Czy zdjęcie ma "oddawać rzeczywistośc"?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Janusz Body
    Moderator
    • 2004
    • 5757

    #16
    Zamieszczone przez akustyk
    moim zdaniem podejscie od d... strony rzecz nie w srodkach a w celach. po co jest zrobiona dana korekcja? zeby zblizyc ujecie do rzeczywistosci, zmodyfikowac jego subiektywny odbior, czy zeby zmienic istotnie jego tresc?....
    Od której strony d... ;-) Przyciemnienie wyblakłego nieba na zdjęciu stada sarenek na polu zbliża ujęcie do tego jak ja to widziałem w momencie pstrykania. Mój aparat albo klisza tego nie zarejestrował tak jak chciałem i mój wpływ na rozpiętość tonalną był/jest żaden. Nie zmieniam treści obrazu a jedynie po swojemu wywołuję to co matryca czy diapozytyw kulawo zarejestrował.

    Wiele konkursów foto, nie wiedzieć czemu zwłaszcza przyrodniczych, to "puryści". Zdjęcie ma być "niedotykane", bez korekcji lokalnych. Ja się z tym z gruntu nie zgadzam. To jak mam lepszy aparat z jakimś super-duper highlight & shadows protection i te korekty zrobi za mnie w automacie jakiś Digic XiV to jest dobrze ale jak powalczę w ciemni z maskami, przechylaniem maskownicy pod powiększalnikiem czy innymi, w sumie podobnymi, technikami w PS to już jest "wypaczanie rzeczywistości"?

    Osobiście mam wrażenie, że w wielu konkursach nie chodzi o "czystość" tylko o niechęć do nauki PSa. Ci co zwyczajnie nie mają ochoty się nauczyć zażarcie zwalczają tych co potrafią. Efekt tego jest taki, że w konkursie zdjęcia "niby nieobrabiane" są wymiętolone w PS do bólu. Do bólu oczu. Podobnie zresztą było przed laty ze zdjęciami wołanymi w ciemni.

    Janusz,
    Old enough to know better - but I do it anyway.

    Komentarz

    • Tezet-gdynia
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1283

      #17
      Dokladnie, jesli chodzi o konkursy to poprostu chyba jest to obawa ze strony organizatorow ze KTOS moze stworzyc cos lepszego niz oni/ich faworyt... Lepiej cos zabronic niz pozniej miec wiecej roboty z ocenianiem...
      www.tomasz-lis.pl

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #18
        Zamieszczone przez Janusz Body
        Od której strony d... ;-) Przyciemnienie wyblakłego nieba na zdjęciu stada sarenek na polu zbliża ujęcie do tego jak ja to widziałem w momencie pstrykania. Mój aparat albo klisza tego nie zarejestrował tak jak chciałem i mój wpływ na rozpiętość tonalną był/jest żaden. Nie zmieniam treści obrazu a jedynie po swojemu wywołuję to co matryca czy diapozytyw kulawo zarejestrował.
        Oczywiście, zresztą idąc tą drogą trzeba by było zabronić używania np. filtrów połówkowych, bo w końcu jest to przecież korekta lokalna. Niemniej jednak, gdybyś na ten konkurs wysłał fotkę z sarenką przeklejoną z innego zdjęcia, to byłoby nie fair. Zarówno wobec jury, wobec odbiorców jak i wobec pozostałych uczestników konkursu. Chyba, że byłby to konkurs "wszelkich prac graficznych" a nie tylko fotograficzny.

        Zamieszczone przez Tezet-gdynia
        Dokladnie, jesli chodzi o konkursy to poprostu chyba jest to obawa ze strony organizatorow ze KTOS moze stworzyc cos lepszego niz oni/ich faworyt... Lepiej cos zabronic niz pozniej miec wiecej roboty z ocenianiem...
        A to to już jest teoria spiskowa.
        Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109. Powód: Automerged Doublepost

        Komentarz

        • Tezet-gdynia
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 1283

          #19
          Kolaj, bo ja wszedzie doszukuje sie teorii spiskowej :P
          www.tomasz-lis.pl

