Zdjęcia a prawo.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • eleroo
    Początki nałogu
    • 2014
    • 339

    #16
    Odp: Zdjęcia a prawo.

    Przepisy mówią jasno, nie zrobię wklejki z ustawy o ochronie danych osobowych, bo jestem na telefonie. Nie chodzi o znamiona przestępstwa, haha, choć tu nawet ktoś niezaangażowany może złożyć zawiadomienie do prokuratury, ale o to, że jak wrzucisz fotkę z czyjąś rejestracją bez zgody właściciela pojazdu i ten ktoś poprosi o usunięcie jej z netu to jeśli będziesz uparty i nie usuniesz to sąd Ci to nakaże jeśli właściciel pojazdu Cię pozwie. Czy pozwie jest sprawą nieistotną, może to zrobić i tyle. Nawet zgodę na publikację można cofnąć w każdej chwili.
    78 złotych zasad fotografii

    Komentarz

    • vik
      Dopiero zaczyna
      • 2015
      • 22

      #17
      Odp: Zdjęcia a prawo.

      Co do tablic rejestracyjnych myślę, że ktoś mógłby się o to przyczepić (naturalnie właściciel). Na niektórych zdjęciach, filmach numery są cenzurowane.
      1200D + 85/1.8

      Komentarz

      • sebcio80
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2655

        #18
        Odp: Zdjęcia a prawo.

        z tablicami jest tak, że prawnie można je publikować bez żadnej konsekwencji,

        konsekwencje mogą grozić nam tylko wtedy kiedy zarejestrujemy jakieś wykroczenie/przestępstwo a za kierownicą nie siedział właściciel i te zdjęcie/film opublikujemy,
        wtedy właściciel może wytoczyć nam proces cywilny o zniesławienie,
        Moje wątki na forum: sport | fashion
        | R5 | 5D3 | 16-35L II | Sigma 24 Art | Sigma 50 Art | Sigma 105 Art | Sigma 120-300 2.8 OS |

        Komentarz

        • namoamo
          Uzależniony
          • 2009
          • 928

          #19
          Odp: Zdjęcia a prawo.

          Zamieszczone przez eleroo
          Przepisy mówią jasno, nie zrobię wklejki z ustawy o ochronie danych osobowych, bo jestem na telefonie.
          No to wklej jak wrócisz do domu, trzymam kciuki! :-)

          OT
          Jeśli ktoś straci prace bo był w miejscu w którym nie powinien, to to jest wina świadka który to zarejetrował???
          Flickr

          Komentarz

          • Merde
            Grzeczny i układny podpis
            • 2008
            • 7756

            #20
            Odp: Zdjęcia a prawo.

            Zamieszczone przez eleroo
            Osoba postronna nie, ale właściciel lub współwłaściciel tak. Ktoś może to auto zwyczajnie rozpoznać.
            Właściciel, współwłaściciel, rodzina czy sąsiad może często rozpoznać auto i bez widocznych numerów rejestracyjnych.
            Czego to dowodzi? Że nie mogę publikować zdjęcia samochodów np. z charakterystyczną naklejką czy maskotką wiszącą pod lusterkiem? I czy w związku z tym naklejka lub maskotka to już "dane osobowe"?

            PS: A co z publikacją zdjęcia samochodu z wymazanymi numerami rejestracyjnymi, ale z wyraźnie widocznymi danymi (właściciela) firmy, nazwiskiem, telefonem itd.?

            Zamieszczone przez namoamo
            No to wklej jak wrócisz do domu, trzymam kciuki! :-)
            Ja też, bo w tym temacie nawet ludzie z GIODO wypowiadają się bardzo ostrożnie i niejednoznacznie.
            Ostatnio edytowany przez Merde; 14420.
            I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

            Komentarz

            • eleroo
              Początki nałogu
              • 2014
              • 339

              #21
              Odp: Zdjęcia a prawo.

              Wy nie rozumiecie sedna, więc powtórzę. Nie tyle chodzi o złamanie ustawy jako takie tylko możliwość, że właściciel auta zażąda wycofania fotki z publikacji. Nawet jeśli wyrazi najpierw zgodę na publikację, może ją cofnąć. Jeśli dostał wynagrodzenie to już nie jest proste, choć nadal możliwe.

              Jest w ustawie zapis, że dane osobowe to dane, które umożliwiają identyfikację osoby. Rejestracja to umożliwia. Dochodzi jeszcze problem z hipotetycznym zniesławieniem i nie musi to być związane z popełnianiem przestępstwa ani z pobytem w miejscu niedozwolonym.

              Z pracy można wylecieć nie dlatego, że w czasie wykonywania obowiązków było się nie tam gdzie trzeba, zresztą w pracy poruszasz się na ogół służbowym autem. Użyj wyobraźni i pomyśl jak fotka pośrednio może się przyczynić do czyjegoś zwolnienia.

              Sytuacja kiedy ktoś umieszcza sam swoje dane na samochodzie jest jasna i sądzę, że nie wymaga wyjaśnienia

              Oczywiście, każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, bywają bardzo złożone i niejednoznaczne sytuacje. Niemniej jeśli właściciel poprosi sąd o interwencję w swojej sprawie, ten przychyli się do jego wniosku w 99,9 procentach spraw i nakaże wycofanie foty z publikacji. O tym cały czas mówię.

