Do wszystkich fotografów slubnych

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • fotom
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 35

    #31
    Dodam kolejny z grzechów głównych fotografa: przeglądanie zrobionych fotek tuż przy parze młodej. Rozumiem, że fotograf musi gdzieś podejść, żeby mieć dobre ujęcie, ale dlaczego on tam zostaje, jak nic nie robi ??? Żeby to jeszcze stał, to pół biedy, ale on grzebie w aparacie, zmienia obiektywy, miesza w torbie dekielkami, i to wszystko 2 metry od młodych, w centrum kadru. Co gorsza, po wcześniejszych ustaleniach i wymianie uwag o sposobie współpracy. Przez jakieś 6 lat poznałem tylko kilku fotografów, którzy byli "niewidoczni" w czasie pracy. I nie koniecznie wszyscy z nich to byli tzw. "profesjonaliści".
    Aparat jak kobieta - zanim go poznasz zmieniasz na nowszy model. fotograf ślubny Kraków

    Komentarz

    • christ
      • 2005
      • 10

      #32
      Czytając ten wątek nie wiem, czy śmiać się czy płakać... z opinii i komentarzy każdej ze stron - fotografowie kontra kamerzyści - a problem - moim skromnym zdaniem - leży głównie:
      1. w braku wiedzy, sprzętu i jeszcze raz wiedzy jak z tego sprzętu korzystać.
      2. braku kompromisu
      3. braku jasnych zasad "na planie zdjęciowym"

      ad1 - większość z nas nie zna do końca specyfiki pracy drugiej strony - np inna jest mobilność kamery/fotografa, inne zasady współpracy przy realizacjach wielokamerowych itd... i to doprowadza często do konfliktów, a przy znajomości warsztatu drugiej strony większość rzeczy można przewidzieć - pomijam tu milczeniem "fotografów" i "kamerzystów", którzy znaleźli się tam "przez pomyłkę" i są całkowicie nieprzewidywalni - ale to inny temat...
      No i sprzęt... jest wiele rzeczy, które tą współpracę mogą znacznie ułatwić - statywy, dobra optyka itd...

      ad2. Panie/Panowie - nie jesteśmy najważniejsi, nie jesteśmy tam sami! - Trzeba pamiętać - jeżeli ja go widzę (mam fotografa/kamerzystę) w wizjerze - to on mnie też widzi! A obie strony potrafią być równie śmieszne na zdjęciach/filmie. Mając wiedzę (ad1) kompromis można między sobą (wręcz należy) wypracować... bo zwykle nie ma określonych zasad przez zamawiającego (patrz ad3)

      ad3. A to już problem bardziej "od strony klientów" i określenia co tak naprawdę jest dla nich ważniejsze - film czy fotografia - a co za tym idzie - kto może więcej...

      Kończąc dodam, że znam warsztat obu stron i często kieruję zespołem filmowym i zdjęciowym na ślubach - decyduję o ustawieniu kamer, mikrofonów, omawiam plany zdjęciowe z operatorami kamer, by później już podczas samej uroczystości zwykle być fotografem - i tu muszę napisać tez jako fotograf: ekipa filmowa (która wie co robi i jest przewidywalna) ma ZAWSZE u mnie pierwszeństwo... i wcale nie oznacza to "konieczności" wykonania gorszych zdjęć... ja po prostu znam możliwości i ograniczenia produkcyjne każdej ze stron i wiem, że fotograf i tak jest w lepszej sytuacji niż operator.

      PS1: Na ostatnim weselu, na którym byłem operatorem filmowym, na sali, "profesjonalna pani fotograf" po zachodzie słońca stwierdziła, że ma już za ciemno na sali i "poprosiła" o włączenie głównego oświetlenia parkietu... niszcząc w praktyce atmosferę miejsca - sala miała na tą uroczystość bardzo przyzwoite oświetlenie dyskotekowe wraz wytwornicą dymu... dodam tylko, że dla kamery były to warunki techniczne w pełni akceptowalne...

      PS2: Coś co jest dla mnie szczytem wszystkiego u (niestety wielu) fotografów (wobec operatora nagrywającego przecież też dźwięk w terenie) - wiem, że migawkę musi być słychać... ale

      ...PO CO wam te PISKI i inne efekty dźwiękowe, które można przecież wyłączyć w menu aparatu a zwykle i tak dublują informację graficzną w wizjerze/LCD...?