          Komentarz

          • akustyk
            gajowy
            • 2004
            • 12226

            #20
            Zamieszczone przez Janusz Body
            Wiele konkursów foto, nie wiedzieć czemu zwłaszcza przyrodniczych, to "puryści". Zdjęcie ma być "niedotykane", bez korekcji lokalnych.
            (...)
            Osobiście mam wrażenie, że w wielu konkursach nie chodzi o "czystość" tylko o niechęć do nauki PSa. Ci co zwyczajnie nie mają ochoty się nauczyć zażarcie zwalczają tych co potrafią. Efekt tego jest taki, że w konkursie zdjęcia "niby nieobrabiane" są wymiętolone w PS do bólu. Do bólu oczu. Podobnie zresztą było przed laty ze zdjęciami wołanymi w ciemni.
            mysle, ze to jest nie tyle kwestia niecheci do obrobki, co raczej potrzeba ograniczenia takich konkursow do zdjec sytuacji zastanych. w odbiorze zdjec przyrodniczych akurat ma kardynalne znaczenie fakt, ze czlowiek faktycznie byl i mial np. takie fajne niebo, a nie zrobil je sobie suwakami w Photoshopie. to akurat drastycznie zmienia postac rzeczy.

            problemem jest tu fizyczna niemoznosc sprawdzenia, jaki zwiazek ma to co uzytkownik prezentuje z tym co faktycznie widzial i naswietlil. stad tego rodzaju wymogi, ktore sluza nie tyle jako "kwalifikatory", ale raczje daja mozliwosc odrzucania prac wyraznie noszacych znamiona manipulacji. natomiast na pewno rozpatrywanie tego jako twardego podzialu jest bez sensu, bo dobry grafik potrafi tak przetworzyc zdjecie, ze ingerencja nie bedzie widoczna. z punktu widzenia fotografii przyrodniczej ta umiejetnosc jest "niestety", nie "chwala mu za to".
            Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
            www albo tez flickr

            Komentarz

            • Kolaj
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 3293

              #21
              Zamieszczone przez akustyk
              kardynalne znaczenie fakt, ze czlowiek faktycznie byl i mial np. takie fajne niebo, a nie zrobil je sobie suwakami w Photoshopie
              Akustyk,
              z tym niebem to akurat nie najlepszy przykład. Człowiek był i miał takie niebo, ale matryca ze względu na swoje techniczne ograniczenia zarejestrowała zupełnie co innego. Jeden wielki przepał. Sprzęt drastycznie zdeformował rzeczywistość. Zmysł wzroku ma znacznie większą rozpiętość tonalną niż klisza/matryca. Przygotowując prace powinniśmy mieć tego świadomość i odpowiednio korygować niedostatki sprzętowe. Czy to będzie "połówka" przed obiektywem czy krzywe w PS, to kwestia techniczna.

              Komentarz

              • MacGyver
                Cenzor
                • 2006
                • 7043

                #22
                Hmm, trudne pytanie.
                Podobnie jak akustyk oglądając zdjęcie pejzażu czy architektury chcę patrzeć na coś co mógłbym zobaczyć na żywo, kropka.
                Ale tu pojawia się pytanie co można nazwać dokładnym odwzorowaniem rzeczywistości. Inaczej postrzegamy świat widziany na żywo, inaczej jego kopię na kartach albumu czy monitorze. Stojąc o zachodzie na ośnieżonym szczycie mróz czuję na rękach i twarzy, chcąc ten mróz pokazać odbiorcy zdjęcia muszę go jakoś zaakcentować, bo fotografia to przekaz wyłącznie wizualny. Pytanie zatem czy większym "grzechem" będzie wywalenie z nieba samolotu i jego spalin (na które mogłem po prostu nie zwrócić uwagi fotografując) czy też z pozoru niewinne podkręcenie saturacji i pomieszanie krzywymi.
                Nigdy nie byłem zwolennikiem nadrabiania w szopce braków w technice fotografowania ale od dłuższego czasu gnębi mnie myśl że to co robię wywołując swoje rawy to jednak czysta manipulacja. W fotografii, którą uprawiam, akurat ten etap obróbki jest najważniejszy, usuwanie ze zdjęcia paczki po chipsach ma znaczenie wtórne i tak przynajmniej połowa oglądających zdjęcie jej nie zauważy. Jeśli za zdjecia zabieram się kilka godzin po ich zrobieniu to jestem w stanie w miarę wiernie odtworzyć to co widziałem, jeśli robię to po dwóch tygodniach to odtwarzam scenę tak jak ją zapamiętałem (czytaj: tak jak ją chciałem zapamiętać) a nie tak jak wyglądała naprawdę.
                Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                Komentarz

                • Toffic
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 235

                  #23
                  Zamieszczone przez Kolaj
                  Oczywiście, zresztą idąc tą drogą trzeba by było zabronić używania np. filtrów połówkowych, bo w końcu jest to przecież korekta lokalna. Niemniej jednak, gdybyś na ten konkurs wysłał fotkę z sarenką przeklejoną z innego zdjęcia, to jednak byłoby nie fair...
                  Dokładnie. Moim zdaniem dopóki nie przeklejasz obiektów z jednego zdjęcia do drugiego, a tylko robisz korekcje wszystko jest OK (dalej jest to fotografia). Afiszowanie się autorów brakiem ingerencji w plik wynikowy z aparatu, wręcz deklasuje ich w moich oczach. Napisałem z premedytacją 'plik' by podkreślić, ogromną zależność takiej 'surowej' fotografi od możliwości technicznych sprzętu i algorytmów tam zawartych, które przecież i tak modyfikują ten plik.

