Michał Michalak - polski paparazzo
Zwiń
X
-
-
Nie wiem po co miałbym to robić, skoro takich zdjęć nie ma..
bulwarówki takich osób się nie trzymają, bo one sa nastawione na sensację. Ludzie tego pokroju nie robią wokół siebie szumu ISO 1600, więc brak jest wspomnianej sensacji.. Z drugiej jednak strony nie muszą się przecież wybijać, bo mają wyrobione dobre imię..
Komentarz
-
zgadzam się ze Sliderem - dla targetu tabloidów byłyby nieatrakcyjne zdjęcia np. Frycza, bo większość z nich ledwo skojarzy, kim on jest. A taka dajmy na to Frykowska: zaczęła karięrę w jacuzzi i po tej linii ją kontynuuje - to rusza odbiorców. Im bardziej miernie, tym lepiej, wtedy odbiorca może się porównać i zidentyfikować. Ze Stuhrem się nie zidentyfikuje, bo jest za inteligentny.Nie wiem po co miałbym to robić, skoro takich zdjęć nie ma..
bulwarówki takich osób się nie trzymają, bo one sa nastawione na sensację. Ludzie tego pokroju nie robią wokół siebie szumu ISO 1600, więc brak jest wspomnianej sensacji.. Z drugiej jednak strony nie muszą się przecież wybijać, bo mają wyrobione dobre imię..
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
jednak jest różnica kontroler egzekwuje to, co należy się przewoźnikowi. Zdjęcia paparazzi należą się - idąc tym tokiem myślenia - społeczeństwu. Jakoś mnie to nie przekonuje. Czym innego jest brak zahamawań w kontroli biletów, a czym innym włażenie z butami w czyjeś życie. Bez względu na to, czyje to życie.Komentarz
-
Ale chyba już doszliśmy do wniosku, że celebryci sami pchają się przed obiektyw. Chcą tych gniotowych newsów, chcą być na topie. Ale godząc się na tego typu "współpracę" nie zdają sobie z początku sprawy, że stają się summa summarum celem zawsze i wszędzie a nie tylko, kiedy oni sami tego chcą (ci celebryci). Z tekstu Michalaka można właśnie wysnuć taki wniosek - na początku jest okey, dopiero później zaczynają się schody (albo i nie). Paparazzo wiedzą na co sobie mogą pozwolić, celebryci co mogą pokazać. Problem jest, kiedy pokazują to, czego nie chcą, a paparazzi to wyłapują. I dobrze.
Nie znam Frykowskiej ani Stuhra. Nie wiem czy ona/on jest inteligentny/a i czy się z nimi ktoś identyfikuje. Jakoś ciężko wyobrażam sobie nastolatkę, która chce się zidentyfikować z Frykowską.Frykowska [...] Stuhrem się nie zidentyfikuje, bo jest za inteligentny.
Chyba wyciągasz zbyt daleko idące wnioski giltoniel, bo wychodzi na to, że ten, co ogląda Frytkę nie jest inteligentny i nie ogląda Stuhra, bo jest za głupi...
Wychodzi na plus - celebryci chcą tych zdjęć, a jak nie chcą, to wiedzą, że bez nich z ich karierą może być gorzej. Więc chcą. Paparazzi też chcą tych zdjęć, bo na tym zarabiają. Odbiorcy też chcą tych zdjęć, bo zżera ich ciekawość - my chcemy oglądać, że Doda kupuje kartofle w warzywniaku, my chcemy wiedzieć, że Wałęsówna szlaja się pijana po imprezach, my chcemy! Sens jest taki, że te zdjęcie mają i muszą mieć rację bytu - "należą" się nam, odbiorcom, bo chcemy wiedzieć, widzieć, że taki a taki śpi z taką i takim.Zdjęcia paparazzi należą się - idąc tym tokiem myślenia - społeczeństwu
Kontroler/paparazzi wyłapuje tego bez biletu/gwiazdkę i wlepia mandat/robi zdjęcie.
I życie toczy się dalej.
