Asystentem być...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • em_ka

    #1

    Asystentem być...

    Taka refleksja mnie naszła, a właściwie żal. Chciałbym być u kogoś asystentem, uczyć się. Nie chcę żadnych pieniędzy, tylko chciałbym zdobyć doświadczenie w zamian za pomoc. Pisałem, dzwoniłem, nikt nie jest specjalnie zainteresowany. Może macie jakiś pomysł jak się gdzieś dostać? Chodzi mi o studia fotograficzne, agencje modelek. Smutno mi
  • emisiaczek
    Uzależniony
    • 2005
    • 548

    #2
    zmien Miasto: Warsaw na Miasto: New York ew. Paris

    Komentarz

    • em_ka

      #3
      Jeszcze jakieś praktyczne rady? :>

      Komentarz

      • iktorn92
        Uzależniony
        • 2007
        • 605

        #4
        Ogłoszenie do gazety???
        Flickr
        Portfolio Ślubne

        Komentarz

        • Teo
          Początki nałogu
          • 2004
          • 474

          #5
          hej
          moja dziewczyna przed wyjazdem na wakacje do Londynu wysłała ponad 300 emaili do rożnych fotografów londyńskich z prośbą o asystenturę przy sesjach foto i na kilka się załapała - to najlepsza szkoła: podpatrujesz profesjonalistów i dodatkowo nawiązujesz kontakty Tak wiec lepiej szukaj w wiekszych miastach poza Polską

          Komentarz

          • Maciej_Grabowski
            Zablokowany
            • 2007
            • 92

            #6
            ja sie doczepilem do kumpla , który juz dosyc dlugo zajmuje sie foto , jezdzimy na sluby , mam za to kase i przy okazji sie ucze . poszukaj wsrod znajomych.

            Komentarz

            • em_ka

              #7
              Przestańcie nie wyjadę sobie teraz tak po prostu do Londynu . Natomiast jeśli chodzi o ślubne kotlety, to nie specjalnie mnie ciągnie w tamtą stronę

              Komentarz

              • emisiaczek
                Uzależniony
                • 2005
                • 548

                #8
                ale ja calkiem serio
                wyjedziesz zobaczysz
                przy okazji pare euro wpadnie, akurat na 5d i pare szkiel
                zobaczysz swiat

                Komentarz

                • bundy
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 760

                  #9
                  Zamieszczone przez em_ka
                  Przestańcie nie wyjadę sobie teraz tak po prostu do Londynu . Natomiast jeśli chodzi o ślubne kotlety, to nie specjalnie mnie ciągnie w tamtą stronę
                  Nie bardzo rozumiem Twoje podejście do tematu - z jednej strony chcesz się uczyć i zdobyć konkretne doświadczenia, a z drugiej strony nie myślisz o pójściu na szeroki wody poza krajem. Nie określiłeś czego tak naprawdę oczekujesz - czy chcesz zająć się fotografią na poważnie i komercyjnie, czy też chcesz się tylko w fotografię amatorsko bawić. W pierwszym przypadku naprawdę nie pozostaje Ci nic innego niż to co wcześniej zaproponowano, bo w kraju nie masz zbyt dużych szans na coś więcej niż noszenie statywów oświetleniowych :-). W drugim przypadku asystowanie przy sesjach (zakładam, że mówimy o profesjonalnych sesjach) to chyba lekki "overkill", bo na amatorskie potrzeby prędzej nauczysz się wszystkiego sam, podpatrując zdjęcia innych i focąc, focąc i jeszcze raz focąc... Nic nie przychodzi na tym świecie samo...poza CBA o 6 rano
                  1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                  Komentarz

                  • Adam Kasprzak
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 278

                    #10
                    mam jedno pytanie: czy ktoś już próbował*takich przygód z asystowaniem poza krajem, czy wszyscy polecają, bo to dobre rozwiązanie?
                    Pkt 8 regulaminu forum

                    Komentarz

                    • em_ka

                      #11
                      Nie mam 18 lat, żeby mama mi dała pieniążki na zabawę za granicą. To moje hobby. Nie wszystkiego się nauczę sam, bo nie mam dostępu do studia i świateł i nie bardzo wiem jak takie rzeczy praktycznie używać. Poza tym ktoś, kto się zna na fotografii lepiej ode mnie, na pewno potrafi wiele wytłumaczyć i krytycznie spojrzeć na moją prace. Chciałbym się rozwijać dla przyjemności, a nie dla chleba

                      Proszę mi tylko nie pisać znajdź sobie tutoriale w guglach

                      Komentarz

                      • marekb
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 2273

                        #12
                        czytaj i ucz się...

                        Komentarz

                        • em_ka

                          #13
                          Zamieszczone przez marekb
                          czytaj i ucz się...
                          o litości...

                          Komentarz

                          • bundy
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 760

                            #14
                            Zamieszczone przez em_ka
                            Nie mam 18 lat, żeby mama mi dała pieniążki na zabawę za granicą. To moje hobby. Nie wszystkiego się nauczę sam, bo nie mam dostępu do studia i świateł i nie bardzo wiem jak takie rzeczy praktycznie używać.
                            Skoro nie masz 18 lat, to pewnie sam na siebie zarabiasz i możesz sobie od czasu do czasu wynająć studio (jak się dobrze poszuka, to można znaleźć całkiem tanie oferty wynajmu studia ze sprzętem) i EKSPERYMENTOWAĆ. Wielu z nas tutaj tak się uczyło fotografii studyjnej. Na początek bez żadnego wstydu można pokusić się o "kopiowanie" ujęć i oświetleń znanych fotografów. Nie wychodzi? Zostawiasz knota do przeanalizowania błędów i focisz dalej. Tak to mniej więcej wygląda w przypadku amatorów. A jak już zupełnie nie wiesz jak się za to zabrać to czytasz "Fotografię studyjną" Freemana oraz "Światło i cień w fotografii" Dederki - nie wierzę, że po lekturze tych dwóch świetnych książek (tylko nie patrz na daty wydania, bo to nie świadczy o ich jakości) nadal nie będziesz wiedział co zrobić w studio.


                            Zamieszczone przez marekb
                            czytaj i ucz się...
                            Zamieszczone przez em_ka
                            o litości...
                            Hmmm... a znasz może jakieś inne czarodziejskie sposoby na pozyskanie wiedzy i umiejętności. Bez roboty i wysiłku można jedynie pić piwo i obrastać tłuszczem przed TV ;-) No, ale jeśli znasz metodę na łatwe uczenie, to... ja się chcę nauczyć aikido oraz jedzenia pałeczkami...w 10 minut!
                            Ostatnio edytowany przez bundy; 4697. Powód: Automerged Doublepost
                            1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                            Komentarz

                            • ecki74
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 289

                              #15
                              Zamieszczone przez marekb
                              czytaj i ucz się...
                              Ja jednak myślę, że uczenie się (czytanie) to jedno, a tak drugie to praktyka, o którą chyba najtrudniej.
                              Bo czytac każdy umie, zrozumiec chyba też (choc czasem trudno), lecz aby przelac to wszystko na "zdjęcie" to trzeba praktyki.
                              -owe zabawki + parę zoom-ów ; coś stałego i błysk

                              uczę się robić ... zdjęcia i stronkę ... www.ecki74.za.pl

                              Komentarz

                              Pracuję...