Oryginał vs podróba LP-E6

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Tom77
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2875

    #16
    Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

    Nie mam na myśli strony moralnej. Jeżeli fałszujesz cokolwiek, nie ma to znaczenia czy jest to lepsze czy gorsze od oryginału. Zawsze to będzie falsyfikat

    Komentarz

    • jaroz
      Bywalec
      • 2012
      • 151

      #17
      Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

      Zamieszczone przez Tom77
      Nie mam na myśli strony moralnej. Jeżeli fałszujesz cokolwiek, nie ma to znaczenia czy jest to lepsze czy gorsze od oryginału. Zawsze to będzie falsyfikat
      to już było
      Zamieszczone przez jaroz
      Jeżeli podrobimy (sfałszujemy) banknot 100$ w sposób perfekcyjny to jest on falsyfikatem, kopią czy oryginałem? jaka jest jego wartość?

      Komentarz

      • asdf
        Początki nałogu
        • 2014
        • 279

        #18
        Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

        Sprawa jest prosta, kupić zamiennik, nie będzie podrobionego loga.
        T17-50/2.8, C85/1.8, pleśniaki.

        Komentarz

        • adawro
          Pełne uzależnienie
          • 2011
          • 1109

          #19
          Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

          Zamieszczone przez Nemo595
          Mam oryginał i podróbkę newella. Podróbka lepiej trzyma niż oryginał po tym samym okresie uzytkowania. [emoji3]
          Chyba chciałeś napisać, że masz Oryginał Canona i zamiennik w postaci Oryginalnego Newella. My tu mówimy o podróbce Canona ( z napisami Canon) - te podróby gorzej trzymają od uznanych zamienników typu Newell.
          R3 + RF85LDS

          Komentarz

          • mkkaczy
            Początki nałogu
            • 2011
            • 461

            #20
            Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

            Ja mam 2 podróbki Canona (chyba). Były dość tanie, ale nawet naładować się nie dały. Mam też zamienniki Duracell i trzymają trochę gorzej, jednak zgodnie z tym co na nich napisane.
            R6 5DIII 17-40/4 35/1.4LII 50STM 85/1.2II 135/2 200/2.8II 400/2.8IS TC1.4III
            https://500px.com/mkkaczy

            Komentarz

            • umma
              • 2016
              • 1

              #21
              Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

              Zależy jaka podróbka. Są różne wersje. Najlepiej byłoby bazować na oryginale. Ale jeśli nie chcesz, albo uważasz, że podróbka Tobie wystarczy, to tez dobrze by było, aby nie był to jakiś tam pierwszy z brzegu model, tylko coś co może choć troszkę przypominać oryginał.
              Najlepiej skonsultować swój wybór z jakimś dobrym fotografem.

              Komentarz

              • aptur
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 3837

                #22
                Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                Zamieszczone przez umma
                dobrze by było, aby nie był to jakiś tam pierwszy z brzegu model, tylko coś co może choć troszkę przypominać oryginał.
                Najlepiej skonsultować swój wybór z jakimś dobrym fotografem.
                Każdy zamiennik przypomina oryginał.
                Z tańszych mogę polecić aku firmowane nazwą blumax. Wydajność nieco gorsza od oryginału ale kosztuje ok. 50-60 zł.
                Ogólnie ceny oryginałów są takie chore, że wolałbym kupić ze dwa zamienniki a za resztę pojechać gdzieś na plener

                Komentarz

                • michalab
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1580

                  #23
                  Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                  Generalnie zamienniki na początku mogą mieć wydajność podobną do oryginałów lub nawet nieco lepszą, ale w większości przypadków bardzo szybko się starzeją i ich wydajność dosyć szybko spada.
                  Zapraszam

                  Komentarz

                  • BartasPL
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 320

                    #24
                    Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                    Potwierdzam. Mam 2 Canony i Photixa. Ich wydajność nie była identyczna od początku, ale po 2-3 latach Photix starczą mniej więcej na połowę tego co oryginał. Wydaje mi się też że nie pokazuje precyzyjnie poziomu naładowania na wyświetlaczu aparatu. Jest np.3/4 a za chwilę już 1/4. Photixowi nie ufam i używam go zawsze w ostatniej kolejności.
                    5DIII, EOS R, 15-35L IS RF, 24-70L II, 50L, 85L1.2 RF, 135A, 600EX-RT, 430EX III-RT, PRO-1, Eizo CG243W
                    500px

                    Komentarz

                    • Tom77
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2875

                      #25
                      Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                      Zamieszczone przez BartasPL
                      Potwierdzam. Mam 2 Canony i Photixa. Ich wydajność nie była identyczna od początku, ale po 2-3 latach Photix starczą mniej więcej na połowę tego co oryginał. Wydaje mi się też że nie pokazuje precyzyjnie poziomu naładowania na wyświetlaczu aparatu. Jest np.3/4 a za chwilę już 1/4. Photixowi nie ufam i używam go zawsze w ostatniej kolejności.

