Zdjecie - "oddech ziemi" Pomysly?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • lemina
    Coś już napisał
    • 2005
    • 69

    #16
    Zamieszczone przez fret
    Niezłe, można pójśc inną ściezką skojarzeń: oddech - oddycha - dycha
    A drugi oddech, to dwie dychy?

    Zamieszczone przez mattnick
    "oddychająca" ziemia - trupy przysypane ziemią czyli zakrwawione kńczyny wystające z ziemi
    Masakryczne. Pytanie brzmi: skąd wziąść trupy?

    Komentarz

    • mattnick
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1735

      #17
      przeca moga być manekiny albo statyści lekko przysypani lub w ekstremalnej wersji autor i photoshop
      30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
      CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

      Komentarz

      • Calliactis
        Początki nałogu
        • 2005
        • 353

        #18
        W zależności jakie miasto / lokalizacja, poszukać miejsca skąd można wykonać zdjęcie ze wzniesienia ponad miasto / las. Pora dni -> poranek (wschód słońca), lub w łunie tuż po zachodnie. Długie szkło, złapać kilka planów w linii, poczekać na mgłę / smog (zależnie od tego czy las czy miasto i jaka pora), kilka ujęć - możliwe, że połączyć w serię.

        Polecam stronę mojego kolegi - Jacka - ma IMO doskonałe ujęcia które przedstawiają ww. zamierzenie: LINK, DRUGI LINK

        Inny koncept, to fotografia fragmentu wysuszonej, popękanej ziemi... Można iść różnymi analogiami związanymi z zagadnieniem "oddech" - suchość - gorąco - pocić się - oddychać - parować - unosić się - mieć przestrzeń wokół (oddech) - mieć spokój (od "odetchnąć") itd. Słowo to jedno, a interpretacja to drugie.
        Ostatnio edytowany przez Calliactis; 1232.
        5D mkII | 17-40 f4 | 24-70 f2.8 | 85mm f1.8 USM | 580EX II | 430 EXII |
        rozdarty pomiędzy architekturą a fotografią...

        Komentarz

        Pracuję...