              Wklejkę zrobię jak wrócę do komputera, w przyszły wtorek :-)
              78 złotych zasad fotografii

              Komentarz

              • chester_jds
                Początki nałogu
                • 2015
                • 374

                #22
                Odp: Zdjęcia a prawo.

                Jeżeli ktoś wyleciał z pracy, bo złamał wewnętrzny kodeks (czy rażąco naruszył "podstawowe obowiązki pracownika") to nie jest wina fotografującego tylko niefrasobliwego pracownika. Czy jeśli zamiast zdjęcia zadzwonię do firmy i doniosę, to na takiej samej zasadzie można mnie pozwać za telefon "od życzliwego"? Bo przeze mnie ktoś stracił pracę, chociaż tak naprawdę na własne życzenie?
                Numer rejestracyjńy nie jest daną osobową (co jest taką daną precyzuje ustawa).

                Komentarz

                • pan.kolega
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2817

                  #23
                  Odp: Zdjęcia a prawo.

                  Zamieszczone przez chester_jds
                  Jeżeli ktoś wyleciał z pracy, bo złamał wewnętrzny kodeks (czy rażąco naruszył "podstawowe obowiązki pracownika") to nie jest wina fotografującego tylko niefrasobliwego pracownika. Czy jeśli zamiast zdjęcia zadzwonię do firmy i doniosę, to na takiej samej zasadzie można mnie pozwać za telefon "od życzliwego"? Bo przeze mnie ktoś stracił pracę, chociaż tak naprawdę na własne życzenie?
                  Numer rejestracyjńy nie jest daną osobową (co jest taką daną precyzuje ustawa).
                  Zdjęcia wolno robić, w zasadzie jakiekolwiek i donosić też wolno. Nie wiem jak w Polsce, ale np. wynajmowanie prywatnych detektywów w celu śledzenia partnera jest zwykle legalne i zdjęcia moga być wykorzystane w sadzie. (z podsłuchiwaniem i nagrywaniem rozmów to już nie takie proste - taki dziwolag prawny) Natomiast publikowanie zdjęć to już coś zupełnie innego i o to tutaj chyba chodzi.
                  I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                  Komentarz

                  • Merde
                    Grzeczny i układny podpis
                    • 2008
                    • 7756

                    #24
                    Odp: Zdjęcia a prawo.

                    Zamieszczone przez eleroo
                    Wy nie rozumiecie sedna, więc powtórzę. Nie tyle chodzi o złamanie ustawy jako takie tylko możliwość, że właściciel auta zażąda wycofania fotki z publikacji.
                    Niczego nie może zażądać w przypadku, kiedy zgoda na publikację nie jest konieczna.

                    Jest w ustawie zapis, że dane osobowe to dane, które umożliwiają identyfikację osoby. Rejestracja to umożliwia.
                    Źródło: OPINIA GIODO dotycząca ujawniania numerów rejestracyjnych pojazdów
                    Nie będą zaś danymi /osobowymi/ takie informacje, które nie pozwalają na ustalenie tożsamości osoby,
                    bądź też na podstawie których jej zidentyfikowanie będzie wiązało sie z poniesieniem nadmiernych kosztów,
                    czasu lub działań.
                    Powiązanie numerów rejestracyjnych z konkretną osobą nie jest możliwe w ogóle (przynajmniej zgodnie z prawem) przez dowolną osobę postronną, tj. nie będącą urzędnikiem państwowym posiadającym dostęp do baz CEPIK itp.
                    Można zinterpretować numer rejestracyjny pojazdu jako dane osobowe np. w przypadku, kiedy publikuje je osoba która ma takie możliwości.

                    Dochodzi jeszcze problem z hipotetycznym zniesławieniem i nie musi to być związane z popełnianiem przestępstwa ani z pobytem w miejscu niedozwolonym.
                    O zniesławieniu może być mowa np. w przypadku gdy dane zdjęcie opublikujemy z obraźliwym lub/i nieprawdziwym opisem. Samo zdjęcie czy film dokumentujący zdarzenie/wykroczenie nim (w mojej opinii) nie jest.

                    Oczywiście, każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, bywają bardzo złożone i niejednoznaczne sytuacje. Niemniej jeśli właściciel poprosi sąd o interwencję w swojej sprawie, ten przychyli się do jego wniosku w 99,9 procentach spraw i nakaże wycofanie foty z publikacji. O tym cały czas mówię.
                    A więc mam tutaj poważne wątpliwości czy się przyczyni. Jeden sędzia może to zrobić, a drugi wykazać odrobinę zdrowego rozsądku.
                    I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                    Komentarz

                    • chester_jds
                      Początki nałogu
                      • 2015
                      • 374

                      #25
                      Odp: Zdjęcia a prawo.

