Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • candar
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 3410

    #1

    Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

    Żebrofoty. Fotografowie mówią o najbardziej żenujących ofertach klientów
    - https://natemat.pl/301287,jak-wyglad...Ch9P5OI0nb-ZgY

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: nowy  www.JPG
Wyświetleń: 1
Rozmiar: 96,6 KB
ID: 2117252

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: CCCCCFfdfdf.JPG
Wyświetleń: 1
Rozmiar: 25,4 KB
ID: 2117249

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: sgggggg.JPG
Wyświetleń: 1
Rozmiar: 35,8 KB
ID: 2117250

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: sgggggfghhh.JPG
Wyświetleń: 1
Rozmiar: 52,9 KB
ID: 2117251

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: balkon.JPG
Wyświetleń: 2
Rozmiar: 26,3 KB
ID: 2117247

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: ciąża.JPG
Wyświetleń: 2
Rozmiar: 34,8 KB
ID: 2117248
    Ostatnio edytowany przez candar; 18138.
    Dawniej A1, F1N, EOS 50, 5, 3, 10D, 7D, 5D MARK I i II i III , M DYNAX 505si , 7000 i 8000i , P K1000, ME SUPER, SUPER A , Fuji X-E1, X-T1, X-T2 , Nex5, A7 I ,II i III. Nikon F-601, 801s , Z6 obecnie: A7 IV , Nikon J1, Canon F1N , Kodak SIX20 , WELTI Ic i M42 moja strona II MM II IG II FB II 35photo II 500px II 1x.com
  • Bechamot
    Pełne uzależnienie
    • 2012
    • 2512

    #2
    Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

    Pani Cieslinska jak na Events menagerin ma zbyt pospolite imie i nazwisko

    - bez szans.
    co innego np "Viabonette Cieslinky"

    Jesli "szanowni Panstwo"

    to "jestem zainteresowana Panstwa uslugami ..."

    a nie " jestem zainteresowana Panskimi uslugami ..."

    zwykla sciema - jak slusznie zauwazyla i to w sieci jedna ze znanych modelek na temat tak zwanego "high life ".

    nie latwo jest sie pozbyc slomy z butow.

    po jednej stronie bilnasu byc moze i sa miliony , po drugiej kredyty i dlugi.
    ktos stabilny finansowo nie ma potrzeby zebrania o fotografa.
    Ja nie wiem czy reklama na takiej imprezie to nie bylby obciach dla fotografa .
    To sie raczej skrzetnie ukrywa w jakich domach robi sie zdjecia.
    Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

    Komentarz

    • robertskc7
      Pełne uzależnienie
      • 2010
      • 1513

      #3
      Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

      Akurat to nie jest ściema, bo sama Chodakowska skomentowała całą sytuację, która miała miejsce tydzień czy dwa temu. Ale ty jak zwykle wiesz wszytko lepiej...
      www.robertzbiec.pl

      Komentarz

      • Bechamot
        Pełne uzależnienie
        • 2012
        • 2512

        #4
        Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

        to idz tam , zrob zdjecia za poczestunek i pozniej powiedz ile dzieki temu wzorsly dochody jakie uzyskujesz z tytulu fotografii .

        ja juz nie mowie o tym , ze jesli to jest barter to niestety ale nalezy to fakturowac i odprowadzic podatki - obydwie strony.

        co innego przejacielska przysluga - ale to nie jest barter. dla barter obowiazuja te same przepisy podatkowe co dla zakupu - tak jest w uni.
        Roznica jest taka ze nie musi temu towarzyszyc fizyczny przeplyw pieniadza .

        jestem przerazony ogolna edukacja niektorych z posiadaczy aparatow fotograficznych.
        Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

        Komentarz

        • robertskc7
          Pełne uzależnienie
          • 2010
          • 1513

          #5
          Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

          Zamieszczone przez Bechamot
          to idz tam , zrob zdjecia za poczestunek i pozniej powiedz ile dzieki temu wzorsly dochody jakie uzyskujesz z tytulu fotografii .

          ja juz nie mowie o tym , ze jesli to jest barter to niestety ale nalezy to fakturowac i odprowadzic podatki - obydwie strony.