Może są, czekają na "ten" moment.Zamieszczone przez himiZe święcą szukaj bulwarowych zdjęć Maćka Stuhra, Marcina Dorocińskiego, Kamilli BaarKto tam znów rusza prawą? Lewa! Lewa! Lewa!Komentarz
-
-
Akurat ta fota i tekst, to klasyczny przykład robienia artykułów na zasadzie kręcenia bicza z g...a. Fota sama z siebie nic nie mówi (bo niby co ma mówic - facet nie wypina gołego tyłka, nie pawiuje pod klubem ani nie leje nikogo po mordzie...), więc dopisuje się idiotyczny tekst i wypełnia się kolejna strona. Przecież 2/3 F albo SE, to właśnie takie teksty dorabiane do obrazków na siłę :-) Mają fotę jakiegoś celbryta, który np. wcina bułę w hamburgerowni i od razu mamy tekst, że np. dopadł go kryzys i musi zaciskać pasa na jedzeniu :-)1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...
Komentarz
-
To taki przedświąteczny numer - Napieralski kupuje karpia (i tekst, że nie lubi go zabijać, woli ubierać choinkę), Kalisz kupuje choinkę (ale wynajął sobie pomocników, którzy mu ją zanieśli do jaguara), Rodowicz kupuje biżuterię za kilkanaście tysięcy. Itd. pierdółki.
Jednak tekst całkiem nieźle jest dopasowany do zdjęć - albo na odwrót.
Spójrzcie na nagłówek na górze - paparazzi.
Cała ta akcja o tym, co robią sławni i znani przed świętami i podczas była przygotowana. To nie są przypadkowe zdjęcia (tzn. foto się przygotowali). Co więcej - jest kilka pozowanych i widać, że niektórzy ustawiali się chętnie - np. Gołota w czapce Mikołaja (zabawnie wygląda z jego bokserską urodą).
Ale Stuhr jest, a miało go nie być! I co z tego, że wygląda na inteligenta i błyskotliwego aktora, artystę...
Mnie bardziej interesuje techniczny aspekt (90% zdjęć robione porządnym tele).
Aaa, na dole pod Stuhrem są przeprosiny za naruszenie praw osobistych i publikację wizerunku, sorry, że rozmyte.
Fakt prowadzi na tyle sprawną politykę wydawniczą, że wie, że w Święta taki numer nie przejdzie.Zamieszczone przez buRtonfacet nie wypina gołego tyłka, nie pawiuje pod klubem ani nie leje nikogo po mordzie...Kto tam znów rusza prawą? Lewa! Lewa! Lewa!Komentarz
-
Etam, tak na prawdę Gazeta Wyborcza szczególnie nie rożni się od Ploteczka, poza odbiorcami (chociaż tez nie zawsze
) w obu używają takiego samego naciągania faktów i manipulacji. Zresztą w naszych czasach korporacji, wielkich bogatych prywatnych mediów, reklam i kapitalizmu nie można w 100% wierzyć nawet własnej matce. Nie widzę powodu pogardy wobec paparazzi, oni pełnia taka sama role w tej maszynie jak każdy inny. Tak na prawdę bez różnicy czy Przemysław Stoppa, czy Józef Glemp, obije są trybikami tej samej maszyny. Nie może być samego dobra bo nie było by ono atrakcyjne. Taka różnorodność nasycona emocjonalnie (najczęściej syntetycznie) zastępuje własne życie szarych ludzi i ich odczucia. Zobaczcie sami jak bardzo ekscytujecie się tym ze plotek napisał ze Doda była w warzywniaku, nie ważne ze wyśmiewacie, bo wchodzicie klikacie nabijacie i biznes się kreci.
Podstawa jest myślenie, racjonalne myślenie (to jest prawie nie możliwe), odrzucenie sztucznych dogmatów i ideologi.Komentarz
-
Masz po części rację elvis_biker z jednym zastrzeżeniem: czym innym jest sztuczne wypełnianie treści zdjęcia dorobioną historią a czym innym przedstawianie z jego pomocą historii autentycznej. Nie trzeba być geniuszem, by odróżnić fikcję spłodzoną na tabloidalne potrzeby od rzeczywistości. Faktem jest, że często nie liczy się to, co autor/gazeta/portal chce przedstawić ale to, jak dana rzecz jest przedstawiana.
