problem językowy... z rawami

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • lamuszka
    Dopiero zaczyna
    • 2007
    • 39

    #1

    problem językowy... z rawami

    Ciekaw jestem jak wymawiacie słówko "raw": normalnie, po polsku czy raczej z angielska (roł? )?

    Zdarza się, że ten generalnie błahy problem wprowadza mnie w pewną konsternację - szczególnie, kiedy zachodzi potrzeba wyjaśnienia komuś dlaczego musi poczekać trochę, zanim będzie mógł obejrzeć swoje fotki z sesji czy jakiegoś wspólnego wyjazdu. Jak rozwiązujecie takie sytuacje? Mówienie, że pstrykam w "takim specjalnym formacie" nie jest chyba najszczęśliwszym pomysłem :-D
    czym? co?
  • Tezet-gdynia
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 1283

    #2
    a ile spotkales osob ktore mowia "dzejpeg'i" zamist "jot-pe-gi" ?
    www.tomasz-lis.pl

    Komentarz

    • lamuszka
      Dopiero zaczyna
      • 2007
      • 39

      #3
      Celna uwaga, ale z tym akurat nigdy nie miałem problemu :smile:

      Wiem, że problem jest sztuczny, ale - tak, jak pisałem - mam z tym czasem kłopot Normalnie czytałbym po polsku, ale wydaje mi się, że czytanie "raw" w sytuacji kiedy mam do czynienia z prawdziwym (mającym konkretne znaczenie), angielskim wyrazem, czuję się trochę, jakbym czytał, np. "usenet" zamiast "jusnet". Z drugiej strony "roł" ("robię w rołach") brzmi chyba jednak równie dziwacznie :-D

      Są pewnie jakieś przyjęte formy wymowy i do nich właśnie próbuję dotrzeć. Na przykład prawie wszyscy mówimy chyba "Kanon" (zamiast "Canon") a nikt prawie nie mówi "Najkon"...
      czym? co?

      Komentarz

      • sid
        Uzależniony
        • 2004
        • 643

        #4
        Lamuszka, nie jesteś sam Ja też się nad tym zastanawiałem, zdarzyło się nawet, że po moim "raw" ktoś spytał czy chodzi mi o surowy format "roł" i poczułem się trochę głupio, właśnie jak bym dukał po polsku angielskie słowo i nie wiedział co znaczy.

        Źródłem problemu wydaje się fakt niedostatecznego rozpowszechnienia słowa RAW w polskim języku.
        jotpegi przyjeły się "większością głosów", mało jest ludzi, którzy nie wiedzą co to za format, występuje w tel. komórkowych, wszystkich aparatach, czasami nawet odtwarzaczach .mp3, zdjęcia na naszej klasie itd. Skoro jest jednolity standard, wszyscy znają i używają określenia "jotpeg", to problemu nie ma.

        Z RAW jest inaczej, nie ma przyjętego standardu, określenie nie jest powszechnie używane, w związku z tym każdy może powiedzieć o każdej formie, że jest dobra lub, że jest zła. Teoretycznie częściej chyba słyszę jednak "raw" wymawiany po polsku i przez analogię do "jotpega", który również wymawiany jest po polsku, skłaniam się do polskiej wersji, to jednak nie znaczy, że taka jest najlepsza.

        Do tego dochodzi jeszcze problem odmiany:
        Robię w rawach.
        Rawy są najlepsze.
        Obróbka rawów.
        Taka odmiana brzmi tragicznie w obu wersjach. Można nie odmieniać, jak kiedyś radio, ale to nie rozwiązuje pierwszej kwestii.

