Adrenalina- co fotografowac ?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • _igi
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2035

    #31
    Tej, a odnośnie - czemu przed pałacem, tam prawie nikogo nie ma ;P
    5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

    Komentarz

    • bebesky
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1231

      #32
      kiedyś oglądałem jakąś głupawą komedyjkę amerykańską. Był tam gość, fotograf (rola drugoplanowa albo trzecioplanowa) który robił portrety ludzi spotkanych na ulicy.
      Niby nic, tyle że on zanim wyciągnął aparat, starał się doprowadzić ludzi do wściekłości. Jak już byli mocno w.. znaczy zdenerwowani, robił kilka zdjęć i "brał nogi za pas". Pokazywane w filmie ujęcia były całkiem fajne.
      Gość miał świetny tekst na automatycznej sekretarce: "Tu Carlos ch...j ci w d...ę"

      Myślę że to może być naprawdę ciekawy pomysł na świetną serię zdjęć i na pewno zapewni ci sporo adrenaliny.

      Komentarz

      • rekin
        Zablokowany
        • 2009
        • 253

        #33
        Zamieszczone przez bebesky
        kiedyś oglądałem jakąś głupawą komedyjkę amerykańską. Był tam gość, fotograf (rola drugoplanowa albo trzecioplanowa) który robił portrety ludzi spotkanych na ulicy.
        Niby nic, tyle że on zanim wyciągnął aparat, starał się doprowadzić ludzi do wściekłości. Jak już byli mocno w.. znaczy zdenerwowani, robił kilka zdjęć i "brał nogi za pas". Pokazywane w filmie ujęcia były całkiem fajne.
        Gość miał świetny tekst na automatycznej sekretarce: "Tu Carlos ch...j ci w d...ę"

        Myślę że to może być naprawdę ciekawy pomysł na świetną serię zdjęć i na pewno zapewni ci sporo adrenaliny.
        Jak można kogoś zdenerwować na ulicy?

        Komentarz

        • Husky
          Zablokowany
          • 2009
          • 409

          #34
          Zamieszczone przez rekin
          Jak można kogoś zdenerwować na ulicy?
          Np. waląc gazem po oczach.

          Komentarz

          • rekin
            Zablokowany
            • 2009
            • 253

            #35
            Zamieszczone przez Husky
            Np. waląc gazem po oczach.
            To co piszesz jest wielce niepoważne.

            Komentarz

            • bebesky
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 1231

              #36
              Zamieszczone przez rekin
              Jak można kogoś zdenerwować na ulicy?
              To był film.
              Dodatkowo nie pamiętam przedstawionych w nim metod denerwowania.

              Komentarz

              • rekin
                Zablokowany
                • 2009
                • 253

                #37
                Zamieszczone przez bebesky
                To był film.
                Dodatkowo nie pamiętam przedstawionych w nim metod denerwowania.
                Więc musimy wypracować własne metody od zera.

                Komentarz

                • ewg
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1079

                  #38
                  Zejdźmy na ziemię! - Ale najpierw trzeba wejść z aparatem w torbie na drzewo 10m (bo niżej gałęzie zasłaniają). Jak już się usadowimy na gałęzi i przygotujemy do focenia pięknie meandrującej rzeczki w jej delcie, pod słońce w niej odbite, wtedy... potężna chmura zasłania słońce. Robi się zimno a chmura mimo silnego wiatru, który kiwa drzewem jak w wesołym miasteczku, jakby nie przesuwa się wcale. No to strzelasz w jej cieniu licząc naiwnie, że "balans bieli" coś z tym potem zrobi... W trakcie okazuje się, że po długiej i wyczerpującej wspinaczce strasznie trzęsą się ręce i wystaczający czas migawki na teleobiektyw może być niewystarczający. Włączasz stabilizację tak na wszelki wypadek i cykasz 3 pierwsze fotki testowe. Wreszcie wielka chmura odchodzi i wychodzi słońce, ale po innych chmurach widać, że tylko na moment. Czwarta fota i... "Wymień baterię"... No i niech ci teraz spadnie jedyny aku jaki masz w zapasie... a ponowne włożenie starego tym razem nic nie dało. - Nie spadł, aku wymienione! (Choć ze zręcznością niemowlaka.) Ale słońce znowu za chmurą - jeszcze większą niż poprzednia. Wtedy, 10m nad ziemią prócz adrenaliny dostajesz skurczu w nodze i nie ma jej gdzie wyprostować - ból niemiłosierny. W końcu coś spadło - to dekielek wysunął się z kieszeni. Wiatr wieje więc niektóre suche gałezie spadają a jedna akurat największa wali w plecy i zatrzymuje się na torbie. No gdybyś nie był człeku zakotwiczony tą nogą co dostała skurczu... Znowu wychodzi słońce, pojawia się obrazek, który sobie wymarzyliśmy, wszystko gotowe i... jest fota! - Wtedy dopiero adrenalina szczytuje -dosłownie!
                  (Z dedykacją dla tych co myślą, że ladszafciarze to mają sielankowe życie.)