          co innego przejacielska przysluga - ale to nie jest barter. dla barter obowiazuja te same przepisy podatkowe co dla zakupu - tak jest w uni.
          Roznica jest taka ze nie musi temu towarzyszyc fizyczny przeplyw pieniadza .

          jestem przerazony ogolna edukacja niektorych z posiadaczy aparatow fotograficznych.
          Słuchaj najpierw piszesz, że to ZWYKŁA ŚCIEMA, po czym wypomniam Ci to że to było naprawdę, a ty mi piszesz, że ... to idź tam i wyjeżdżasz mi z barterem! Proszę Cię, albo przyznajesz się do błędu, piszesz sorry faktycznie tak było i rozmawiasz z ludźmi na tym forum, albo bujasz w obłokach i dyskusje prowadzisz sam ze sobą - jak to JP słusznie zauważył. Ogarnij się lub ugryź w język czasami. Nie zawsze "moje na wierzchu" jest najważniejsze.
          www.robertzbiec.pl

          Komentarz

          • technik8pl
            Bywalec
            • 2018
            • 138

            #6
            Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

            robertskc7 po co dyskutujesz z tym pajacem?
            3xEos R | 16-35L 2.8 III | 16-35L 4 IS | 24 1.4 art |35L 1.4 II | 50 1.4 art | 50 2.5 MACRO | 85L 1.4 IS | 85 1.4 art | 135 1.8 art | 70-200L 2.8 IS II | 70-300L 4-5.6 | 6x430ex rt III |

            Komentarz

            • robertskc7
              Pełne uzależnienie
              • 2010
              • 1513

              #7
              Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

              Zamieszczone przez technik8pl
              robertskc7 po co dyskutujesz z tym pajacem?
              Masz rację, zagalopowałem się podczas przerwy w obróbce
              www.robertzbiec.pl

              Komentarz

              • Bechamot
                Pełne uzależnienie
                • 2012
                • 2512

                #8
                Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                Zamieszczone przez robertskc7
                Słuchaj najpierw piszesz, że to ZWYKŁA ŚCIEMA, po czym wypomniam Ci to że to było naprawdę, a ty mi piszesz, że ... to idź tam i wyjeżdżasz mi z barterem! Proszę Cię, albo przyznajesz się do błędu, piszesz sorry faktycznie tak było i rozmawiasz z ludźmi na tym forum, albo bujasz w obłokach i dyskusje prowadzisz sam ze sobą - jak to JP słusznie zauważył. Ogarnij się lub ugryź w język czasami. Nie zawsze "moje na wierzchu" jest najważniejsze.

                sciema jest poslugiwanie sie nazwiskiem jakiejs ciotki.

                gdyby nie ten Plakat to pewnie nie wiedzialbym kim jest ta ciotka , nie mowiac o imprezie urodzinowej na podchalu czy gdzies tam.


                natomiast fakt, ze eventsmenagerin nie wie czym jest barter , na ktory sie powoluje w ogloszeniu , nie potrafi odmienic slowa " Panstwo " swiadczy o tym, ze jest osoba niezbyt kompetentna w tym co robi .


                Autor moze odsprzedac prawa materialne do zdjec , ale autorstwo sie nie zmienia.

                sciema polega na tym ze :

                W momencie opublikowania zdjec zobowiazana jest podac nazwisko ich autora , to gwarantuje ustawa o ochronie praw autorskich.
                nie moze w zamian proponowac wykonania uslugi bezplatnie.

                tzn proponuje jako jej wklad cos co i tak musi spelnic - i tutaj jest ewidentna sciema z czego dziewuszka sobie nawet nie zdaje sprawy - a przeciez to jej zawod.


                Tzn jesli ktos na to sie decyduje , nie zna swoich praw - publikacja nazwiska zdjec autora nalezy sie jak psu buda - to gwarantuje ustawa i to jeszcze przez 70 lat po jego smierci.
                -Niezaleznie czy robil zdjecia za frico czy odpaltnie,
                Nie wiem kim jest i wiedziec nie chce , ocenilbym ze to prosta dziewuszka niezbyt lotna, ktora przez przypadek bez przygotowania zawodowego robi co robi.

