Jurek Owsiak - Chuligani z aparatami fotograficznymi

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • adamek
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2265

    #31
    piotrusb: ale nie mam pojęcia jakie jest umocowanie prawne takiego zapisu i takiej interpretacji jego braku przez redakcję.
    Zwłaszcza, w przypadku zleceń na konkretny typ fotografii...
    Miłego dnia
    adam jastrzębowski
    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
    tu tu

    Komentarz

    • piotrusb
      Bywalec
      • 2007
      • 127

      #32
      Zamieszczone przez adamek
      piotrusb: ale nie mam pojęcia jakie jest umocowanie prawne takiego zapisu i takiej interpretacji jego braku przez redakcję.
      Zwłaszcza, w przypadku zleceń na konkretny typ fotografii...

      Wiesz co, mnie to podpowiedział Artur Barbarowski z Superaka, na fotowebie swojej agencji też często widzę podobne opisy, więc chyba coś w tym jest. Ale dla formalności - ja nie znam przepisu, który by to regulował, ale może tylko go nie znam a on fizycznie istnieje
      www.piotrusb.fotolog.pl
      www.piotrbednarek.pl
      Edytor.net

      Komentarz

      • 1jac
        Bywalec
        • 2008
        • 214

        #33
        Zamieszczone przez adi3124
        Koledzy chcieli się zabawić ... Każda sławna osoba jest na takie coś narażona taka już*zła strona bycia sławnym .
        No super, esencja cynizmu. Mniemam, że to Ty kolego mogłeś być jednym z tych chuliganów. Takich kolesi należy wyrzucać z kręgu znajomych a nie usprawiedliwiać. Czy, idąc dalej w tej retoryce, jak komuś ukradną drogie auto to sam sobie jest winien? Bo kolesie chcieli się trochę zabawić? To właśnie jest zła strona bycia bogatym?
        Kolego, nie ujawniaj się z takimi poglądami, bo to po prostu wstyd.

        Komentarz

        • Wats0n
          Uzależniony
          • 2006
          • 996

          #34
          Kij ze zdjęciami. Próba wyprowadzenia z równowagi jest przegięciem. Cel - jak nietrudno się domyślić - wyciągnięcie kasy za szarpaninę od Owsiaka i pchnięcie zdjęcia do jakiegoś szmatławca. Wyobrażam sobie nagłówek w Fakcie: "Ten furiat chce waszych pieniędzy!" albo coś w tym stylu.
          Wielokrotnie się zastanawiałem, jak zareagowałbym na coś takiego. I obawiam się, że mam za słabe nerwy żeby zachować się w sposób opanowany.
          Skur@#syństwo, i tyle.
          Tako rzecze Watson.

          /// //Galeria przejściowa

          Komentarz

          • demir
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 28

            #35
            Mnie to jakoś tak bardzo nie bulwersuje. Oczywiście zachowanie fotografów nie miało nic wspólnego z dobrym smakiem, ale nie było łamaniem prawa. W Polsce i tak jest pod tym względem bardzo dobrze. W USA takie działania są na porządku dziennym.
            A wracając do tych notatek o braku zgody osoby fotografowanej na publikację - tak to działa na całym świecie. Takich zdjęć jest masa, opatrzone komentarzem i sprzedane agencji fotograficznej. Agencja dalej sprzedaje je redakcjom, które ponoszą odpowiedzialność za publikację.
            Oczywiście przykład Faktu czym tam Superaka pokazuje, że wielokrotnie kalkulacja pokazuje, że warto zaryzykować i zdjęcia pokazać. Większa sprzedaż, do tego proces to rozgłos, nawet jeśli zakończy się porażką. Jak dobrze pamiętam to Górniak jakąś kasę od nich wyciągnęła. A Superak np. jakiś czas temu opublikował foto Dorna sikającego u siebie w ogródku. Totalny brak smaku, ale sprawy o to nie miał.
            Takie jest społeczeństwo... i dostaje co chce. To już na marginesie
            I jeszcze na drugim marginecie, to np. sławna Britney publikuje na swojej stronie wpadki i upadki śledzących ją paparazzi

            Komentarz

            • VRx
              Coś już napisał
              • 2008
              • 83

              #36
              Zamieszczone przez 1jac
              Czy, idąc dalej w tej retoryce, jak komuś ukradną drogie auto to sam sobie jest winien? Bo kolesie chcieli się trochę zabawić? To właśnie jest zła strona bycia bogatym?
              Kolego, nie ujawniaj się z takimi poglądami, bo to po prostu wstyd.
              Kolego, czy idąc w drugą stronę... komukolwiek wolno bić, szarpać, niszczyć sprzęt za to że robi zdjęcia?

