Żony - problem z hardwarem

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mawk

    #1

    Żony - problem z hardwarem

    Czy wasze żony wiedzą ile konkretnie wydajecie na sprzęt?
    Ja dopiero zaczynam kupować (przyszedł pierwszy obiektyw, miałem nadzieję że się to zgra w czasie z puszką i jakoś oszacuję komplet, echhhh) i już słyszę o "drogich zabawkach" itp.

    Oczywiście to demaskuje, że nie zajmuję się zawodowo foceniem...

    To tylko sens życia:grin:
  • snow
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1145

    #2
    http://www.canon-board.info/showthread.php?t=2994


    Komentarz

    • muflon
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 6763

      #3
      Wątek na ten temat: http://canon-board.info/showthread.php?t=2994 - to chyba jeden z najdłuższych w historii forum (zaraz po: "w czym nosić sprzęt"). Miłej lektury :-P
      zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

      Komentarz

      • stdanielo
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1081

        #4
        Generalnie zaniżaj ceny i mów, że kupiłeś wyjątkowo okazjonalnie, nie dotyczy to tylko sprzętu foto. Ja niedalej jak pół godziny temu mówiłem, że jestem bardzo zadowolony ze swoich słuchawek, żona zapytała się ile dałem (jakieś 3 miechy temu) powiedziałem, że 300 (zaniżyłem 150). I wiesz co usłyszałem? "To nie będzie przesadą jak sobie kupie te buty za 400". Ręce opadają, ja te słuchawki czy inne sprzęty będę używał latami, a ona za rok powie mi to samo. Więc kupuj sobie co chesz, ale defakto i tak cie to wyjdzie 2x drożej
        www.kondereszko.pl
        https://www.flickr.com/photos/stdanielo/

        Komentarz

        • Kolekcjoner
          Obertroll
          • 2006
          • 18793

          #5
          Zamieszczone przez mawk
          Czy wasze żony wiedzą ile konkretnie wydajecie na sprzęt?
          Ja dopiero zaczynam kupować (przyszedł pierwszy obiektyw, miałem nadzieję że się to zgra w czasie z puszką i jakoś oszacuję komplet, echhhh) i już słyszę o "drogich zabawkach" itp.

          Oczywiście to demaskuje, że nie zajmuję się zawodowo foceniem...

          To tylko sens życia:grin:
          Moja wie, bo sama fotografuje. Co nie zmienia faktu że jest przerażona wydatkami.
          "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
          Kapitan Wagner

          Komentarz

          • PaQ

            #6
            Ja na szczęście żony nie mam, a gdyby takowa pojawiła się na horyzoncie to pierwsza poważna rozmowa dotyczyła by akceptacji w rodzinie mojego aparaciku i kosztów jakie są KONIECZNE w celu jego utrzymania. Gdybym został postawiony przed dylematem Canon czy żona... no cóż, odpowiedź chyba jest oczywista

            Komentarz

            • Czacha
              fotograf
              • 2004
              • 4868

              #7
              Koledzy podali linki do watku z tym tematem - prosimy o kontynuowanie juz istniejacego. Ten zamykam.
              https://www.piotrczechowski.pl

              Komentarz

              Pracuję...