                Juz pomijam aspekt moralny takiej sprawy - proba wyzysku.
                Ja bym sie wstydzil zlozyc komus taka oferte.

                --- Kolejny post ---

                Zamieszczone przez technik8pl
                robertskc7 po co dyskutujesz z tym pajacem?

                wrzucam do moich ulubionych cytatow.
                Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
                Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

                Komentarz

                • Kolekcjoner
                  Obertroll
                  • 2006
                  • 18793

                  #9
                  Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                  Bardzo proszę o zaprzestanie wycieczek osobistych - szanujmy się wzajemnie.

                  Oferty barterowe to norma w wielu dziedzinach. Nie jest to nic nowego. Moim zdaniem gównoburza o nic.
                  Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                  "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                  Kapitan Wagner

                  Komentarz

                  • Bechamot
                    Pełne uzależnienie
                    • 2012
                    • 2512

                    #10
                    Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                    barter jest traktowany podatkowo jak kazda kupno / sprzedaz.

                    Zamiast przeplywu towar - pieniadz mamy przeplyw towar - towar.
                    odprowadza sie od tego normalnie podatki , w tym VAT.

                    wedlug takiego ogloszenia scisle biorac fotograf winen odprowadzic podatek od wartosci sprzedanych zdjec , gdyz je wymienil za towar jakim jest publikacja jego nazwiska .

                    przy czym ktokolwiek publikowalby te zdjecia i tak jest zobowiazany na podanie nazwiska ich autora.

                    --- Kolejny post ---

                    dla jasnosci dodam , bo nie mam pewnosci czy co niektorzy wlsciciele aparatow fotograficznych sa w stanie zrozumiec o co chodzi.

                    pracowanik ma prawo do urlopu platnego.

                    wiec to jest tak jakby pracodawca powiedzial do pracownika - jesli przepracujesz u mnie miesiac za darmo , to w zamian dostaniesz miesiac platnego urlopu.

                    to jest dokladnie ten sam mechanizm.

                    jesli ktos watpi w scieme , to obnize jeszcze bardziej swoje mniemanie o niektorych z posiadaczy aparatow .
                    Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

                    Komentarz

                    • r_m
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 2418

                      #11
                      Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                      Zamieszczone przez Bechamot
                      W momencie opublikowania zdjec zobowiazana jest podac nazwisko ich autora , to gwarantuje ustawa o ochronie praw autorskich.
                      (...)publikacja nazwiska zdjec autora nalezy sie jak psu buda - to gwarantuje ustawa i to jeszcze przez 70 lat po jego smierci.
                      Kolejny raz "krążysz wokół rzeczywistości"
                      Ustawa nie zobowiązuje do podpisywania zdjęć (co wynika z Twojej wypowiedzi), tylko zostawia decyzję autorowi.
                      Wspomniana ustawa, art 16:
                      "2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo"

                      Komentarz

                      • Bechamot
                        Pełne uzależnienie
                        • 2012
                        • 2512

                        #12
                        Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                        to jest to samo

                        jesli podejmiesz decyzje - ten kto publikuje musi podac nazwisko autora - czyli jest zobowiazany.

                        albo inaczej, jesli opublikuje zdjecia bez podania autorstwa , mozesz dochodzic z tego tytulu roszczen .
                        slowem ma obowiazek publikowania nazwiska autora.

                        lub mowiac inaczej - publikujac zdjecia bez podania autora naraza sie na konsekwencje prawne a za tym i materialne.

                        czy Autor bedzie swoich praw dochodzil , czy nie - to jego dycyzja.

                        niczego szczegolnego nie oferuje zamawiajaca mowiac, ze w zamian za zdjecia opublikuje ich autora.
                        Autor ma do tego ustawowe prawo - byc opublikowanym.

                        mowiac jeszcze inaczej:

                        nie moze odmowic opublikowania nazwiska przy okazji publikacji zdjec.- To jest jej obowiazek.
                        Ostatnio edytowany przez Bechamot; 45969.
                        Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

                        Komentarz

                        • janhalb
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 325

                          #13
                          Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                          [MENTION=27495]r_m[/MENTION]

                          Nie mieszaj spraw: ta decyzja (oznaczyć czy udostępnić anonimowo) należy do AUTORA, a nie do odbiorcy / klienta / kupca.

