lustrzanka na rejsie po m. Północnym

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • najeli
    Uzależniony
    • 2008
    • 992

    #1

    lustrzanka na rejsie po m. Północnym

    Cześć

    Prawdopodobnie wybiorę się w taki rejs po morzu Północnym (swoją drogą jak ktoś by chciał też to zapraszam, bo jadę sama i mi z tym dziwnie ;-))

    Czy ktoś miał doświadczenia z lustrem na morzu?
    Ja na ostatnim rejsie byłam jeszcze z analogowym kompaktem i tak się zastanawiam, czy w ogóle jest sens targania sprzętu... Szczególnie że Północne na przełomie września i października to raczej mi odbierze energię na cokolwiek oprócz przetrwania

    A jeżeli brać -- to jakieś patenty polecacie? Chociażby na czyszczenie filtrów z soli? No i jednak trochę się boję, że może być po prostu zbyt wilgotno nawet na samo wożenie aparatu ze sobą...

    A tak w ogóle to do wyboru mam:
    1. to co w stopce -- i wtedy śmigam, tylko serce w gardle, bo niecałe 3 tygodnie po tym rejsie wyjeżdżam do nepalu i jak się coś zepsuje to chyba się pochlastam...
    2. panasonic fz-7 -- ale zdjęcia z niego po prostu bolą ;-)
    3. zenit z "kitem" -- taki "powrót do korzeni" mógłby być ciekawy.... tylko może wtedy jeszcze jakiś obiektyw do niego?
    4. nie mam innego wyboru, i kasy na lepszego kompakta (bo jeżeli to tylko typu Gx) też nie mam, i w sumie nawet pożyczyć od kogoś nie mam jak ;-)

    Jakieś inne pomysły?
    www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
    C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII
  • wiktor2323
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 1290

    #2
    Jeżlei szkoda Ci cyfrowego body to weź zenita + małpke
    Facebook
    WWW

    Komentarz

    • Doktor_Zło
      Zablokowany
      • 2010
      • 93

      #3
      Zamieszczone przez najeli
      (swoją drogą jak ktoś by chciał też to zapraszam, bo jadę sama i mi z tym dziwnie ;-))
      a to szukasz kogoś na długie wieczory ?;-)

      Komentarz

      • sid
        Uzależniony
        • 2004
        • 643

        #4
        Wilgocią podczas samych zdjęć bym się specjalnie nie martwił. Nie zaszkodzi aparatowi, bo nie będzie długo na tą wilgoć wystawiany.

        Możesz się zastanowić nad sposobem przechowywania, ale również nie sądzę aby na nowoczesnym jachcie była wilgoć.

        Rozwiązaniem całkowicie zabezpieczającym aparat podczas przechowywania (nawet w razie zatonięcia jachtu ) są kufry peli:

        Peli protects what's valuable. Cases, torches, military gear, ATEX lights, custom and rack mount cases. Peli products, made in USA and guaranteed for life.


        Praktycznie niezniszczalne, całkowicie wodoodporne i pływające.
        Ale tanie nie są.

        Innym rozwiązaniem nadającym się i do przechowywania i do robienia zdjęć jest np. to:


        Natomiast ja bym zdała sobie pytanie na Twoim miejscu, czy jedziesz przede wszystkim pływać czy przede wszystkim robić zdjęcia.

        Jeśli jedziesz pływać i wiesz, że ciągle będziesz się stresować czy aparat wyjdzie z tego cało, daj sobie spokój. Weź byle aparat, choćby jednorazowy na klisze, żeby przywieźć kilka pamiątkowych fotek z wyjazdu i będziesz miała spokojną głowę, a przecież chyba o głowę wolną od trosk chodzi przede wszystkim na morzu.

        Inna sprawa, że wodoodporny kompakt to rzecz która od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Taki odporny na najbrzydszą pogodę aparat idealnie nadaje się do dokumentowania ekstremalnych wyjazdów. Natomiast przez dokumentacje nie mam na myśli zdjęć do powieszenia na ścianę. Kiedyś sobie takie coś sprawię...

