Jak przekonać partnerkę...tym razem do fotografowania golasów

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • MariuszM
    Bywalec
    • 2007
    • 245

    #1

    Jak przekonać partnerkę...tym razem do fotografowania golasów

    Witam,
    Pytanie z cyklu "Jak przekonać partnerkę do..."

    W najbliższym czasie trafia mi się okazja fotografowania striptizu w przerwie innej imprezy, jako jej urozmaicenie.
    Jak powiedzieć o tym żonie, jak sie zachować...
    Powiedzieć muszę, bo na imprezę główną wybieramy się razem - w pewnym momencie będę musiał dokonać wyboru: albo wbrew sobie chować aparat do torby, albo próbować pstrykać (zakładam, że ochrona mnie nie wygoni).
    Czekam na "dobre rady":-) Może ktoś miał podobne doświadczenia.
    Dodam, że artysta ze mnie żaden, argument o artyzmie zdjęć w zadymionej sali ciężko będzie obronić.
    Biegam, bo lubię
  • miklo
    Uzależniony
    • 2006
    • 681

    #2
    Mamy Ci doradzać, jak masz radzić sobie w układach z żoną? Przecież każda jest inna. Moja by mi urwała mosznę. Znam takie, które same by chwyciły za aparat

    Stary - sam musisz sobie poradzić

    Komentarz

    • RNz
      Uzależniony
      • 2007
      • 708

      #3
      Idź bez żony, a w każdym razie nie ze swoją :-)

      Komentarz

      • SylwiaSz
        Coś już napisał
        • 2008
        • 53

        #4
        Zamieszczone przez MariuszM
        Witam,
        Dodam, że artysta ze mnie żaden, argument o artyzmie zdjęć w zadymionej sali ciężko będzie obronić.
        To może ja zapytam, z babskiego punktu widzenia 8)
        Czy masz zlecenie na fotografowanie imprezy?
        Jeśli tak, to nie powinno być problemu - bo striptiz to przecież jej element...

        A jeśli nie...
        To dlaczego chcesz te zdjęcia robić? (skoro artyzmu się nie spodziewasz ;-) ).

        ____________________________________
        www.sylwiaszuderblog.com

        Komentarz

        • marekk_ok
          Uzależniony
          • 2007
          • 821

          #5
          Zamieszczone przez MariuszM
          (zakładam, że ochrona mnie nie wygoni)..
          to chcesz to robic z ukrycia?
          nie jestem pewien czy osoba/osoby biorace udzial w tej akcji jako aktorzy beda zadowoleni i czy wyrazaja na to zgode?

          Komentarz

          • Tomasz Urbanowicz
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1709

            #6
            Zamieszczone przez MariuszM
            W najbliższym czasie trafia mi się okazja fotografowania striptizu w przerwie innej imprezy, jako jej urozmaicenie.
            Jak powiedzieć o tym żonie, jak sie zachować...
            Powiedzieć muszę, bo na imprezę główną wybieramy się razem - w pewnym momencie będę musiał dokonać wyboru: albo wbrew sobie chować aparat do torby, albo próbować pstrykać (zakładam, że ochrona mnie nie wygoni).
            Czekam na "dobre rady":-) Może ktoś miał podobne doświadczenia.
            Dodam, że artysta ze mnie żaden, argument o artyzmie zdjęć w zadymionej sali ciężko będzie obronić.
            Z całym szacunkiem, ale uważam, że to pytanie jest głupie (żeby nie powiedzieć dosadniej)...

            [email protected]

            Komentarz

            • c42
              Początki nałogu
              • 2005
              • 266

              #7
              jezeli jest strach przed zona i przed ochrona to chyba nie masz pozwolenia na robienie takich zdjec... uwazaj lepiej zebys nie walczyl na dwa fronty jak my w 39 jak nie czujesz sie pewnie to wychodzi na to ze wiecej stracisz niz zyskasz robiac takie zdjecia....

              Komentarz

              • MariuszM
                Bywalec
                • 2007
                • 245

                #8
                Widzę, że dyskusja zmierza w innym kierunku, niż planowałem. Zbyt poważnym:-) No trudno. Wyjaśniam: idę głównie po to, aby "obsłużyć" kolegę, który występuje tam jako jedna z dwóch głównych atrakcji imprezy. Stripitz będzie niejako w przerwie, w bonusie. Poprosił mnie, żebym wziął aparat i zrobił *jemu* troszkę zdjęć. Jego zgodę mam i to mi wystarczy. Oczywiście jeżeli okaże się, że nie wolno robić zdjęć dziewczyn, to ich robił nie będę - to oczywiste. Nic z ukrycia.
                Biegam, bo lubię

                Komentarz

                • RNz
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 708

                  #9
                  No to powiedz żonie, że robisz zdjęcia dokumentalne dla kolegi. W czym problem? Masz zlecenie i musisz je wykonać.

                  Komentarz

                  • MariuszM
                    Bywalec
                    • 2007
                    • 245

                    #10
                    No jest to jakaś opcja. Kolega spokojnie da się przekonać do małej ściemy, zresztą foty pewnie i tak by dostał w komplecie.
                    Biegam, bo lubię

                    Komentarz

                    • RNz
                      Uzależniony
                      • 2007
                      • 708

                      #11
                      A jak nie to użyj pomysłu, który na pewno zadziała:
                      Powiedz żonie wcześniej, że musisz zrobić takie fotki i poproś ją o pomoc.
                      Zapytaj jak powinieneś to ująć itd, by nie było to np wulgarne. Kobiety się na tym znają :-)
                      Powiedz, że musisz to zrobić a się na tym nie znasz, itd

                      Komentarz

                      • miklo
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 681

                        #12
                        Obcykaj kolegę, a przy striptizie szepnij żonie, że ma fajniejsze to i owo niż ta pani. Aparatu nie wyciągaj. Będzie git. Po co ci te foty?

                        Komentarz

                        • marekb
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 2273

                          #13
                          weź dwie karty, jedną na kolegę jedną na koleżanki... weź szeroki kąt, odpowiednio użyty wydłuża, kolega się ucieszy...

                          Komentarz

                          • MariuszM
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 245

                            #14
                            ROTFL
                            Kolega jest myzykiem, golasy mają służyć uatrakcyjnieniu jego koncertu.
                            Biegam, bo lubię

                            Komentarz

                            • vuki
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 190

                              #15
                              Zamieszczone przez MariuszM
                              ROTFL
                              Kolega jest myzykiem, golasy mają służyć uatrakcyjnieniu jego koncertu.
                              hehe tez myslalem, ze bedzie wystepowal w innym charakterze
                              przeciez jutro to sie panowie beda rozbierac

                              najlepiej daj zonie aparat, niech ona pstryka w czasie striptizu

                              Komentarz

                              Pracuję...