                          Bechamot ma rację: zdjęcia i tak trzeba by podpisać nazwiskiem autora, CHYBA, że autor podjąłby decyzję, ze chce je udostępnić anonimowo.

                          Więc realia są takie, że panna mówi: "Ty nam zrobisz zdjęcia (…i poświęcisz na to dzień życia + czas potrzebny na obróbkę etc.), a my w zamian łaskawie zrobimy coś, do czego prawo i tak nas zobowiązuje".

                          Barter to byłby wtedy, gdyby padła propozycja typu: ty nam robisz zdjęcia, a my w zamian na słit blogasku Chodakowskiej przez tydzień zamieszczamy bezpłatnie reklamę twojego studia.

                          Ja jestem tłumaczem (książek, nie umówi i dokumentów). Jak podpisuję umowę z wydawnictwem, to w tej umowie zwykle przekazuję wydawnictwu prawa autorskie do utworu (jakim, zgodnie z prawem, jest tłumaczenie tekstu literackiego). Oznacza to, że wydawnictwo, jeśli mi zgodnie z umową zapłaci, może dowolnie tym tekstem dysponować - ale NIE MOŻE wydać czy wznowić książki bez umieszczenia mojego nazwiska jako tłumacza.

                          Jakby mi powiedzieli: "…pan nam przetłumaczy książkę, a my w zamian wydamy oświadczenie, że jest pan najlepszym tłumaczem, z jakim współpracowaliśmy" - to by można uznać za barter ;-)

                          Ale "pan nam wyda książkę, a my w zamian podpiszemy pana jako jej tłumacza, co na pewno przełoży się na korzystne propozycje, bo jesteśmy Bardzo Znanym i Prestiżowym Wydawnictwem" - to nie jest żaden barter, to jest szukanie jelenia.
                          Ostatnio edytowany przez janhalb; 22344.
                          Amator, po prostu amator*

                          *Słownik Języka Polskiego PWN: AMATOR: 1. 'osoba, która zajmuje się czymś dla przyjemności' https://500px.com/janhalb

                          Komentarz

                          • Bechamot
                            Pełne uzależnienie
                            • 2012
                            • 2512

                            #14
                            Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                            Zamieszczone przez janhalb
                            [MENTION=27495]r_m[/MENTION]



                            Ja jestem tłumaczem (książek, nie umówi i dokumentów.
                            rzeczywiscie ?

                            ooo, to Respekt i pelne uznanie.
                            Mam pelen szacunek dla tak koronkowej pracy intelektualnej , no i rzetelnej wiedzy.
                            mozna zapytac z jakiego j. na jaki ?
                            Wszyskie zdjecia, za wyjatkiem 087, 088 mozna dowolnie, nieodplatnie kopiowac , powielac nawet bez podania zrodla.

                            Komentarz

                            • janhalb
                              Początki nałogu
                              • 2008
                              • 325

                              #15
                              Odp: Żebrofoty - najbardziej żenujące oferty klientów /zarobki bartery i anegdoty

                              Z angielskiego (wiem, mało oryginalnie) na polski (wiem, jeszcze mniej…) ;-)

                              Tłumaczę głównie literaturę faktu, choć zdarzały mi się też rzeczy popularnonaukowe, poradnikowe, a nawet książki kucharskie (ale to było dawno). Aż że z samych książek ciężko wyżyć, to dorabiam tłumacząc teksty z prasy zagranicznej dla jednego dużego portalu i opisy programów dla firmy obsługujących różne kanały telewizyjne. Nudne to jak flaki z olejem i głupie jak torba młotków, ale płacą za to (w przeliczeniu na stronę) mniej więcej dwa razy tyle, co za książki, co dla człowieka z trójką dzieci jest argumentem nie do przeskoczenia… ;-)
                              Amator, po prostu amator*

                              *Słownik Języka Polskiego PWN: AMATOR: 1. 'osoba, która zajmuje się czymś dla przyjemności' https://500px.com/janhalb

                              Komentarz

                              Pracuję...