        Komentarz

        • najeli
          Uzależniony
          • 2008
          • 992

          #5
          Zamieszczone przez Doktor_Zło
          a to szukasz kogoś na długie wieczory ?;-)
          nie, na długie wieczory to już znalazłam i nawet mnie zapierścionkował ;-) ale pojechał na tydzień w góry na kajak, i teraz mi został urlop do zagospodarowania. A że dawno nie pływałam to sobie wymyśliłam taki rejs...

          Zresztą tam nie będzie długich wieczorów tylko zimne i mokre wachty ;-)
          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
          Zamieszczone przez sid
          Jeśli jedziesz pływać i wiesz, że ciągle będziesz się stresować czy aparat wyjdzie z tego cało, daj sobie spokój. Weź byle aparat, choćby jednorazowy na klisze, żeby przywieźć kilka pamiątkowych fotek z wyjazdu i będziesz miała spokojną głowę, a przecież chyba o głowę wolną od trosk chodzi przede wszystkim na morzu.

          Inna sprawa, że wodoodporny kompakt to rzecz która od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Taki odporny na najbrzydszą pogodę aparat idealnie nadaje się do dokumentowania ekstremalnych wyjazdów. Natomiast przez dokumentacje nie mam na myśli zdjęć do powieszenia na ścianę. Kiedyś sobie takie coś sprawię...
          Jadę pływać, ale jednocześnie będziemy w Amsterdamie, i po drodze też w portach, i jak pogoda dopisze, to może być też ciekawie fotograficznie po drodze.

          Ale... jak będzie "standardowe" północne, to pewnie poza portami aparatu nie wyjmę ;-)

          A wodoodporny kompakt tez mi się marzy ;-)
          Ostatnio edytowany przez najeli; 21491. Powód: Automerged Doublepost
          www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
          C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

          Komentarz

          • Viracocha
            Uzależniony
            • 2004
            • 853

            #6
            Zamieszczone przez najeli
            Ale... jak będzie "standardowe" północne, to pewnie poza portami aparatu nie wyjmę ;-)
            Na same porty bym brał lustrzankę i to nie Zenka.

            Komentarz

            • punky
              Początki nałogu
              • 2008
              • 483

              #7
              Tu masz morze północne jesienią, akurat na wysokości Texel, Vlieland więc na trasie twojego rejsu.



              Jak chcesz mogę dać linka do filmiku
              Obyś miała lepszą pogodę
              R6 + S17-35 + 24-70/2.8 + 50/1.8 + 85/1.8 + 70-200/2.8

              Ex Sony a6500, 70D, 40D, 30D

              Komentarz

              • LukasS
                Bywalec
                • 2004
                • 217

                #8
                Zamieszczone przez sid
                Natomiast ja bym zdała sobie pytanie na Twoim miejscu, czy jedziesz przede wszystkim pływać czy przede wszystkim robić zdjęcia.

                Jeśli jedziesz pływać i wiesz, że ciągle będziesz się stresować czy aparat wyjdzie z tego cało, daj sobie spokój. Weź byle aparat, choćby jednorazowy na klisze, żeby przywieźć kilka pamiątkowych fotek z wyjazdu i będziesz miała spokojną głowę, a przecież chyba o głowę wolną od trosk chodzi przede wszystkim na morzu.
                Miałem ten sam dylemat rok temu (bałtyk, przełom kwietnia i maja), przed pierwszym w życiu rejsem. Aparat zostawiłem w domu i w moim przypadku się to sprawdziło. Pływaliśmy nocą, jachcik 6os. a nas było czworo, z czego jedna osoba (kapitan), która faktycznie miała doświadczenie więc zmęczenie szybko dało o sobie znać. Jakbym miał się zamartwiać sprzętem to bym chyba wysiadł .
                10D + Stuff

                Komentarz

                • _igi
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2035

                  #9
                  Zamieszczone przez Viracocha
                  Na same porty bym brał lustrzankę i to nie Zenka.
                  Do zenka jakiś fajny zeiss 35mm/50mm i mozna w droge. Swietny obrazek za psie pieniądze. Ewentualnie kupić jakiś sensowny apalog, pokroju yashicy/contax'a, czy pentax'a
                  5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                  Komentarz