                      Oryginał 1800mAh - świetne aku
                      Blumax 1650mAh - najlepszy zamiennik jaki mam poza Cameron Sino
                      Phottix 2000mAh - od nowości był jak oryginał, po 2 latach słabo
                      Cameron Sino 1800 mAh - trzyma jak oryginał
                      Minadax 1600mAh - średniak ale jest ok
                      Platinium 3900 mAh - słabe aku już od nowości
                      Premium gold - jak platinium

                      Wszystkie aku ważą około 75-78 gram, tylko platinium wazy 66 gram ale pojemność ma 2x większą

                      Komentarz

                      • pan.kolega
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2817

                        #26
                        Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                        Zamieszczone przez Tom77

                        Wszystkie aku ważą około 75-78 gram, tylko platinium wazy 66 gram ale pojemność ma 2x większą
                        Pewnie jest napakowane Lithium Light.

                        Dlatego właśnie Canon może tak cenić oryginalne baterie, że żaden zamiennik się niestety nie umywa. Mam cały worek LP-E6 i innych zamienników, i niektóre warte są swojej ceny a niektórych nie wziąłbym za darmo- nawet nie warto zanieczyszczać środowiska takim badziewiem. Gdyby w tych cenach były baterie, które dorównują oryginałom, nawet nie spojrzałbym w stronę Canona. Ale jest jak jest, sprawdziłem i nie widzę powodu dalszego udręczania się.

                        O dziwo, oryginalne baterie do 20d kupionego w roku 2004 ciągle działają, podczas gdy zamienniki (bardzo tanie) były zimnymi trupami jeszcze kiedy używałem tego korpusu, czyli wiele, wiele lat temu. Zresztą podobnie jest z bateriami do laptoków - wysokie ceny oryginałów są możliwe bo to zupełnie inna technologia.

                        Chyba, że sprzęt zawiera specjalne dodatkowe obwody "regeneracyjne", które włączają się dla obcych baterii...
                        I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                        Komentarz

                        • Przemek_PC
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 2462

                          #27
                          Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                          Ogniwa litowe sa bardzo wrazliwe na przeladowanie czy zbyt glebokie roladowanie. W akumulatorach laczone sa szeregowo a jak potrzebna wieksza pojemnosc to jeszcze rownolegle. Ladowarka podaje napiecie na plusowy i minusowy biegun akumulatora a balanser umieszczony w akumulatorze powinien zadbac o rownomierne ladowanie poszczegolnych ogniw. Na prace balansera maja wplyw tolerancje wykonania reyzstorow (im mniejsza tym drozsze). Nawet bardzo dobre ogniwa zle ladowane i zbyt gleboko rozladowywane ulegna szybkiemu zuzyciu.

                          Komentarz

                          • aptur
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 3837

                            #28
                            Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                            Zamieszczone przez Przemek_PC
                            Nawet bardzo dobre ogniwa zle ladowane i zbyt gleboko rozladowywane ulegna szybkiemu zuzyciu
                            Możesz wyjaśnić jak można źle naładować akumulator do aparatu?

                            Komentarz

                            • Przemek_PC
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 2462

                              #29
                              Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                              Ogniwa ladowane sa szeregowo. Wystarzczy, ze jedno z nich bedzie mialo inna rezystancje wewnetrzna a balanser w akumulatorze nie zadba o wyrownanie napiec na ogniwach i jedno z ogniw bedzie przeladowane. Uzytkownik niestety nie ma na to wplywu.

                              Komentarz

                              • aptur
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 3837

                                #30
                                Odp: Oryginał vs podróba LP-E6

                                Zamieszczone przez Przemek_PC
                                Ogniwa ladowane sa szeregowo. Wystarzczy, ze jedno z nich bedzie mialo inna rezystancje wewnetrzna a balanser w akumulatorze nie zadba o wyrownanie napiec na ogniwach i jedno z ogniw bedzie przeladowane. Uzytkownik niestety nie ma na to wplywu.
                                Ok, rozumiem, ale jak sądzę nie ma także na to wpływu podczas zakupu

                                Komentarz

                                Pracuję...