                  Jednym zdaniem: korekcje lokalne, stempelki itp. - jestem na TAK (często nawet obowiązkowo).
                  Fotomontarz: owszem, gdy nie zamierzamy z premedytacją manipulować informacją o jakiejś rzeczywistości
                  Fotografia

                  -

                  Komentarz

                  • Biperek
                    Uzależniony
                    • 2007
                    • 593

                    #24
                    Ale my przecież manipulujemy obrazem już na etapie wybierania kadru w wizjerze. Fotografując ustawiamy kadr tak, aby zarejestrowany obraz odpowiadał możliwie najbardziej temu co chcemy pokazać. Często przecież staramy się kadrując pozostawić poza kadrem elementy z naszego punktu widzenia niepożądane, czy zabierając fizycznie tą przykładową "flaszkę po jabolu". Jeśli zdjęcie nie ma czegoś dokumentować, to powinno cieszyć oko. Jak ktoś potrafi to niech produkuje obrazki doskonałe pod każdym względem niezależnie od narzędzi jakimi się posłuży. Jeśli na początku tworzenia jest aparat, a na końcu odbitka to mnie nie obchodzi co jest po drodze. Ale podkreślę jeszcze raz, odnoszę to do zdjęć, które nie mają na celu dokumentowania rzeczywistości dla jakichkolwiek potrzeb.
                    Ostatnio edytowany przez Biperek; 9134.
                    Pozdrawiam
                    Marek/Biperek

                    Komentarz

                    • akustyk
                      gajowy
                      • 2004
                      • 12226

                      #25
                      Zamieszczone przez Kolaj
                      Akustyk,
                      z tym niebem to akurat nie najlepszy przykład. Człowiek był i miał takie niebo, ale matryca ze względu na swoje techniczne ograniczenia zarejestrowała zupełnie co innego. Jeden wielki przepał. Sprzęt drastycznie zdeformował rzeczywistość. Zmysł wzroku ma znacznie większą rozpiętość tonalną niż klisza/matryca. Przygotowując prace powinniśmy mieć tego świadomość i odpowiednio korygować niedostatki sprzętowe. Czy to będzie "połówka" przed obiektywem czy krzywe w PS, to kwestia techniczna.
                      a nie... ja cos innego mialem na mysli i z zupelnie innej strony patrzac.
                      chodzilo mi o takie rzeczy jak uklad chmur czy specyficzne barwy, przy czym z tymi barwami to oczywiscie z zastrzezeniami. no, ale jednak sa pewne granice tego co kazdy z nas uzna za czeste barwy a co za rzadko spotykane.

                      kwestie rozpietosci tonalnej itd. itp. to rzecz wtorna. w fotografii przyrodniczej od dziesiatek lat rozpietosc byla ograniczeniem ale ludzie nauczyli sie z tym zyc. nie sprowadzajmy tej dziedziny fotografii do analizy pikseli, a zagadnienia manipulacji do poprawiania histogramow. bo to jest profanum jak, za przeproszeniem, analizowanie skladu farb przy plotnie Rembrandta... zupelnie nie o to tu chodzi...
                      www albo tez flickr

                      Komentarz

                      • Janusz Body
                        Moderator
                        • 2004
                        • 5757

                        #26
                        Zamieszczone przez akustyk
                        ... co uzytkownik prezentuje z tym co faktycznie widzial i naswietlil. stad tego rodzaju wymogi, ktore sluza nie tyle jako "kwalifikatory", ale raczje daja mozliwosc odrzucania prac wyraznie noszacych znamiona manipulacji. ....
                        No chwila moment. Dokonując korekcji lokalnych nie "doklejam" niczego. Właściwie niczego w zdjęciu nie zmieniam. Poprawiam jedynie to co automat aparatu popsuł lub z czym ułomnie nie potrafił sobie poradzić - wszystko jedno klisza czy matryca. Działam cały czas na zarejestrowanym obrazie. Zauważ, że usunięcie butelki po jabolu z krajobrazu też jest ingerencją w ten krajobraz. Dlaczego korekcja perspektywy w PS miała by być gorsza od użycia tilt-shifta? Po cholerę ograniczenia w konkursach w rodzaju "bez korekcji lokalnych" skoro wystarczyło by "bez fotomontażu". W ciemni też można dobrać sposób wołania kliszy, gradację papieru, pochylić powiększalnik, używać masek, ostrzyć, blurować - to są wszystko techniki z ciemni rodem.