                  • najeli
                    Uzależniony
                    • 2008
                    • 992

                    #10
                    Zamieszczone przez _igi
                    Do zenka jakiś fajny zeiss 35mm/50mm i mozna w droge. Swietny obrazek za psie pieniądze. Ewentualnie kupić jakiś sensowny apalog, pokroju yashicy/contax'a, czy pentax'a
                    wolałabym nie wydawać za dużo kasy (bo i tak ten rejs jest powyżej budżetu), jakieś drugie szkło do 200zł by wchodzilo w grę, najlepiej coś szerszego wtedy niż ten mój helios (44m-4 58/2)

                    Zamieszczone przez punky
                    Tu masz morze północne jesienią, akurat na wysokości Texel, Vlieland więc na trasie twojego rejsu.



                    Jak chcesz mogę dać linka do filmiku
                    Obyś miała lepszą pogodę
                    No dzięki za zachętę :> Wygląda fajniej niż dziewiątka na bałtyku
                    Chyba zamiast zastanawiać się nad sprzętem zainwestuję w sztormiak
                    Choć w sumie po paru latach wakacji w tropikach i innych cieplarnianych warunkach mam ochotę się trochę przeczochrać... :>
                    www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
                    C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

                    Komentarz

                    • punky
                      Początki nałogu
                      • 2008
                      • 483

                      #11
                      Zamieszczone przez najeli


                      No dzięki za zachętę :> Wygląda fajniej niż dziewiątka na bałtyku
                      Chyba zamiast zastanawiać się nad sprzętem zainwestuję w sztormiak
                      Choć w sumie po paru latach wakacji w tropikach i innych cieplarnianych warunkach mam ochotę się trochę przeczochrać... :>
                      Wygląda gorzej bo to 10.

                      Poza tym głębokości na tych wodach (max 40m) powodują spiętrzanie fali, a w połączeniu z wiatrem z NW dają naprawdę nieprzyjemną stromą i krótką falę.
                      Jesienią porządny sztormiak to rzecz niezbędna. Jestem również żeglarzem, a zawodowo pływam po tym akwenie czymś większym i nikt by mnie nie namówił na rejs jachtem w tym okresie.

                      To jeszcze obejrzyj filmik
                      http://www.flickr.com/photos/andzey/3858290489/
                      R6 + S17-35 + 24-70/2.8 + 50/1.8 + 85/1.8 + 70-200/2.8

                      Ex Sony a6500, 70D, 40D, 30D

                      Komentarz

                      • Viracocha
                        Uzależniony
                        • 2004
                        • 853

                        #12
                        Zamieszczone przez najeli
                        wolałabym nie wydawać za dużo kasy (bo i tak ten rejs jest powyżej budżetu), jakieś drugie szkło do 200zł by wchodzilo w grę, najlepiej coś szerszego wtedy niż ten mój helios (44m-4 58/2)
                        Do 200 zł to można nabyć jakiś manualny porządny aparat z porządnym obiektywem. Polecałbym jakieś na FD.

                        Chyba zamiast zastanawiać się nad sprzętem zainwestuję w sztormiak
                        Sztormiak koniecznie - warunki trudne to i sprzęt trzeba w coś nieprzemakalnego zawinąć.

                        Komentarz

                        • Mellan
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 1851

                          #13
                          Morze to przeważnie temat mało urozmaicony, by nie powiedzieć nudny fotograficznie. Oczywiście na samym statku da się ciekawe foty zrobić, ale focenie w takim rejsie to taki sobie target (jak dla mnie).
                          Kilkanaście razy pływałem w te i we wte po Bałtyku. Raz czy dwa wyciągnąłem puchę i nie powiem by zdjęcia mnie zachwycały, ale to moje zdanie.

                          Co innego porty Tu jak najbardziej lustrzanka i jakieś tele spokojnie.
                          C-F-K - forever

                          Komentarz

                          • najeli
                            Uzależniony
                            • 2008
                            • 992

                            #14
                            Zamieszczone przez punky
                            Wygląda gorzej bo to 10.

