Pozwolenie?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • DominikD
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 41

    #1

    Pozwolenie?

    Opowiem całą historyjke a na końcu zadam pytanie.

    Pewnego dnia kiedy to parkowałem samochód u siebie w bloku w garażu zauważyłem, że popękane, poplamione i generalnie zasyfiałe ściany świetnie nadają się na tekstury. Pare dni później zszedłem do garażu z aparatem i zacząłem fotografować te ściany. Po chwili podszedł do mnie ochroniarz i mówi mi że ja tu nie mogę fotografować i że muszę się udać po pozwolenie do administracji... Czy to jest prawda, że ja nie mogę fotografować ściany u siebie w bloku w garażu?

    Jeżeli ochroniarz nie ma racji to co ja mam mu pokazać jako dowód?
  • blum
    Uzależniony
    • 2006
    • 509

    #2
    Co ochroniarz robił w Twoim garażu? ;-) Rozumiem, że to garaż na jeden samochód, garaż za który płacisz - jakiś wynajem, razem z mieszkaniem czy coś w tym stylu?
    Jeśli tak to pewnie wg niego nie możesz również fotografować u siebie w mieszkaniu?
    Poza tym kto mu płaci? Chyba mieszkańcy czyli również Ty. Jesteś jego pracodawcą znaczy się a on do Ciebie z takimi zakazami...
    Ostatnio edytowany przez blum; 7888.

    Komentarz

    • DominikD
      Dopiero zaczyna
      • 2008
      • 41

      #3
      To jest garaż dla wszystkich mieszkańców bloku, niestety nie jest on tylko mój. Opłacam 1 miejsce parkingowe.
      Starałem się wytłumaczyć temu ochroniarzowi ale rozmowa z nim to jak rozmowa z jakims debilem... na wszystko ma jedną opowiedz "nie wolno i tyle". W końcu skończyło się na tym, że stanąłem na swoim miejscu parkingowym i powiedzialem mu, że ten kwadrat opłacam i że moge sobie na nim robic co chce to sie przynajmniej odczepił ale stał dalej obok...

      Zna któś może jakąś strone internetową gdzie jest zbiór praw związanych z fotografowaniem?

      Komentarz

      • Merde
        Grzeczny i układny podpis
        • 2008
        • 7756

        #4
        Zapytaj go o podstawę prawną i grzecznie poproś, żeby przestał przeszkadzać, albo wezwał policję.
        I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

        Komentarz

        • basala
          Uzależniony
          • 2008
          • 615

          #5
          Zamieszczone przez Merde
          Zapytaj go o podstawę prawną[...]
          Nie rób tego! Pomyśli, że obrażasz jego matkę i... zęby będziesz zbierał z ulicy.

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #6
            Zamieszczone przez basala
            Nie rób tego! Pomyśli, że obrażasz jego matkę i... zęby będziesz zbierał z ulicy.
            Naprawdę aż tak się boisz ochroniarzy że takie dziwne rady dajesz?
            Jakby bezpodstawnie zaatakował to dopiero miałby przes* .

            Komentarz

            • basala
              Uzależniony
              • 2008
              • 615

              #7
              Zamieszczone przez Vitez
              Naprawdę aż tak się boisz ochroniarzy że takie dziwne rady dajesz?
              Jakby bezpodstawnie zaatakował to dopiero miałby przes* .
              Tak tylko trochę sobie żartowałem. Ale z drugiej strony: co z tego, że ochroniarz miałby przekupkane, jeśli wiesz... zęby na ulicy.

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                Zamieszczone przez basala
                Tak tylko trochę sobie żartowałem. Ale z drugiej strony: co z tego, że ochroniarz miałby przekupkane, jeśli wiesz... zęby na ulicy.
                Zasądzone odszkodowanie (sądzić się z firmą go zatrudniającą a nie z nim samym) z nawiązką wystarczyłoby na solidne implanty zębów . A i na fajne szkiełko by zostało.

                Komentarz

                • jkl8
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 274

                  #9
                  Na forum wielokrotnie poruszane były wątki związane z prawną stroną fotografowania w miejscach publicznych oraz miejscach prywatnych dostępnych publicznie np. w galeriach handlowych.
                  A swoją drogą to chyba zawsze było tak że mieszkańcy gett mają ograniczone prawa. Może nie warto mieszkać w zamkniętych pilnowanych osiedlach, blokach itp, chyba więcej z tego wynika ograniczeń niż rzeczywistego bezpieczeństwa.

                  Komentarz

                  • troll
                    Coś już napisał
                    • 2007
                    • 65

                    #10
                    [QUOTE=jkl8;682648 chyba więcej z tego wynika ograniczeń niż rzeczywistego bezpieczeństwa.[/QUOTE]

                    Witam

                    Tak - to fakt.
                    Mieszkam w "blokowisku". Nigdy nie miałem problemu z fotografowaniem czegokolwiek. Łącznie ze styropianowym "śniegiem" w trakcie ocieplania bloków.
                    Natomiast w poprzednia niedzielę - znaczy się wczoraj - robiłem zdjęcia córce moich przyjaciół, mieszkających w tzw. (tfu tfu) ENKLAWIE. Przytruchtał PAN KARK (ochroniarz) i zapodał przekaz że nie wolno. Bo bezpieczeństwo, bo czy to moje dziecko (?!?!?!). "Postraszyłem" legitymacją prasową :-D ale nie był do końca przekonany - no w każdym razie cierpiał. Fakt - w tych "gettach" jednak coś jest.