Co to są według Ciebie sztuczne dogmaty i jak mają się do percepcji tego, co pokazuje "historia" Doda w warzywniaku?Komentarz
-
-
Hehe mozna i 10.000zł a jak ktos woli latac na ślubach za 400zł to niech sobie lata!Ja tez nie wiem..
Za co można kasować tyle forsy?! Czy może mieć to coś wspolnego z wyrobieniem nazwiska? Zastanawiam sie czy gdyby przyszedł z podobnymi zdjeciami fotograf o krotszym stażu to czy też dostalby za nie tyle? Dla mnie to trochę dziwne, że za jedno zdjęcie z mniej lub bardziej slawna osobą w roli głównej w niecodziennej sytuacji można 5000PLN zarobić..
Pewnie czytalem nie te watki co trzeba.. Cały dzien uganiania się z aparatem na ślubie i 400zł leci.. i to jeszcze "drogo"
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
moze i gnioty ale niepowtarzalne!
spróbuj zrobic takiego gniota a potem sie wypowiadaj
a prawdziwe gnioty to zdjecia weselne zachody i widoczki które wszyscy robią i wstawiają do oph czy obiektywni.pl
i wy za takie zdjecia chcecie wiecej nic 400zł za 400zdjec?
to chyba żarty takie foty kazdy moze zrobic
a sikający Dorn to jedna jedyna taka fota i niepowtarzalna
i takie zdjecia powinny world press wygrywac
EF-S 18-55, Tamron 28-75 SP AF XR Di f/2.8
,Canon 70-200 f/4 ,
speedlight 580 EX II,eos 50e,sigma 28-80 3.5-5.6,sherpa 600R,Hama NiMH 2500 i 2600+Hama Delta Bravo...
Moja strona http://gocalfoto.bho.pl/Komentarz
-
A zrobie Ci, tyle, że z mniej znaną osobą..
tyle, że wg Ciebie to już pewnie nie bedzie się liczyć..
No to już zależy na co wolrd press jest nastawiony.. jesli na sikającego Dorna, to sorry..a sikający Dorn to jedna jedyna taka fota i niepowtarzalna
i takie zdjecia powinny world press wygrywac
wychodzi na to, że za samą twarz VIP'a który znalazl sie w kadrze dostaje sie 5 tysi, ale i tak technicznie zdjęcia sa słabe, a o to właśnie mi chodziło w mojej poprzedniej wypowiedzi..
Komentarz
-
Komentarz
-
Tak są słabe i nie porównujcie ich do fot weselnych czy fotoreporterkiA zrobie Ci, tyle, że z mniej znaną osobą..
tyle, że wg Ciebie to już pewnie nie bedzie się liczyć..
No to już zależy na co wolrd press jest nastawiony.. jesli na sikającego Dorna, to sorry..
wychodzi na to, że za samą twarz VIP'a który znalazl sie w kadrze dostaje sie 5 tysi, ale i tak technicznie zdjęcia sa słabe, a o to właśnie mi chodziło w mojej poprzedniej wypowiedzi.. 
wiele tematów paparazzi niema nic wspólnego z fotografią w waszym rozumieniu,
tam liczy sie temat nie jakośc i za temat sie płaci za to co jest na zdjęciach
a nie za ostrośc i kompozycje
paparazzi wykorzystuje aparat jako narzędzie pracy i to wszystko
wy oceniacie jakosc to tak jakbyscie oceniali niewiem...zdjecia dokumentalne do kronik policyjnych czy patalogów w szpitalu-a to sa foty do innych celów zupełnie-tam sie ostrosc az tak nieliczy
a taki paparazzi widząc wasze piękne, kolorowe, ostre kotlety weselne
tak samo moze powiedziec ze są bez żadnej wartosci bo to tylko prywatny ślub zwykłego Polaka...EF-S 18-55, Tamron 28-75 SP AF XR Di f/2.8
,Canon 70-200 f/4 ,
speedlight 580 EX II,eos 50e,sigma 28-80 3.5-5.6,sherpa 600R,Hama NiMH 2500 i 2600+Hama Delta Bravo...
Moja strona http://gocalfoto.bho.pl/Komentarz

Komentarz