Steve Irwin "The crocodile hunter" nie zyje

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dominix
    Bywalec
    • 2006
    • 103

    #1

    Steve Irwin "The crocodile hunter" nie zyje

    Steve Irwin

    Sciskal sie z setkami krokodyli, aligatorow, kajmanow i innych zebatych potworow. Calowal sie z wezami, pajakami i niebezpiecznymi gadzinami wszelkiej masci. Wczoraj podczas krecenia zdjec podwodnych na Wielkiej Rafie Koralowej podplynal za blisko plaszczki, ktora nieszczesliwie ugodzila go kolcem w ogonie prosto w serce. Ratownicy nie mieli szans w zaden sposob mu pomoc. Wiekszosc zna go jako "wariata z Animal Planet" lapiacego krokodyle za ogony. Ale ja mysle ze przy jego udziale powstalo wiele ciekawych zdjec. To rowniez on przyczynil sie do tego, ze wiele gatunkow bedzie mozna nadal fotografowac. Dla mnie, i mysle ze nie tylko dla mnie, Animal Planet i wiele postaci z tego programu to zywe inspiracje do fotografii.
    EOS 3, EOS 40D, EOS 7D, 17-40 f/4L, 28-135 f/3.5-5.6 IS USM, 75-300 f/4-5.6, 50 f/1.4,
    100 f/2.8 Macro USM, 580ex, kilka hoya hmc pro1, Lowepro SR 100 AW, CT AW Fotki tutaj
  • Jac
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4813

    #2
    ratowanie zwierzat jest jak najbardziej OK, ale to co robil Steve dla TV mi zupelnie nie podchodzilo... zastanawialem sie tylko "kiedy" i jakiego ma farta ze wychodzi ze wszystkich opresji... no i sie skonczylo :-( , szkoda czlowieka bo rzeczywiscie byl wielkim milosnikiem zwierzat....
    Instagram

    Komentarz

    • Czacha
      fotograf
      • 2004
      • 4868

      #3
      Szkoda faceta.. ale gdy ktos ciagle z premedytacja przejezdza na czerwonym swietle kiedys w koncu sie doigra.. z niebezpiecznymi zwierzetami jest tak samo. Kusil los.. kusil... no i sie doigral.
      https://www.piotrczechowski.pl

      Komentarz

      • tomisiek
        Dopiero zaczyna
        • 2006
        • 32

        #4
        tak. doigrał się. ale ten człowiek nie tylko był od popisów w telewizji, ale był również bardzo mocno zaangażowany w obronę przyrody, zwierząt. był też dyrektorem w ogrodzie zoologicznym w Australii.

        jego niekonwencjonalne podjeście do "zapoznawania" ludzi z przyrodą (i to tą najbardziej kuszącą - bo niebezpieczną) na pewno przyczyniło się do zmiany podejścia wielu ludzi do naszego środowiska.

        wiesz, w dzisiejszych czasach ona miał szansę przebicia i pokazania się w TV. z kamerą wsród zwierząt (nota bene moim zdaniem b. dobrego programu) w Animal Planet by raczej nie pokazali i widowni by za dużej nie zebrało.

        miłęgo dnia.
        tomisiek
        www.photosystem.pl

        Komentarz

        • pst
          Uzależniony
          • 2006
          • 560

          #5
          Zamieszczone przez Czacha
          .. ale gdy ktos ciagle z premedytacja przejezdza na czerwonym swietle kiedys w koncu ...
          Trafi na szwagra...

          a tak poważnie to dowiedziałem sie wczoraj jak szedłem na basen popływać - szkoda go... robił niezłe akcje choć dla mnie to wyglądało na niepotrzebne ryzyko...
          ale jak mawia jeden z wielu dyrektorów w firmie gdzie pracuje: 'każdy ma swoją drogę'

          rip


          Komentarz

          • Kubaman
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 4709

            #6
            szkoda - z pewnością by ł to człowiek z wielką pasją
            Jestem przekonany, że gdyby kręcił odcinki pokazując pająki w terrarium, nie dotarłby do tak wielu ludzi ze swoim rzesłaniem o potrzebie ratowania i zrozumienia przyrody.
            www.jakubszyma.pl

            www.szyma.com

            Komentarz

            • miszaqq
              Uzależniony
              • 2006
              • 678

              #7
              ciekawe czy pokaza film ktory krecil ?! od parunastu minut wszyscy chucza na necie o tym, film ma juz koroner i policja, wypowiedzial sie na jego temat takze producent jego filmow, wiecej mozna poczytac tutaj:

              Irwin's last moments captured on film

              A cameraman captured the incident during filming for Mr Irwin's new TV project with daughter Bindi, eight, that was to debut in the United States next year.
              It shows that Steve came over the top of the ray and the tail came up, and spiked him here (in the chest), and he pulled it out and the next minute he's gone.
              "That was it. The cameraman had to shut down."


              ciekawy byl tez tytul serii ktora krecil:

              "was filming a new documentary, called Ocean's Deadliest"

              natomiast Discovery stwierdza:

              "The footage of Mr Irwin's death may never be shown to the public, said Discovery Networks, which owns the cable TV channel which screens his documentaries.