                            Poza tym głębokości na tych wodach (max 40m) powodują spiętrzanie fali, a w połączeniu z wiatrem z NW dają naprawdę nieprzyjemną stromą i krótką falę.
                            Jesienią porządny sztormiak to rzecz niezbędna. Jestem również żeglarzem, a zawodowo pływam po tym akwenie czymś większym i nikt by mnie nie namówił na rejs jachtem w tym okresie.

                            To jeszcze obejrzyj filmik
                            http://www.flickr.com/photos/andzey/3858290489/
                            cudnie! wreszcie nie jakieś piaszczyste, gorące plaże
                            w każdym razie ja wolę trudne warunki, bo adrenalina najskuteczniej leczy mnie z choroby morskiej

                            Zamieszczone przez Mellan
                            Co innego porty Tu jak najbardziej lustrzanka i jakieś tele spokojnie.
                            No ja tak myślę, że to się do tego ograniczy. Ew parę fotek zachodu/wschodu słońca ;-)

                            Jeszcze pomyślę... Na razie nabieram coraz większej ochoty na ten rejs :>
                            www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
                            C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

                            Komentarz

                            • mxw
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 2315

                              #15
                              Zamieszczone przez najeli
                              A że dawno nie pływałam to sobie wymyśliłam taki rejs...
                              no, gratuluję pomysłu, naprawdę fajna sprawa 8)

                              tylko czy faktycznie musisz płynąć akurat na morzu północnym i na przełomie września i października??


                              Zamieszczone przez najeli
                              A wodoodporny kompakt tez mi się marzy ;-)
                              e tam, przesadzasz.

                              zawsze brałem lustro, bez dwóch zdań.
                              w torbie foto w kajucie praktycznie nie ma zagrożenia - najwyżej go po prostu nie wyciągniesz. a po kilku dniach rejsu (sztormu? ) sama ocenisz, czy możesz wyjść na pokład z aparatem za pazuchą i czy dasz radę osłonić go przed falami przechodzącymi górą.

                              w ostateczności ja wsadzałem aparat w zwykłą siatkę foliową (taką białą) owijając go dokładnie tak, że wystawała tylko końcówka obiektywu (i pasek). na obiektyw i siatkę zaciskasz kilka gumek, całość zabezpieczasz dodatkowymi linkami - i zabezpieczenie gotowe, zdjęcia robisz nieco "na ślepo", ale robisz i wychodzą, czego chcieć więcej.

                              polecam tu też nieco inne paski - raczej typu black rapid, bo pasek na szyję, to faktycznie porażka.


                              a jakby co, to wodoodporny kompakt też miałem (jakiś olo).
                              no fajny.
                              no jest wodoodporny.
                              no ale zdjęć to to nie robi. :-|

                              najlepiej mu wychodzą jedynie pozowane na basenie.


                              Zamieszczone przez punky
                              Tu masz morze północne jesienią
                              ooo, no właśnie.

                              generalnie taki tygodniowy jesienny rejs to będzie najlepsza... kuracja odchudzająca


                              Zamieszczone przez najeli
                              wolałabym nie wydawać za dużo kasy ... jakieś drugie szkło
                              a po co drugie szkło?
                              i tak nie dasz rady zmienić


                              Zamieszczone przez najeli
                              Chyba zamiast zastanawiać się nad sprzętem zainwestuję w sztormiak
                              a sztormiak nie powinien być na wyposażeniu jachtu?
                              albo już lepiej pożyczać, kupowanie samemu, jak się nie pływa zbyt często, to IMHO strata kasy (i miejsca w szafie).


                              Zamieszczone przez najeli
                              w każdym razie ja wolę trudne warunki, bo adrenalina najskuteczniej leczy mnie z choroby morskiej
                              i tego życzę, na pewno będzie co wspominać.


                              Zamieszczone przez najeli
                              Jeszcze pomyślę... Na razie nabieram coraz większej ochoty na ten rejs :>
                              trzymam kciuki! 8)
                              i czekam(y) potem na foty.
                              pozdro.,
                              m.
                              __________________

                              Komentarz

                              Pracuję...