              Pomijam fakt jak do tego doprowadzili i jaki mieli cel, bo Ty także pomijasz całe okoliczności zdarzenia. Prawdy nigdy nie poznamy i nie wiemy czy Pan Owsiak też nie naciąga tej historii, ktoś tu dobrze zauważył, że długie L Canona nie ostrzą z małych odległości, więc bez sensu było podchodzić do Owsiaka tak żeby mu wtykać obiektyw w nos. Przypuszczam więc, że historia opowiedziana przez Owsiaka jest mocno subiektywnym odczuciem. No ale przeciez Owsiak to osoba medialna, pomaga dzieciom itd. to jak mogli uwierzyć komuś kto miał tatuaż i wyglądał.... Jasne że wtedy się wierzy Panu Owsiakowi mimo że mógł naciągac historię....
              Ktoś dobrze napisał... spieszył się, czy nawet był spóźniony, zepsuł się samochód, dymi się spod maski, a ktoś mu nagle zaczyna robić zdjęcia, czego sobie nie życzy. Tak samo jak porzucił opanowanie tak samo mógł porzucić na chwilę rozsądne myślenie i analizowanie sytuacji. W sytuacjach stresowych nie zawsze człowiek rejestruje zdarzenia dokładnie tak jak miały miejsce w rzeczywistości.
              trzy zoomy na krzyż

              Komentarz

              • Wats0n
                Uzależniony
                • 2006
                • 996

                #37
                Zamieszczone przez VRx
                Kolego, czy idąc w drugą stronę... komukolwiek wolno bić, szarpać, niszczyć sprzęt za to że robi zdjęcia?
                Za to że ktoś robi zdjęcia - nie. Za to, że zachowuje się jak kawał zbója i próbuje sprowokować zaczepkę... Cóż. To jak z tym strzelaniem do pociągów Czerwonego Krzyża. Nie wolno, ale można.
                Tako rzecze Watson.

                /// //Galeria przejściowa

                Komentarz

                • KERIM
                  Dopiero zaczyna
                  • 2005
                  • 17

                  #38
                  Dopóki jest rynek i zapotrzebowanie na takie zdjęcia, to zawsze będą chętni do ich robienia. Tak naprawdę sami za to odpowiadamy kupując czy też oglądając wszelkiego rodzaju tabloidy.
                  Z drugiej strony cała sytuacja wygląda na typową prowokację - choć trzeba też pamiętać, że opis Owsiaka jest jednak relacją jednej strony A prawdy przecież zawsze są dwie: nasza i fałszywa
                  40D, T 70-300/4-5,6 LD - , C 100-300/4,5-5,6 USM -

                  Komentarz

                  • 1jac
                    Bywalec
                    • 2008
                    • 214

                    #39
                    Zamieszczone przez VRx
                    Kolego, czy idąc w drugą stronę... komukolwiek wolno bić, szarpać, niszczyć sprzęt za to że robi zdjęcia?

                    Pomijam fakt jak do tego doprowadzili i jaki mieli cel, bo Ty także pomijasz całe okoliczności zdarzenia. Prawdy nigdy nie poznamy i nie wiemy czy Pan Owsiak też nie naciąga tej historii, ktoś tu dobrze zauważył, że długie L Canona nie ostrzą z małych odległości, więc bez sensu było podchodzić do Owsiaka tak żeby mu wtykać obiektyw w nos. Przypuszczam więc, że historia opowiedziana przez Owsiaka jest mocno subiektywnym odczuciem. No ale przeciez Owsiak to osoba medialna, pomaga dzieciom itd. to jak mogli uwierzyć komuś kto miał tatuaż i wyglądał.... Jasne że wtedy się wierzy Panu Owsiakowi mimo że mógł naciągac historię....
                    Ktoś dobrze napisał... spieszył się, czy nawet był spóźniony, zepsuł się samochód, dymi się spod maski, a ktoś mu nagle zaczyna robić zdjęcia, czego sobie nie życzy. Tak samo jak porzucił opanowanie tak samo mógł porzucić na chwilę rozsądne myślenie i analizowanie sytuacji. W sytuacjach stresowych nie zawsze człowiek rejestruje zdarzenia dokładnie tak jak miały miejsce w rzeczywistości.
                    No i kolejny koleś który mógł brać udział w zajściu się odezwał. Najbardziej podoba mi się takie stwierdzenie: "pomijam fakt, że ...." czyli nie liczę się z prawdą itd...

                    Komentarz

                    • Biperek
                      Uzależniony
                      • 2007
                      • 593

                      #40
                      Zamieszczone przez Wats0n
                      Wielokrotnie się zastanawiałem, jak zareagowałbym na coś takiego. I obawiam się, że mam za słabe nerwy żeby zachować się w sposób opanowany. Skur@#syństwo, i tyle.
                      No właśnie, mnie dziwi rozróżnianie znanych i zwykłych "Kowalskich". Znanych można nawet nachalnie, ale gdyby coś takiego spotkało mnie lub co gorsza moją rodzinę np. dzieci ? Jak dla mnie to regulacje prawne powinny uwzględniać nachalność i brak skrupułów osoby fotografującej. Dziwne to prawo, które chroni agresora. Jestem świadom, że przesunięcie przepisów w kierunku "ryzyka zawodowego" i świadomego narażania się na agresję ze strony osób fotografowanych może prowadzić do nadużyć w drugą stronę, ale to raczej sprawa dla sądów. Moje poczucie przyzwoitości i zdrowy rozsądek podpowiadają mi, że to Owsiak ma rację. Chyba, że jego relacja znacznie mija się z prawdą.
                      Pozdrawiam
                      Marek/Biperek