                  Dla uspokojenia polecam przesiedzieć chociaż godzinę na ambonie myśliwskiej, śmieszne 5m nad mokradłem i podziwiać kolorki i ptaszki... Bajka!

                  A mieszczuchom na adrenalinę polecam również focenie ochroniarzy w sklepie dla idiotów. :rolleyes:

                  Komentarz

                  • rekin
                    Zablokowany
                    • 2009
                    • 253

                    #39
                    Zamieszczone przez ewg
                    No i niech ci teraz spadnie jedyny aku jaki masz w zapasie... a ponowne włożenie starego tym razem nic nie dało. - Nie spadł, aku wymienione! (...)ból niemiłosierny
                    Jestem zwolennikiem zapasowego body. Apteczka też się przyda.
                    A focenie ochroniarzy to jest dziecinada.

                    Komentarz

                    • ewg
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1079

                      #40
                      Zamieszczone przez rekin
                      A focenie ochroniarzy to jest dziecinada.
                      A szukanie adrenaliny nie? :rolleyes:

                      Komentarz

                      • rekin
                        Zablokowany
                        • 2009
                        • 253

                        #41
                        Zamieszczone przez ewg
                        A szukanie adrenaliny nie? :rolleyes:
                        Poszukiwacze adrenaliny to przecież porządni ludzie:
                        -oprawiają sporty ekstremalne
                        -fotografują

                        Nie ma w tym nic dziecinnego.

                        Komentarz

                        • Husky
                          Zablokowany
                          • 2009
                          • 409

                          #42
                          Zamieszczone przez rekin
                          Więc musimy wypracować własne metody od zera.
                          Np. waląc gazem po oczach.
                          :-D

                          Komentarz

                          • ewg
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1079

                            #43
                            Rekin, "porządność" nie wyklucza bycia dziecinnym. Natomiast priorytet adrenaliny (Av ) zwykle wyklucza wybitne osiągnięcia fotograficzne podobnie zresztą jak sportowe...

                            Komentarz

                            • Pinio
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 101

                              #44
                              Dziecinny problem to dziecinne odpowiedzi:] edyta: a była taka zabawa w podrzucanie aparatu do góry z włączonym wyzwalaczem. Podepnij eLke i jedziesz...

                              Komentarz

                              • zdzisiek19
                                • 2010
                                • 8

                                #45
                                Zabierz cały swój sprzęt i skocz z 2000-3000 metrów i zobacz ile uda ci się fajnych fotek pstryknąć do momentu aż będziesz musiał otworzyć spadochron nad ziemią.

                                oczywiście nie śpiesz się (fotki mają być fajne) zmieniaj obiektywy (masz sporo czasu)

                                nio i oczywiście spróbuj wylądować nie uszkadzając sprzętu (noga się zrośnie a sprzęt nie)

                                robisz to na własną odpowiedzialność

                                pozdrawiam i życzę miłych i pełnych emocji wrażeń

                                Komentarz

                                Pracuję...