              "It's still too early - we'll have to take a look at it," said Discovery president Billy Campbell.
              EOS x2, sloik x5, blyskotki x6

              Komentarz

              • Przemoc
                Początki nałogu
                • 2005
                • 319

                #8
                Zamieszczone przez Czacha
                Szkoda faceta.. ale gdy ktos ciagle z premedytacja przejezdza na czerwonym swietle kiedys w koncu sie doigra.. z niebezpiecznymi zwierzetami jest tak samo. Kusil los.. kusil... no i sie doigral.
                No chyba nie do końca tak jest, gość zginął od przypadkowego ciosu płaszczki, które nie są uznane za niebezpieczne.

                Zgodziłbym się z Tobą gdyby zabił go krokodyl podczas popisów w wyciaganiu ich za ogon z wody.
                Pozdrawiam

                PrzemoC

                Komentarz

                • sail0r
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 198

                  #9
                  szkoda.... jak kazdego kto odchodzi...

                  "piekne" w tym wszystkim jest to, ze zginal robiac to co lubi a nie w jakims bezsensownym wypadku...
                  S45 user

                  Komentarz

                  • Pikczer
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 2578

                    #10
                    Zamieszczone przez Czacha
                    ...gdy ktos ciagle z premedytacja przejezdza na czerwonym swietle kiedys w koncu sie doigra...
                    No tak, ale w jego przypadku, to "dostal" na zielonym ;-)

                    Komentarz

                    • Czacha
                      fotograf
                      • 2004
                      • 4868

                      #11
                      No wiecie, gdyby plaszczki nie byly niebezpieczne to by nic mu sie nie stalo. To ze slon nie gryzie nie znaczy ze nie zabija.
                      https://www.piotrczechowski.pl

                      Komentarz

                      • crater
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 399

                        #12
                        Szkoda czlowieka.Podchodzil do tematu w bardzo niekonwencjonalny sposob i chyba wlasnie to mnie przekonalo,gdy przezucajac kanaly zobaczylem kolesia tarzajacego sie z aligatorem w objeciach...Mysle ze w dzisiejszzych czasach byl to pewien chwy komecyjny,ale ale taki ktoy mial zainteresowac niwrazliwcow na fak istnienia tej natury ktora jest wokol nas, a nie tylko samochodow,domow, komurek...

                        Szkoda, ze zginal...jednak takie bylo ryzyko. Wazne ze dzieki jego wysilkom choc czesc ludzi zwrocila uwage na pewne bardzo wazne sprawy.

                        Wielu osobom tu na forum, ktorych wypowiedzi przeczytalem radze sie zastanowic, czy tak naprawde to co robil bylo szpanerstwem i ryzykanctwem samym w sobie, czy jednak mialo swoja druga strone i sens...
                        www.facebook.com/StudioColorbox

                        Komentarz

                        • Czacha
                          fotograf
                          • 2004
                          • 4868

                          #13
                          Zamieszczone przez crater
                          Wielu osobom tu na forum, ktorych wypowiedzi przeczytalem radze sie zastanowic, czy tak naprawde to co robil bylo szpanerstwem i ryzykanctwem samym w sobie, czy jednak mialo swoja druga strone i sens...
                          Kazdy medal ma dwie strony. Przytocze chocby poruszany temat fotografii wojennej - dla jednych jest to wyrabianie nazwiska i dazenie do slawy, dla innych sposob na zycie i proba zwrocenia uwagi Swiata na niesprawiedliwosci jakie dzieja sie w innych zakatkach naszego globu.

                          Kazdy na jakis tam sposob zyje we wlasnym swiecie i jak mowi stare goralskie przyslowie "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" - cos w tym musi byc.
                          https://www.piotrczechowski.pl

                          Komentarz

                          • Paprochwbody
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 213

                            #14
                            Program Steve'a i Terri był moim ulubionym, nie tylko na Animal Planet ale i w ogóle w telewizji, w jego podejściu do tego co robi nie widziałem komercji a autentyczną pasję, sposób na życie, spełnienie. Niesamowity refleks, entuzjazm, energia.
                            Kilka lat temu w którymś z programów na AP mówiono, że z powodu popularności Steve'a ma problemy (ograniczono liczbę jego audycji ) w telewizji, chyba z zazdrości. Gość był niesamowity.
                            Ech...
                            (5III+1IIn+24-105+150+100-400)

                            http://www.pbase.com/tmirkowski/profile

                            Komentarz

                            • Zakk Wylde
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 349

                              #15
                              Hmmm... oglądałem czasem jego seriale. Ale odczuwałem to tak ze to on robi dla wiekrzej rozrywki niz tak naprawde tłumaczyc dany temat. Np zamiast złapac wezagołymi rękami to on skakał robił pajacyki (przenośnia) i po 30 min trwania odcinka popiero złapał weza.
                              sprzęt | | |

                              Komentarz

                              Pracuję...