        Tak więc nie pozostaje nam nic innego, jak ustalić na forum poprawny sposób wymawiania i zacząć go stosować na większą skalę, udając, że to jest jedyny słuszny sposób na określenie tego formatu

        Z resztą, zawsze można powiedzieć po polsku "format surowy" czy jakoś tak

        Komentarz

        • airhead
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2495

          #5
          btw. a czy ktoś z tu obecnych mówi /kanon ioz/?
          Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
          Fujifilm x100

          mgrochocki.wordpress.com

          Komentarz

          • Wats0n
            Uzależniony
            • 2006
            • 996

            #6
            Osobiście nie znam nikogo mówiącego roł.
            Sam też miałem kiedyś podobne dylematy, ale wszak polacy nie gęsi i swoje rawy mają.
            Problem zaczął się przy okazji wypuszczenia 40D i pojawienia się sRAWów...
            Tako rzecze Watson.

            /// //Galeria przejściowa

            Komentarz

            • HuleLam
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 1641

              #7
              Zamieszczone przez Wats0n
              Osobiście nie znam nikogo mówiącego roł.
              Ja mówię i "roł" i "dżejpeg" - ale ja truskawki cukrem...
              Fotograf platoniczny

              Komentarz

              • robgr85
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 1719

                #8
                Problem zaczął się przy okazji wypuszczenia 40D i pojawienia się sRAWów...
                hehe pewnie usłyszy się określenie 'sroł', choć raczej powinno być 'esroł'.


                Ja czytam "raw", podobnie jak "jotpeg".
                Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

                Komentarz

                • Wats0n
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 996

                  #9
                  Zresztą - sRAW pies!
                  Szkoda czasu na takie problemy
                  Tako rzecze Watson.

                  /// //Galeria przejściowa

                  Komentarz

                  • MacGyver
                    Cenzor
                    • 2006
                    • 7043

                    #10
                    Zamieszczone przez Wats0n
                    Problem zaczął się przy okazji wypuszczenia 40D i pojawienia się sRAWów...
                    Tam zaraz problem, to przecież esRAWy są :-)
                    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                    Komentarz

                    • Kolaj
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 3293

                      #11
                      Zamieszczone przez HuleLam
                      Ja mówię i "roł" i "dżejpeg" - ale ja truskawki cukrem...
                      Ja, jak jeszcze nie czytałem za dużo for fotograficznych, to nawet nie pomyślałem, żeby wymawiać inaczej, jak ROŁ. Ale potem się jednak oswoiłem z przyzwyczajeniem większości ludzi z "branży" i przeszedłem na RAW. Wiadomo, vox populi - vox dei.

                      Z językowego punktu widzenia, RAW i JPG to inna sprawa bo JPG jest skrótem i podobnie, jak USA można wymawiać w spolszczonej wersji, podczas gdy RAW to po prostu obce słowo i powinno być wymawiane tak, jak w języku oryginalnym. Ale w końcu i tak działa zasada nec Hercules contra plures.

                      PS. A truskawki to najchętniej jadam z pieprzem. Poważnie.

                      Komentarz

                      • ewa_olsztyn
                        Początki nałogu
                        • 2008
                        • 311

                        #12
                        Zamieszczone przez Wats0n
                        Osobiście nie znam nikogo mówiącego roł...
                        Ja znam
                        i dlatego zawsze mówię po ludzku: raw.

                        Komentarz

                        • ewg
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1079

                          #13
                          Zamieszczone przez Wats0n
                          Zresztą - sRAW pies!
                          Szkoda czasu na takie problemy
                          A właśnie, że nie szkoda, bo zwykle powstaje potem w języku wiele słów pochodnych od takich głupich zapożyczeń jak "raw" i potem już żadną zacną metodą nie można wyjaśnić źródłosłowu - prócz głupotą użytkowników języka, ich lenistwem i brakiem potrzeby zaglądania do słownika lub literatury fachowej, kompleksami cywilizacyjnymi czy niezdrowym konformizmem. Potem człekowi wstyd, gdy poznaje obce języki i to jak infantylne na ich tle, a czasem wręcz fonetyczne są niektóre "polskie" zapożyczenia. (UWAGA na ROŁ!)

