Niemiecki "Saturn"
Zwiń
X
-
-
Komentarz
-
Jeżeli byłaby przyklejona, to swojej już bym nie wsadził. Pożytek minimalny : można by było przyjść z własnym laptopem i zgrać zdjęcia po USB, ale łatwiejszą opcją jest nie przyklejanie karty :PKomentarz
-
"Przyklejona"? Ty tak doslownie, czy to metafora jakaś?
Mi się coś takiego jeszcze nie przytrafiło. Natomiast genereralnie w lustrach wystawianych na widok publiczny w sklepach typu MM czy Saturn nie ma ani karty, ani baterii.. Pytanie: Po co mi takie coś?
żeby zobaczyć, że lustro przenosi obraz z obiektywu do wizjera i jak wygląda zakres 18-55? A wejśc do menu, pogrzebać, sprawdzić intuicyjnoć obsługi itd..? Nawet na matówce nie widać żadnych informacji oprócz rozmieszczenia pól AF, ktore i tak nie sa aktywne.. Kupowanie aparatu na postawie tego "jak mi lezy w łapie" to zdecydowanie za malo.. A wielu klientów tak wlaśnie robi..
Komentarz
-
Komentarz
-
Zmiana zachowania klientów = zmiana zachowania sklepów.
jak przestaną znikać klawisze, gąbki ze słuchawek i młodzież przestanie bazgrać paznokciami po szybkach telefonów czy iPodów to dopiero wtedy możemy się skarżyć na MM czy inne tego typu markety. ;(Komentarz
-
Chodz raczej o zbyt, o ilość sztuk sprzedanych - wtedy opłaca się wystawić do pomacania. A idioci, którzy zniszcza sprzet zawsze sie znajda w kazdym kraju. W Holandii dzial Foto w Media Markt tez niezle wyglada. Ostatnio bawilem sie Sony Alpha 900 i obiektywem Canona 24-105 4L z jakas puszka podczepiona - cena chyba 999 Euro jesli sie nie myle i juz byl poobijany.Komentarz
-
Przyczepiliście się tego kleju
bardziej mi chodziło oczywiście o zatrzymanie baterii w body. Jasne że lepiej swoją kartę wykorzystać a potem analizować w domu szumy itp :razz:
Komentarz
-
Niekoniecznie "lepiej", bo w domu na monitorze go bardziej widać. I tak testując puszke w sklepie na ISO 1600 jesteś zachwycony niskim poziomem szumów, a gdy wracasz do domu, zachodzisz w glowę, czy to karty Ci się pomyliły, czy monitor jest do wymiany, bo tak cholernie szumi..
Komentarz
Komentarz