                      Zamieszczone przez sebcio80
                      /.../wtedy właściciel może wytoczyć nam proces cywilny o zniesławienie/.../
                      Fajny tekst jest tu: tablice rejestracyjne na zdjęciach | F-LEX
                      A z niego tekst: "Pozwać może nas każdy i zawsze (pytanie czy skutecznie)"

                      Komentarz

                      • eleroo
                        Początki nałogu
                        • 2014
                        • 339

                        #26
                        Odp: Zdjęcia a prawo.

                        No tu wiele zależy od interpretacji to fakt.

                        Pan kolega zakapował o co chodzi :-) Zdjęcia robić wolno wszystkiemu i wszystkim, ale z publikacją już nie jest tak różowo.

                        Sąd nakaże usunięcie zdjęcia. Argumentacja jest różna, choćby taka, że ktoś nie chce żeby gdziekolwiek ukazywała się informacja o jego domniemanym pobycie. Albo ktoś nie użyczył dobrowolnie auta. I koniec, pozamiatane. Zresztą możliwości jest mnóstwo i sytuacje fotograficzne bywają niejednoznaczne. Ja nie piszę o sprawach typu debilne stronki z fotkami źle zaparkowanych aut, bo to jest zupełnie inna historia i my tu nie o tym. Fotograf nie jest w stanie przewidzieć wszystkich możliwych wariantów. Dlatego lepiej zatrzeć rejestrację, by przypadkiem nie stracić możliwości publikacji fajnej foty. I tyle.
                        78 złotych zasad fotografii

                        Komentarz

                        • Merde
                          Grzeczny i układny podpis
                          • 2008
                          • 7756

                          #27
                          Odp: Zdjęcia a prawo.

                          Zamieszczone przez eleroo
                          Sąd nakaże usunięcie zdjęcia. Argumentacja jest różna, choćby taka, że ktoś nie chce żeby gdziekolwiek ukazywała się informacja o jego domniemanym pobycie. Albo ktoś nie użyczył dobrowolnie auta. I koniec, pozamiatane.
                          Jak grochem o ścianę...
                          Sąd NIE NAKAŻE usunięcia zdjęcia. Jeden nawiedzony sędzia może to zrobić, a drugi nie musi.
                          Samochód to nie osoba, nie ma prawa zakazującego publikacji jego zdjęcia, bo nie ma możliwości bez poniesienia nadmiernych kosztów,
                          czasu lub działań
                          powiązania go z osobą (właścicielem).
                          Argument że ktoś z rodziny może poznać jest OKDR, ponieważ może to zrobić na podstawie wielu innych czynników, nie koniecznie tablicy rejestracyjnej.
                          Tablica rejestracyjna jest dostępna PUBLICZNIE i każda osoba mająca samochód w zasięgu wzroku może ją przeczytać, ale nie może w prosty sposób zidentyfikować przez to właściciela.

                          PS: Moi znajomi i rodzina bez problemu mnie rozpoznają na google street view, choć mam twarz zamazaną. Jak myślisz, na jakie odszkodowanie mogę liczyć od Google?
                          I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                          Komentarz

                          • eleroo
                            Początki nałogu
                            • 2014
                            • 339

                            #28
                            Odp: Zdjęcia a prawo.

                            Na żadne, bo jesteś tylko elementem krajobrazu :-)

                            Oczywiście, że auto można poznać po czym innym też, ale to nie ma nic do rzeczy. Auto nie musi być rozpoznawalne dla wszystkich ludzi na świecie. Sądy przychylają się do takich wniosków w większości spraw biorąc pod uwagę różne argumenty, często głupsze niż te, które przytoczyłam, nie ja Na sądy się złość ;-) Ja rozumiem, że to kuriozum, ale tak jest no i co zrobisz? Jasne, że jakiś tam sędzia może odrzucić wniosek, ale bezpieczniej jest brać pod uwagę, że nie odrzuci, na razie nie odrzucają, może zaczną, nie wiem. Ja nie piszę jak być powinno czy nie powinno, piszę jak jest, co wynika z obserwacji tego typu spraw.
                            78 złotych zasad fotografii

                            Komentarz

                            • eleroo
                              Początki nałogu
                              • 2014
                              • 339

                              #29
                              Odp: Zdjęcia a prawo.

                              No i o odszkodowaniach to ja pisałam o szczególnych przypadkach. Większość tych spraw kończy się na nakazie wycofania publikacji, bo o to chodzi pozywającemu a fotograf nie chciał wycofać na jego prośbę. I tyle.

                              Sry za podwójny post ale nie widzę opcji edycji w telefonie.
                              78 złotych zasad fotografii

                              Komentarz

                              • Merde
                                Grzeczny i układny podpis
                                • 2008
                                • 7756

                                #30
                                Odp: Zdjęcia a prawo.

                                Jeszcze jedno, na poparcie moich słów - news z onetu, nagranie z monitoringu miejskiego:

                                Szalony rajd pijanego 24-latka po gnieźnieńskim rynku - Wiadomości

                                Od mniej więcej 30 sekundy - zobacz sobie co zostało wymazane. Dla ułatwienia dodam: nie były to numery rejestracyjne samochodu.
                                I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                                Komentarz

                                Pracuję...