                          Myślę, że głównym winowajcą jest powszechne (jak na popularność "raw") przeświadczenie, że raw to kolejne rozszerzenie i standardowy format pliku, ot takie jak popularny JPG (JPEG), który to jest jednak skrótem a skrótów raczej się nie tłumaczy, a już na pewno nie powinno się tłumaczyć na inne języki rozszerzeń plików. Nieszczęśliwie angielskie słówko "raw" składa się z 3 liter i świetnie udaje jakieś kolejne rozszerzenie pliku (wg starego DOSowego wzorca nazw plików).

                          Dlatego jestem zwolennikiem po pierwsze dyskusji o słuszności tego typu zapożyczeń i tworów "nowomowy", po drugie świadomego acz ostrożnego tłumaczenia na j. polski co się tylko da i po trzecie napiętnowania w Narodzie tego bezmyślnego jakoby nobilitowania się poprzez preferowanie obcych wyrażeń nad ich polskie odpowiedniki. To co się ostatnio uprawia to już nawet trudno nazwać zapożyczaniem się języka (bo to zasadniczo zdrowe zjawisko). Nazwałbym to raczej degradacją języka polskiego jako tego mniej efektownego wobec licznych jakże błyskotliwych pseudozapożyczeń...

                          Ok, koniec patosu. - Nawet w języku źródłowym najczęściej spotyka się wyrażenie "raw files" albo "raw format" a nie samo "raw". Dlaczego by w j. polskim nie miało to wyglądać podobnie? Np. "plik surowy"... Zbyt wieloznaczne? Za mało szpanerskie i enigmatyczne? Za długie? - No to może "surówka"? - Jeszcze gorzej? Obciach? ;-)

                          A jednak wolę to niż cwaniackie kalki wprost, bo tłumaczenia przynajmniej zachęcają do myślenia a kalki do... dalszego kalkowania. Poza tym gwarantuję, że gdyby przez miesiąc słowo "surówka" wyparło całkowicie słowo "raw" na tym forum, polskie słówko byłoby równie zacne, specjalistyczne, prezycyjne, jednoznaczne, żargonowe i poważne co dzisiejszy "raw". A do tego mamy w naszym języku gotowe mechanizmy posługiwania się tym polskim słowem w każdej formie czego niestety nie można powiedzieć o "raw". Być może dalsze trudne zapożyczenia tego typu zaowocują jakimś nowym mechanizmem odmiany ich w języku polskim, a po 100 latach nawet przeczytamy o nim w Słowniku Języka Jeszcze Polskiego podobnie jak o starszych jego zasadach...

                          Tymczasem miejmy jeszcze trochę inicjatywy językowej (jeśli tylko...) i zastanówmy się nad jakimś być może ładnijszym i właściwszym tłumaczeniem słówka "raw", które nie jest ani skrótem, ani rozszerzeniem pliku, ani słówkiem nowym czy wyspecjalizowanym w języku źródłowym. Ten wątek to dobra ku temu okazja. Bądźmy pierwsi!

                          ps Przyznaję, że dotąd sam używałem niechlujnie i lekkomyślnie słówka RAW na forum, co mam nadzieję się teraz zmieni - tak mi dopomóż... Canon-board! :-D

                          Komentarz

                          • djcargo
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 353

                            #14
                            Zamieszczone przez Kolaj
                            podczas gdy RAW to po prostu obce słowo i powinno być wymawiane tak, jak w języku oryginalnym.
                            Wszystko rozbija się o zasady poprawnej polszczyzny, które dość wolno reagują na nowe słowa zapożyczane z innych języków. Czy ktoś mówi na komputer "kompjuczer"?
                            Regulamin pkt 8.

                            Komentarz

                            • Kolaj
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 3293

                              #15
                              Zamieszczone przez ewg
                              ps Przyznaję, że dotąd sam używałem niechlujnie i lekkomyślnie słówka RAW na forum, co mam nadzieję się teraz zmieni - tak mi dopomóż... Canon-board! :-D
                              Trzymam Cię za język. Klik, tfu, mlask.

                              Zamieszczone przez djcargo
                              Czy ktoś mówi na komputer "kompjuczer"?
                              Według purystów to chyba powinien być "obliczeniomat"
                              Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109. Powód: Automerged Doublepost

                              Komentarz

                              Pracuję...