      ...zapomniałem dodać - pytanie do tych co znają obsługę i konfigurację aparatu poprzez menu....
      20D | 30D | 5DmkII | 10-20 3.5-4.5| 17-55 2.8 IS | 15 2.8 | 28 1.8 | 50 1.4 | 85 1.8 | 100 2.8 | 70-200L 2.8 IS | 100-400 4.5-5.6L IS |550EX | 580EX
      blog fotograficzny | fotografia ślubna

      Komentarz

      • LemonR
        Bywalec
        • 2005
        • 234

        #33
        Przestańcie z tym kamerowaniem. Nie ma takiego słowa. A może wy aparatujecie swoich klientów.

        Komentarz

        • fotom
          Dopiero zaczyna
          • 2008
          • 35

          #34
          Zamieszczone przez christ

          ad1 - większość z nas nie zna do końca specyfiki pracy drugiej strony...
          I właśnie dlatego ustalam wszystko z fotografem przed imprezą, gdzie będzie kamera, jak bedzie filmować, jak się poruszać. Mówię: jak chce przejść przed kamerą niech da znać, to zmienię kadr, albo go zawężę. Niech wyłączy AF-beep; proszę, żeby nie stał koło młodych jak nie musi, itd. Rozmowa kończy się słowami: "tak, tak, oczywiście, nie ma sprawy, dobrze, że to ustaliliśmy"
          I co ? G#$no. 80% z nich robiło swoje jakby tej rozmowy wogóle nie było.
          Bo pan(i) fotograf bierze 3500pln, on tu jest gwiazdą i on(a) musi.
          A nie daj Bóg, jak jest ich dwóch...
          Ale nas też jest dwóch.
          I wojna.

          Zamieszczone przez christ
          Kończąc dodam, że znam warsztat obu stron (...) i tu muszę napisać tez jako fotograf: ekipa filmowa (która wie co robi i jest przewidywalna) ma ZAWSZE u mnie pierwszeństwo... i wcale nie oznacza to "konieczności" wykonania gorszych zdjęć... ja po prostu znam możliwości i ograniczenia produkcyjne każdej ze stron i wiem, że fotograf i tak jest w lepszej sytuacji niż operator.
          AMEN
          Aparat jak kobieta - zanim go poznasz zmieniasz na nowszy model. fotograf ślubny Kraków

          Komentarz

          • marekb
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 2273

            #35
            Zamieszczone przez christ


            ad2.- Trzeba pamiętać - jeżeli ja go widzę (mam fotografa/kamerzystę) w wizjerze - to on mnie też widzi!

            ad3. A to już problem bardziej "od strony klientów" i określenia co tak naprawdę jest dla nich ważniejsze - film czy fotografia - a co za tym idzie - kto może więcej...

            Kończąc dodam, że znam warsztat obu stron fotograf i tak jest w lepszej sytuacji niż operator.


            ...zapomniałem dodać - pytanie do tych co znają obsługę i konfigurację aparatu poprzez menu....
            Ad 2 BZDURA;
            ad3. PRAWDA

            a co do trudności pracy to na stronie cameruni.com jest właśnie wiele przykładów temu przeczących

            twoje ostatnie zdanie, popatrz najpierw na siebie zanim zaczniesz się śmiać z innych (p. ad 2.)

            Komentarz

            • obywatelgc
              Dopiero zaczyna
              • 2007
              • 48

              #36
              fotom

              powiedz mi i innym jak ma zachowywać się fotograf w kościele aby nie przeszkadzać w kręceniu filmu trzem wynajętym operatorom kamer, co mam zrobić żeby nie wchodzić im w kadr ?
              chętnie skorzystam z rady, bo sam myślałem i nie wiem jak zrobić dobry reportaż fotograficzny z kościoła nie przeszkadzając im,
              zaznaczam że z jednym nie mam problemu ani on ze mną
              Pozdrawiam

              Komentarz

              • fotom
                Dopiero zaczyna
                • 2008
                • 35