                        Janusz,
                        Old enough to know better - but I do it anyway.

                        Komentarz

                        • Kolaj
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 3293

                          #27
                          Zamieszczone przez Janusz Body
                          Po cholerę ograniczenia w konkursach w rodzaju "bez korekcji lokalnych" skoro wystarczyło by "bez fotomontażu".
                          Ok, tak może być.

                          Komentarz

                          • akustyk
                            gajowy
                            • 2004
                            • 12226

                            #28
                            Zamieszczone przez Janusz Body
                            No chwila moment. Dokonując korekcji lokalnych nie "doklejam" niczego. Właściwie niczego w zdjęciu nie zmieniam. Poprawiam jedynie to co automat aparatu popsuł lub z czym ułomnie nie potrafił sobie poradzić - wszystko jedno klisza czy matryca. Działam cały czas na zarejestrowanym obrazie.
                            zgadza sie. dlatego mnie sie raczej wydaje, ze ta zasada ma sluzyc od drugiej strony - dac podstawe do wykluczenia zdjec, na ktorych te transformacje poszly dalej i zdjecie jest ewidentnie zmanipulowane.

                            popatrz na to jak np. na zakaz zabawy dzieci na podworkach szkolnych. jak wpadnie grupka dzieciakow na takie podworko w weekend to normalnie nic im sie nie powie, mimo tego zakazu. ale gdyby z ich zabawy mialo wyniknac jakies zagrozenie (ot chocby wezma sie za demolowanie) to jest pod reka paragraf, zeby moc wezwac policje i towarzystwo pogonic. taki rodzaj furtki na okolicznosc gdy trzeba cos zrobic. bo w swiecie niezbednosci paragrafow musi byc odpowiednie uzasadnienie.

                            Zamieszczone przez Janusz Body
                            Zauważ, że usunięcie butelki po jabolu z krajobrazu też jest ingerencją w ten krajobraz.
                            ale ja nie pisalem o ingerencji w krajobraz. tylko w zdjecie. ja usuwam butelki jesli mi przeszkadzajac. tak fizycznie, przed zrobieniem zdjecia. ale to jest moj punkt widzenia, jak zaznaczylem, i nikomu go nie narzucam. to byl tylko przyklad, ze ocena z gory danego narzedzia jest bledna, bez spojrzenia na jego zastosowanie i zamiar.

                            Zamieszczone przez Janusz Body
                            Dlaczego korekcja perspektywy w PS miała by być gorsza od użycia tilt-shifta? Po cholerę ograniczenia w konkursach w rodzaju "bez korekcji lokalnych" skoro wystarczyło by "bez fotomontażu".
                            a to juz pytanie nie do mnie. o takim ograniczeniu jak powyzej nic nie pisalem.

                            przy czym, jesli chodzi o mnie, to gdybym mial mozliwosc ograniczania srodow w fotografii przyrodniczej, to poszedlbym nawet dalej. do ograniczenia stosowalnosci filtrow polowkowych do takiej gestosci, ktora nie przeklamuje znaczaco relacji jasnosci miedzy zazwyczaj niebem a ziemia. zeby ograniczyc te nad wyraz popularne w "artystycznych" galeriach internetowych zdjecia, na ktorych odbicie gory w wodzie jest jasniejsze niz jej wlasny obraz... albo zdjecia, na ktorych trawa sie "swieci" a niebo jest efekciarsko granatowe

                            tylko, ze oprocz marzen mam tez jakis kontakt z rzeczywistoscia i pojecie o zerowym sensie i stosowalnosci takiego pomyslu

                            Zamieszczone przez Janusz Body
                            W ciemni też można dobrać sposób wołania kliszy, gradację papieru, pochylić powiększalnik, używać masek, ostrzyć, blurować - to są wszystko techniki z ciemni rodem.
                            Janusz, ale caly czas polemizujesz z nie moja opinia. ja napisalem tylko, z czym, mam wrazenie, sie zgadzasz, ze srodki moga sluzyc roznym celom i to raczej ich zastosowanie mozna (potencjalnie) oceniac a nie sam fakt uzycia. nozem tez mozna zabic, ale za posiadanie noza w kuchni sie nie wsadza do paki