                      Komentarz

                      • KMV10
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 2320

                        #41
                        Zamieszczone przez Biperek
                        (...)Moje poczucie przyzwoitości i zdrowy rozsądek podpowiadają mi, że to Owsiak ma rację. Chyba, że jego relacja znacznie mija się z prawdą.
                        Chyba nagle nie ma powodów, dla których należało by traktować Owsiaka jako krętacza?

                        Komentarz

                        • Biperek
                          Uzależniony
                          • 2007
                          • 593

                          #42
                          Zamieszczone przez KMV10
                          Chyba nagle nie ma powodów, dla których należało by traktować Owsiaka jako krętacza?
                          Tego nie miałem na myśli. Jego relacja jest subiektywna i siłą rzeczy może być dla niego nieco "wybielająca". Co nie zmienia faktu, że facet ma mój pełen szacunek i w tej konkretnej sprawie jestem po jego stronie.
                          Pozdrawiam
                          Marek/Biperek

                          Komentarz

                          • VRx
                            Coś już napisał
                            • 2008
                            • 83

                            #43
                            Zamieszczone przez 1jac
                            No i kolejny koleś który mógł brać udział w zajściu się odezwał.
                            No to dwóch już masz... zaraz trzeci się odezwie i możesz ogłosić wyrok wysoki sądzie. Gratuluję osądu na podstawie.... nie wiadomo czego... Gdybyś się wysilił i przeczytał mój poprzedni post w tym wątku to może byś się domyślił dlaczego moje podejście jest takie a nie inne.

                            BTW. Jak już mamy zagłębiać się w temat i dyskutować na temat słuszności prowokacji... rozumiem że uważasz za słuszne prowokacje np. jakiegoś "dziennikarza", który szuka pedofili na czacie internetowym, wtedy jest ok. Rozumiem, że wtedy ten podejrzany może bezkarnie zniszczyć komputer Pana redaktorzyny, bo go sprowokował... Ale jak ktoś sobie wymyślił inną prowokację to już jest z jego strony chamskie, ale też można zniszczyć mu sprzęt...
                            Mentalność ludzka jest taka jak Twoja właśnie, Owsiak ma fundacje, jest Bogiem i jemu można wierzyć, za nim w ogień, a tamten miał tatuaż to od razu go skazać. Otóż kolego Owsiak jest takim samym człowiekiem jak każdy z nas, tak samo popełnia błędy, tak samo się myli i nie wiesz czy w ferworze walki, nerwów i presji czasu troszkę nie przekoloryzował całej tej historii...
                            "A kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień...." - jeśli nie zrozumiesz aluzji, daruj sobie dalszą dyskusję...
                            trzy zoomy na krzyż

                            Komentarz

                            • Biperek
                              Uzależniony
                              • 2007
                              • 593

                              #44
                              Zamieszczone przez VRx
                              ... BTW. Jak już mamy zagłębiać się w temat i dyskutować na temat słuszności prowokacji... rozumiem że uważasz za słuszne prowokacje np. jakiegoś "dziennikarza", który szuka pedofili na czacie internetowym, wtedy jest ok. Rozumiem, że wtedy ten podejrzany może bezkarnie zniszczyć komputer Pana redaktorzyny, bo go sprowokował... Ale jak ktoś sobie wymyślił inną prowokację to już jest z jego strony chamskie, ale też można zniszczyć mu sprzęt...
                              Porównanie, jak dla mnie, nieco naciągane i nie do końca trafne. Jest tu jednak pewna różnica. Nie rozumiem tylko jednego. Dlaczego tak się skupiasz na obronie praw prowokatora, a nie uznajesz praw osób, które nie mają życzenia być fotografowane. Wiem, że przegięcie w drugą stronę też może prowadzić do sytuacji kuriozalnej typu: nie zrobisz zdjęcia pałacu kultury, bo ja stoję w oknie na ostatnim piętrze. Wszędzie muszą być jakieś granice i niestety nie wszystko da się opisać paragrafami. Osoby, które te granice przekraczają same stawiają się poza prawem i jakakolwiek ochrona, moim zdaniem, im nie przysługuje.
                              Pozdrawiam
                              Marek/Biperek

                              Komentarz

                              • DonBolano
                                Początki nałogu
                                • 2008
                                • 331

                                #45
                                Kemir - są nawet trzy prawdy. Jak to mawiał ksiądz Tischner bodajże: Moja prawda, Twoja prawda i gówno prawda...
                                Na świat spoglądam przez armatę...

                                Komentarz

                                Pracuję...