                #37
                ob gc

                po pierwsze dogadać się przed.
                po drugie: tak jak nie chcę mieć fotografa w kadrze, tak samo drugiego kamerzystę, więc obszar koło kamer jest bezpieczny. Oczywiste jest, że fotograf musi się przemieszczać, wtedy wystarczy jakiś znak, nawet kontakt wzrokowy, wtedy ja spokojnie zmieniam kadr (np. z młodych na księdza) a wtedy fotograf przechodzi, foci młodych z bliska itp.
                Przy dwóch lub trzech kamerach sytuacja jest o tyle komfortowa, że mogę wybrać ujęcie bez fotografa. Cały problem polega na tym, że jak fotograf już podejdzie do (koło) młodych to potem stoi tam jak kołek przez większość czasu, chociaż nie musi. I jeszcze robi ruch w tle, grzebiąc w aparacie, zmieniając karty, itd. (co widać i SŁYCHAĆ)
                Reasumując: podchodzisz, robisz fotki, odchodzisz (najlepiej w okolicę jednego z kamerzystów). Jako tako rozgarnięty kamerzysta też chce mieć dobre kadry i z jego miejsca też można mieć dobre foty.
                Pozdrawiam

                Zamieszczone przez marekb
                Ad 2 BZDURA;
                dlaczego? jeżeli widzę w wizjerze wycelowany w moją stronę obiektyw to on mnie nie widzi ?? (np.: przysięga - ja stoję przed parą przodem do ołtarza, fotograf stoi za parą tyłem do ołtarza - MUSI mnie mieć w kadrze; a ja jego. Tyle że on może się przemieścić w a ja nie).
                Aparat jak kobieta - zanim go poznasz zmieniasz na nowszy model. fotograf ślubny Kraków

                Komentarz

                • obywatelgc
                  Dopiero zaczyna
                  • 2007
                  • 48

                  #38
                  Aha, to jeżeli widzę fajne zachowanie młodych ( o co w kościele bardzo ciężko ) które trwa chwilę to najpierw murze poinformować wszystkich operatorów ( są rozstawieni dość szeroko i nie wiadomo co który akurat fotografuje ) językiem migowym, że o księdzu nie wspomnę i uchwycić ten cudowny moment który już dawno przeszedł do historii ?
                  i to tak zapewne powstają te super ujęcia z ceremonii którymi się chwalą fotograficy na FFS ,

                  a jeszcze przysięga trzech panów z kamerami dookoła młodych ,
                  patrze przez obiektyw i co jak bym nie stanął to któryś siedzi w kadrze a Ja oczywiście u niego

                  teraz na to wpadłem że aby było dobrze to na jedna kamerę powinien przypadać jeden aparat i wtedy wszyscy byliby zadowoleni ,
                  kamera z aparatem chodzili by w parze , czyli jeden potrafi czytać a drugi pisać

                  Komentarz

                  • yaro78
                    Coś już napisał
                    • 2006
                    • 79

                    #39
                    Zamieszczone przez fotom
                    ob gc

                    Przy dwóch lub trzech kamerach sytuacja jest o tyle komfortowa, że mogę wybrać ujęcie bez fotografa.
                    to już chyba jakiś obłęd
                    bez sensu

                    Komentarz

                    • THG
                      Dopiero zaczyna
                      • 2008
                      • 32

                      #40
                      Zamieszczone przez marekb
                      Ad 2 BZDURA;
                      a co do trudności pracy to na stronie cameruni.com jest właśnie wiele przykładów temu przeczących
                      (p. ad 2.)
                      Pewnych rzeczy trzeba doświadczyć żeby móc oceniać.
                      foto

                      Komentarz

                      • fotom
                        Dopiero zaczyna
                        • 2008
                        • 35