                            jedyne co z mojej strony to uzasadnienie takiej a nie innej decyzji organizatorow przez potrzebe "furtki" do odrzucania prac ocenionych jako odrealnione. ktore, moim zdaniem, wlasnie sluzy jako taki paragraf "na wszelki wypadek" a nie jako sztywny wyznacznik. toz i tak nie od dzis wiadomo, ze przepisy a ich trzymanie sie to w Polsce dwie rozne sprawy. jestem przekonany, ze organizatorzy takich konkursow rowniez sa swiadomi, ze chocby sie zesr..., to nie dostana prac czystych jak dziewica naprawde, wierze w ich kontakt z baza, rozumienie rzeczywistosci i realne podejscie do takich zasad
                            www albo tez flickr

                            Komentarz

                            • Max_im
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 668

                              #29
                              Z tymi konkursami to jest tak, że jak ktoś robi i wydaje pieniądze na nagrody czy bierze je od sponsorów to biorąc w nim udział zgadzam się na mniej czy bardziej normalne warunki uczestnictwa.
                              Natomiast jak rano na kacu robię fotkę i widzę rozpalone niebo a mój aparat widzi co innego, to mam prawo przedstawić swoją wizję
                              Cy ta wizja znajdzie zwolenników i czy będzie się podobała to inna sprawa
                              ".......abym ochronił wyobraźnię przed złudzeniem, że nowszy aparat zmieni mnie w lepszego fotografa." A Mroczek

                              Komentarz

                              • Janusz Body
                                Moderator
                                • 2004
                                • 5757

                                #30
                                Zamieszczone przez akustyk
                                ...

                                Janusz, ale caly czas polemizujesz z nie moja opinia. ja napisalem tylko, z czym, mam wrazenie, sie zgadzasz, ze srodki moga sluzyc roznym celom i to raczej ich zastosowanie mozna (potencjalnie) oceniac a nie sam fakt uzycia. nozem tez mozna zabic, ale za posiadanie noza w kuchni sie nie wsadza do paki ...
                                Oczywiście nie polemizuję z Twoją opinią. Pisałem pod Twoim cytatem bo było mi łatwiej "nawiązać" do tematu. Zresztą też trochę sprzątam "krajobraz" przed pstryknięciem. Wielu zdjęć przyrodniczych nie dało by się zrobić bez pomocy w rodzaju "przygięcie gałązki" włażącej w kadr.

                                To poniżej też nie do Ciebie a raczej bardzo ogólnie - dla podtrzymania dyskusji.

                                Mam dość zasadnicze wątpliwości dotyczące zdefiniowana tego co manipulacją jest a co nie jest. Sam wychodzę z założenia, że "ma być ładnie" a jak to zostało osiągnięte ma bardzo drugorzędne znaczenie o ile nie polega na "doklejaniu" czyli ogólnie na fotomontażu. Kropka. Nawet jeśli odbicie góry w wodzie jest jaśniejsze od oryginału ale daje to przyjemny w odbiorze obraz to czemu nie? Nie sądzę, żeby Picasso widział świat dokładnie tak jak go malował :-)

                                Tilt-shift jest równie dobry jak prostowanie w PS. Filtr połówkowy założony na obiektyw ma identyczny wpływ na końcowy efekt jak gradient w PS. Przebarwianie nieba np. na ostry pomarańcz w PS niewiele się różni od założenia któregoś z szerokiej gamy filtrów Cokina czy Hitecha.


                                Śmiem też twierdzić, że to że mamy taki a nie inny stosunek do przepisów w Polsce wynika w dużym stopniu z głupoty urzędniczej. Po co ustalać przepisy o których z góry wiadomo, że nikt nie będzie respektował albo o których z góry wiadomo, że się przestrzegać wręcz nie da. Ostatnio do śmiechu doprowadził mnie znak stop przed przejazdem kolejowym. Ja się zatrzymałem a facet z tył trąbił i wygrażał. Okazało się, że na torach, po części rozkradzionych przez złomiarzy rosną już 20 letnie drzewa. Znak stopu był nowy. Facet był miejscowy. "Chytra" furtka w ustaleniach konkursowych jest całkowicie zbędna. Jury może odrzucić lub nisko ocenić każdą pracę więc...

                                Janusz,
                                Old enough to know better - but I do it anyway.

                                Komentarz

                                Pracuję...