                    Komentarz

                    • jz7
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 113

                      #11
                      Mysle, ze tu nie chodzi o getta tylko o firmy ochroniarskie, ktorym szefowie przykazuja odgornie liste za co maja ganiac, a nie wszystko zawsze jest koniecznie zgodne z prawem, czasem zarzadca budynku badz jakis syndyk, wymysla cos sobie i tak ma byc. Jesli jestes pewien ze masz racje, to mozesz isc w zaparte i czekac az przyjedzie jego szef z toba dyskutowac.

                      Raz przez takie 'tu nie wolno' przeszedlem, akurat nie chodzilo o fotografie, ale poszlo na takie noze ze specjalnie szef ochrony przyjechal spedzic dzien na warcie ze mna 'pogadac' Musialem ustapic jedynie ze strachu ze mi samochod porysuja albo opony przebija, szefunio nie odwazyl sie powiedziec w twarz co mi grozi mimo ze go goraco namawialem, ale dawal do zrozumienia ze on to mi pokaze, a ja zobacze. W tej branzy niestety kroluje prostactwo, ale nie ma co winic biednych cieciow, tylko ich szefow.

                      Komentarz

                      • h4ry
                        Bywalec
                        • 2009
                        • 155

                        #12
                        Jak kolega wyżej. W takiej sytuacji poprosić grzecznie o podstawy prawne lub wyciąg z regulaminu spółdzielni mieszkaniowej jeżeli takowy istnieje, jeżeli nie jest w stanie podać takich danych to niech wezwie policję na własną odpowiedzialność. Jeśli nie potrafi/chce/może tego zrobić to niech nie przeszkadza, gdyż ogranicza twoją swobodę obywatelską i masz prawo wezwać policję. Tyle byłoby z teorii ;] A tak na prawdę trzeba przekazać takiej osobie to co napisałem wyżej ale z konkretną stanowczością i przekonaniem, bo tacy ochroniarze myślą że znają prawo (bo zrobili 2 tygodniowy kurs), dlatego warto mieć "pod ręką" kilka paragrafów o swobodzie obywatelskiej żeby go trochę pognębić.
                        5DmkII 5D C15/2.8 C35L/1.4 C50/1.4 C85/1.8 C70-200L/4IS 580EXII 430EXII SB-28 EIZO/S2433W Dell/E1705

                        Komentarz

                        • pan.kolega
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 2817

                          #13
                          Proponuję zamknąć ten temat i nie szkalować ustroju RP!

                          Radzę przeczytać materiały szkoleniowe: w PRL ciężkie było życie fotografa, bo wolności nie było i był zakaz fotografowania urzędów pocztowych i mostów. Teraz wolność jest i koniec, dosyc tej dyskusji.
                          I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                          Komentarz

                          • Rafał Gutowski
                            Dopiero zaczyna
                            • 2006
                            • 49

                            #14
                            Niestety ochroniarze mają to do siebie, że za wszelką cenę chcą pokazać jacy oni to nie są ważni - i to jest podstawowy problem niestety na całym świecie. Taki przykład, może nie do końca związany z fotografią, ale... Swego czasu taki jeden chciał wzywać policję, bo o trzeciej w nocy w małym mieście podjechałem na stację benzynową i zaparkowałem swój pojazd (rower!) w taki sposób, żeby go widzieć przez okno sklepu... coprawda w promieniu kilometra nie było żywej duszy, ale ... wiadomo - noc, a rower towarem dosyć chodliwym jest - podszedł do mnie pan ochroniarz i zaczął robić problemy, że natychmiast mam "przeparkować pojazd" na parking dla klientów znajdujący się za budynkiem. Przypominam - noc, małe miasto, wszystko śpi... a rower nie stał ani w przejściu ani w jakim kolwiek miejscu, w którym mógłby komu kolwiek przeszkadzać.
                            EOS 40d + BG-E2N, EOS 350d + BG-E3 + Kit (EFs 18-55); EOS 3000v + Kit (EF 24-90); EF 17-40 f/4 ; EF 50 f/1.4 USM; 430 EX; 580 EX II; etc, etc...

                            Komentarz

                            • wojkij
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1915

                              #15
                              Pomijając dorabiających studentów ochroniarzami raczej nie zostaje elita intelektualna. Praca nudna, zarobki beznadziejne, życie nijakie - trzeba sobie odbić przy każdej możliwej okazji.

                              Ja tam się przestałem certolić - stanowczo odmawiam współpracy i w 95% przypadków działa. Trochę jak w dżungli, słabości nie można pokazać...
                              www.kwapisz.org

                              Komentarz

                              Pracuję...