Taka refleksja mnie naszła, a właściwie żal. Chciałbym być u kogoś asystentem, uczyć się. Nie chcę żadnych pieniędzy, tylko chciałbym zdobyć doświadczenie w zamian za pomoc. Pisałem, dzwoniłem, nikt nie jest specjalnie zainteresowany. Może macie jakiś pomysł jak się gdzieś dostać? Chodzi mi o studia fotograficzne, agencje modelek. Smutno mi
Asystentem być...
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
-
-
-
hej
moja dziewczyna przed wyjazdem na wakacje do Londynu wysłała ponad 300 emaili do rożnych fotografów londyńskich z prośbą o asystenturę przy sesjach foto i na kilka się załapała - to najlepsza szkoła: podpatrujesz profesjonalistów i dodatkowo nawiązujesz kontakty
Tak wiec lepiej szukaj w wiekszych miastach poza Polską
Komentarz
-
ja sie doczepilem do kumpla , który juz dosyc dlugo zajmuje sie foto , jezdzimy na sluby , mam za to kase i przy okazji sie ucze . poszukaj wsrod znajomych.Komentarz
-
Przestańcie nie wyjadę sobie teraz tak po prostu do Londynu
. Natomiast jeśli chodzi o ślubne kotlety, to nie specjalnie mnie ciągnie w tamtą stronę
Komentarz
-
ale ja calkiem serio
wyjedziesz zobaczysz
przy okazji pare euro wpadnie, akurat na 5d i pare szkiel
zobaczysz swiatKomentarz
-
Nie bardzo rozumiem Twoje podejście do tematu - z jednej strony chcesz się uczyć i zdobyć konkretne doświadczenia, a z drugiej strony nie myślisz o pójściu na szeroki wody poza krajem. Nie określiłeś czego tak naprawdę oczekujesz - czy chcesz zająć się fotografią na poważnie i komercyjnie, czy też chcesz się tylko w fotografię amatorsko bawić. W pierwszym przypadku naprawdę nie pozostaje Ci nic innego niż to co wcześniej zaproponowano, bo w kraju nie masz zbyt dużych szans na coś więcej niż noszenie statywów oświetleniowych :-). W drugim przypadku asystowanie przy sesjach (zakładam, że mówimy o profesjonalnych sesjach) to chyba lekki "overkill", bo na amatorskie potrzeby prędzej nauczysz się wszystkiego sam, podpatrując zdjęcia innych i focąc, focąc i jeszcze raz focąc... Nic nie przychodzi na tym świecie samo...poza CBA o 6 rano
1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...
Komentarz
-
mam jedno pytanie: czy ktoś już próbował*takich przygód z asystowaniem poza krajem, czy wszyscy polecają, bo to dobre rozwiązanie?Pkt 8 regulaminu forumKomentarz
-
Nie mam 18 lat, żeby mama mi dała pieniążki na zabawę za granicą. To moje hobby. Nie wszystkiego się nauczę sam, bo nie mam dostępu do studia i świateł i nie bardzo wiem jak takie rzeczy praktycznie używać. Poza tym ktoś, kto się zna na fotografii lepiej ode mnie, na pewno potrafi wiele wytłumaczyć i krytycznie spojrzeć na moją prace. Chciałbym się rozwijać dla przyjemności, a nie dla chleba
Proszę mi tylko nie pisać znajdź sobie tutoriale w guglach
Komentarz
-
-
-
Skoro nie masz 18 lat, to pewnie sam na siebie zarabiasz i możesz sobie od czasu do czasu wynająć studio (jak się dobrze poszuka, to można znaleźć całkiem tanie oferty wynajmu studia ze sprzętem) i EKSPERYMENTOWAĆ. Wielu z nas tutaj tak się uczyło fotografii studyjnej. Na początek bez żadnego wstydu można pokusić się o "kopiowanie" ujęć i oświetleń znanych fotografów. Nie wychodzi? Zostawiasz knota do przeanalizowania błędów i focisz dalej. Tak to mniej więcej wygląda w przypadku amatorów. A jak już zupełnie nie wiesz jak się za to zabrać to czytasz "Fotografię studyjną" Freemana oraz "Światło i cień w fotografii" Dederki - nie wierzę, że po lekturze tych dwóch świetnych książek (tylko nie patrz na daty wydania, bo to nie świadczy o ich jakości) nadal nie będziesz wiedział co zrobić w studio.
Hmmm... a znasz może jakieś inne czarodziejskie sposoby na pozyskanie wiedzy i umiejętności. Bez roboty i wysiłku można jedynie pić piwo i obrastać tłuszczem przed TV ;-) No, ale jeśli znasz metodę na łatwe uczenie, to... ja się chcę nauczyć aikido oraz jedzenia pałeczkami...w 10 minut!1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...
Komentarz
-
-owe zabawki + parę zoom-ów ; coś stałego i błysk
uczę się robić ... zdjęcia i stronkę ... www.ecki74.za.plKomentarz
Komentarz