                        #41
                        Zamieszczone przez obywatelgc
                        Aha, to jeżeli widzę fajne zachowanie młodych ( o co w kościele bardzo ciężko ) które trwa chwilę to najpierw murze poinformować wszystkich operatorów ( są rozstawieni dość szeroko i nie wiadomo co który akurat fotografuje ) językiem migowym, że o księdzu nie wspomnę i uchwycić ten cudowny moment który już dawno przeszedł do historii ?
                        Nie wszystkich, tylko najwyżej jednego. Dwie kamery raczej nie filmują tego samego równocześnie (wyjątek poniżej). A w którą stronę są akurat zwrócone to chyba widać.
                        Nie patrzę wyłącznie w kamerę, obserwuję też, co się dzieje dookoła i jak widzę, że fotograf chce przejść, to reaguję zmianą kadru. A wymiana gestów się przydaje (język migowy ) i zajmuje ułamek sekundy.
                        Przy przysiędze nie stoimy dookoła tylko tuż obok siebie (jeden-szeroki plan + drugi-detal na obrączki) w pewnej odległości od pary i jest jeszcze dużo miejsca dla fotografa.
                        Nie stoję tutaj murem za kamerzystami, bo sam często robię zdjęcia i znam obie strony medalu. I wiem, że da się tak współpracować, żeby nikt nikogo nie miał w kadrze a wszyscy mieli dobre ujęcia.
                        Aparat jak kobieta - zanim go poznasz zmieniasz na nowszy model. fotograf ślubny Kraków

                        Komentarz

                        • adi760303
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 317

                          #42
                          Zamieszczone przez fotom
                          Nie wszystkich, tylko najwyżej jednego. Dwie kamery raczej nie filmują tego samego równocześnie (wyjątek poniżej). A w którą stronę są akurat zwrócone to chyba widać.
                          Nie patrzę wyłącznie w kamerę, obserwuję też, co się dzieje dookoła i jak widzę, że fotograf chce przejść, to reaguję zmianą kadru. A wymiana gestów się przydaje (język migowy ) i zajmuje ułamek sekundy.
                          Przy przysiędze nie stoimy dookoła tylko tuż obok siebie (jeden-szeroki plan + drugi-detal na obrączki) w pewnej odległości od pary i jest jeszcze dużo miejsca dla fotografa.
                          Nie stoję tutaj murem za kamerzystami, bo sam często robię zdjęcia i znam obie strony medalu. I wiem, że da się tak współpracować, żeby nikt nikogo nie miał w kadrze a wszyscy mieli dobre ujęcia.
                          Oczywiscie że da się współpracować - w końcu o to chodzi tylko że nie każdy o tym wie.
                          Niejednokrotnie zdazyły mi się sytuacje kiedy były 2 kamery (jednej firmy) a ich ustawienie było wygodnie dla nich i nie przejmowali się nikim innym ja sobie akurat poradziłem. Nie zawsze też kamerzysta wapdnie na to żeby stać obok fotografa lub footgraf kolo kamerzystu - bo każdy poluje na lepszy kadr co nie zawsze jest do końca dobre.

                          Komentarz

                          • marekb
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 2273

                            #43
                            Zamieszczone przez fotom
                            dlaczego? jeżeli widzę w wizjerze wycelowany w moją stronę obiektyw to on mnie nie widzi ?? (np.: przysięga - ja stoję przed parą przodem do ołtarza, fotograf stoi za parą tyłem do ołtarza - MUSI mnie mieć w kadrze; a ja jego. Tyle że on może się przemieścić w a ja nie).
                            jak kolego zrozumiesz co to ogniskowa to i zrozumiesz czemu bzdura

                            a gdzie niby wtedy miałbym stać...?? przed księdzem..?? czy za..??
                            tyłem do ołtarza to raczej ksiądz powinien stać, chyba że jego też usuniesz..?? Widzę, że masz niezłe pojęcie o temacie..
                            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                            Zamieszczone przez thg
                            pewnych rzeczy trzeba doświadczyć żeby móc oceniać.
                            dokładnie...!!!
                            Ostatnio edytowany przez marekb; 4878. Powód: Automerged Doublepost

                            Komentarz

                            • fotom
                              Dopiero zaczyna
                              • 2008
                              • 35

                              #44
                              Zamieszczone przez marekb
                              tyłem do ołtarza to raczej ksiądz powinien stać.(...) Widzę, że masz niezłe pojęcie o temacie..
                              Takie pojecie o temacie to miał niejeden spotkany fotograf, który stał właśnie tyłem do ołtarza obok księdza. (i to nie ja mu kazałem tam stać)
                              Aparat jak kobieta - zanim go poznasz zmieniasz na nowszy model. fotograf ślubny Kraków

                              Komentarz

                              Pracuję...