

              #7

              Komentarz

              Pracuję...